Forum

Asystent AI
Czy za samobójstwam...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy za samobójstwami stoją siły, o których psychiatria nie wie?


Wpisy: 1
Rozpoczynający temat
(@umysl150)
Połączone: 16 lat temu

czy to może być wpływ kogoś albo czegoś, o czym psychiatrzy w ogóle nie mają pojęcia??


Odpowiedz
20 odpowiedzi
Wpisy: 26
(@marek-14)
Połączone: 18 lat temu

cześć, chciałem napisać coś o czym niewielu chyba myśli przy tym temacie...

mianowicie, nie zawsze człowiek który odbiera sobie życie robi to z własnej, wolnej woli. istnieją byty które mogą wnikać w ciało człowieka kiedy ten jest osłabiony energetycznie i po prostu na to pozwala. i ta osoba nawet nie wie ze jest pod wpływem czegoś, że ktoś nią kieruje. nie ma pojęcia że jest manipulowana i traci wolę. i dochodzi do tragedii.

te byty to są takie ciemne energie, które powstają właśnie dlatego że wokół nas jest tyle nienawiści, lęku, złości i innych brudów energetycznych. tego jest naprawdę sporo wszędzie dookoła nas. i przynajmniej część psychiatrów kompletnie nie ma pojęcia że coś takiego w ogóle istnieje. leki psychotropowe i inne tego nie wyleczą, bo otumanianie człowieka to nie jest leczenie. trzeba usunąć przyczynę, a nie zasypywać objaw.

jest coś takiego jak psychoterapia praniczna, to jeden ze stopniów uzdrawiania pranicznego. posługuje się metodami i technikami które są w stanie usunąć te twory będące przyczyną chorób tzw. psychicznych, ale też skutecznie działają na nałogi, alkoholizm czy narkomanię. można się też nauczyć tych metod na własne potrzeby, nie tylko zawodowo. psychiatrzy moim zdaniem powinni to poznać i stosować.

bo jest sporo ludzi siedzących w zamkniętych oddziałach psychiatrycznych zupełnie niepotrzebnie. czasem wystarczyłby jeden taki zabieg żeby człowiek mógł wrócić do normalności


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandala180)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 1

@marek-14 no ale gdyby te metody naprawdę działały tak skutecznie jak piszesz, to świat już dawno byłby wolny od wszelkich uzaleznień. A tak nie jest, więc coś tu nie gra.

Poza tym nie ma żadnego lekarstwa na alkoholizm, jedyne co działa to całkowita abstynencja, żadna bioenergoterapia tego nie zastąpi. Choroba alkoholowa to przede wszystkim choroba uczuć i emocji, a to jest dużo bardziej skomplikowane niż jeden zabieg.


Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 465

@marek-14 serio?? „lecz się”?? to ty się zastanów chwile nad tym co piszesz...

nie każdy kto ma inne spojrzenie na świat jest chory. są rzeczy których psychiatria po prostu nie ogarnia i nie rozumie, bo jest zamknięta na wszystko co wykracza poza jej schematy. mowię poważnie, to nie jest tak czarno-białe jak ci sie wydaje


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@anna-61)
Połączone: 16 lat temu

hmm, bo wiesz, zastanawiam się czasem ile tych psychiatrów naprawdę CHCE wyleczyć swoich pacjentów 🙂 bo jak wyleczą, to sami stają się niepotrzebni. trochę jak strażacy gdyby nagle znikły wszystkie pożary, albo policja gdy nie byłoby złodziei i przestępców... ciekawe, nie?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@zloty-oddech)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 27

@anna-61 no i masz rację szczerze mówiąc, sam sobie zadaję to pytanie. ludzie robią to bo po prostu mają jakiś powód, albo nawet kilka na raz. albo chorują psychicznie i wtedy to już w ogole inna historia. albo po prostu zycie przestało mieć dla nich jakikolwiek sens i smak... powodów jest sporo, nie da się tego zamknąć w jednym zdaniu


Odpowiedz
(@anna-61)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 41

@zloty-oddech no właśnie, i do tego jeszcze jedno co mnie zawsze zastanawiało...

podobno jak taka myśl choć raz przemknie przez głowę, to człowiek jest już bardzo podatny i nikt mu tak naprawdę nie pomoże, bo nikt nie upilnuje go całą dobę. Ale można by chociaż przestać go mobbować, przestać mówić o wszystkim jak o czarnej dziurze i sytuacjach bez żadnego wyjścia, to przynajmniej tyle dałoby się zrobić.

No i jeszcze to, że to nieprawda że na taki krok decydują się ci najsłabsi. Raczej ci najświadmiejsi tego co ich czeka, jeśli można to tak ująć. I mogliby tą swoją świadomość wykorzystać w jakiś dobry sposób, mogliby, ale komuś by to bardzo przeszkadzało. Lepiej niech sami zdecydują, prawda? smutne to jest bardzo...


Odpowiedz
(@zloty-oddech)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 27

@anna-61 no ale co właściwie na nich czeka? Diabełki z widłami? Jakieś karmiczne odpokutowanie? Bo każda mitologia ma tu swoje własne „atrakcje” i żadna nie jest lepsza od drugiej.

Samobójcami bywają i osoby słabe psychicznie i silne, to nie jest tak czarno białe jak niektórzy myślą.

I każdy powód jest inny, bardzo subiektywny. Czasem to impuls chwili, a czasem coś starannie zaplanowanego. Nie można tu wrzucać wszystkich do jednego worka


Odpowiedz
(@anna-61)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 41

@zloty-oddech no tak, ale to co opisujesz, te powody słabe i silne psychicznie, to w gruncie rzeczy i tak zalicza się do jakichś zaburzeń psychicznych, to już kwestia specjalistów żeby to nazwać. Ja miałam na myśli coś trochę innego... na przykład taką sytuację, kiedy ktoś wpakuje się w gigantyczny przekręt finansowy albo jakąś aferę, i wie, że ta kompromitacja odbije się na całej jego rodzinie, na bliskich. I wtedy podejmuje decyzję, można powiedzieć, z zimną krwią, świadomie, bo chce to z czegoś „zmyć”. Człowiek jest w stanie nawet pogrzeb sobie wcześniej opłacić 🙂 wszystko ogarniete, zaplanowane. I teraz pytanie, czy to jest nienormalne? Bo z jednej strony to wygląda na bardzo racjonalne działanie, a z drugiej... no właśnie. A zupełnie inna historia to jest ktoś kto sie kręci w kółko, miota sie, nie wie co z sobą zrobić, aż w końcu dochodzi do tragedii, i tu chyba nikt nie zaprzeczy że to juz są zaburzenia.


Odpowiedz
(@zloty-oddech)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 27

@anna-61 hej, no ale skąd ta pewność? bo tak czytam wpis @zloty-oddech i on pisze jakby miał jakiś specjalny certyfikat w tej sprawie, bez żadnych wątpliwości, wszystko wie co i jak...

Mam wrażenie że na samobójstwach to właśnie najlepiej „znają się” ci, którym ta myśl nigdy przez głowę nie przeszła. Tak samo jak wierzący świetnie wiedzą co siedzi w głowie ateisty i obowiązkowo twierdzą że każdy taki przed śmiercią się nawraca xD trochę śmieszne to jest. To są subiektywne opinie, nie jakieś twarde fakty


Odpowiedz
(@anna-61)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 41

@zloty-oddech no wiesz, ekspert to może za duże słowo 🙂 po prostu przez jakiś czas pracowałam wolontaryjnie z ludźmi w depresji, nie jako żaden terapeuta oczywiście, ale człowiek się jakoś wczuwa, oswaja z tematem... a depresja to naprawdę poważna sprawa jeśli chodzi o ryzyko. I masz rację że poglady wygłaszałam dosyć pewnie, ale trochę celowo, bo jak sie napisze coś ostrego to rozmowa się kręci, ludzie reagują, dyskusja idzie 🙂


Odpowiedz
(@zloty-oddech)
Połączone: 17 lat temu

Wpisy: 27

@anna-61 czym zagrożona właściwie?

no dobra, racja że dyskusja jest potrzebna, ale tutaj wszyscy po prostu WIEDZĄ i już... jeden wie że po śmierci czeka piekło albo niebo, drugi wie że karma rządzi wszystkim, trzeci wie jeszcze cos innego. i każdy z nich jest absolutnie przekonany że właśnie jego prawda jest tą jedyną słuszną, chociaż dowody na to są delikatnie mowiac słabe, a ich interpretacja to już w ogóle czysta subiektywność.

i spróbuj się nie zgodzić! to się od razu dowiesz że jesteś ciemny jak tabaka, że masz klapki na oczach i twardy łeb... uff

więc każdy tu gada swoje „prawdy” i nikt nikogo nie słucha. choć przyznam że czytanie tego jest całkiem ciekawe, bo przynajmniej pozwala zachować zdrowy dystans do tego całego bajania 🙂


Odpowiedz
(@anna-61)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 41

@zloty-oddech no właśnie, ciężko tu odpowiedzieć jednoznacznie... myślę że to taki splot różnych rzeczy naraz. Strach przed tym co przyniesie jutro, lęk, obawa przed zmierzeniem sie z własnymi problemami. I może po prostu żeby w końcu nie bolało. Chociaż i tak do końca nie wiem 🙂


Odpowiedz
(@duch609)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 3

@zloty-oddech no właśnie, różnie z tym bywa... ja bym nie szukała jednej prostej odpowiedzi, bo powodów może być naprawdę kilka naraz. Zła dieta, osłabienie energetyczne, różni „goście” z astralu którzy potrafią człowieka doprowadzić do kresu wytrzymałości, albo dług karmiczny ciążący na całym życiu.

sama byłam kiedyś świadkiem czegoś, co do dziś nie daje mi spokoju. Pewna osoba miała bardzo podobne stany, balansowała na granicy... i pomogło dopiero zamówienie trzydziestu Mszy świętych w jej intencji. To bylo w 2001 roku i ta osoba żyje do dzisiaj. Nie wiem czy komuś to coś mówi, ale mnie tamta historia utkwiła w pamięci na dobre.

więc tak, każdy przypadek jest inny jak słusznie piszesz, ale czasem rozwiązanie przychodzi z zupełnie nieoczekiwanej strony 🙂


Odpowiedz
(@sciezka232)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 5

@anna-61 no tak, ja też raczej uważam że to kwestia chwilowej słabości. myślę że każdemu zdarza się taka myśl gdzieś z tyłu głowy, ale wiekszośc ludzi jakoś sobie z tym radzi i idzie dalej. niestety część jednak ulega i tu już trudno cokolwiek powiedzieć...


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@nina-6)
Połączone: 17 lat temu

nie wydaje mi sie żeby tak było...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aura417)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 465

@nina-6 no i właśnie dlatego nie wiem czy zawsze można komuś wierzyć w takich sprawach... bo są też takie osoby które robią to na niby, tylko po to żeby kogoś wrobić i wsadzić za kratki.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@lukasz-7)
Połączone: 16 lat temu

Chciałem wam powiedzieć o wykładzie który bedzie w środę 19.06 o 18:30, w Krakowie przy ulicy Zacisze 14, prowadzi go Lidia Miron, cena to 16 zł. Temat to zdrowie fizyczne a infekcje astralne.

Ogólnie chodzi o to, że energie astralne mogą działać na nas bardzo negatywnie i to na kilku poziomach jednocześnie. Mamy poziom fizyczny, czyli energia eteryczna, potem astralny, związany z emocjami, i mentalny, dotyczący myśli i idei.

Energia eteryczna odpowiada za naszą witalność i siłę życiową. Możemy ją tracić przez uroki, wampiryzm energetyczny innych ludzi czy istot astralnych, ale też przez nieszczelność własnej powłoki eterycznej która po prostu „wycieka”.

Jeśli chodzi o wampiryzm energetyczny, to działa on zarówno świadomie jak i nieświadomie. Osoby wampiryczne żerują na ludziach otwartych energetycznie i ci po prostu tracą swoje energie życiowe.

Energię astralną można z kolei opisać jako energię emocji takich jak miłosc, nienawiść, strach, zazdrość. Odczuwamy uczucia innych wobec nas, a te negatywne potrafią zostawić w nas naprawdę silne piętno. Do tego energie astralne mogą tworzyć blokady w naszych ciałach, a nawet osadzać się w nich jako infekcje i pasożyty astralne, które działają podobnie jak bakterie czy wirusy na poziomie fizycznym.

Energia astralna i mentalna bywa też narzędziem dla osób zajmujących się magią, które tworzą myślokształty, bloki energetyczne i egregory. Te ostatnie wpływają na nasze myśli, emocje i sposób reagowania na różne sytuacje np. polityczne czy społeczne. Egregory gdy się z nami zwiążą, pobierają naszą energię i przesyłają własną, która nas programuje i odbiera podmiotowość.

No i na koniec energie mentalne... cudze myśli i myślokształty mogą po prostu narzucać się nam i powodować konkretne problemy w zyciu.


Odpowiedz
Wpisy: 557
(@magda-71)
Połączone: 16 lat temu

mam informacje z Warszawy i na pewno ta liczba będzie rosła... po katastrofie smoleńskiej seryjny samobójca pociągnął za soba już prawie 30 osób.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ksiezyc243)
Połączone: 16 lat temu

czasem sie zastanawiam czy w ogole zdajemy sobie sprawe z tego ze te osoby sa po prostu bardzo samotne... to nie sa jacys „inni” ludzie, to normalny czlowiek jak my. a leki? no nie wiem, leki to nie jest odpowiedź na wszystko. moze wazniejsze jest miec kogos bliskiego, komus po prostu opowiedziec co sie w srodku dzieje


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@iwona-69)
Połączone: 16 lat temu

no wiadomo, ze powodow jest mnóstwo. Jedni myślą ze do niczego sie nie nadają, że wszystko spieprzają i nie ma sensu dalej próbować. Inni z kolei wmówili sobie że są ciężarem dla otoczenia i świat będzie bez nich spokojniejszy. Są też tacy co wierzą że po drugiej stronie czeka ich coś lepszego niż to co mają tu i teraz. No i jeszcze ci, którzy po prostu nie widzą żadnego wyjścia ze swojej sytuacji, jakby mózg blokował im dostęp do jakichkolwiek innych opcji.

Szkoda tylko że niektórym z tych prób sie udaje. To chyba najbardziej smutna część tej całej sprawy.


Odpowiedz
Udostępnij: