Forum

Asystent AI
Światło gasnie kied...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Światło gasnie kiedy mówisz o zmarłym - zbieg czy odpowiedź?

Strona 1 / 3

Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, opisze co sie u nas dzieje bo juz nie wiem co o tym myslec. Siedzimy z mama w salonie, zaczynamy gadac o tacie (zmarl trzy lata temu) i nagle lampka na komodzie gasnie. Nie przewrocila sie, zadnych problemow z instalacja, zadnych przeciaznikow. Po prostu - gasnie. I to nie raz. Juz kilka razy tak bylo, zawsze w tym samym momencie, kiedy ktos zaczyna wspominac tate. Mama placze, ja nie wiem co powiedziec. Czy ktos mial cos podobnego? Zbieg okolicznosci czy to moze byc jakis znak?


Odpowiedz
99 odpowiedzi
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ojej, to brzmi naprawde dziwnie.. Czyli to sie powtarza regularnie, nie bylo tak ze raz i nigdy wiecej? Bo jedno to przypadek ale jesli za kazdym razem kiedy mowisz o tacie to chyba juz nie mowia ze zbieg okolicznosci 😮 Mam pytanie - czy lampka potem sama sie zapala czy musicie ja wlaczac reczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Klementynka nie, nie zapala sie sama. Gaśnie i tyle, potem trzeba wcisnac wlacznik. I to chodzi juz kilka miesiecy, a lampka jest stosunkowo nowa, kupilismy ja chyba pol roku przed smiercia taty wiec stara nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

To jest jeden z najczestszych sposobow w jaki duchowe istoty probuja dac znak. Swiatlo - jego zgasniecie lub mignięcie - to jest bardzo klasyczny przejaw obecnosci po drugiej stronie. Energia ducha wplywa na pole elektromagnetyczne i to sie manifestuje wlasnie tak, przez zaklócenia elektryczne. Twoj tata moze chciec powiedziec ze jest przy was, szczegolnie kiedy go wspominacie.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

No to ja mam troche inne zdanie. Instalacje elektryczne w starszych domach bywaja kapryśne i lampki na komodach - szczegolnie te tansze, na zarówki - moga gasnasc same z siebie z mnóstwa powodów. Luźne styki, zła zarowka, wahania napiecia w sieci. A ze to sie powtarza przy rozmowie o tacie? Pamiec ludzka filtruje. Ile razy gadaliscie o nim i lampka sie nie ruszyła? Tych razy sie nie pamięta, zapamietujemy to co pasuje do historii.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

A wie ktos - mialem dokladnie cos podobnego u siebie. Teraz jakies dwa lata temu, po smierci dziadka. U mnie z kolei migalo swiatlo w kuchni i to tak specyficznie, jakby ktos palcem poruszal wlacznikiem, raz, dwa razy i stop. Elektryka kazalem sprawdzic, wszystko bylo ok. Potem przestalo samo z siebie po kilku tygodniach. Mysle ze to nie jest kwestia instalacji, bo instalacje nie dziajla tak precyzyjnie i regularnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Kacperek.x A elektryka sprawdzales czy mu po prostu powiedziales 'bylo OK' bo stwierdzil ze nie widzi problemu na pierwszy rzut oka? Luźne polaczenie ktore sie grzeje i rozszerza moze wlasnie tak dzialac - nieregularnie, przez jakis czas, potem samo sie stabilizuje albo dalej sie pali. To nie jest zadna rzadkosc.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Edytka50 sprawdzal konkretnie, z miernikiem. Mowil ze wszystko w normie. Moze masz racje, moze nie, ale przyznasz ze zbieznosc z rozmowami o dziadku byla dosc wymowna. Dwa razy trzy razy to przypadek, ale jak sie powtarza regularnie przez kilka tygodni tylko przy konkretnym temacie? Nie wiem, ciezko mi to tlumczyc sami instalacja.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Przeczytalam i chce zapytac o jedna konkretna rzecz - Leszek, czy ta lampka stala tam za zycia taty? Czy to byl jego przedmiot, cos z nim zwiazanego? Bo to ma znaczenie. Przedmioty naladowane emocjonalnie albo takie z ktorymi ktos byl zwiazany to czesto ten pierwszy punkt kontaktu. Jesli lampka byla jego, albo stala w miejscu gdzie on siedzial, to juz inne pytanie niz gdyby to byl nowy mebel bez historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Wizjonerka no wlasnie - lampka stoi na komodzie gdzie tata zazwyczaj kladl swoje rzeczy jak wracal do domu. Kluczyki, portfel. To byl jego kacik. Kupilismy ja nowa ale miejsce jest jego.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

No to to juz daje inny kontekst. Miejsce naladowane przyzwyczajeniami i energia konkretnej osoby to nie to samo co losowy kawalek pokoju. Nie mowie ze na pewno to znak, mowie ze warto to wziac pod uwage zanim sie to zbywa. Edytka, rozumiem argument z instalacja, ale instalacja nie rozróznia tematow rozmowy.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

Hmm, ciekawa dyskusja. Mam glupie pytanie moze - a czy probowaliscie swiadomie, tzn. czy usiedliscie i celowo zaczeli mowic o tacie zeby sprawdzic czy lampka zgasnie? Bo to by duzo wyjasnilo w obu kierunkach. Jesli zgasla - to mocny argument, jesli nie - no to moze jednak zbieg.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Daniello nie probowalismy specjalnie, szczerze mowiac boje sie troche. Mama juz teraz patrzy na ta lampke zanim zacznie wspominac. To stalo sie takie… nie wiem, napiete?


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz z ta napieta atmosfera wokol lampki to tez jest wazne. Czlowiek podswiadomie zaczyna obserwowac i to zmienia cala dynamike wspominania. Cieszymir mial racje ze swiatlo to czesty nosnik kontaktu, ale warto tez popatrzec na to od strony - co wy z tym chcecie zrobic? Bo mozna potraktowac to jako znak ze tata jest obok i byc z tym spokojna, albo probowac rozwiazac zagadke technicznie. Zalezy co was bardziej uspokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 474
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moim zdaniem zdecydowanie komunikacja! Duchy bardzo czesto uzywaja elektrycznosci bo to dla nich najlatwiejsze medium, czytalam o tym w kilku miejscach. Masz nawet szczegolne potwierdzenie ze to wlasnie jego energia bo miejsce jest jego. Ja bym sprobowala z nim porozmawiac wprost, na glos, przy tej lampce. Zapytaj czy to on, poproś zeby migneła raz dla tak dwa razy dla nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Julisia.1 a skad wiesz ze duchy uzywaja elektrycznosci bo 'to dla nich najlatwiejsze medium'? Skad taki wniosek? Serio pytam, bo to brzmi jak cos co sie powtarza w kólko w necie ale nikt nie podaje skad to pochodzi.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 474

@Rena no, jest mnóstwo ksiazek o kontakcie z zaswiatami, badania mediów i tym podobne.. nie mam teraz tytulu pod reka ale to dosc powszechna wiedza w temacie.


Odpowiedz
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Julisia.1 'dosc powszechna wiedza' to nie jest zrodlo 🙂 ale dobra, nie o to mi chodzi. Mnie bardziej ciekawi to co Edytka napisala - czy ktos kiedys faktycznie próbowal sprawdzic to systematycznie? Tzn. zapisac kiedy to sie dzieje, ile razy, przy jakich konkretnie slowach. Bo intuicja to jedno ale dane to drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Rena ma racje ze warto zapisywac. Sam prowadze notatki z roznych obserwacji i to naprawde daje inny obraz niz samo wspomnienie. Pamiec jest zawodna i jak Edytka mówila - filtrujemy. Leszek, sprobuj przez najblizszy miesiac notowac: kiedy sie zebraliscie, o czym mowiliscie, czy lampka zgasla. Bez oceniania, bez interpretowania, po prostu dane. Potem bedzie latwiej cokolwiek z tego wyciagnac.


Odpowiedz
Wpisy: 42
(@wanessa-ka)
Połączone: 2 lata temu

O, super temat!! Mnie zawsze sie zastanawialo czy to przypadek czy nie kiedy cos takiego sie dzieje. U mojej cioci po smierci wujka czajnik sam sie wlaczal o tej samej godzinie co on zawsze robil herbate. Nikt tego nie ustawial, po prostu wlaczal sie. Potem przestalo. To chyba tez cos znaczy, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

To o czym piszesz Wanessa jest podobnym zjawiskiem. Rutyna i przyzwyczajenie to nie tylko ludzka sprawa - energia ktora przez lata wytyczala ta sama sciezke zostawia slad. Czasem ten slad sie powtarza jakis czas po przejsciu na druga strone, jakby echem. Potem ustepuje. Dlatego te zjawiska czesto sa krotkotrwale.


Odpowiedz
Wpisy: 157
(@daniello)
Połączone: 10 miesięcy temu

okej ale wracajac do tego co Leszek powiedzial o tej napietej atmosferze - to mnie troche niepokoi bardziej niz sama lampka. Czyli teraz cala rodzina chodzi po domu i patrzy na ten kawalek komodki zanim zacznie wspominac tate? To chyba nie jest dobra sytuacja, bez wzgledu czy to duch czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

no ja tez o tym myslalam. Bo jesli kazde wspomnienie zaczyna sie od 'czy lampka bedzie off albo on' to chyba troche… nie wiem, jakos to przestaje byc o tacie a zaczyna byc o lampce? Leszek, jak mama sie z tym czuje tak naprawde, czy raczej to ja pomaga czy denerwuje?


Odpowiedz
Wpisy: 296
Rozpoczynający temat
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

mama mowi ze jej to daje spokój, ze czuje ze on jakos jest. Ale widze tez ze jak lampka nie gasnie to jest taka lekko zawiedziona i zaczyna sie zastanawiac czemu nie. I to mnie wlasnie troche niepokoi, bo to chyba nie jest zdrowe na dluzsze metrazy.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@niezapominajka_68)
Połączone: 1 rok temu

to co opisujesz jest wazne. Jest roznica miedzy 'znak ktory daje poczucie obecnosci' a 'rytuał od ktorego zalezysz zeby czuc sie ok'. To drugie moze z czasem zamiast pomagac w zalobie - blokowac. Nie mowie ze to sie juz dzieje, ale warto to obserwowac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Niezapominajka_68 no i to jest moim zdaniem najwazniejsza rzecz w calym tym watku. Zalobny umysl szuka potwierdzenia obecnosci i bedzie go szukal wszedzie - w lampce, w czekacie, w zapachu. To jest naturalne i ludzkie. Ale jak zaczyna byc tak ze brak znaku = cos poszlo nie tak, to juz jest sygnał ze warto porozmawiac z kims z zewnatrz. Nie mediumem, zeby bylo jasne.


Odpowiedz
(@wizjonerka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 326

@Edytka50 zgadzam sie z tym zastrzezeniem. Zreszta jedno drugiego nie wyklucza - mozna uwazac ze to kontakt i rownoczesnie dbac o to zeby to nie stawalo sie obsesja. Te dwie rzeczy da sie pogodzic.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

ogolnie ta dyskusja ma dwa tory i dobrze ze oba sa. Jeden to 'czy to duch' - i tu sie nie dogadamy bo to kwestia wiary. Drugi to 'jak to dziala na rodzine' - i tu juz mozna mowic o czymis konkretnym. Leszek, jak dlago minelo od smierci taty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Gustlik71 okolo pol roku. Lampka zaczela to robic jakies dwa miesiace po.


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@gustlik71)
Połączone: 1 rok temu

pol roku to jeszcze bardzo swiezo. Jakbys powiedzial dwa-trzy lata i ze mama nadal nie moze wspominac bez patrzenia na lampke, tobym powiedzial ze to problem. Teraz to jeszcze moze byc po prostu czescia oswajania sie z tym co sie stalo.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@wiesia_88)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale wrocmy na chwile do samego zjawiska bo mnie cos nurtuje. Leszek, czy ta lampka gasnie tylko kiedy o tacie mowicie glosno, czy moze sie zdarzalo ze tylko mysliscie o nim i tez wtedy gasnie? Bo to by bylo juz co innego calkiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Wiesia_88 tego nie sprawdzalem szczerze. Zawsze bylo ze rozmawiamy, nigdy nie siedzialem sam i myslalem o nim celowo zeby sprawdzic. Hmm, dobry punkt.


Odpowiedz
(@swietopelk92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Wiesia_88 to jest kluczowe pytanie wg mnie. Bo jesli reaguje tylko na glosne rozmowy, to moga byc rezonanse akustyczne, wibracje, a nie 'odczytywanie mysli'. Jesli na cisza tez - to juz zupelnie inny zasieg oddzialywania.


Odpowiedz
Wpisy: 183
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

a ja powiem ze u mnie z tym miganiem bylo tak ze raz sie zdarzylo jak siedzialem sam i po cichu wspomnialem dziadka w glowie. Tylko raz i nie wiem czy to przypadek wlasnie dlatego ze bylo tylko raz. Ale bylo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Kacperek.x no ale 'raz' to jest dokladnie tyle ile potrzeba zeby to bylo statystycznie bez znaczenia. Ile razy myslisz o kimis przez dzien nie obserwujac lampki? Pamietamy trafienia, nie pamietamy kiedy myslimy a lampka stoi spokojnie.


Odpowiedz
(@kacperek-x)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 183

@Rena wiem, wiem, masz racje teoretycznie. Ale jak sie to dzieje to czlowiek nie myśli 'aha, probka n=1'. Po prostu czujesz ze to nie przypadek i tyle. Rozumiem ze to nie jest argument dla ciebie i ok.


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

ten problem z pamietaniem trafien i zapominaniem pudel to sie nawet fachowo nazywa - chyba confirmation bias, po polsku cos jak blad potwierdzenia. I to nie jest zarzut pod adresem Leszka ani jego mamy, to po prostu tak dziala ludzki mozg. Wszyscy tak mamy, nikt nie jest na to odporny.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@mistyk)
Połączone: 4 miesiące temu

tylko ze ten bias nie wyjasnia DLACZEGO akurat w momencie rozmowy o konkretnej osobie. Jakby to bylo zupelnie losowe to chyba czasem zgaslaby w polowie jakiejs innej rozmowy albo przy jedzeniu? A tu jest wzorzec, zawsze przy temacie taty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka50)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 16

@Mistyk a czy Leszek kiedys napisal ze ona NIGDY nie gasnie przy innych okazjach? Bo jesli gasnie czesto i po prostu rodzina zwraca uwage tylko na te razy kiedy mowia o tacie, to wzorzec jest w glowie, nie w lampce. Leszek, czy lampka zdarza sie gasic kiedy nikt o tacie nie mowi?


Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Edytka50 szczerze? nie wiem. Znaczy nie przypomnialem sobie zeby gasla inaczej, ale… nie siedzimy i jej nie obserwujemy caly czas. Mozliwe ze gasnie i nikt tego nie odnotowuje bo akurat nie mowimy o tacie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@zodiakla-1)
Połączone: 2 lata temu

i tu jest ten klopot ze ta obserwacja jest zawsze skrzywiona zanim sie zacznie. Nie mowię że to na pewno przypadek - po prostu nie da sie tego stwierdzic bez prowadzenia zapisow tak jak Swietopelk proponowal. A i tak by sie znalazl ktos kto powie ze zapisywanie zakloca energie miejsca 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten watek od jakiegos czasu i chce dodac cos ze swojego doswiadczenia. Pol roku to naprawde swieze, ale tez wlasnie w tym czasie duchy - jezeli w nie wierzymy - sa najblizej. Tak mnie uczono. Pierwsze miesiace po odejsciu to czas kiedy zwiazek miedzy swiatami jest jeszcze cienki. Pozniej ta lacznosc naturalnie slabnie i znaki staja sie rzadsze. Wiec jezeli mama Leszka dostaje te znaki teraz, to moze byc wlasnie dlatego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Rena
(@rena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Cieszymir i skad pochodzi to 'uczenie'? Bo naprawde pytam, nie ironicznie. Rozne tradycje maja rozne podejscie do tego, jak dlugo duch zostaje blisko. Jedne mowia tygodnie, inne lata. Jak rozstrzygnac ktora wersja jest 'prawdziwa'?


Odpowiedz
(@cieszymir)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Rena tradycja slowianska, to czego uczyli starsi w rodzinie. Wiem ze to nie jest zrodlo naukowe i nie twierdze ze to jedyna prawda. Ale pytales skad, to mowię skad. Czy rozna tradycja dyskwalifikuje doswiadczenie? Bo to juz inne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanie troche z boku. Leszek, czy tata wiedzial ze ta lampka jest w domu? Tzn czy to byl jego pokój, jego lampka, cos co bylo jego? Bo jesli tak to to chyba zmienia troche kontekst, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Klementynka tak, stala w salonie, wszyscy jej uzywali wlacznie z tata. Nie jego prywatna lampka, ale na pewno mu znana. To akurat ciekawy punkt, nie myslałem o tym w ten sposob.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@klementynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

bo czytalam gdzies ze przedmioty ktore nalezealy do osoby albo z ktora osoba miala kontakt sa jakby latwiejszym miejscem manifestacji. Nie wiem czy to prawda ale wydaje sie logiczne jesli przyjac ze duchy dzialaja przez energie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: