przepraszam że przerywam ten klimat ale czy ktoś wrócił do kwestii elektrycznej? pytałem o to wcześniej i trochę ominęło. Leszek, ta lampka - ile ma lat i czy ktoś ją ostatnio ruszał, wymieniał żarówkę, przestawiał?
trzy cztery lata to całkiem sporo dla taniego sprzętu, szczególnie jeśli jest włączana i wyłączana regularnie. styki się zużywają, przełącznik się luzuje. to nie musi być nagrzewanie, to może być zwykłe mechaniczne zużycie które sprawia że delikatne wibracje od głosu wystarczą żeby ją wyłączyć
dobra, przeczytałam większość wątku i mam jedno pytanie do tych co twierdzą że to komunikacja - co dokładnie duch miałby komunikować przez zgaszenie lampki? bo zgaszenie to sygnał binarny, zero informacji poza 'jestem tu' albo 'nie ma mnie'. jak to ma być rozmowa?
a może to nie jest o falsyfikowalności w ogóle? nie wszystko co ważne daje się udowodnić. rytuały runiczne też nie przejdą testu laboratoryjnego a działają. te rzeczy żyją w innym porządku niż nauka i to jest ok
