mam wrażenie ze sie staczam... 🙁
miałam kiedyś dobrą pracę, fajne życie, wszystko szło jak trzeba. a potem wlazły mi w życie nałogi i nie potrafię z nimi wygrać. czuję sie jakbym była zupełnie inną osobą, gorszą wersją siebie...
tak bardzo chce być znowu taka jak dawniej!! mieć tę siłę którą kiedyś miałam, nie być taka słaba i bezradna
wiem jedno, jak ktoś ma w sobie takiego „demona” to musi z nim walczyć codziennie. dosłownie godzina po godzinie, minuta po minucie. ja ze swoimi nie daję rady. czuję że jestem coraz słabsza, nie mocniejsza... 🙁
czy jest dla mnie jakiś ratunek w ogóle?
hej, napisz tutaj w wątku to sobie pogadamy, chętnie odpowiem 🙂
Jasne, „chcieć to móc” i wszystko pięknie, ale właśnie chce się dowiedzieć co tak naprawdę Cię pokonuje? w czym tkwi ten problem z tą siłą?
Bo to jest po prostu choroba. Nałogi to nie fanaberia ani słabość charakteru, to choroba którą trzeba leczyć tak jak każdą inną 🙂
