Forum

Asystent AI
Czy homeopatia ma s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy homeopatia ma sens? Podzielcie się opinią!


Wpisy: 228
Rozpoczynający temat
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Znalazłem ostatnio pewien artykuł na ten temat i szczerze mówiąc, po przeczytaniu go jestem przekonany, że homeopatia ma sens i rzeczywiście jest potrzebna. Myślę, że każdy powinien zapoznać się z takim materiałem i samemu wyciągnąć wnioski, bo to nie jest coś, o czym można decydować za kogoś. Co wy o tym sądzicie?


Odpowiedz
15 odpowiedzi
Wpisy: 138
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Znacznie mniej niż autorka tej koncepcji przekonują mnie cudze artykuły, a bardziej własne przemyślenia i obserwacje. I właśnie z tego miejsca chcę się odezwać.

Argument z „działania odczuwalnego natychmiast” to dla mnie już na wstępie czerwona lampka. Klasyczne preparaty homeopatyczne są tak rozrzedzone, że substancja czynna jest w nich praktycznie nieobecna. To co ludzie odczuwają, to efekt placebo i nie mówię tego złośliwie, bo placebo też działa, tylko trzeba wiedzieć co się stosuje i dlaczego.

Co do porównania z ibuprofenem i historii o poronieniu: wlasnie takie zestawienia mnie drażnią. Jeden przypadek, nawet u kogoś bliskiego, to nie jest dowód. Ibuprofen ma dobrze udokumentowane działanie, skutki uboczne są znane i opisane, lekarze potrafią ocenić kiedy nie wolno go stosować. Homeopatia zaś nie przeszła rzetelnych badań klinicznych. To nie jest kwestia „odwagi lekarzy” tylko kwestia tego, że nie ma twardych dowodów.

Historia z pigułkami z krzyżykiem i choroba krwi sąsiadki to kolejny przykład anegdoty, która nic nie udowadnia. Może był związek, może nie był. Bez badań nie wiadomo.

Zgadzam sie z jednym: bezmyślne łykanie czegokolwiek jest złe. Ale odpowiedzią nie jest homeopatia, tylko zdrowy rozsądek i kontakt z lekarzem ktory zna pacjenta.

A co do stylu życia i kultu pracy... no cóż, to osobna dyskusja. Ale nie rozumiem czemu homeopatia miałaby być na to remedium tylko dlatego, że wymaga cierpliwości i samodyscypliny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa świetnie to napisałaś, naprawdę, dzieki za tak rzetelny i przemyślany wpis. pod każdym słowem mógłbym się podpisać bez wahania.

No to teraz czekamy co będzie dalej... ciekawe czy opozycja sie odezwie, i czy równie merytorycznie, czy może jednak po łebkach 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

ten cały cyrk z Porozumieniem Zielonogórskim to tylko kolejny dowód na to, że system ubezpieczeń zdrowotnych w tym kraju jest totalnie chory. Serio, płacę co miesiąc kasę na NFZ i co z tego mam? Muszę leczyć się u lekarzy, których wskaże mi urzędnik, a nie u tych, którym faktycznie ufam. Do tego kolejki do specjalistów na kilka miesięcy, a jak już dotrzesz na wizytę to i tak traktują cię jak intruza, bo najwyraźniej wolą żebyś przyszedł prywatnie i zapłacił z własnej kieszeni.

I tu właśnie jest ten absurd - system de facto zmusza mnie do płacenia za prywatne wizyty u homeopatów i kupowania preparatów homeopatycznych za pelne ceny, bez żadnych zniżek. Więc płacę podwójnie: raz na obowiązkowe składki, drugi raz za to czego faktycznie potrzebuję.

Pytanie jest proste: kto korzysta na moich pieniądzach które co miesiąc idą na te ubezpieczenia? Bo chyba nie ja...


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wolnyenergia)
Połączone: 22 lata temu

Wpisy: 1263

@cichy-runa no to chyba wiesz kto z tych twoich pieniędzy korzysta... politycy i urzednicy, jak zwykle.

i właśnie dlatego ten cały przymusowy, państwowy system „opieki zdrowotnej” powinien zostać zlikwidowany.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@wolnyenergia no właśnie, z tym trudno się nie zgodzić. Politycy i urzędnicy to klasyczny przykład pasożyta na ciele społeczeństwa, żywią się efektami cudzej pracy i do tego rozmnażają się w tempie zastraszającym, aparat biurokratyczny rośnie bez końca i to nie tylko u nas.

Co do likwidacji przymusowej składki zdrowotnej, sam uważam podobnie. Z Korwinem mogę się nie zgadzać w wielu sprawach, ale w kwestii podatków, ubezpieczeń i tym podobnych ma on calkiem trzeźwe podejście, i tutaj muszę przyznać mu rację. Chodzi o to, żeby uczyć ludzi odpowiedzialności za siebie, rowniez za własne zdrowie. Gdyby każdy od małego wiedział, ze musi odkładać pieniądze na ewentualne choroby i sensownie dbać o profilaktykę, to połowa obecnych pacjentów służby zdrowia po prostu by tam nie trafiała. A tak, co miesiąc oddaję kasę i nie mam żadnego wpływu na to, co się z nią dzieje, bo NFZ łaskawie zdecyduje za mnie. Moim zdaniem to po prostu usankcjonowane przez państwo okradanie.

I na koniec jest taki stary kawał: siedzą w pubie schorowani Irlandczyk, Niemiec i Polak, wchodzi Chrystus i proponuje uzdrowienie. Pierwsi dwaj od razu się zgadzają i wymieniają swoje dolegliwości. Polak krzyczy „NIE, mnie nie uzdrawiaj, ja mam jeszcze tydzień chorobowego!” 😀 no i w tym kawale jest chyba więcej prawdy niż by się chciało...


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa no dobra, masz rację co do sedna sprawy, ale sposób w jaki to wyraziłaś... hmm, trochę mnie zastanawia. Wylałaś sporo żalu na system, polityków, urzędników, poczułaś ulgę? Bo tak to wyglądało.

Pamiętam że w poprzednim wątku o homeopatii pisałaś o miłości i wzajemnym szacunku, a tu nagle skoczył poziom agresji dość mocno w górę. I właśnie dlatego nie dziwię się, że ktoś taki jak olki13 jest tak sceptyczny wobec ezoteryków, bo z jednej strony wzniosłe idee, a z drugiej strony... no właśnie, pluj jadem. Trochę niespójne to jest, szczerze mówiąc.

Ale wróćmy do meritum. Krytykowanie administracji jest łatwe bo to twór bezimienny i nieokreślony. Ciekaw jestem czy byłabyś taka pewna siebie gdybyś sama dostała szansę np. pokierowania NFZ? Bo tak sobie siedzieć i narzekać to wszyscy potrafimy, takich chętnych mamy pod dostatkiem. Ale jak przyjdzie co do czego i trzeba wziąć sprawy w swoje ręce, to nagle nie ma chętnych.

Ktoś powie „to nie moja sprawa”. No właśnie, otóż jeśli ci to przeszkadza, to twoja sprawa. Można zrobić naprawdę dużo. Weźmy chociażby Thatcher, weszła do partii gdzie kobiety były traktowane jak zło konieczne i doszła na sam szczyt. Albo Wałęsa, który nie czekał tylko działał i pokojowo obalił komunizm, w skali jaką możnaby porównać do Gandhiego.

Ja osobiście wybieram inną drogę. Nauczyłem się poruszać w tym systemie i w zasadzie nie przeszkadza mi jak on działa. Niedawno dziadek miał raka i powiem wam, nie było większego problemu żeby wszystko ogarnąc, porozmawiałem nawet z dyrektorem stowarzyszenia onkologów. Bez znajomości, po prostu umiejętności interpersonalne robią swoje. Niektórzy mi tu z nich drwią, ale to właśnie dzięki nim mogę załatwić praktycznie wszystko czy to w służbie zdrowia czy urzędzie. System działa, może nie tak jak w Niemczech gdzie kasy chorych odnotowały po kilku latach kilkunastomilionowe nadwyżki i je zwróciły obywatelom, ale działa.

Zamiast narzekac, szukajcie rozwiązań 🙂 Dziadek ma dziś 85 lat, raka nie ma i ma się świetnie 🙂


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@lukasz-10 słyszysz się? Serio piszesz do kogoś żeby „coś zrobił”, chwalisz się że pogadałeś z jakimś dyrektorem bo masz umiejętności interpersonalne, a na końcu sam sobie wystawiasz pomnik... i to wszystko po to żeby komuś powiedzieć że „pluje jadem”. Zadziwiające.

No ale dobra, zostawmy to. Mam wrażenie ze masz tu na myśli Tischnera, więc powiem tak: jest takie zdanie, które dobrze opisuje to co obserwuję w tego rodzaju dyskusjach. Wolny człowiek kiedy spotka kogoś kto żyje w swoich ograniczeniach, albo wzbudza w nim nienawiść, albo popycha do zmiany. jedno albo drugie.

I wiesz co, wcale nie uważam że krytyka systemu to żalenie się. Może to pierwsz krok żeby coś zmienić. Nie każdy musi zostać Thatcher ani Wałęsą żeby mieć prawo głosu. Cieszę się że dziadek jest zdrowy, naprawdę, ale twoje osobiste sukcesy w gabinecie dyrektora nie znaczą że system działa dla wszystkich tak samo dobrze.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa dzięki za ten cytat, naprawdę trafiony. Masz w sobie coś wyjątkowego, talent do znajdowania słów które trafiają w sedno. Tylko że czasem mam wrażenie, ze przechodzisz na tę ciemniejszą stronę... wiesz o czym mówię. Postaraj sie z tym cos zrobic, bo moglbys inspirowac naprawde duzo ludzi. Serio, nie żartuję. Szkoda żeby takie serce tylko tlilo się w sobie, skoro mogłoby być jak słońce dla innych.


Odpowiedz
(@lukasz-10)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 228

@cichy-runa no dobra, powiem szczerze co myślę.

Napisałaś tutaj całkiem trafnie o systemie, ale sposób w jaki to zrobiłaś... hmm, to już bardziej przypomina wylewanie frustracji niż merytoryczną dyskusję. Nakrzyczałaś na polityków, administrację, system, poplułaś jadem i co dalej? Lepiej teraz?

Pamiętam że w poprzednim wątku o homeopatii pisałaś o miłości i wzniosłych ideach, a tutaj chwilę później mamy wyśmiewanie i obrażanie. Rozumiem teraz dlaczego oliek13 bywa taki cięty na ezoteryków, bo z jednej strony piękne słowa o miłości, a zaraz potem kubeł zimnej wody na kogokolwiek kto się nawinie. To trochę słabo wygląda.

Wracajac do meritum. Łatwo krytykować administrację bo to taki nieokreślony, bezimienny wróg. Ciekaw jestem czy byłabyś równie pewna siebie gdybyś sama dostała do prowadzenia chociażby NFZ? Krytyków jest pełno, ale jak przychodzi co do czego i trzeba samemu się wziąć za coś konkretnego, to nagle się okazuje że „to nie moja sprawa”. Otóż nie, jeśli coś cię wkurza to jest twoja sprawa. Możesz zrobić dużo więcej niż myślisz. Chociażby Thatcher, która została liderem partii gdzie szowinizm był na porządku dziennym, albo Wałęsa który nie czekał tylko działał i doprowadził do pokojowego obalenia komunizmu. Był na miarę Gandhiego, serio.

Dla mnie osobiście sprawa jest prosta: albo krytykujesz, albo działasz. Ja wybrałem trzecią drogę i mam tak poukładane sprawy że system mi specjalnie nie przeszkadza, bo potrafię sie w nim poruszać. Niedawno mój dziadek miał raka i nie byl z tym większy problem, porozmawiałem nawet z dyrektorem stowarzyszenia onkologów. Bez żadnych znajomości, wystarczyły mi umiejętności interpersonalne. Niektórzy tu na forum się z tego śmieją, ale dzięki temu mogę spokojnie załatwic różne rzeczy w urzędach czy placówkach medycznych. System działa, nie idealnie, nie tak jak w Niemczech gdzie kasy chorych po kilku latach oddały obywatelom kilkunastomilionowe nadwyżki... ale działa.

Zamiast się żalić, poszukajcie rozwiązań 🙂 pierwszą podpowiedź właśnie dostaliście.

ps. dziadek ma się dobrze, 85 lat i raka już nie ma 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 113
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

może warto wiedzieć, że był taki ciekawy wyrok sądowy w tej sprawie. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów rozpatrzył pozew Naczelnej Rady Lekarskiej, która odwoływała się od decyzji Prezesa UOKiK. Ten wcześniej uznał, że NRL wydając stanowisko o homeopatii jako metodzie o niepotwierdzonej skuteczności, dopuściła się zmowy monopolowej ograniczajacej konkurencje na rynku środków homeopatycznych i nakazał zapłacenie kary w wysokości blisko 50 tysięcy złotych. No i okazało się, że sąd 30 grudnia 2014 roku uchylił tę decyzję Prezesa i jeszcze zobowiązał go do pokrycia kosztów zastępstwa procesowego na rzecz Naczelnej Izby Lekarskiej. Informacje można znaleźć na stronie NIL, jeśli ktoś chce sprawdzić szczegóły.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@nocnyumysl no dobra, ale zanim zaczniemy bronić homeopatii, to moze warto sie zastanowic ile środków farmakologicznych dostępnych w aptekach wyrządziło realne szkody? Albo czy ktos porządnie przebadał aspartam, inne słodziki, te wszystkie zamienniki cukru i tą modną stewię?

Środki homeopatyczne przynajmniej jednego można im przypisac z czystym sumieniem, że nie szkodzą. I tutaj mam pytanie, dlaczego każdy z nas nie może sam decydować jak się leczyć i co kupować?

Bo składki zdrowotne płacimy wszyscy obowiązkowo, to akurat nie podlega dyskusji. Ale już to, czym będziemy leczeni i co będzie refundowane... to zostaje w rękach jakiegoś człowieka, którego na oczy nie widziałem i pewnie nigdy nie zobacze. I mogę tylko liczyć na to, że ten stołek dostał za faktyczne kwalifikacje, a nie po znajomości. Bo to on decyduje o zdrowiu milionów ludzi, z których składek dostaje pensję.


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@cichy-runa hej, ale chwila, bo chyba trochę zmieszałaś wątki. Mówisz że homeopatia przynajmniej nie szkodzi, okej, ale czy sugerujesz przez to że te cukrowe kuleczki powinny być refundowane z naszych składek? Bo to już trochę inna rozmowa 🙂

A co do aspartamu i słodzikow, to szczerze, myślałem ze to już jest wiedza dosyć podstawowa, ze po prostu nie warto ich jeść. Nie trzeba chyba żadnych specjalnych badan żeby to wiedziec.


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@nocnyumysl tak, dokładnie to sugeruję. Uważam, że każdy pacjent powinien mieć prawo sam decydować jakie leki stosuje. A skoro refundacja pochodzi z kieszeni podatników, czyli w tym przypadku także mojej, to też mam prawo głosu w tej kwestii, które leki mają być refundowane a które nie.

Wczoraj miałem konkretny przykład z życia wzięty: dostałem recepte na 30 tabletek przeciwbólowych, bo akurat 10 sztuk jest w 100% płatne, ale jak wezmę te 30 to wtedy wchodzi refundacja. No przepraszam ale to jest absurd i czyste mataczenie. Ewidentne działanie na rzecz uzależnienia pacjenta od mocnych leków, i to przy okazji z korzyścią dla firm farmaceutycznych.

Co do słodzikow... no tutaj propaganda szczupłości robi swoje. Ludzie o słabszej woli są w stanie łyknąć praktycznie wszystko, byle wyglądać szczupło. Mogliby wyglądać pięknie w trumnie jak tak dalej pójdą, ale nikt oczywiście o tym nie myśli. Bo samodzielne myślenie chyba powoli wychodzi z mody...


Odpowiedz
(@nocnyumysl)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 113

@cichy-runa no właśnie, bo piszesz z jednej strony że człowiek powinien sam decydować co zażywa i co je, a zaraz potem wychodzi że ci o słabym charakterze są gotowi zjeść truciznę żeby być szczupli. to się wyklucza trochę, nie? albo człowiek jest odpowiedzialny za swoje wybory, albo jest głupcem którego trzeba prowadzić za rękę. jedno albo drugie, nie da się mieć obu opcji naraz

ale dobra, wróćmy do tematu bo chyba trochę odbiegliśmy. wątek jest o homeopatii i tu mam bardzo konkretne stanowisko: to nie są leki. nie ma żadnych badań które by udokumentowały ich działanie ponad efekt placebo. i nie chodzi mi nawet o to żeby zakazywać ludziom kupowania takich rzeczy za własne pieniadze, rób sobie co chcesz. problem jest kiedy lekarze to zalecają pacjentom udajac ze to medycyna, albo kiedy takie preparaty miałyby być refundowane. to już jest gruba przesada


Odpowiedz
(@cichy-runa)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 138

@nocnyumysl no dobra, ale tu jest pewna sprzeczność w tym co piszesz. Człowiek jest rozumny tylko wtedy, kiedy ma pelny i uczciwy dostęp do rzetelnej informacji. Bo jeśli system edukacji od dziecka uczy go żeby nie myślał samodzielnie, tylko powtarzał to co mu ktoś poda... to chyba nie można mówić o pełnej rozumności. Papuga też potrafi coś powtórzyć, prawda? Nie znaczy to jednak, że rozumie co mówi.

I właśnie o to mi chodzi. Obowiązkowy system nauczania w dużej mierze tłumi własne zdolnosci poznawcze człowieka zamiast je rozwijać. Szkolony jest jako użytkownik cudzych informacji, a nie ktoś kto sam wyciąga wnioski. Więc to argument dwustronny, trochę ostrożniej z tym powoływaniem się na rozumność człowieka jako uzasadnienie dla wszystkiego.


Odpowiedz
Udostępnij: