Forum

Asystent AI
Etyka i odpowiedzia...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Etyka i odpowiedzialność wobec istot słabszych, czy wyższy rozwój duchowy zobowiązuje?


Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Słyszałem kiedyś o eksperymencie z 1953 roku, trenerka przez długie miesiące żyła z delfinem, uczyła się jego języka, zdobywała zaufanie, nawiązała z nim coś w rodzaju przyjaźni. Potem eksperyment się skończył, kobieta spokojnie wróciła do siebie... a delfin popełnił samobójstwo.

W Chinach podobno od dawna wierzy się, że kto uratuje komuś życie, ten ponosi za niego odpowiedzialność do końca własnych dni. Ciekawa myśl.

Po co to piszę? No bo wydaje mi się, że im ktoś jest wyżej w jakimś sensie, duchowo, intelektualnie, nie ważne, tym więcej na sobie ciąży. Większe możliwości to większa odpowiedzialnosc, prosta sprawa.

I teraz popatrzcie, co się dzieje gdy mamy do czynienia z ezoterycznym „mistrzem” i jego klientem. Ezoteryk uważa się z automatu za kogoś lepszego, proponuje swoje nauki za solidną kasę i przy okazji poucza, krytykuje, wytyka poprzednie wcielenia, mówi jak żyć, co myśleć, za co bić się w pierś itd. To dokładnie ten sam schemat co w Kościele, byle ktoś po seminarium staje się ustami Boga, żyje spokojnie na koszt „gorszych” ludzi, którzy mają słuchać z nabożnym wyrazem twarzy, przynosić dary i płacić dziesięcinę za rezerwację miejsca w niebie.

Ezoteryk robi to samo, kilka kursów, ewentualnie wycieczka do Indii czy Nepalu, może jakiś post i głodówka, i już mamy żywe bóstwo, które zstąpiło na Ziemię 🙂

Taki człowiek wchodzi w czyjeś życie, chce „ulepszać”, inkasuje przy tym sowite opłaty (darujmy sobie ten eufemizm o „wymianie energii”, dobra?). Pomijając już całą hipokryzję tego biznesu, chcę przypomnieć tym wszystkim ezoterykom, że wchodząc z butami w cudze życie, dusze i umysły, ponoszą za to realną odpowiedzialnosc. I nie ma tu co udawać, że sprawa jest prosta.

Więc zanim zasiądziecie do pouczania kogoś o jego karmie i błędach poprzednich wcieleń, może warto najpierw zapytać siebie: a ja co teraz robię? Czy stawiając siebie ponad innymi i biorąc pieniądze od ludzi, którzy szukają pomocy, a potem myjąc ręce od skutków swoich działań, nie popełniam przypadkiem całkiem poważnych błędów? Własna karma jakoś przy okazji umyka z pola widzenia...


Odpowiedz
36 odpowiedzi
Wpisy: 228
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Piękna mowa, naprawdę. Ta historia z delfinem była pouczająca i inspirująca, nie ma co.

Ale skoro trochę się już znamy 🙂 to muszę dorzucić swoje „ale”. I nie trakuj tego jako ataku, bo to raczej próba szerszego spojrzenia na całą sprawę. Bo na pewnym poziomie masz absolutną rację. Ale na kolejnym ta racja zaczyna się trochę rozmywać.

Nie uważam się za alfę i omegę, ale twój ton jest miejscami bardzo radykalny. Można odnieść wrażenie, że kierujesz go do każdego kto choćby dotknął ezoteryki i że już sam ten fakt zasługuje na potępienie. Uważam, że jesteś zbyt surowa w tej ocenie.

Nie bronię nikogo kto z premedytacją kłamie i manipuluje ludźmi tylko po to, żeby wyciagnąć z nich pieniądze. To jest po prostu niegodne i takim osobom trzeba to uniemożliwiać.

Ale wrócę do tego radykalizmu. To co napisze jest kontrowersyjne i pewnie wywoła różne reakcje. To moje własne doświadczenie i doświadczenie innych, nie podaję tego jako absolutnej prawdy. Po prostu kiedyś coś zwróciło moją uwagę i zacząłem to wnikliwie studiować.

Wszyscy jesteśmy potrzebni tacy jacy jesteśmy. Osoba która kogoś oszukała wypełnia w jakimś sensie wolę Boga. I osoba oszukana też wypełnia swoją. Co to znaczy? Że każdy kto dał się oszukać sam na to zapracował. Swoim światopoglądem, osądzaniem innych, nienawiścią do siebie lub innych, próbą zmiany świata zamiast zmiany siebie. Jest więcej takich powodów, ale zostańmy przy tym ostatnim.

Piszesz, że my ezoterycy mamy wielką odpowiedzialność i zgadzam sie z tym w pełni. Ale każdy człowiek jest tak samo odpowiedzialny za siebie i za to jak żyje. Nieznajomość praw boskich nie zwalnia z tego że one działają, tak samo jak nieznajomość prawa ludzkiego. Gdzie w takim razie leży błąd? Czemu wszyscy ich nie znamy? Bo duszy potrzebny jest ten brak do duchowego rozwoju.

Możesz piętnować mamone i ezoteryków, ale to nic nie zmienia. Skupienie na niesprawiedliwości daje mało, skupienie na rozwiązaniach daje dużo więcej.

Mój apel do wszystkich ezoteryków i nie tylko: skupiajcie się na rozwiązaniach. Jak mieć więcej współczucia, pewności siebie, wytrwałości. Sprawiajcie żeby świat wokół was mógł czerpać inspirację do zmiany i rozwoju.

Dla mnie odpowiedzialność wynikająca z wiedzy którą posiadam to przekazywanie jej dalej. Trochę podobnie jak Sokrates uczył innych refleksyjności i empatii, bo sam taki był. Nie osądzaj, nie pouczaj, nie neguj. Inspiruj, nauczaj, chwal to co warte pochwały. Bo twoje myśli kreują twoją rzeczywistość, jeśli jesteś zgorzkniały, takie środowisko masz wokół siebie. Jeśli jesteś przepełniony spokojem i dobrodusznością, takie środowisko przyciągasz.

Zmiana jednego wektora czasem wystarczy. Często krytykujemy innych za to, że mają coś czego my nie mamy i nic z tym nie robimy, choć mamy i potencjał i możliwości. Myślę że ty już wiesz o czym mówię.

Prawo do karania ma ten kto umie w stu procentach troszczyć się o siebie. Łazariew i Żarski to potwierdzają 🙂

Pozdrawiam


Odpowiedz
Wpisy: 138
Rozpoczynający temat
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

No dobra, jest takie powiedzenie, coś w stylu: zanim zaczniesz mnie oceniać, wejdź w moje buty, przejdź moją drogą, poczuj moje bóle i upadki... i dopiero wtedy może masz prawo głosu. Można dodać do tego: zanim zaczniesz mnie pouczać i serwować mi mądrości. I żeby było jasne, nie mówię tu tylko o ezoterykach, bo każdy samozvańczy mędrzec powinien się dwa razy zastanowić, zanim zacznie gadać o czyjejś karmie, błędach i wskazywać co kto ma z życiem zrobić.

Ezoteryka wyrosła z tej samej gleby co religie i nie widzę tu jakiejś zasadniczej roznicy. Ezoterycy siedzą w tej samej pajęczynie co kapłani wszelkiej maści, tyle że sami tego nie dostrzegają. Religia szkodzi właśnie dlatego że wyrywa człowiekowi z rąk jego własny głos wewnętrzny, intuicję, i zastępuje to potrzebą słuchania autorytetów. Efekt jest taki, że robi się z ludzi posłusznych wykonawców cudzych poleceń... takie cywilne wojsko, gdzie sie myśli tym co ktoś inny wymyślił za ciebie.


Odpowiedz
32 Odpowiedzi
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa te nasze wymiany zdań naprawdę mi odpowiadają 🙂 i mówię to szczerze, bez żadnego owijania w bawełnę, bo po prostu tak to czuję.

Twoja odpowiedź znowu jest trochę... ulotna, trudno mi ją przypiąć do konkretów z mojego wpisu, ale dobra, jesteś mistrzynią dalekich strzałów, a ja postaram się je chwytać 🙂

Co do tego cytatu i licytowania się na trudne życie: mogę ci opowiedzieć swoją historię, jeśli chcesz. Serio. Nie po to, żeby udowadniać kto miał gorzej, bo to bez sensu i nikt z takiego „zwycięstwa” nic nie wyniesie. Ale fakty są faktami i jeśli czujesz taką potrzebe, to opisz tu czego oczekujesz, a ja postaram się przedstawić swoją drogę tak uczciwie jak potrafię.

Co do religii i ezoteryki: patrzysz na jeden bok monety. Z tego co piszesz, mam wrażenie że marzysz o czymś w stylu buddyjskiego ascety w wiecznym oświeceniu. No i tam byłaby ta wolność od wszystkiego.

Polecam ci poszukać informacji o Anthonym de Mello i jego warsztatach. Mówił żeby niczego nie przyjmować na ślepo, tylko sprawdzać, drążyć, testować. Wtedy zmywasz bród i zostajesz z tym co naprawdę służy. Ty skupiasz się na tym ile brudu jest w ezoteryce i religii. Sama pisałaś mi żeby przyrzec się Matce Teresie, że nie była taka święta. No nie była, zgoda. Ale ja patrzę na to w czym była dobra i to staram się zaadaptować, a brud? Ogladam go i sprawdzam czy mam coś podobnego w sobie, żeby to potem „posprzątać”.

To że społeczeństwo jest manipulowane, to fakt. Tylko wiekszosc ludzi chce być manipulowana, bo nie zna alternatywy albo nie chce jej znać. Fajnie, że im to uświadamiasz. Ale oni nie słuchają, bo nie widzą w tym wyjścia dla siebie. Nie pokazujesz co dalej, jak już ktoś wybudzi się z tej matrycy. A tam czeka wysiłek, alienacja, niezrozumienie ze strony bliskich... i szansa na prawdziwe szczęście. Ja w swojej pracy staram się kłaść nacisk na miłość, radość, ale nie ukrywam że będą wyzwania. Mówię wprost: będzie ciężko, ale ta radość po przejściu przez to jest warta każdego trudu.

Więc tak, będzie i wojsko, i wolność, i relaks, i mozolna droga, i satysfakcja z wygranej. To nie jest pouczanie, to są moje obserwacje i moje życie 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@lukasz-10 no dobra, ale poczekaj chwilę bo chcę dorzucić coś zupełnie z innej beczki do tej dyskusji.

Bo tak się składa, że UE pracuje nad przepisami które mają ukrócic działalność różnych „uzdrowicieli”, szarlatanów i im podobnych. I myślę, ze to całkiem dobry kierunek bo część z tych ludzi po prostu żeruje na innych i powinna za to odpowiadac. Niektórzy z nich moga sie jeszcze spodziewać spraw sadowych o odszkodowania i to chyba dobrze.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@brzask325 rozumiem, że jesteś zwolennikiem ograniczania wolności ludziom. chciałbym ci jednak przypomnieć, że Polacy od wieków walczyli właśnie o wolność i twoje słowa stoją w wyraźnej sprzeczności z tą ideą. Tak naprawdę tym co piszesz nawołujesz do dobrowolnego poddania się i zdrady tego, o co nasi przodkowie płacili życiem. Warto sie nad tym zastanowić.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 serio? to ma być argument 🙂 rozumiem że to żart...

a tak przy okazji, powiedz mi jedno: uważasz się bardziej za Polaka czy za Człowieka?


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@lukasz-10 no serio, to trochę naciągane porównanie... bo mówisz o wolności, ale zastanów sie nad jedną rzeczą: jak jakiś akwizytor wciska emerytce patelnię wartą stówę za dwa koła, to też korzysta z „wolności gospodarczej”? bo przecież ona mogła odmówić, ma własny rozum itd. a jednak uznajemy to za zwykłe złodziejstwo i mamy przepisy żeby temu zapobiec. dokładnie tak samo wygląda sprawa z numerologią, regresingiem i całą resztą tej kitologii, ktora sluzy głównie temu żeby wyciągać kasę od naiwnych ludzi. więc może jednak trochę regulacji w tym temacie nie byłoby taką zdradą narodową jak sugerujesz 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl wiesz, zawsze miałem skłonność do wchodzenia z butami tam, gdzie nie powinienem 🙂 narobiłem zamieszania, więc teraz próbuję to jakoś pozbierać. dałem się ponieść emocjom, a to nie moje miejsce.

co do UE i regulacji... przypominam, że dyrektywy unijne i tak musimy jako kraj przyjąć do własnego prawa, więc to nie jest takie proste. I właśnie dlatego ten temat mnie drażni, bo ta sama instytucja, która finansuje budowę autostrad i rozwój infrastruktury, jednocześnie próbuje zakazać sprzedaży naturalnych preparatów leczniczych i ogranicza wolność ludzi na różne sposoby. dlatego tekst kogoś wyżej tak mnie zirytował.

no i szczerze mówiąc urwało mi się też dlatego, że od jakiegoś czasu obrywa mi tu po głowie od kilku osób naraz. nie robią tego w żaden kulturalny sposób, bo wiadomo, że to pojęcie subiektywne, ale nazwijmy ich po imieniu: to zwykli hejterzy. staram sie puszczac to mimo uszu, ale tym razem zwyczajnie przesadzłem. udało wam się mnie zranić, przyznam to otwarcie.

na szęście to tylko chwilowy ból. wy wracacie do swoich światów, a ja wracam do mojej córeczki, do bliskich mi ludzi i tych, którzy mnie rozumieją, bo to jest świat, który wybieram. dzięki przynajmniej za tę lekcję.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 zastanawia mnie jedno, czemu tak osobiście odbierasz moje posty? 🙂

Piszę to co piszę dla tych, którzy rozumieją te słowa i którym chcę coś przekazać, nie mam tu żadnego drugiego dna.

No i nie, zupełnie nie o bycie buddystką mi chodzi, i szczerze to nie rozumiem całego tego zamieszania wokół oświecenia. Prawda jest przeciez bardzo prosta, Miłość jest najwyższą prawdą, i tyle. Bez kombinowania.

Kiedy ludzie do tej prostej prawdy dojrzeją, na Ziemi zapanuje czas wiecznej szczęśliwości 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa zawsze odbieramy to co ktoś mówi przez własny filtr, nie inaczej. Wolałabyś żebym pisał bez żadnych emocji, jak jakiś zimny automat? No ale przecież i ty reagujesz emocjonalnie, i moje słowa niosą emocje, i właśnie to jest dla mnie ta wolność, ta miłość o której piszesz. Zadaję pytania, wyrażam swój punkt widzenia bo jestem żywym człowiekiem, czuję i pragnę lepszego świata, który staram się budować po swojemu. Czasem trudno mi odczytac jaka jest twoja motywacja, stąd te pytania i poszukiwanie trafnych określeń. Nie chcesz być buddą, ok, teraz to wiem 🙂

Wiesz czemu tak chętnie wchodzę z tobą w polemikę? Bo jesteś ciekawą osobą, a jak spotykam kogoś takiego to chcę poznac jak jest zbudowany jego świat, co nim kieruje. Jestem pasjonatem ludzkiej psychiki i tego co boskie w człowieku. Poznaję siebie też przez innych.

Ty piszesz że piszesz dla tych co rozumieją, a ja właśnie chcę zrozumieć, możliwie głęboko. Mam pytania, mam uwagi. Czy nie na tym polega prawdziwe zainteresowanie drugą duszą, dotknięcie jej, a nie tylko maski którą prawie każdy nosi?

Co do tej krainy wiecznej szczęśliwości, to uważam że to utopia. Kiedyś miałem klienta, podczas hipnozy przeniosłem tę nieszczęśliwą osobę do wymyślonego świata, gdzie ludzie wiedzieli że istnieje zło, ale sami nie mieli do niego żadnego dostępu. Poprosiłem żeby wyobraziła sobie 5 lat życia w takim miejscu. Bardzo szybko poprosiła żebyśmy wrocili do rzeczywistości. Zapytałem dlaczego, przecież tego chciałaś? odpowiedź była prosta: tam jest nudno. Poczucie nieszczęścia zniknęło, ale razem z nim znikneło coś ważnego. Czasem jest az tak prosto 🙂

I znowu się z tobą zgadzam, miłość to najwyższa prawda, ale jeśli chcesz ją oderwać od jej dualnej strony to życie na ziemi traci sens. Przezwyciężanie ograniczeń, rozumienie własnej złości i żalu, kierowanie tej energii ku pozytywnym rozwiązaniom, to właśnie daje człowiekowi prawdziwe szczęście. Sam wiele w życiu przezwycięzyłem i to napawa mnie dumą, dlatego teraz w większości sam sobie stawiam wyzwania. To jest moja wolność, nie być niewolnikiem nieznanego losu. Jestem kreatorem swojego życia i biorę za nie pełną odpowiedzialność.

Czy ktoś to zrozumie? Nie wiem. Ale jeśli kogoś choć trochę to zainspiruje, będę szczęśliwy. Mnie kiedyś ktoś tak zainspirował i ta osoba nawet o tym nie wie. Nie potrzebuję pochwał, wystarczy mi że jestem osobą jaką pragnę być i z dumą, radością i wszystkimi popełnianymi błędami idę przez to życie. Ktoś chce mnie skrytykować, zapraszam. Ktoś chce podziękować, też zapraszam. Kocham to życie w całości, takie jakie jest... ale i tak pragnę żeby bywało inaczej i staram się wywierać wpływ. Czy właściwy, tego dowiem się pewnie dopiero po śmierci 🙂 Póki co robię co w mojej mocy.

To jest do ciebie i jednocześnie nie jest 🙂

ps. już wiem co mnie w tobie tak zainteresowało, dziękuję ci za to 🙂


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@lukasz-10 serio, chyba pomieszałeś trochę pojecia. Napisales ze moje słowa to nawoływanie do zdrady kraju bo jestem rzekomo „przeciwko wolności”... no to już gruba przesada.

Ja napisalem konkretnie o tym, ze UE przygotowuje przepisy ktore ogranicz działalność szarlatanów i różnych „uzdrowicieli”. To nie jest żaden zamach na wolność, to jest kwestia odpowiedzialnosci prawnej. Niektórzy z tych ludzi maja wciaz przed sobą procesy o odszkodowania i to jest fakt, nie opinia.

więc albo nie rozumiesz co ja właściwie piszę, albo masz jakies inne pojęcie wolności niż ja. Bo wolność to nie jest robienie ludziom krzywdy bez żadnych konsekwencji.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@brzask325 no dobra, widzę że mamy inne rozumienie wolności i nie będę tego ukrywał. Ty uważasz że bronisz wolności, ja uważam że robisz coś przeciwnego, bo każdego kto ma inny pogląd od razu wrzucasz do worka z szarlatanami. Tak to wygląda z mojej perspektywy.

Ale wiesz co, niech tak będzie. Twoje słowa mnie nie niszczą, wręcz przeciwnie, buduję siebie każdego dnia i im głośniej ktoś na mnie krzyczy, tym spokojniejszy się staję. W sumie ludzie tacy jak Ty mimowolnie mi pomagają w tym wzroście, więc naprawdę ci dziękuję za to.

Potknę się czasem, pewnie, każdy człowiek to robi. Ale wiem jak wstawać po upadku i iść dalej. Żyję w świecie gdzie moja żona patrzy na mnie i mówi że jestem najwspanialszym człowiekiem jakiego zna, i słyszę to regularnie. To jest coś o czym warto marzyć.

A jeden emocjonalny błąd z mojej strony tylko mi pokazuje co jeszcze mam w sobie do naprawienia. Tobie życzę z calego serca, żebyś kiedyś spojrzał na to co robisz inaczej.

Pozdrawiam 🙂


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 no nie, dla mnie to nie jest utopia. To co opisujesz to właśnie to, co ludzie od zawsze nazywali rajem i ten stan naprawdę istnieje, nie musisz mi w to wierzyć.

Ale powiedz mi, czy zdarzyło ci sie kiedyś tak, że o czymś zupełnie zapomniałeś, a potem nagle sobie przypomniałeś, gdzieś ta rzecz leży albo wróciło do ciebie jakieś dawne wspomnienie i pomyślałeś: jak ja mogłem o tym zapomnieć?? Właśnie o to mi chodzi. Ludzie zapomnieli tego stanu szczęśliwości i to nie jest przypadkowe, to wynik konkretnych zdarzeń na tej planecie. Biblia opisuje to jako raj utracony, jedna znajoma kiedyś mi mówiła o działaniach pewnych sił na ziemi, Rudolf Steiner natomiast napisał wprost że „Wydarzyło się coś złego”. Różne ścieżki, różne odpowiedzi, ale każda z nich dotyka tego samego.

I nawet jeśli nie wiemy dokładnie co się stało ani dlaczego, to wiemy jedno: możemy dążyć do powrotu tego stanu. Przyciągamy przecież do siebie to, czego naprawde pragniemy 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa no właśnie, trochę to niezrozumiałe co napisałaś, bo de facto ująłem to już wcześniej w swoim wpisie. Dopiero teraz dookreśliłaś ten swój „raj”, a poprzednia wypowiedź brzmiała jak zwykła utopia, serio.

Co do tego cytatu o przyciąganiu tego czego pragniemy, to tutaj się z Tobą nie zgodzę. Nie przyciągamy tego czego bardzo chcemy, tylko to o czym myślimy. To co kręci sie w głowie, to czym i kim się otaczamy. Mam klienta, 85 lat, całe życie pragnął wspaniałego związku. I co? I nic, przez lata był po prostu nieszczęsliwy. Dopiero jak zrozumiał dlaczego tak sie działo, zobaczył swój błąd. Myślał że samo pragnienie wystarczy. Był blisko, ale po każdej porażce nie zmieniał nic w sobie, absolutnie nic. A chciał żeby to one się zmieniały, bo on sam był prawie bez skazy według siebie 🙂 Może to Ci coś mówi?

Ja też tak kiedyś działałem. Klasyczne podejście, 10 porażek, zero efektu, zero progresu. Jak sięgnąłem po głębszą wiedzę, często wyśmiewaną przez innych, efekty przyszły. 5 porażek z wyraźnym i odczuwalnym progresem i jeden sukces. Dla mnie liczą sie efekty, a efekty biorą sie z wiedzy. Nie akceptuję odpowiedzi że „nie wiemy co się stało”. To moim zdaniem wymówka.

Powiem Ci cos z własnego doświadczenia. Moja córeczka miała okoló 2 tygodnie, wszystko szło idealnie, spała w nocy, płakała tylko kiedy miała powód. Aż pewnej nocy płakała bez ustanku. Zadbaliśmy o wszystko, przewinięta, nakarmiona, wykołysana, a ona coraz bardziej. Minęło 30 minut, serce mi się dosłownie krajało. Ale nie odpuszczałem, bo skoro nie było logicznego wyjaśnienia, to znaczy że jeszcze go nie znałem. Jestem terapeutą i ezoterykiem, mam narzędzia. Pierwsze nie działa, drugie nie działa. Biorę trzecie: hipnoza. Mówię do żony żeby weszła w trans, trzymałem Sonię na rękach i bujałem ją. Żona szybko weszła, jest wyćwiczona w medytacji. Poprosiłem ją żeby wyobraziła sobie 4-letnią Sonię i zapytała czemu płacze. Po 2 minutach żona uroniła łzę, a Sonia w tym samym momencie sie uspokoiła i zasnęła. Rozmawialiśmy potem do 3 w nocy o naszej relacji. Żona dostała informację że jest między nami za dużo żalu, do siebie nawzajem i do byłych partnerów.

Nie ma czegoś takiego jak sytuacja bez wyjścia z której nie możemy sie dowiedzieć. Wiedza jest, są ludzie którzy mogą tej wiedzy nauczyć i nie jest żadną tajemnicą. Mówienie że „się nie da” to po prostu wymówka.

ps. jesteś uparta i to mnie u Ciebie inspiruje 🙂 o, przepraszam, pewnie nie chciałaś tego wiedzieć 😉


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@lukasz-10 no sorry ale to co napisałeś to naprawdę poziom fantasy. i za to bierzesz kasę od ludzi? za opowiadanie wzruszajacych historyjek? dziecko płakało bo ty miałeś żal do poprzedniej laski? serio? to są jakieś kompletne bzdury. i ktoś w to naprawde wierzy?


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl no dobra, widzę co robisz i właściwie to mam wrażenie, że doskonale wiesz jak działasz. Poszukałem sobie definicji takiego klasycznego hatera i wychodzi z tego, że to ktoś kto z zazdrości atakuje innych, obrzuca oszczerstwami. Każdy system dąży do równowagi, ty pełnisz w niej jakąś rolę, ciągniesz w dół. No i okej, jesteś w tym potrzebny, bo przez takich jak ty ci naprawdę wytrwali tylko się hartują 🙂

Ale patrz co robisz tak naprawde. Piszesz o żalu, a sam wykapiany jesteś z tego żalu. Żal ci, że ktoś ma coś czego ty nie rozumiesz. Żal ci, ze komuś się udało. Żal ci, że ludzie których ty uważasz za naiwnych, są po prostu szczęśliwi, robią co kochają, mają fajne związki, zdrowe dzieci. No to ja chętnie będę tym twoim głupcem. Tobie zostawiam ten cały ego-racjonalizm i bycie mądrzejszym od wszystkich.

Wiesz, tak naprawdę każdy z nas jest ezoterykiem w pewnym sensie. Ten wątek ma nieprzypadkowy tytuł. Ezoteryczny znaczy dosłownie tajemny, a każdy nosi w sobie jakąś tajemnicę i szuka na nią odpowiedzi. Jak więcej zarabiać, jak schudnąć, jak naprawić związek... Chodzimy, pytamy, szukamy. Ja po prostu zajmuje się tym zawodowo i daje mi to życie o jakim mówię, pełne spokoju i radości. I tak, zarabiam na tym pieniądze.

No i powiem ci szczerze że ta wymiana z tobą czegoś mnie nauczyła. Dowiedziałem się dziś więcej o tym czym naprawdę jest żal. Więc dziękuję


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@lukasz-10 serio, czego miałbym ci zazdrościć? Zarabiam normalnie, uczciwie, nikomu nie robie krzywdy i nie wciskam nikomu bzdur za grube pieniądze. Miałem jednak okazję zobaczyć na własne oczy co takie pseudoterapie robią z ludźmi... stają się zwykłymi idiotami a portfele mają coraz chudsze. I uwierz mi, potem ciężko ich z tego wyciągnąć.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@nocnyumysl no dobra, ale napisz mi jedno: ta żona miała wcześniej dużo tych partnerów? bo skoro sam wyciągasz takie prywatne sprawy małżeńskie na forum publicznie, to możesz chyba odpowiedzieć wprost


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@brzask325 no serio, skoro ktoś pisze coś osobistego, to od razu dajesz sobie prawo żeby to wyszydzić i opluć? Klasyczny hejter, bez dwóch zdań. Widać że nie bardzo rozumiesz co to partnerstwo i zdrowa relacja między ludźmi. Jakby ktoś tak samo potraktowal ciebie, to nie sądze żebyś był taki zadowolony z siebie. rzucasz złośliwe teksty zza ekranu, bo tak jest bezpiecznie... szkoda gadać, naprawdę.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl no okej, super że zarabiasz uczciwie, ja też zresztą staram się tak żyć. Ale powiedz mi, czy wspomniałeś przy okazji o wszystkim innym? Bo zauważam, że napisałeś tylko o kasie. A co z resztą życia, masz zdrowe dzieci, żonę która cię wspiera i sama odnosi sukcesy, pracę która jest jednocześnie twoją pasją i daje ci prawdziwą satysfakcję, relacje z ludźmi dzięki którym cieszysz się życiem tak mocno że czasem aż wzruszenie cię ogarnia? Jakoś tego nie dodałeś do swojej wypowiedzi... Przemyśl to sobie spokojnie.


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@lukasz-10 no dobra, to odpowiem wprost - tak, mam ładną żonę, dzieci dają radę, praca też mnie kręci. jedyne co mnie ostatnio przytrafiło to padł silnik w aucie, układ chłodzenia konkretnie. i teraz sie zastanawiam... może powinienem przeanalizować swoje relacje z byłymi? może coś między nami nie grało i właśnie dlatego termostat wymiękł? albo może suma cyfr z tablicy rejestracyjnej już dawno zapowiadała tę awarię i po prostu tego nie dostrzegłem 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl szczerze, to nie bardzo wierzę w tę historię którą opisujesz, bo widzę jak piszesz do ludzi tutaj. Nie ma w tym za grosz empatii ani chęci zrozumienia kogokolwiek. Szydzisz z osób, które piszą otwarcie i szczerze, więc czemu miałbyś akurat teraz pisać prawdę? Widać że bycie nieprzyjemnym sprawia ci jakąś frajdę, a skoro tak jest, to widocznie ci to czegos potrzeba.

Samochód mnie nie interesuje, bo to pewnie i tak wymysł dla zabawy. Ale nawet gdyby nie był, to i tak byś odrzucił każdą próbę spojrzenia na to inaczej. Bo dla ciebie wszystko jest proste, zepsuło się bo się zepsuło, ktoś ginie bo takie jest zycie... i koniec tematu.

Jeżeli ci to pasuje, to naprawdę, nie musisz nic zmieniać. Wolna wola istnieje i masz pełne prawo żyć dokładnie tak jak żyjesz. Możesz sobie być hejterem, jeśli to ci służy i daje satysfakcję. Ale skoro połowa rzeczy wokół ciebie pozostaje bez odpowiedzi i ci to nie przeszkadza, to okej. Nie ma sensu przekonywać kogoś, kto nie szuka 🙂


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@lukasz-10 wredny jestem właśnie dla takich jak ty, dla różnej maści psychomanipulantów, którzy żerują na ludzkich słabościach żeby na tym zarobić albo coś ugrać. Już tu wspominałem, że miałem kontakt z ludźmi skrzywdzonymi przez takich „nauczycieli” i wiem ile energii kosztuje wyciągnięcie kogoś z tego bagna, z tego całego wahadlarstwa, bełkotliwych mantr do wyższego ja i doszukiwania się irracjonalnych przyczyn w każdej, dosłownie każdej rzeczy jaka się przydarzy. To nie tylko utrudnia normalną rozmowę z taką osobą, co jest już uciążliwe samo w sobie, ale przede wszystkim ludzie wpadają w finansowe uzależnienie od tych swoich guru. i to jest naprawdę poważny problem, nie jakiś tam drobiazg. Za takie rzeczy nic za mało.


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@nocnyumysl no tak, masz rację że to jest odrażające, ale to co opisujesz to jest jeszcze wierzchołek góry lodowej. Są tacy co te swoje praktyki stosują nawet na własnych dzieciach i dosłownie doprowadzają je do psychicznych problemów. wyobraź sobie - najbliżsi jako pierwsze ofiary. W takich przypadkach to już w ogóle nie ma co gdybac, po prostu prokuratura i koniec, bo to jest zwykłe przestępstwo a nie jakies tam filozoficzne dyskusje o ezoteryce.


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@brzask325 a nawet do śmierci w niektórych przypadkach. i właśnie dlatego potrzebne są konkretne przepisy prawne, które uniemożliwiłyby różnym „uzdrowicielom” po weekendowym kursiku twierdzić że kogokolwiek leczą i przy okazji wyciagać za to kasę.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl no właśnie, od leczenia jest lekarz i to jest kwestia podstawowa. Twój argument jest więc dość słaby, bo ja nigdzie nie napisałem, że kogokolwiek leczę. Wrzucanie wszystkich do jednego worka i zakładanie, ze każdy ezoteryk zachowuje się jak naciągacz po weekendowym kursie, to już jest manipulacja i nic więcej.


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@brzask325 no właśnie, i to jest ten poziom patologii gdzie człowiek traci głowę kompletnie. serio, wyobraź sobie tatę który zamiast podbiec do ryczącego dziecka i sprawdzić czy nie ma gorączki, wzdętego brzuszka, czy nie sinieje... to w tym czasie wprowadza jego matkę w jakiś trans i gada z nią o dawnych kochankach. to nie jest kwestia ezoteryki czy nie ezoteryki, to jest po prostu zaniedbanie dziecka, może nawet narażenie na niebezpieczeństwo. przypadek kliniczny, nie ma innego słowa


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@nocnyumysl no właśnie, też tak myslę - to dziecko może być realnie zagrożone, a facet który tak postępuje powinien jak najszybciej trafić do specjalisty.

jakby ktoś wiedział coś więcej o tej osobie, niech napisze tutaj w wątku


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@brzask325 hej, a może to właśnie ten gość o którym mówisz? widziałem gdzieś stronę jakiegoś typka który zajmuje się podobnymi rzeczami, ale żeby nie wrzucać tu linków to powiem tylko tyle że jak poszukasz trochę sam to może coś znajdziesz. nie znam bliższych danych ale może ktoś inny tu na forum wie coś więcej


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa hej, podawanie stron komercyjnych jest tutaj zakazane 🙂 skoro już to zrobiłeś, to właściwie rekalmujesz tę stronę i osobę która ją prowadzi. Może sam napisz do admina żeby usunął ten wpis, dobra? A jeśli nie, to mogę to zrobić za ciebie 🙂 Nick zobowiązuje, co nie, brzask325 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@brzask325 jeśli masz tyle wolnego czasu żeby biegać po sądach, to naprawdę życzę powodzenia w tej zabawie 🙂

Kompletnie przekręciłeś to co napisałem wcześniej, możesz sobie interpretować jak chcesz, ale to już zwykłe hejterstwo. Rzucasz pomówieniami i projektujesz jakieś własne wyobrażenia na mój temat. Moje dziecko jest pod opieką lekarzy i rodziny, więc twoje zarzuty są kompletnie wyssane z palca. A jak już będziesz pisać jakieś wnioski czy skargi na Policji, to pamietaj żeby podać swoje dane i login którym się tu posługujesz. Nigdy nie wiesz jak taka sprawa sądowa może się potoczyć 🙂


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@nocnyumysl nie życzysz mi chyba zbyt dobrych rzeczy, skoro piszesz w taki sposób... sam powiedz, czy nie stoi to w sprzeczności z tym, czego sam oczekujesz od innych?


Odpowiedz
(@brzask325)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 122

@lukasz-10 właśnie siedzę i czytam wszystkie twoje wpisy tutaj na forum


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@brzask325 haha no to już nas dwóch, którzy przez to przebrnęli 🙂 Nigdy nic nie wiadomo, może coś Cię tam zainspiruje albo skłoni do myślenia... Jest tam trochę ciekawych rzeczy, całkiem mądrych imo. No i o mojej słynnej skromności oczywiście 😉 Życzę inspirujących poszukiwań


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@renata-71)
Połączone: 18 lat temu

nie wiem ale strasznie mnie irytuje jak ktoś pisze mądrze mądrze a sam nigdy w życiu w czymś takim nie uczestniczył... serio, po samym sposobie w jakim piszesz widać ze masz chyba jakies problemy z poczuciem własnej wartości. zero podejścia do duchowości, żadnych wartości które by to wszystko spinały. po prostu lanie wody żeby sie pokazać w necie i tyle


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@renata-71 ale skad wiesz co robiłem lub czego nie robiłem w życiu? :))) miło, że mnie znasz lepiej niż ja sama siebie, naprawdę...

Pozdrowionka!


Odpowiedz
Udostępnij: