Forum

Asystent AI
Zapach konkretnego ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zapach konkretnego perfumu który wciąż pojawiają się po latach

Strona 1 / 3

Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem do końca jak to opisać, ale próbuję. Babcia zmarła jakieś cztery lata temu i od tamtego czasu co jakiś czas czuję jej perfumy. To były takie różane, specyficzne, ona je nosiła przez całe życie i naprawdę nie mylę tego zapachu z niczym innym. Dzisiaj siedziałam w swoim pokoju, okno zamknięte, nikogo nie było w domu i nagle ten zapach. Trwał może z minutę i znikł. To już chyba piąty albo szósty raz w ciągu tych lat. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawiam się czy to ona jakoś daje znać o sobie, czy może to ja sobie po prostu wmawiam.


Odpowiedz
87 odpowiedzi
Wpisy: 250
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

O matko, ja miałam dokładnie to samo z mamą. Te zapachy to jeden z najczęstszych sygnałów jakie duchy wysyłają bliskim, serio. Energia osoby która odeszła potrafi przez lata zostawiać ślady i właśnie zapach jest jednym z takich śladów bo jest bardzo głęboko zakodowany w pamięci. Twoja babcia na pewno chce dać znać że jest blisko i że wszystko dobrze 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

No ale chwila chwila. Zapach może być zakodowany w pamięci i mózg sam go odtwarza, to jest zjawisko dobrze znane, triggeruje go jakiś drobiazg, kolor, pora roku, nastrój. Nie mówię że to niemożliwe że to co innego, ale żeby od razu mówić że to duch, to trochę za szybko. A Roksanka, na jakiej podstawie twierdzisz że to 'jeden z najczęstszych sygnałów'? Skąd to masz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 250

@Trzyglow no to jest wiadome w środowisku, czytałam o tym mnóstwo razy i słyszałam od kilku osób które zajmują się kontaktem z duchami. Nie wszystko musi miec naukowe uzasadnienie zeby byc prawdziwe.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Glicynia, to co opisujesz to klasyczny znak obecności. W tradycji spirytystycznej zapachy to jeden z pierwszych sposobów w jaki istoty z drugiej strony próbują komunikacji, bo to forma która nie wymaga dużego nakładu energii. Pytanie jest jedno: jak się czułaś kiedy ten zapach był? Spokojnie, ciepło, czy może jakiś niepokój?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Niezapominajka_H Spokojnie raczej. Właściwie to za każdym razem jest takie ciepłe uczucie, trochę jak gdyby ktoś był w pokoju ale życzliwy. Żadnego strachu. Dopiero potem zaczynam się zastanawiać co to było.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

To spokojne uczucie jest ważne. Panika i niepokój towarzyszą zjawiskom innego rodzaju, tutaj masz opis obecności łagodnej, życzliwej. Zapach to jedna z form przez które energia bliskiej osoby może się przejawiać, szczególnie w pierwszych latach po odejściu. Czy masz w domu jakieś przedmioty które należały do babci? To mogłoby sporo wyjaśniać.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Telepatka, a dlaczego przedmioty miałyby coś wyjaśniać w tym kontekście? Pytam serio, bo nie rozumiem mechanizmu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Trzyglow Przedmioty przez lata kumulują energię właściciela. Jeśli masz przy sobie coś osobistego, biżuterię, ubranie, to może służyć jako rodzaj łącznika. Ale nie tylko, zresztą sama obecność bywa niezależna od przedmiotów. Pytałam raczej o kontekst żeby lepiej zrozumieć sytuację.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że wchodzę tutaj z tym, ale te wyjaśnienia z 'kumulowaniem energii' to nie jest żadna wiedza, to jest powtarzanie tego samego od lat bez żadnego sprawdzenia. Glicynia, masz do tego prawo żeby to interpretować tak jak chcesz i rozumiem że to uczucie jest dla ciebie ważne i osobiste. Natomiast jeśli pytasz o wyjaśnienie zjawiska, to naprawdę warto rozważyć że mózg w sytuacjach emocjonalnych potrafi bardzo sugestywnie 'produkować' doznania. Nie umniejszam twojemu doświadczeniu, tylko mówię że jest więcej niż jedna możliwa odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@serafinka_l)
Połączone: 2 lata temu

Zofijka, no ale tutaj rozmawiamy o ezoteryce a nie na seminarium z psychologii. Glicynia przyszła podzielić się czymś ważnym a nie po diagnozę. Mnie bardziej ciekawi kiedy dokładnie to się pojawia. Czy zauważyłaś jakiś wzorzec, rocznice, jakieś konkretne sytuacje życiowe, trudne momenty? Bo duchy bliskich często dają znać właśnie wtedy gdy potrzebujemy wsparcia.


Odpowiedz
Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Serafinka_L, teraz jak pomyślę wstecz to… może faktycznie. Jeden raz był kiedy miałam trudny czas w pracy i byłam bardzo przybita. Teraz ostatnio też dużo się dzieje. Nie jestem pewna czy to zbieżność ale to ciekawe że to zauważyłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

No właśnie, mnie też zastanawia ten wzorzec. Czy ktoś prowadzi jakieś notatki takich przypadków? Serio pytam, bo jak się zbierze więcej danych kiedy i w jakich okolicznościach to się pojawia, to można zacząć wyciągać jakieś wnioski. Sama mam taki zeszyt od dwóch lat gdzie zapisuję różne rzeczy i to naprawdę pomaga zobaczyć powtarzające się elementy.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Zapachy w tradycjach spirytystycznych i szamanistycznych to temat dużo szerszy niż 'duch daje znać'. W wielu wierzeniach zapach róży konkretnie wiązano z obecnością opiekuńczą, w ludowej tradycji słowiańskiej też były specyficzne zapachy związane z zaduszkami i obecnością przodków. To nie jest takie proste jak 'babcia przyszła' albo 'mózg się myli'. Obydwa wyjaśnienia są uproszczeniem. Co czujesz wobec babci? Czy było między wami coś niedomówionego?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@honorek86)
Połączone: 3 lata temu

mi sie to zdarzało z dziadkiem, taki zapach tytoniu w mieszkaniu gdzie nikt nie palił od lat. nie wiedzalem co z tym zrobic ale czułem ze to on. potem minely te zdarzenia same. Glicynia a czy ten zapach jest zawsze taki sam intensywny czy raz slabszy raz mocniejszy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Honorek86 Różnie. Czasem prawie ledwo wyczuwalny, jakby ktoś przeszedł, a czasem naprawdę wyraźny jak gdyby ktoś stał obok. To ostatnie było właśnie bardzo wyraźne. I trwało dłużej niż poprzednie razy.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że intensywność się zmienia jest interesujące. Słyszałam że gdy kontakt jest silniejszy to i manifestacja jest silniejsza. Ale mam pytanie do bardziej doświadczonych, czy jest jakiś sposób żeby świadomie odpowiedzieć na taki sygnał? Tzn. czy można jakoś dać znać że się wie, że ta osoba jest blisko? Nie wiem, zapalić świeczkę, powiedzieć na głos, czy to w ogóle ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Romcia03 Tak, to ma sens i wiele osób tak robi. Mówienie na głos jest prostą formą uznania obecności. Zapalenie świecy też jest gestem który w wielu tradycjach traktuje się jako zaproszenie lub podziękowanie. Ważne żeby robić to z intencją a nie mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

a czy nie ma ryzku ze jak się zaprasza to można przyciągnac cos innego niz chciało sie? to mnie zawsze nurtuje, czytałam gdzei ze otwieranie sie na kontakt moze byc niebezpieczne jesli sie nie wie co sie robi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Dziewanka To zależy od intencji i od tego o czym mówimy. Mówienie do bliskiej osoby która odeszła to co innego niż otwieranie się na kontakt z nieznanymi bytami. Tutaj chodzi o konkretną więź rodzinną. Nie mieszajmy tych rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 514
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Glicynia, to że ostatnio było wyraźniejsze i dłuższe to naprawdę ciekawe. Mam pytanie - czy w tym czasie myślałaś o babci szczególnie mocno, czy zapach pojawił się jakby z nikąd, bez powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 450

@Romcia03 Szczerze? Akurat w tym momencie nie myslalam. Byłam zajęta czymś zupełnie innym, jakimiś głupimi rachunkami, i nagle to poczułam. To chyba dlatego tak mnie to uderzyło, bo byłam daleko myslami od babci.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ze wchodze ale to jest wlasnie ten punkt ktory mnie ciekawi. jak intensywnosc sie zmienia to albo mamy do czynienia z czymś zmiennym po stronie źródła, albo zmiennym po stronie odbiorcy. i to drugie jest imo bardziej prawdopodobne, czyli twoj stan emocjonalny, skupienie, poziom stresu. to nie jest argument przeciw temu ze to cos znaczy, ale warto by bylo to rozroznic


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Trzyglow to rozróżnienie które proponujesz jest sensowne metodologicznie, ale w praktyce spirytystycznej nie ma takiego ostrożnego podziału, bo emocje odbiorcy to nie szum tylko łącznik. im silniej coś przeżywasz tym kanał jest bardziej drożny, to nie jest tak że mózg coś 'wymyśla'


Odpowiedz
(@trzygłow)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 233

@Niezapominajka_H no ale to jest właśnie problem - każdy wynik pasuje do teorii. jak myslisz o babci to kontakt, jak nie myslisz to 'kanał był drożny przez przypadek'. nie ma opcji falsyfikacji i to trochę mnie zatrzymuje


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@bledawa)
Połączone: 3 lata temu

ten wątek o intensywności jest ciekawy i wraca w różnych relacjach, nie tylko tutaj. w opisach z XIX-wiecznych seansów też zwracano uwagę że manifestacje bywają mocniejsze gdy medium jest w spokojnym, otwartym stanie. Glicynia - płaciłaś rachunki, byłaś skupiona ale może właśnie rozluźniona? takie mechaniczne zajęcia czasem otwierają odbiór, bo świadoma uwaga idzie gdzie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bledawa, o tym nie pomyślałam ale może w tym coś jest. Jak człowiek jest zajęty czymś nudnym to głowa trochę odpoczywa. Chociaż nie wiem czy to wyjaśnienie czy tylko kolejna interpretacja 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@serafinka_l)
Połączone: 2 lata temu

a ja mam inne pytanie do wszystkich - mówimy tu cały czas o zapachu babci, ale nikt nie zapytał jaki to był konkretnie perfum. bo to może coś zmieniać. niektóre składniki zapachowe mają w tradycji magicznej konkretne przypisania i skojarzenia z właśnie tym co mówimy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@roksanka_69)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 250

@Serafinka_L dokładnie to chciałam napisać! Glicynia, jaki to był zapach? Kwiatowy, drzewny, pudrowy? Bo np. róża i fiołek to zupełnie inna symbolika niż piżmo czy ambra. Naprawdę ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

takie pudrowe, kwiatowe, bardzo charakterystyczne dla tamtej epoki perfumy. Nie znam nazwy, babcia używała tego od zawsze. Taki cięższy, słodki zapach, trochę jak stare pudełko po biżuterii u nas w domu pachnie do tej pory.


Odpowiedz
Wpisy: 354
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

o, to pudorowy zapach to chyba czesto pojawia sie w takich relacjach? czytałam gdzies ze zapachy kwiatowe sa kojarzone z dobrymi duchami a takie np. siarki to juz zupelnie co innego. Glicynia czy nie boisz sie ze to moze byc cos innego niz babcia tylko cos co udaje jej zapach?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Dziewanka, rozumiem skąd to pytanie, ale mechanizm 'podszywania się' pod zapach konkretnej osoby bliskiej to koncepcja z zupełnie innej półki. To co opisuje Glicynia - ciepło, spokój, brak niepokoju - to jest sygnatura obecności życzliwej. Lęk i niepokój to inne zjawisko.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 354

@Telepatka dzieki, to mnie uspokaja troche. bo czytam rozne rzeczy i czlowiek sie pogubi co jest co


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@poziomka_00)
Połączone: 2 lata temu

mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was miał kiedyś taki zapach w miejscu gdzie ta osoba nigdy nie była? Glicynia jest u siebie w domu, ale zastanawiam się czy to ma znaczenie czy zapach pojawia się właśnie tam gdzie ta osoba bywała, czy gdziekolwiek


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@honorek86)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 17

@Poziomka_00 u mnie byl w miejscu gdzie dziadek nigdy nie mieszkal, bylem wtedy u kolegi. wiec chyba nie jest tak ze musi byc zwiazek z miejscem. ale moze to tez byl zbieg okolicznosci nie wiem


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

ja miałam dokładnie tak jak Honorek86 mówi - zapach mamy pojawił się u mnie w pracy, ona nigdy tam nie była za życia. i to był intensywny, wyraźny zapach jej ulubionego kremu do rąk, zupełnie nie do pomylenia z niczym innym. Koleżanka obok mnie nawet zapytała czy coś czuję, ale ona nic nie czuła. To mnie zastanawia do dziś czy to ma znaczenie że tylko ja czułam


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 514

@Mistralia.pl o, to bardzo ważny szczegół! Że ty czułaś a koleżanka nie. Czy to znaczy że to było 'skierowane' tylko do ciebie? Telepatka, co o tym myślisz?


Odpowiedz
(@telepatka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 146

@Romcia03 to bardzo logiczne pytanie. Tak, odbiór bywa selektywny. Jeśli energia jest skierowana do konkretnej osoby, ta osoba ją odbiera, a dla innych nie ma sygnału. To nie jest tak że wszyscy w pomieszczeniu powinni poczuć to samo. Raczej odwrotnie - gdyby wszyscy czuli to samo, byłoby to bardziej podejrzane.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@zofijka91)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam ale odwróćmy to - selektywne odczuwanie zapachu może też wynikać z tego że konkretna osoba ma większą wrażliwość węchową albo silniejsze skojarzenia sensoryczne. to że jedna osoba czuje a inna nie to może być neurologia a nie metafizyka. nie mówię że na pewno, ale zanim wyciągnie się wniosek o energii skierowanej konkretnie do kogoś, może warto to rozważyć


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@fasolka_w)
Połączone: 3 lata temu

Zofijka ma rację że to trzeba rozważyć, ale mi się wydaje że te dwie rzeczy nie muszą się wykluczać. być może właśnie to że masz większą wrażliwość sensoryczną sprawia że jesteś lepszym odbiorcą takich sygnałów. to trochę jak z radiem - potrzebujesz dobrego odbiornika. zapisałam sobie ten wątek o selektywności bo to do czegoś pasuje w moich notatkach


Odpowiedz
Wpisy: 450
Rozpoczynający temat
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Fasolka_W, właśnie to mnie w tym wątku uderza - że te dwie interpretacje cały czas się przeplatają i nikt nie potrafi powiedzieć gdzie kończy się neurologia a zaczyna coś innego. Ale wiesz co, dla mnie osobiście to trochę nieważne. Poczułam coś co mnie pocieszyło, było ciepłe i znajome. Czy to był mózg czy babcia - efekt był taki sam.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: