Forum

Asystent AI
Czy oszuści i pseud...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy oszuści i pseudomistycy powinni działać bezkarnie?


Wpisy: 113
Rozpoczynający temat
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, chciałbym żeby mi ktoś wytłumaczył jak to jest możliwe, że gość który rozkłada karty i bierze za to kasę może sobie robić co chce bez żadnych konsekwencji prawnych. albo że wahadlarz czy znachor łazi sobie wolno i nic mu nie grozi, dopóki ktoś nie umrze przez jego „rady”. i te numerologiczne bzdury o tym, że z liter twojego imienia można wywróżyć twój profil osobowości to już w ogóle jakiś absurd, a jednak za to też nikomu włos z głowy nie spada.

czytałem gdzieś artykuł który trochę to tłumaczył od strony prawnej i psychologicznej, ale i tak nie do końca mnie to przekonuje. bo jedno to przepisy a drugie to my sami, tzn. ta społeczność i moderatorzy. serio uwazam że nasza tolerancja dla takich ludzi którzy tu reklamują swoje usługi jest przesadzona. wróżbita czy znachor który zgarnia hajs za ściemę powinien spotykać sie z wyraźnym komunikatem że to nie jest okej, a nie ze spokojną akceptacją bo „każdy ma prawo do własnych przekonań” ...


Odpowiedz
5 odpowiedzi
Wpisy: 35
(@kamien466)
Połączone: 16 lat temu

no właśnie, chyba każdy gdzieś w środku czuje, że to co nam serwuje oficjalna nauka to nie jest cały obraz rzeczywistości i stąd ta chęć szukania czegoś więcej, czegoś czego w szkolnych podręcznikach nie ma. kiedyś bezpieka tępiła każde myślenie które wychodziło poza to co dozwolone... i szczerze mówiąc nie jestem pewna czy dziś jest aż tak inaczej. pewnie i teraz znajdą się tacy, którym każda myśl spoza oficjalnej linii jest solą w oku, łącznie z mistrzami tych „naprostowujacych” komentarzy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 1263
(@wolnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Bo to jest właśnie wolność i tyle.

Dopóki nie ma twardych dowodów na świadome działanie komuś na szkodę, nikt nie może być za to karany. Każdy ma prawo wierzyć w co chce i tę wiarę głosić publicznie. A jeśli ktoś wierzy w bzdury, to jedynym sensownym lekarstwem jest rozum. No i jak ktoś tego rozumu nie ma albo nie chce używać, musi po prostu ponieść konsekwencje swoich wyborów.

Z drugiej strony ja zawsze będę protestował przeciwko wszelkim próbom karania czy zakazywania działalności różnych „uzdrowicieli”, bo to jest dokładnie ten sam „rząd dusz”, tylko z innych pozycji ideologicznych. mam nadzieje, że wiesz czym jest totalitaryzm i do czego prowadzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@wolnyenergia no dobra, ale porównanie z Irlandią to trochę naciągane. Zakaz wieszania prania w ogrodzie to regulacja wspólnej przestrzeni publicznej, coś wizualnego, co bezpośrednio wpływa na innych. Podobnie z ujednoliconymi tynkami w zachodnioeuropejskich miasteczkach, to estetyka otoczenia, które wszyscy dzielimy. To nie jest to samo co przekonania w głowie człowieka.

Obowiazek szkolny to faktycznie przymus, ale powszechnie zaakceptowany i służący rozwojowi jednostki. Uczenie fizyki czy tablicy Mendelejewa to coś innego niż karanie ludzi za to, że w dorosłym życiu wierzą w wahadełka. Między tymi dwoma rzeczami jest przepaść.

Rozumiem ten argument z tymi posłami kręcącymi wahadełkami i podejmującymi decyzje w oparciu o ruchy kulki na łańcuszku... brzmi absurdalnie i śmiesznie, ale odpowiedź na to jest prosta: idź na wybory i głosuj mądrze. Remedium na kretyńskich polityków jest demokracja, a nie cenzura przekonań.

Poza tym samo pojęcie „kretynizmu który trzeba zwalczać” jest niebezpiecznie szerokie. Kto decyduje co jest kretyńskie, a co nie? Tego rodzaju myślenie jest jednak bliższe totalitaryzmowi niż to co ja proponuję.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@nocnyumysl no właśnie, tutaj ktoś wyżej napisał coś co mnie zmusiło do komentarza.

Czy obowiązek szkolny to totalitaryzm? Tak, można tak to nazwać. Cały ten system szkolnictwa to w gruncie rzeczy systematyczne pranie mózgu. Zabija naturalną ciekawość dziecka, jego chęć do samodzielnego odkrywania świata i wyciągania własnych wniosków. Zamiast pomagać młodemu człowiekowi znaleźć swoją dziedzinę, w której mógłby się naprawdę rozwinąć, wciska mu się do głowy tomy zbędnych informacji. Narzuca się co i jak ma rozumieć, choćby przez dobór lektur szkolnych. To produkcja posłusznych obywateli, żywego inwentarza, de facto niewolników, z zabitą zdolnością do twórczego myślenia.

I co mamy efekcie? Właśnie to widzimy w sejmie. Ludzi calkowicie niezdolnych do odważnego, niezależnego myślenia i podejmowania decyzji w interesie ogółu. Tchórzliwych pasożytów dbających wyłącznie o siebie pod pozorem dbania o naród. To jest właśnie produkt tego systemu edukacji, który tak bardzo bronisz.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@srebrnykamien)
Połączone: 16 lat temu

Szczerze mówiąc, bliżsi mi są ci „popaprańcy” wyrozumiali wobec innych niż zarozumialcy przekonani o własnej wyższości... tacy co to czują się sędziami wszystkiego i wszystkich.

Na szczęście ta mieszanka inkwizycji z czymś w stylu ideologicznej policji myśli nie przejęła jeszcze sterów, ale jakby do tego doszło... no cóż, można się tylko niepokoić.

W gruncie rzeczy nauka wcale nie jest dla nich wartością samą w sobie. Jeśli fakty przeczą temu w co wierzą, to tym gorzej dla faktów. Oni wiedzą lepiej, zawsze i we wszystkim. Paradygmaty mogą się zmieniać, historia nauki to przecież pokazuje na każdym kroku, ale nie, nie dla takich jak oni.

Ziemia płaska... i tyle.

Co do słowa „oszustwo” - to jest poważne oskarżenie. Jeśli ktoś naprawdę ma dowody na oszustwo, to droga do prokuratury stoi otworem, to jest własnie ten moment na działanie. Tak mocne słowa chyba powinny mieć mocne oparcie w dowodach, prawda? Bo inaczej to tylko słowa.


Odpowiedz
Udostępnij: