Forum

Asystent AI
Zwierzęta biegną pr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zwierzęta biegną przed tobą - instynkt czy ostrzeżenie?

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ostatnio zauważam coś dziwnego z moją kotką. Kiedy wchodzę do salonu, ona czasem wybiega przede mną jakby uciekała, a potem siada w rogu i wpatruje się w jakiś punkt za moimi plecami. Zaczęłam się zastanawiać czy to w ogóle coś znaczy, czy po prostu koty są dziwne z natury. Ale zdarzyło mi się to już kilka razy w tym samym miejscu, zawsze przy tym samym rogu ściany. Ktoś miał podobnie?


Odpowiedz
149 odpowiedzi
Wpisy: 2120
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Koty mają zdecydowanie inaczej skalibrowane zmysły niż my. Słyszą ultradźwięki, reagują na infradźwięki, widzą w zupełnie innym zakresie. Zanim pójdziemy w stronę obecności czy energii, warto wykluczyć rzeczy przyziemne, np. myszy w ścianie, przeciąg, coś co szeleści. Ale jeśli to samo miejsce, ta sama pora i żadnego logicznego wytłumaczenia, to wtedy robi się ciekawiej. Jak długo to trwa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Whisper Myszy odpada, mamy sprawdzone ściany. Trwa może od miesiąca, zawsze wieczorami. Nigdy w ciągu dnia.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 Ten wieczorny rytm jest istotny. Aktywność energetyczna często wzrasta po zmroku, to nie przypadek że kotka reaguje wtedy a nie w południe. Ale mam pytanie do Lena_77, czy w tym kącie coś się zmieniło ostatnio? Przestawiono meble, ktoś nowy odwiedzał dom, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 1149
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Zanim zaczniemy mówić o energiach, chciałbym dopytać o samą kotką. Czy ona wtedy piszczy, sierść jej staje dęba, miauczy, czy po prostu siedzi i patrzy? Bo to dość istotna różnica. Reakcja lękowa to co innego niż zwykła obserwacja.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Nie syczała, nie uciekała dalej. Siada i patrzy. Spokojnie prawie, ale nie odrywając wzroku. Raz tylko mruknęła cicho. Bardziej wygląda jakby coś obserwowała niż się bała.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Paraliż senny to osobna kwestia, ale ciekawe że łączysz to właśnie z reakcją psa. Mam inne pytanie do całej tej dyskusji: czy zwierzę biegnące przed właścicielem to zawsze ostrzeżenie? Bo znam też interpretacje w których to sygnał ochrony, nie zagrożenia. Jakby prowadziło w bezpiecznym kierunku, a nie uciekało przed czymś. Lena_77, kotka wybiegała przed tobą w stronę tego kąta czy od niego?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Ballen Od niego. Wybiega ze mną razem jakby chciała żebym i ja wyszła. Nie wróciłam do tego szczegółu wcześniej, ale tak właśnie to wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 1843
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

To akurat klasyczny opis. Psy reagują inaczej, bardziej emocjonalnie, warczą albo kulą ogon. Koty częściej po prostu siedzą i śledzą wzrokiem coś czego my nie widzimy. Miałem psa który raz przez dobre dwadzieścia minut warczał do pustego korytarza, sierść na grzbiecie cała podniesiona. Nic tam nie było, żadnych zwierząt, zero przeciągu. Zastanawiam się czy to instynkt ostrzegawczy, czy może coś więcej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Faddi A co było po tym jak pies przestał? Coś się zdarzyło później? Pytam bo słyszałam że zwierzęta czasem reagują na coś na chwilę przed jakimś zdarzeniem.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@KiraK Szczerze? Nic spektakularnego. Ale tej nocy miałem bardzo dziwny sen, jeden z tych kiedy wiesz że śpisz ale nie możesz się ruszyć. Może zbieg okoliczności, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

To brzmi jak ostrzeżenie właśnie. Ale czy to musi być duch? Nie wiem, może koty reagują na jakieś złe wspomnienia miejsca, jakąś energię która osiadła, niekoniecznie aktywną obecność. Znam kogoś kto przeprowadził się do nowego mieszkania i jej kot przez pierwsze tygodnie nie wchodził do sypialni. Potem zaczął normalnie, sam z siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Honorata, to co opisujesz to zjawisko które pojawia się dość często w relacjach. Zwierzęta są czułe na ślady energetyczne nawet kiedy aktywna obecność już nie istnieje. Ale chciałbym wiedzieć więcej o tym rogu w salonie u Lena_77. Czy to zewnętrzna ściana domu? I czy to starsze mieszkanie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu Kamienica, ze sto lat ma. Ściana zewnętrzna, tak. Nie wiem nic o historii mieszkania poza tym że poprzedni lokatorzy mieszkali tu długo.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Oj, stare kamienice to w ogóle inna kategoria. Moja babcia mówiła że w takich miejscach zostaje po ludziach coś niewidzialnego. Nie musi być złe, może po prostu jest. Może kotka po prostu to widzi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Riksza Zostaje, tak, ale tu zaczyna się ważne rozróżnienie. Ślad energetyczny a świadoma obecność to dwie różne rzeczy i generują inne typy reakcji u zwierząt. Jeśli kotka siedzi i obserwuje spokojnie, to raczej nie wskazuje na coś agresywnego. Ale Lena_77, czy miałaś w tym miejscu jakieś własne odczucia? Zimno, ciężkość, cokolwiek?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Właściwie tak. Parę razy miałam wrażenie że coś mnie musnęło, jak powiew, ale okna były zamknięte. Wzięłam to za wyobraźnię.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lena_77 A myślałaś żeby po prostu porozmawiać z tym miejscem? Wiem że brzmi to dziwnie, ale czasem to wystarczy. Powiedz głośno że to twoja przestrzeń. Nie wiem czy zadziała, ale nic nie zaszkodzi spróbować chyba?


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Mirta Tylko że jeśli ktoś nie wie z czym ma do czynienia, to głośne zaproszenie do rozmowy może przynieść odwrotny skutek od zamierzonego. Lena_77, zanim cokolwiek zrobisz z tym kątem, może najpierw po prostu poobserwuj jeszcze przez jakiś czas i zapisuj kiedy i jak kotka reaguje. Wzorce mogą dużo powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam się, czy istnieje jakiś rytuał który mógłby oczyścić takie miejsce, gdyby okazało się że coś tam jest. Nie mam doświadczenia w tym kierunku, ale słyszałem o paleniu szałwii. To działa w takich przypadkach?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Fanar Szałwia działa, ale nie jest panaceum na wszystko. Poza tym zanim sięgnie się po jakikolwiek rytuał oczyszczający, warto najpierw ustalić z czym w ogóle mamy do czynienia. Ślad energetyczny czyści się inaczej niż aktywna obecność, a jeszcze inaczej podchodzi się do miejsca z nagromadzoną historią. Fanar, skąd masz ten pomysł ze szałwią konkretnie?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Ballen Z różnych stron, głównie z internetu. Gdzieś czytałem że się pali i okadza pomieszczenie, ale przyznam że nie wiem czy to działa na wszystko tak samo. Stąd pytam.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Ballen Zgadzam się z tym rozróżnieniem. I właśnie dlatego zanim Lena_77 cokolwiek robi z tym kątem, chciałbym wiedzieć więcej. Te powiewy które opisujesz, były zawsze w tym samym miejscu co kotka siedziała, czy w innych częściach mieszkania też?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu Raczej w tym samym miejscu, może metr, dwa od tego rogu. Nigdzie indziej nie czułam czegoś podobnego. Przynajmniej na tyle żebym to zapamiętała.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Czulu To jest dość konkretna lokalizacja. Czulu, jak interpretujesz fakt że zarówno powiewy jak i zachowanie kotki skupiają się w jednym miejscu? Bo z mojego doświadczenia, jeśli coś jest wszędzie naraz, to bardziej ogólna energia miejsca, ale punkt to już co innego.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Pajeczyna Właśnie. Punkt skupienia to zazwyczaj albo miejsce silnego śladu po jakimś zdarzeniu, albo coś co można by nazwać wejściem, przepływem. W kamienicy stuletniej obydwa są możliwe. Lena_77, czy ten róg ma jakieś specyficzne cechy, okno obok, rura, coś na ścianie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu Zwykła ściana, żadnego okna. Jest za to stara szafa, stoi tam od kiedy się wprowadzałam, zostawili ją poprzedni lokatorzy. Wcześniej nie łączyłam tego z szafą.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Lena_77 A teraz łączysz? Bo to akurat nie jest bez znaczenia. Przedmioty mogą przechowywać ślady, szczególnie stare, używane przez lata. Lena_77, wiesz cokolwiek o tej szafie, kto ją kupił, skąd pochodzi?


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Ballen Rozumiem tę niechęć, ale to chyba najprościej byłoby to sprawdzić nie? Ballen, ty chyba masz doświadczenie z przedmiotami nasyconymi czymś, jak się zazwyczaj zachowują zwierzęta przy takich rzeczach?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Mirta Różnie. Psy częściej reagują dystansem, nie chcą podejść, obchodzą z daleka. Koty potrafią być odwrotnie, siadają i obserwują właśnie, jakby chciały to rozkryć. To co Lena_77 opisuje od początku, siedzenie i patrzenie, akurat pasuje do zachowania wobec nasycenia przedmiotu. Ale to tylko jedna z możliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

O, tego nie pomyślałam. Szafa od poprzednich lokatorów to właściwie mogłaby być cała historia sama w sobie, nie?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Riksza Przedmioty jako nośniki energii to temat na osobną rozmowę, ale tak, ma to znaczenie. Mam pytanie do Lena_77, czy kotka reaguje tak samo kiedy szafa jest zamknięta i kiedy jest otwarta? Bo jeśli reakcja zmienia się w zależności od tego, to już coś mówi.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Szczerze, nie zwróciłam na to uwagi. Zazwyczaj jest zamknięta. Spróbuję to sprawdzić, ale nie powiem żebym była zachwycona perspektywą otwierania jej wieczorami celowo.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 Mam wrażenie że trochę nakładamy hipotezy na hipotezy. Zacznijmy od faktów: kotka reaguje wieczorami, w jednym miejscu, spokojnie. To mogą być energetyczne pozostałości, może szafa, może historia ścian, może coś aktywnego. Lena_77, powiedz mi jedno, czy ty sama czujesz się w tym miejscu jakoś nieprzyjemnie, czy raczej obojętnie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Nie powiedziałabym że nieprzyjemnie. Trochę nieswojo, ale nie wiem czy to nie przez to że wiem już o reakcjach kotki i zaczynam szukać. Trudno teraz odróżnić co czuję naprawdę od tego co sobie sugeruję.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Lena_77 To szczere spostrzeżenie, bo często my sami sobie tworzymy niepokój przez skupienie uwagi. Ale z drugiej strony, ten powiew który wcześniej opisałaś, to miałaś jeszcze zanim zaczęłaś tak analizować to miejsce?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Honorata Tak, to było wcześniej. Powiewy zauważałam zanim w ogóle zaczęłam myśleć że coś może być nie tak. Dopiero potem zaczęłam łączyć to z kotką.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 To jest ważna kolejność. Najpierw fizyczny sygnał, potem zachowanie zwierzęcia, a dopiero po czasie świadomość że coś się powtarza w schemacie. To nie jest nadinterpretacja zbudowana od zera, to obserwacja która z czasem ułożyła się w całość. Czulu, jak oceniasz tę sekwencję z tego co Lena_77 opisuje?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lena_77 To co Pajeczyna opisuje to właśnie klucz do tego, żeby nie wpaść w pułapkę samospełniającej się interpretacji. Lena_77, chcę się upewnić że dobrze rozumiem kolejność: powiewy były pierwsze, zachowanie kotki zauważyłaś później, a dopiero po czasie zorientowałaś się że jedno i drugie dotyczy tego samego miejsca. Czy to prawidłowa rekonstrukcja?


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A gdyby to była szafa, to co wtedy? Wynieść ją? Oczyścić? Pytam bo nigdy nie miałam do czynienia z czymś takim i nie wiem czy łatwiej po prostu pozbyć się przedmiotu czy próbować go oczyszczać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@KiraK To zależy od tego co w nim jest i jak głęboko osadzone. Ale nie przeskakujmy za daleko, na razie nie wiemy nawet czy szafa ma z tym cokolwiek wspólnego. Może to zbieżność miejsca i nic więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Tak, dokładnie tak. Powiewy pamiętam z pierwszych tygodni po przeprowadzce. Kotka od początku chodziła w ten kąt, ale dopiero po jakimś czasie zaczęłam w ogóle patrzeć co ona tam robi. Wcześniej myślałam że po prostu lubi ten kawałek podłogi.


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 A kiedy zaczęłaś łączyć jedno z drugim, to twoje odczucia przy tej szafie jakoś się zmieniły? Bo czasem sama świadomość potrafi otworzyć coś w percepcji, nie sugestia, ale autentyczne odblokowanie uwagi.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Może. Trudno powiedzieć. Wydaje mi się że bardziej się zatrzymuję w tym miejscu niż wcześniej, bardziej zwracam uwagę. Ale ten powiew, jak go czuję, to nie jest coś co mogłam sobie wmówić, to jest fizyczne, chłodne.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Lena_77 To z tym zimnem warto się zatrzymać. Chłód lokalny, bez przeciągu, bez okna obok, to akurat jeden z bardziej powtarzalnych sygnałów w relacjach o obecnościach. Lena_77, czy ten chłód czujesz bardziej na poziomie nóg, rąk, czy jest bardziej ogólny?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Lena_77 Zanim pójdziemy w kierunek diagnozy przez opis chłodu, chcę wrócić do szafy. Lena_77, mówiłaś że stała tam od kiedy się wprowadziłaś i zostawili ją poprzedni lokatorzy. Czy w ogóle miałaś z nimi kontakt, wiesz cokolwiek o tym ile lat tu mieszkali albo dlaczego zostawili właśnie tę szafę?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Nie znam ich. Pośrednik mówił tylko że mieszkali tu dość długo, coś koło dziesięciu lat. Szafę zostawili bo była za duża do transportu albo coś w tym stylu, nie pamiętam dokładnie.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lena_77 No ale skąd w ogóle można się dowiedzieć co działo się przy tej szafie przez te lata? To trochę ślepy zaułek chyba, Lena_77 nie ma jak tego sprawdzić.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Mirta Niekoniecznie. Są sposoby na odczyt bez wiedzy historycznej. Nie chcę teraz wchodzić w technikalia, bo to oddzielny temat, ale Lena_77 mogłaby zacząć od czegoś prostszego. Po prostu połóż dłoń na szafie, nie otwierając jej, i powiedz czy w ogóle coś czujesz. To nie test, to punkt startowy.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Lena_77, słuchając tego wszystkiego, chcę zapytać o coś innego. Czy kotka w ogóle kiedyś siedziała na tej szafie albo próbowała na nią wejść? Bo psy i koty różnie reagują na przedmioty, które je przyciągają, i interesuje mnie czy to jest dla niej magnes czy odwrotnie.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Honorata Nie, na szafę nigdy nie wchodzi. Siada przed nią albo przy niej, ale zawsze na podłodze. Nigdy nie próbowała wskoczyć na górę, a na inne meble wchodzi normalnie.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Arbogi Dziesięć lat to sporo. Szafa przez dekadę w jednym miejscu, w jednym domu, to nie jest neutralny przedmiot. Arbogi, jak oceniasz czy sam wiek i długość użytkowania cokolwiek zmienia, czy to bardziej kwestia tego co w tym czasie działo się wokół?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Pajeczyna Obydwa czynniki mają znaczenie, ale nie kumulują się automatycznie. Czas sam w sobie nie nasyca. Natomiast jeśli przy tej szafie działy się rzeczy emocjonalnie ważne, czy codzienna rutyna przez lata, czy zdarzenia jednorazowe ale intensywne, to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A to ma jakieś znaczenie, z której strony jest zimniej? Nie wiedziałam że to istotne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Riksza W pewnych tradycjach tak. Chłód od dołu kojarzony jest z innym rodzajem obecności niż ten który spływa z góry albo od ściany. Nie twierdzę że to żelazna zasada, ale zbieranie szczegółów ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A co dokładnie powinno się czuć? Bo ja bym pewnie nic nie poczuła i nie wiem czy to znaczyłoby że nic tam nie ma, czy że po prostu nie mam wyczucia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@KiraK To naprawdę różni się osobniczo. Jedni czują temperaturę, inni coś jak opór albo przyciąganie, jeszcze inni nic konkretnego ale mają nagłą zmianę nastroju. Brak odczuć nie oznacza że nic tam nie ma, oznacza że ta metoda akurat dla ciebie nie będzie informatywna.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawy detal. Siadanie przy czymś ale unikanie bezpośredniego kontaktu z powierzchnią to zachowanie które widziałem opisywane w kontekście kotów i miejsc gdzie coś jest, ale nie jest ani neutralne ani groźne, jest po prostu inne. Jak się zachowuje jak siedzi przy tej szafie, patrzy w jedno miejsce, śledzi coś wzrokiem?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu Zazwyczaj patrzy gdzieś w górę, mniej więcej w połowę ściany albo wyżej. Nie na samą szafę, bardziej ponad nią. Czasem powoli obraca głowę, jakby śledziła coś co się przemieszcza.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 Śledzenie wzrokiem to akurat chyba najbardziej charakterystyczne zachowanie, o którym mówi się przy obecnościach. Pytanie, Czulu, czy to zawsze w tej samej trajektorii czy za każdym razem inaczej? Bo Lena_77 obserwuje to od jakiegoś czasu i może to powiedzieć.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Faddi To że ma stały kierunek jest istotne. Losowe śledzenie wzrokiem to coś innego niż powtarzalna trajektoria. Faddi, jak to interpretujesz od swojej strony, bo mnie to bardziej kojarzy się z czymś co ma określone miejsce niż z czymś co się przemieszcza.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Czulu Zgadzam się że stała trasa ruchu inaczej wygląda niż losowe spojrzenia. Ale nie powiedziałbym od razu że to wyklucza ruch, może po prostu to coś ma swój stały tor, jakiś nawykowy szlak w przestrzeni. Lena_77, a czy kotka robi to o różnych porach dnia, czy raczej są jakieś momenty kiedy to się powtarza?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Głównie wieczorami, ale zdarzało się też po południu. Rano raczej nie, ale może jej po prostu nie obserwuję wtedy tak uważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Trajektoria jest zazwyczaj podobna. Zaczyna od lewej strony szafy, patrzy gdzieś w górę i na prawo, potem czasem odwraca głowę z powrotem. Ale nie zawsze, czasem tylko stoi i patrzy w jedno miejsce przez chwilę, a potem odchodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 961
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

A czy możliwe że kotka reaguje na coś zupełnie przyziemnego, jakiś dźwięk za ścianą, myszy w ścianie, robaki w drewnie szafy? Nie chcę psuć atmosfery, ale te same zachowania można tłumaczyć różnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Mirta To uczciwe pytanie. Ale mysz w ścianie zazwyczaj wywołuje inne zachowanie, znacznie bardziej aktywne, polujące. To co opisuje Lena_77, spokojne śledzenie wzrokiem bez napięcia mięśni, to nie wygląda na reakcję na zdobycz. Honorata, ty też obserwujesz koty, jak oceniasz różnicę?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Ballen Dokładnie to samo chciałam powiedzieć. Kot polujący ma zupełnie inną mowę ciała, uszy do przodu, ogon nieruchomy albo drgający, ciało nisko. Lena_77, jak wygląda ogon kotki kiedy to robi? Bo to jest chyba najlepszy wskaźnik.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ogon zwykle leży spokojnie albo lekko się porusza, nie ma tego napięcia przed skokiem. Sama to rozróżniam, kiedy śledzi coś do złapania to wygląda zupełnie inaczej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 Wracając do samej szafy, bo mi to nie daje spokoju. Lena_77, czy w środku szafy jest cokolwiek, czy jest pusta? Bo Arbogi zaczął wątek o historii przedmiotu i trochę zostawiliśmy to w połowie.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Pajeczyna Jest w niej kilka moich rzeczy, ubrania głównie. Ale kiedy się wprowadzałam była pusta, poprzedni lokatorzy nie zostawili w niej nic.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Pajeczyna To ważna informacja. Pusta szafa to inaczej niż taka z zawartością po kimś. Jeśli coś jest związane z tym miejscem, to raczej z samym meblem albo z tym kątem pomieszczenia, nie z tym co w niej zostawiono. Pajeczyna, jak oceniasz, czy warto byłoby po prostu odsunąć szafę od ściany i sprawdzić co za nią?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Arbogi Myślałam o tym samym. Lena_77, czy fizycznie możesz ją odsunąć? I czy za nią jest ściana zewnętrzna czy wewnętrzna? Bo jeśli zewnętrzna, to ten chłód może mieć inne źródło.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, przyjmijmy że to nie są myszy. To co to ma być konkretnie? Duchy przechadzają się wzdłuż szafy co wieczór? Naprawdę pytam, bo nie rozumiem jak to miałoby działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@KiraK Nikt tu nie twierdzi że to na pewno duch w filmowym sensie. Obecność to szersze pojęcie. Może być rodzaj energii, może być coś co jest rodzajem śladu po czymś co tu było. Kotka może to rejestrować bo ma inaczej skalibrowane zmysły, nie tylko zasięg słuchu czy wzroku, ale coś czego my w ogóle nie mamy nazwy.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak kot może rejestrować energię? To brzmi bardzo abstrakcyjnie. Czy jest jakieś wyjaśnienie jak to miałoby działać fizycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Riksza Nikt tego do końca nie wie, i każdy kto powie że wie, naciąga fakty. Ale mamy dość dużo udokumentowanych przypadków, że zwierzęta reagują na coś przed zdarzeniami, trzęsieniami ziemi, burzami, zanim ludzie cokolwiek odczują. To nie jest magia, to prawdopodobnie zmysły których my nie mamy. Czemu nie mogłoby działać podobnie w kontekście obecności?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Szafa jest bardzo ciężka, ale mogłabym spróbować ją odsunąć z czyjąś pomocą. To ściana wewnętrzna, za nią jest sąsiednie mieszkanie. Nigdy nie wpadło mi do głowy żeby za nią zajrzeć, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 To może być interesujące. Za ścianą wewnętrzną mieszkają ludzie, ale chłód i tak tam jest. Lena_77, a czy masz jakikolwiek kontakt z sąsiadami po tej stronie, wiesz coś o nich?


Odpowiedz
Wpisy: 592
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym najpierw sprawdził tę ścianę zanim przejdziemy do czegokolwiek innego. Może jest tam po prostu szczelina, zagłębienie za szafą, coś co przepuszcza powietrze. Czasem najprostsze wyjaśnienie okazuje się trafne i dobrze to wiedzieć przed robieniem czegokolwiek innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Vormik Nie ma w tym sprzeczności z resztą tego co tutaj omawiamy. Sprawdzenie fizycznych warunków to dobry punkt wyjścia, a nie negacja całej reszty. Lena_77, jak dasz radę odsunąć, to sprawdź, i powiedz nam co tam znajdziesz. Co do sąsiadów, to też nie zaszkodzi wiedzieć czy po tej stronie są długo czy krótko.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, muszę to sprawdzić. Nie znam sąsiadów z tamtej strony praktycznie wcale, czasem słyszę przez ścianę telewizor, nic więcej. Spróbuję w ten weekend z koleżanką odsunąć tę szafę i zobaczę co tam jest. Napisze tutaj co znajdę.


Odpowiedz
Wpisy: 592
(@vormik)
Połączone: 2 lata temu

Dobry plan. Czy możesz przy okazji sprawdzić czy ściana za szafą jest w tym samym miejscu chłodna w dotyku? Nie musisz od razu nic robić, po prostu przyłóż rękę. To dużo powie o tym czy chłód ma źródło fizyczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Vormik Dobre pytanie, ale chciałbym dodać że chłód murowy to jedno, a to co czuje Lena to może być coś innego. Lena_77, ten chłód jest cały czas, czy pojawia się w pewnych momentach, na przykład kiedy kotka zaczyna śledzić to coś wzrokiem?


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Teraz jak o tym myślę, to chyba nie sprawdzałam tego równolegle. Generalnie ten kąt zawsze jest trochę chłodniejszy, ale czy wtedy kiedy kotka patrzy jest jeszcze chłodniej, naprawdę nie wiem. Musiałabym to świadomie obserwować następnym razem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 To może być ważna korelacja, warto ją sprawdzić. Ale mam inne pytanie do Leny. Czy twoja kotka reaguje tylko w tym jednym miejscu przy szafie, czy zdarzyło jej się śledzić coś w innym kącie mieszkania albo w innym pokoju?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Pajeczyna Przeważnie przy szafie, ale raz albo dwa razy widziałam żeby wchodziła do przedpokoju i siadała tam patrząc w górę, w stronę sufitu. To było rzadsze i nie zwróciłam wtedy na to takiej uwagi jak teraz.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Pajeczyna Wejście i szafa to dwie charakterystyczne lokalizacje. Wejście bo to punkt przejścia, szafa bo to zamknięta przestrzeń. Nie chcę od razu interpretować, ale to nie jest przypadkowe zestawienie w tym kontekście. Pajeczyna, ty chyba masz w tym więcej doświadczenia, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Czulu Też mi to uderzyło. Miejsca przejścia i miejsca zamknięcia to klasyczne punkty, gdzie coś takiego się zatrzymuje albo skupia. Ale zanim powiem cokolwiek więcej, chciałabym wiedzieć jak długo Lena tam mieszka i czy to zaczęło się od razu czy dopiero po jakimś czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 537
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

To już jest inny wzorzec. Jeden stały punkt to jedno, ale jak do tego dochodzą inne miejsca, to zaczyna to wyglądać inaczej. Czy ten przedpokój jest przy wejściu do mieszkania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Honorata Tak, wejście główne. Niewielki przedpokój, od razu wchodzi się do niego z klatki schodowej.


Odpowiedz
Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mieszkam tam od mniej więcej dwóch lat. Kotka zamieszkała ze mną po kilku miesiącach. Szczerze, to nie pamiętam żeby to było od pierwszego dnia. Myślę że zaczęłam to zauważać może rok temu, może trochę później. Ale mogłam wcześniej po prostu nie zwracać uwagi.


Odpowiedz
38 Odpowiedzi
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Lena_77 Dwa lata to całkiem sporo. Gdyby to była jednorazowa rzecz, raczej by minęła. Stałość tego przez rok albo dłużej to już inaczej wygląda. Lena_77, czy w tym czasie coś się zmieniło w samym mieszkaniu, coś nowego wniosłaś, coś wyrzuciłaś, jakiś remont?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Żadnego remontu. Wymieniłam jakieś meble, tę szafę zostawiłam bo była wbudowana praktycznie, za ciężka żeby ją ruszać bez sensu. Wniosłam kilka rzeczy od rodziców, obrazy i kilka drobiazgów.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Arbogi Myślę że wątek z rzeczami od rodziców jest ciekawy. Lena_77, czy cokolwiek z tych rzeczy trafiło do szafy albo w jej pobliże? I czy te obrazy wiszą w pokoju gdzie jest szafa?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Mirta Jeden obraz wisi w tym pokoju, tak. Stary, taki pejzaż, rodzinny, nie pamiętam żeby ktokolwiek wiedział kto go namalował. Ubrania od rodziców też trochę wylądowało w tej szafie.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Stary obraz bez ustalonego pochodzenia to może być coś wartego uwagi, ale nie chciałbym teraz kierować rozmowy w złą stronę. Ważniejsze pytanie: Lena_77, czy kotka reaguje na obraz, czy wyłącznie na sam kąt z szafą? Bo to dość łatwo sprawdzić obserwując ją.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Lena_77 Ale jak długo możemy zbierać szczegóły bez żadnej odpowiedzi? Lena jest w tej sytuacji już rok, pyta co to może być, a my wciąż pytamy o kolejne rzeczy. Czy ktoś ma jakiś konkretny pomysł co zrobić albo jak to ocenić?


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Riksza Najpierw ta ściana za szafą, tak jak ustaliliśmy. To jest konkretny krok. Jeśli nie ma tam nic fizycznego, to wtedy wchodzimy na inny poziom rozmowy. Lena_77 powiedziała że spróbuje w ten weekend, poczekajmy na to zanim wyciągniemy wnioski.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Dobra, słyszę was. W ten weekend spróbuję zajrzeć za szafę, może z pomocą sąsiada bo sama jej nie ruszę. Ale mam jedno pytanie do Arbogiego i innych, którzy mówili o miejscach przejścia. Jeśli nie znajdę nic za szafą, co właściwie wtedy? Bo mam wrażenie że siedzę w tym samym miejscu od roku i nie wiem jak posunąć się dalej.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Lena_77 To ważne pytanie i dobrze że je zadajesz wprost. Jeśli za szafą nie ma nic fizycznego, to kolejny krok to moim zdaniem ustalenie czy obecność, jeśli jest, jest stała czy przejściowa. I tu właśnie wróciłabym do kota. Lena, czy są dni kiedy kotka kompletnie ignoruje ten kąt? Czy to codzienne?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Pajeczyna Właściwie teraz jak myślę, to nie jest codziennie. Są dni kiedy w ogóle nie idzie w ten kąt. Chociaż trudno powiedzieć czy po prostu tam nie wchodzi, czy wchodzi i nic nie robi, bo nie siedzę i nie obserwuję jej przez cały czas.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Lena_77 Zgadzam się z Pajeczyna w kwestii obserwacji. Ale wróćmy do tego co powiedziała Lena o rzeczach od rodziców. Ten obraz mnie zastanawia. Lena, czy ten obraz był w rodzinnym domu przez długi czas? Czy wiesz skąd go wzięli?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arbogi Był u rodziców odkąd pamiętam, a oni mówią że dostali go po babci. Więcej nie wiem, nikt nigdy się nad tym specjalnie nie zastanawiał. Stary pejzaż, trochę ciemny, las chyba, ale nic szczególnego na pierwszy rzut oka.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lena_77 Obraz po babci to już jest jakiś ślad historii przedmiotu. Nie mówię że to cokolwiek wyjaśnia, ale stare rzeczy z długą historią i nieznanym pochodzeniem to jednak coś innego niż nowe meble z marketu. Lena, czy babcia żyje? Możesz zapytać rodziców skąd dokładnie go wzięła?


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Mirta Ale chwilę, zanim pójdziemy w kierunku obrazu, chciałabym zapytać o coś podstawowego. Lena, ile ma kotka lat i czy miałaś wcześniej inne zwierzęta w tym mieszkaniu? Bo młode koty po prostu śledzą wzrokiem rzeczy których my nie widzimy, robaki, kurz, cienie, i to jest zupełnie normalne.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@KiraK Ma cztery lata, więc to nie jest już kocię. Wcześniej żadnych innych zwierząt, ona jest pierwsza. I też sobie myślałam że może po prostu się bawi albo obserwuje coś niewidzialnego dla mnie, ale to co mnie zastanawia to właśnie ta pozycja, że siada i patrzy bardzo spokojnie, nie przygotowuje się do skoku, nie trzepocze ogonem.


Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@Lena_77 KiraK ma rację że wiek i zachowanie są istotne, ale Lena też ma rację że tryb obserwacji bez pobudzenia to inny wzorzec niż polowanie. Koty polując napinają się, kucają inaczej, ogon pracuje. Jeśli to jest statyczne siedzenie i śledzenie wzrokiem czegoś co porusza się wolno albo w ogóle nie wykazuje ruchu, to faktycznie wygląda inaczej.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Lena_77 No dobra, ale dalej jesteśmy w punkcie wyjścia. Obraz, szafa, kąt, przedpokój, kot. Czy ktoś mógłby powiedzieć co konkretnie Lena może teraz sprawdzić albo zrobić żeby dowiedzieć się czegoś więcej? Bo rozmowa kręci się w kółko.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Riksza Nie kręci się, właśnie zbieramy dane przed jakąkolwiek oceną. Ale skoro chcesz konkretu: Lena powinna przez kilka dni zapisywać kiedy i jak kotka reaguje, o której godzinie, w jakiej pozycji, jak długo, czy jest to przy szafie czy gdzie indziej. To nie jest magia, to po prostu dokumentacja. Bez tego każda interpretacja jest strzałem w ciemno.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Lena_77 Ballen ma rację, tylko chcę dodać jedno. Lena, przy tym notowaniu warto też zaznaczyć czy ty sama wtedy cokolwiek czujesz. Ten chłód, uczucie obecności, cokolwiek. Bo zestawienie reakcji kota z twoim własnym odczuciem może dać ciekawszy obraz niż samo śledzenie kota.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Honorata To ma sens. Szczerze, do tej pory traktowałam jedno i drugie oddzielnie, a nie razem. Spróbuję zacząć notować od dzisiaj. Ale zanim, chciałam jeszcze zapytać, bo nikt tego nie powiedział wprost, czy jest jakiś powód żeby się bać? Nie wiem jak to ująć inaczej.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 To ciekawe co mówisz Pajeczyna, bo faktycznie nie słyszałem żeby Lena pisała że kotka ucieka od tej szafy. Lena, czy zdarzało się że kotka nie chciała wejść do tego pokoju, omijała go? Bo to byłoby coś innego niż to co opisujesz.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Nie, nigdy. Śpi tam nawet, ma tam swój kocyk. Do samej szafy podchodzi normalnie, wchodzi pod nią jeśli coś jej tam wpadnie. To tylko ta jedna konkretna sytuacja kiedy siada i patrzy w ten kąt. Nie wiem czy to dobrze czy źle, ale cieszę się że to mówisz bo rzeczywiście to chyba ważna różnica.


Odpowiedz
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Lena_77 No to przynajmniej wiemy że kotka nie boi się tego miejsca, tylko je obserwuje. To chyba dobrze? Ale dalej nie wiem co z tym obrazem, bo Arbogi pytał o niego i Lena odpowiedziała że pochodzi od babci, a potem temat gdzieś znikł.


Odpowiedz
(@arbogi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1149

@Lena_77 Właśnie, wróćmy do tego. Lena, mówisz że to pejzaż z lasem, ciemny. Czy szafa stoi blisko tego obrazu? Bo jeśli i szafa jest stara, i obraz jest stary, to te dwa przedmioty w jednym miejscu mogą tworzyć coś w rodzaju skupiska. Nie mówię że to pewne, ale w kontekście tego co opisujesz, chciałbym wiedzieć jak to wszystko jest rozmieszczone w pokoju.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Arbogi To bardzo ciekawe zestawienie. Lena, a czy ta szafa też pochodzi z domu rodzinnego, czy kupiłaś ją sama?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Pajeczyna Szafa jest moja, kupiona kilka lat temu, używana ale nie stara, ze zlecenia na portalu ogłoszeniowym. Nie wiem nic o jej historii poza tym że poprzedni właściciel mówił że się wyprowadza za granicę.


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Lena_77 Zaraz zaraz. Używana szafa z nieznaną historią to jednak coś innego niż myślałem. Lena, ile mniej więcej ma lat ta szafa? I czy od razu po jej wstawieniu do pokoju kotka zaczęła tak reagować, czy to się zaczęło później?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Faddi Na sto procent nie wiem ile ma lat, wygląda że z lat dziewięćdziesiątych może. A co do kotki to... teraz się zastanawiam. Chyba miałam ją wcześniej niż tę szafę. Ale nie jestem pewna kiedy dokładnie zaczęło się to siadanie i patrzenie.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lena_77 To jest kluczowa informacja której nie mieliśmy. Jeśli kotka jest starsza niż szafa w tym miejscu, to warto sprawdzić czy to zachowanie pojawiło się wraz z szafą czy niezależnie. Lena, czy możesz zapytać kogoś bliskiego, kto bywał u ciebie wcześniej, czy pamiętają czy kot tak reagował zanim kupiłaś szafę?


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 537

@Czulu Dobre pytanie, ale Lena sama może tego nie wiedzieć skoro mówi że nie obserwuje kotki non stop. Chociaż myślę że takie wyraźne siedzenie i wpatrywanie się to coś co by się rzuciło w oczy wcześniej, gdyby było.


Odpowiedz
(@mirta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 961

@Lena_77 Ale z drugiej strony, jeśli Lena pyta czy ma się bać, to może nie jest dobry moment na to żeby siadała samotnie w pokoju i skupiała się na odczuwaniu czegoś niewidzialnego. Nie każdy jest do tego przygotowany, zwłaszcza bez doświadczenia.


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Mirta Rozumiem troskę, ale to nie jest żadne przywoływanie ani otwieranie się na cokolwiek. To po prostu obserwacja własnego ciała w przestrzeni. Każdy to robi nieświadomie, chodzi tylko o to żeby zrobić to z uwagą.


Odpowiedz
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 503

@Lena_77 Zostańmy przy tym co powiedział Faddi o czasie, bo to naprawdę ważne. Lena, czy możesz sprawdzić w telefonie kiedy mniej więcej kupiłaś tę szafę? Zdjęcia, wiadomości, cokolwiek? Bo gdybyś mogła powiązać datę z początkiem zachowania kotki, to by nam dużo powiedziało.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@KiraK Sprawdziłam właśnie historię wiadomości i mam datę odbioru szafy. Wychodzi że kotka miała wtedy prawie dwa lata. Natomiast kiedy zaczęło się to siedzenie i wpatrywanie, naprawdę nie wiem. Nie zwracałam na to uwagi jako na coś niezwykłego na początku.


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1378

@Lena_77 Czyli przez dwa lata mieliśmy kota bez szafy i nie wiemy co się wtedy działo. A przez kolejne dwa lata mamy szafę i to zachowanie, ale nie wiemy czy jedno wynika z drugiego. To jest za mało żeby cokolwiek twierdzić. Lena, masz kogoś bliskiego kto regularnie bywa u ciebie od dłuższego czasu? Kogoś kto mógłby powiedzieć czy pamiętał to zachowanie jeszcze przed szafą?


Odpowiedz
(@faddi)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1843

@Pajeczyna A to właśnie zmienia postać rzeczy. Jeśli to nie jest stałe, to może być jakiś sygnał że coś przychodzi i odchodzi, nie jest przywiązane do miejsca na stałe. Ale mogę się mylić, ty masz tu więcej doświadczenia. Jak to zwykle wygląda kiedy to jest przejściowe?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Pajeczyna Też chcę to wiedzieć. Bo przejściowe i stałe to dwie bardzo różne sytuacje, przynajmniej według tego co czytałem. Pajeczyna, czy z twojego doświadczenia da się w ogóle rozróżnić jedno od drugiego bez jakiegoś badania miejsca?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Czulu Da się, ale wymaga czasu i spokojnej obserwacji. Nie da się tego ocenić w jeden wieczór. Właśnie dlatego pytam Lenę o regularność, bo wzorzec jest kluczowy. Sama kotka jest najlepszym barometrem w tym przypadku, tylko trzeba zacząć to świadomie notować.


Odpowiedz
Wpisy: 503
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

A może przenosimy się za bardzo w spekulacje? Nadal nie wiemy czy za szafą jest szczelina, nie wiemy czy obraz cokolwiek znaczy, nie wiemy czy to w ogóle nie jest zwykłe zachowanie kota. Chyba że ktoś tu naprawdę twierdzi że ma pewność co do przyczyny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2120

@KiraK Nikt tu nie ma pewności i chyba nikt jej nie deklaruje. Ale zebranie tych wszystkich szczegółów ma sens, bo wzorzec może się wyłonić dopiero jak mamy pełny obraz. To nie spekulacja, to próba rozumienia.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To uczciwe pytanie i zasługuje na uczciwa odpowiedź. Sama obecność czegoś w miejscu nie oznacza zagrożenia. Większość z tego co ludzie odczuwają jako obecność jest neutralna. Ale rozumiem że dla kogoś kto tego wcześniej nie doświadczał to może być niepokojące samo w sobie, niezależnie od tego co to jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1886

@Czulu Zgadzam się, i dodam że spokojne zachowanie kota jest tu akurat dobrym znakiem. Zwierzęta które są przy czymś niespokojnym reagują zupełnie inaczej, ucieczka, pisk, unikanie miejsca. Kotka Leny wydaje się raczej ciekawa niż przestraszona, a to już mówi coś o charakterze tego co tam może być.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: