Hej, mam taką sytuację i nie wiem co o tym myśleć...
Rok temu poznałam pewnego faceta, mimo że byłam wtedy w związku (i to niezbyt udanym). Od razu mnie zauroczył, coś między nami zaiskrzyło. Pracowałam w sklepie i w pewnym momencie zostawił mi tam list. Przyjechał nawet z zagranicy po odpowiedź, ale ja się zawstydziłam i po prostu wyszłam nie odzywając sie. Odebrał to chyba jak odrzucenie i wyjechał.
Potem odnalazł mnie na gg i długo pisaliśmy, aż w końcu go rozpoznałam że to on. Nie przyznał sie, wyparł się wszystkiego. Jak go znalazłam też na nk i zagadałam, powiedział że mnie nie pamięta... teraz znowu kręci sie koło mnie na gg tylko pod innym nickiem i udaje kogoś innego.
Ostatnio go wygoniłam stamtąd, bo uświadomiłam sobie że przez ten cały rok byłam myślami przy nim, przez co zaległam z pracą magisterską i praktycznie zmarnowałam rok studiów. To już za dużo.
Coś do niego czuję, i wydaje mi sie że on też, tylko to ukrywa. Ale jednocześnie mam wrażenie że po prostu bawi się moimi uczuciami 🙁 co wy na to, jak to widzicie?
marnujesz czas po prostu
Sporo na ten temat można by napisać...
Zajrzałam z ciekawości i nie żałuję.
