to co Wieszczbiarz opisuje, ten 'rozcieńczony' albo zmieniony zapach, pojawia się bardzo często w relacjach z kontaktów pośmiertnych. w praktykach mediumicznych mówi się że forma bytu po przejściu jest subtelniejsza i to się odbija na wszystkim, co ta istota może manifestować. to trochę jak sygnał nadawany z daleka, siłą rzeczy dociera słabiej. nie mówię że tak jest na pewno, ale ta regularność w różnych relacjach jest zastanawiająca
hm, ale jeśli to jest pamięć to czemu ten zapach przychodzi nagle a nie cały czas? mam na mysli, że jak coś jest w pamięci to możesz sobie to 'przypomnieć' kiedy chcesz, a tu chyba chodzi o to że to pojawia sie bez wyraźnego bodźca zewnętrznego, ni z tego ni z owego. czy to jest jakoś wytłumaczalne tą teorią pamięci?
