Hej, mam taki dziwny problem i nie wiem co o tym myslec. Mam zdjecie mojej babci, zrobione chyba z 40 lat temu, normalne czarno-biale. Trzymam je w ramce za szybka, w szafce, nikt tego nie dotyka. I ono sie psuje. Dosłownie z tygodnia na tydzien widac ze zolknie, pojawily sie takie ciemne plamy w rogach, papier jakby sie kruszy. Inne stare fotki w domu sa spoko, ta jedna sie sypie. Babcia zmarla dwa lata temu i od tamtej pory mi sie robia dziwne sny. Czy ktos mial cos podobnego? Czy to moze byc znak ze ona chce zeby to zdjecie usunac albo cos z nim zrobic?
Ojej, to brzmi niepokojaco. Ja tez miałam cos z zdjeciem ale nie az tak drastycznego. A w tych snach to babcia sie pojawia? Bo jezeli tak to moze byc powizane. Moze ona po prostu daje znac ze jest blisko a zdjecie to tylko… nie wiem jak to powiedziec… jakis kanal miedzy swiatami? Nie jestem ekspertem ale czytalam ze stare fotografie moga przyciagac energie osob na nich sfotografowanych
Zanim ktos zacznie tu pisac o duchach i kanalach miedzy swiatami, to pierwsze pytanie jest proste: w jakich warunkach trzymasz to zdjecie? Wilgotnosc, swiatlo, temperatura? Stare fotografie sa strasznie wrazliwe i czernieja albo zoklkna od wilgoci, od UV, nawet od kleju w ramce. To nie musi byc nic nadprzyrodzonego.
Zdjecia bliskich, ktore odeszli, sa czesto nosnikami ich obecnosci. Nie dziwi mnie ze wlasnie to jedno sie zmienia a inne nie. Energie osoby na zdjeciu moga sie z nim przeplatac i jesli ta osoba bardzo mocno odciska swoj slad na tym swiecie, fotografia moze to po prostu odzwierciedlac. Pytanie co mowia te sny, bo to klucz.
Kamilka, energia osoby i fotografia to by sliczne opowiadanie na dobranoc, ale w praktyce stare odbitki srebrowe reaguja na swiatlo, tlen i kwasy z papieru. Jesli szafka stoi np. przy scianie zewnetrznej budynku to moze byc kondensacja wilgoci ktorej nie widzic golym okiem. To chemia, nie mistyka. Co do snow - no, strata bliskiej osoby wywoluje sny o niej, to tez dosc oczywiste.
Simargl, no ale skad wiesz ze to tylko chemia? Moze i chemia odgrywa role ale dlaczego TYLKO to jedno zdjecie a nie inne? Mnie to zawsze zastanawia jak ktos od razu wylacza nadprzyrodzone wytlumaczenie. Chyba ze tamte zdjecia sa w innych miejscach w domu?
Tamte sa w salonie przy scianie, to w drewnianych ramkach bez szyby. To zdjecie babci trzymam w sypialni bo… szczerze nie wiem, jakos zawsze mi sie zdawalo ze dobrze jest miec cos bliskiego przy sobie. A sny sa rozne - raz sie snilo ze babcia cos do mnie mowi ale nie slyszalam co, innym razem ze stoi w progu pokoju i patrzy na te szafke wlasnie
O, to juz ciekawiej. Babcia patrzy na szafke w snie to moze byc naprawde komunikat. Ja mam takie doswiadczenia ze sny po smierci bliskich sa zupelnie innej jakosci niz zwykle sny, wyrazniejsze, bardziej realne. Notowalam to u siebie przez kilka lat i pattern jest wyrazny: jesli w snie ktos z drugiej strony zwraca uwage na konkretny przedmiot, to zazwyczaj chodzi albo o to ze jest do niego przywizany, albo ze chce zeby cos z nim zrobic. Nie wiem tylko w ktora strone to idzie w twoim przypadku.
Hmm a mozna w ogole zapytac - czy jest jakis sposob zeby sprawdzic czy duch chce cos powiedziec? Bo ja bym chciala wiedziec jak to rozroznic od zwyklego snu. Nie mam pojecia jak to dziala
Eufemka, no sa rozne metody! Mozna sprobowac przed snem zadac pytanie na glos do osoby ktora odeszla, powiedziec ze chcesz wiedziec co ma na mysli. Albo trzymac przy lozku kartke i zapisywac sny od razu po przebudzeniu, nawet w srodku nocy. Po kilku razach zaczyna sie widziec wzorzec. Tez czytalam o tym ze mozna postawic szklank wody przy zdjeciu bo woda podobno przewodzi energie 🙂
Wracajac do samego zdjecia - mysle ze to zdecydowanie nie jest przypadek ze TYLKO to jedno sie niszczy! To az zbyt specyficzne zeby wyjasnic to wilgocia czy swiatlem. Mam silne przekonanie ze to jest wlasnie znak ze cos jest nie tak z tym miejscem gdzie je trzymasz albo ze zdjecie spelnilo swoja role i czas je… nie wiem, pochowac? przekazac? Jak sie z tym czujesz intuicyjnie?
Intuicyjnie… czuje niepokój. Nie strach, ale cos takiego ze cos jest nie tak. Nie wiem czy to przez te sny czy przez zdjecie ale od jakiegos czasu sypialnia jacos dziwnie mi sie kojarzy wieczorami. A co do chowania zdjecia - to mi sie nie podoba ten pomysl, to jedyne zdjecie babci ktore mam
Niszczyc nie trzeba, absolutnie. Mozna zdjecie odpowiednio przygotowac i przeniesc w inne miejsce, albo przeprowadzic maly rytual pozegnania. Chodzi o to zeby oswobodzic energie a nie zeby zniszczyc pamiatke. To dwie rozne rzeczy. Ale powiedz mi - czy ta szafka to jakiegos szczegolnego rodzaju? Drewniana, metalowa? I czy trzymasz tam jeszcze cos innego?
Szczerze? Tez bym najpierw sprawdzila te chemiczne przyczyny bo jednak stare fotki sa delikatne. Ale z drugiej strony rozumiem ze to niepokojace jak inne sa spoko a ta jedna nie. Powiedz - kiedy dokladnie to zauwazylas pierwszy raz? Bo jesli to sie zaczelo po smierci babci to jedno, a jesli wczesniej to juz cos innego
Ja wiem ze to moze byc bez zwiazku ale u mnie bylo podobnie ze zdjeciem taty - nie niszczalo sie tak fizycznie ale farba na ramce zaczela pekac. Pogadalam z siosrta i ona mi powiedzial ze moze to wilgoc z farby sciany. Ale… nie wiem, ja to tez inaczej odczulam. Zdjecia bliskich sa jakos szczegolne
A mozna w ogole zapytac co zrobic praktycznie? Bo tutaj duzo gadania o tym co to znaczy a nikt nie powiedzial co ma z tym zdjecie konkretnie zrobic. Wyniesc? Zostaw? Jakis rytual? No bo czekanie az sie samo rozpadnie to nie jest rozwiazanie
No to odpowiadam sobie sama bo nikt nie powiedzial co zrobic praktycznie, haha. Poczytalam troche i wszedzie pisza zeby najpierw wyjac zdjecie z szafki i trzymac je na otwartej przestrzeni, nie zamkniete w szufladzie czy szafce. Ze niby energia ma krazac. Ale nadal nie wiem czy to ma sens czy to kolejna wrozbitka-rady
Szafka zamknieta to rzeczywiscie moze byc problem, ale nie dlatego ze 'energia nie krazy' tylko dlatego ze zamkniete pomieszczenia trzymaja wilgoc i ograniczaja cyrkulacje powietrza. Wiec tutaj i ezoteryka i chemia mowia to samo, choc z roznych powodow. Ale Kazio - co masz w tej szafce przy zdjeciu? Inne rzeczy, ubrania, cos specyficznego?
Kazia ma racje z tym pytaniem, bo to faktycznie jest kluczowe. Inne zdjecia sa w innych warunkach wiec nie mozna porownywac jeden do jednego. To zdjecie babci - ile ma lat? Stare odbitki sa duzo bardziej wrazliwe niz wspolczesne druki. Jesli np. bylo robione w latach 70-80 to juz samo w sobie jest znacznie mniej trwale niz cos z lat 2000
Chce wrocic do tych snow bo to mnie bardziej interesuje niz chemia fotografii, sorry 🙂 Kazia napisalas ze babcia cos mowila w snie i patrzyła na szafke. Czy to byl sen ze stoisz w sypialni, czy raczej jakies inne miejsce? Bo miejsce snu tez moze cos znaczyc przy interpretacji
a to ciekawe ze pokoj 'jakby inaczej urzadzony' - czesto w takich snach przestrzen jest troche inna bo to jakby mieszanka twojej pamieci miejsca i czegos poza nia. A ze babcia milczala i tylko patrzyła - to niekoniecznie zle, milczenie w takich snach bywa komunikatem 'patrz, zwroc uwage', a nie ostrzezeniem. Czy przed przebudzeniem cos sie wydarzylo, jakis gest z jej strony?
Ten opis snu jest bardzo podobny do tego co sama opisywalam u siebie po smieci mamy - ta 'zmieniona przestrzen' to charakterystyczny element. Notowalam to w kilku przypadkach i za kazdym razem kiedy pokoj byl 'troche inny' to sen miał bardziej wyrazna wymowe niz zwykle sny z rodzina. Nie mowie ze wiem co to znaczy, ale pattern jest
Mamuna, 'pattern' to mocne slowo jak sie ma probke N=2 wlasnych snowach. Zeby mowic ze cos jest wzorcem trzeba by zestawic duzo wiecej przypadkow i sprawdzic czy to naprawde specyficzne dla takich snow czy po prostu wspolna cecha snow ogolnie. Zmieniony pokoj to bardzo typowy element wielu rodzajow snow, nie tylko tych po stracie bliskich
A ja mam pytanie do Kazi - czy od kiedy zauwazysz niszczenie sie zdjecia i te sny, cos sie zmienilo w twoim samopoczuciu w sypialni? Bo wczesniej napisałas ze sypialnia jacos dziwnie sie kojarzy wieczorami, ale nie rozwinelas tego. O co chodzi z tym dziwnym skojarzeniem?
Ojej to brzmi nieprzyjemnie, to uczucie ze ktos stoi za plecami. Ja bym sie bała chyba. Kazia, czy to uczucie jest zawsze czy tylko czasem? I czy tylko w sypialni czy w calem mieszkaniu?
To uczucie 'kogos za plecami' to jest wg mnie jeden z najczestszych sygnałow ze cos jest w przestrzeni. Czytałam ze to czesto pierwszy objaw obecnosci, bo zanim pojawi sie cos bardziej wyraznego, najpierw jest to przeczucie. Kazia, czy to jest silniejsze w nocy czy tez za dnia?
Jacek, nie powiem ze nie masz racji, mozliwe ze sama sie nakrecam. Ale to sie zaczelo zanim zaczełam intensywnie o tym myslec, a przynajmniej tak mi sie wydaje. Moze sie myle co do kolejnosci. A uczucie jest glownie wieczorem w sypialni, w dzien nie
