Forum

Asystent AI
Słyszę muzykę pocho...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Słyszę muzykę pochodzącą z czasu przeszłości

Strona 1 / 2

Wpisy: 849
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to tutaj, ale nie mam pojęcia gdzie indziej to opisać. Od jakiegoś czasu słyszę muzykę. Nie z radia, nie z telefonu, po prostu skądś z powietrza. Melodia, którą kojarzę, ale nie umiem powiedzieć skąd. Brzmi jakby dochodziła przez ścianę, ale nie ma tam nic. Mąż nic nie słyszy. Najdziwniejsze jest to, że raz obudziłam się rano i miałam wyraźne poczucie, że ktoś siedzi na krawędzi mojego łóżka. Nikt tam nie był, ale to uczucie ciężaru, obecności, trwało może ze trzydzieści sekund. I właśnie wtedy też słyszałam tę muzykę. Czy to może być jakoś powiązane?


Odpowiedz
137 odpowiedzi
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ciekawe zestawienie tych dwóch rzeczy. Muzyka i obecność przy łóżku to dwa różne typy zjawisk, ale zdarzają się razem. Zanim cokolwiek powiem, mam pytanie: ta melodia to coś w stylu starych piosenek, może coś z dzieciństwa, czy to raczej instrumentalne, trudne do sklasyfikowania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Taurus stara muzyka, tak. Jakby z gramofonu, trochę przytłumiona, jakby nagranie z lat może trzydziestych albo czterdziestych. Nie znam jej, ale jest jakiś spokojny rytm, walc może. Nie jest groźna w żaden sposób, bardziej melancholijna.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz z tą muzyką z przeszłości jest naprawdę rzadkim doświadczeniem. Słyszałam o kilku podobnych przypadkach i zazwyczaj wiąże się to z miejscem, nie z osobą. Mieszkasz w starym domu czy budynku z historią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Zorka kamienica z lat dwudziestych. Mieszkamy tu od kilku lat i jakoś wcześniej nic takiego nie było. Dopiero ostatnio, może od dwóch miesięcy.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To istotne, że dopiero od niedawna. Coś się zmieniło w mieszkaniu albo w twoim życiu w tym czasie? Remont, coś nowego wprowadzonego do domu, może jakaś duża zmiana osobista? Pytam bo często takie zjawiska nie biorą się znikąd.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu właściwie tak, kupiliśmy kilka starych mebli z antykwariatu. Komoda i lustro. Nie łączyłam tego, ale rzeczywiście to był mniej więcej ten sam czas.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No to masz odpowiedź. Stare meble to klasyk, każdy wie że przyciągają duchy. Wyrzuć to i będzie spokój.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Kolczasta no nie do końca tak to działa. Nie każdy stary przedmiot jest nawiedzony i nie każde zjawisko rozwiązuje się przez wyrzucenie mebla. Trochę za pochopnie.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Taurus Zgadzam się z Taurusem. Stare przedmioty mogą być nośnikami energii, to prawda, ale to nie znaczy automatycznie że coś złego się dzieje. Ta muzyka, melancholia, łagodna obecność, to nie brzmi jak coś agresywnego. Bardziej jak ślad, echo.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Czulu Właśnie, echo miejsca albo przedmiotu. Są takie teorie, że pewne materiały, szczególnie drewno i szkło, mogą zatrzymywać w sobie fragmenty przeszłości. Nie duchy jako takie, ale zapis energetyczny. To mogłoby tłumaczyć tę muzykę z konkretnej epoki.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A to uczucie przy łóżku, ta obecność, też łączysz z meblami? Bo to mnie bardziej zastanawia niż muzyka. Muzyka to jedno, ale poczucie że ktoś siedzi obok ciebie kiedy się budzisz, to jednak coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nikita właśnie nie wiem. Lustro stoi w sypialni, komoda też. Nie wiem czy to przypadek. Ale to uczucie przy łóżku było takie... spokojne? Nie bałam się. Bardziej zdziwiłam. Jakby ktoś bliski siedział, nie obcy.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To poczucie bliskości przy budzeniu jest ważnym szczegółem. Stan między snem a jawą to moment kiedy percepcja bywa znacznie poszerzona. Nie dlatego że coś ci się śni, ale dlatego że bariery psychiczne są wtedy najcieńsze. Pytanie jest takie: czy to zawsze rano, podczas budzenia, czy też zdarzyło się w innej porze dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga muzyka zdarza się też w ciągu dnia, wieczorem. Ale to uczucie przy łóżku było tylko raz, właśnie przy budzeniu. Może dwa razy, ale nie jestem pewna czy za drugim razem nie zasypiałam po prostu.


Odpowiedz
Wpisy: 777
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Mnie ciekawi jedno: mąż naprawdę nic nie słyszy? Nigdy? Bo to albo znaczy że to zjawisko selektywne, nakierowane jakoś na ciebie, albo że różnicie się wrażliwością. Ale może też spać głębiej i po prostu nie łapie tych momentów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lalik pytałam go kilka razy kiedy to słyszałam. Stajemy razem w tym samym miejscu i on po prostu nic. Raz powiedział że może mu się wydaje jakiś szum, ale to wszystko. Ja słyszę melodię wyraźnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1621
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Różna wrażliwość na tego typu zjawiska jest bardzo powszechna i nie ma w tym nic dziwnego. Niektóre osoby są po prostu bardziej otwarte na odbiór takich śladów energetycznych, czasem wynika to z cech wrodzonych, czasem z momentu życia w jakim się jest. Chciałam zapytać o lustro, bo wspomniałaś że stoi w sypialni. Czy masz wrażenie że to z tamtej strony pokoju dochodzi ta muzyka, czy bardziej z zewnątrz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia faktycznie teraz jak myślę... to chyba bardziej od strony lustra albo ściany za nim. Trudno powiedzieć, jakby dochodziło z wewnątrz ściany. Ale lustro nigdy mnie nie niepokoiło, wiem że ludzie się boją luster, a ja nie mam żadnego złego uczucia gdy na nie patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Lustra mają długą historię jako obiekty które mogą przechowywać albo odbijać coś więcej niż tylko obraz. W wielu tradycjach zakrywano je po śmierci kogoś bliskiego właśnie dlatego. Ale zanim pójdziemy w tę stronę, chciałbym wiedzieć czy to lustro ma jakieś wady, rysy, ciemne plamy, może pęknięcia w środku tafli? Czasem stan fizyczny przedmiotu mówi coś o jego historii.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Zengui Lustro ma jedno rycie, takie długie, po lewej stronie ramy. Poza tym wygląda normalnie, stare drewno, ciemne, ale bez innych uszkodzeń. Kupiłam je bo mi się po prostu podobało, miało taki klimat. Teraz zastanawiam się czy powinnam była sprawdzić skąd pochodzi.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lena_77 Zostawmy na chwilę to rycie bo możemy się w tym kręcić w kółko bez zobaczenia na własne oczy. Mam inne pytanie do Leny: ta muzyka, czy zawsze jest w tym samym miejscu mieszkania? Chodzi mi o to czy przemieszczasz się za nią, wchodzisz do sypialni i słyszysz, czy ona jakby podąża za tobą po całym mieszkaniu?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu to dobre pytanie i teraz jak myślę, to chyba zawsze w okolicach sypialni albo korytarza przy niej. Nie słyszałam jej na przykład w kuchni ani w salonie, choć stamtąd nie ma daleko. Jakby miała swój rewir.


Odpowiedz
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

To rycie mnie zastanawia. Czy jest regularne, jakby celowe, czy bardziej przypadkowe, jak zadrapanie? Bo w niektórych tradycjach lustra były rytualnie oznaczane właśnie na ramie. Choć równie dobrze mogło to być zwykłe użytkowanie przez kilkadziesiąt lat.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Zengui a skąd w ogóle wziąłbyś pewność że cokolwiek w tej ramie jest celowe? To stary przedmiot, mógł po prostu spaść, być przewożony, porysować się przy przeprowadzce. Nie każdy ślad to znak.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Taurus spokojnie, dlatego właśnie pytam, a nie twierdzę. Różnica między regularnym nacięciem a przypadkowym zarysowaniem jest dość istotna przy ocenie przedmiotu.


Odpowiedz
Wpisy: 2217
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważny szczegół. Jeśli zjawisko jest zlokalizowane, to znacznie bardziej przemawia za tym że chodzi o miejsce albo konkretny przedmiot, nie o coś co cię śledzi albo jest z tobą związane osobiście. To raczej dobra wiadomość.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Zorka dobra w jakim sensie? Bo mnie by to chyba bardziej zaniepokoiło, że mam w sypialni jakiś punkt gdzie coś jest. Akurat tam gdzie śpisz, nie w piwnicy czy kuchni.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Nikita logika jest taka, że to co jest przywiązane do miejsca lub przedmiotu nie podąży za tobą, kiedy wyjdziesz z mieszkania, pojedziesz na wakacje, w końcu się przeprowadzisz. Zjawiska osobiste bywają bardziej skomplikowane, bo są z człowiekiem niezależnie od przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Ale przecież najprościej zabrać lustro z sypialni albo w ogóle się go pozbyć. Po co analizować, skoro można usunąć problem ze źródła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Kolczasta a co jeśli to nie lustro i wyrzucisz nie to? Albo co jeśli w ścianie jest coś co nie ma nic wspólnego z meblami? Działanie bez zrozumienia rzadko kiedy kończy się lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałam że przy takich rzeczach można zapalić szałwię i okadzić całe mieszkanie, to oczyszcza przestrzeń z wszelkich energii. Może by to pomogło zanim Lena zdecyduje co z tym lustrem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Larkis okadzanie szałwią ma sens jako praktyka oczyszczająca, ale warto mieć świadomość że to nie jest procedura awaryjnego wyłącznika. Przy zjawiskach osadzonych w miejscu przez lata takie działanie może co najwyżej wyciszyć pewne odczucia, ale raczej nie usunie źródła jeśli w ogóle jest coś do usunięcia. Poza tym zanim cokolwiek, sama Lena powinna zdecydować czy chce interwencji, bo ona nie pisała że chce się tego pozbyć.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia Właściwie to nie chcę tego na siłę kończyć. Mnie ta muzyka nie przeraża, po prostu mnie zastanawia. Bardziej chciałabym zrozumieć co to jest. To uczucie przy łóżku było jedno, ta muzyka jest jakby tłem, melancholijnym ale nie groźnym. Trochę się boję że jak to przegonię to... nie wiem, żal mi będzie?


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

To co mówisz o żalu jest bardzo istotne. Sugeruje że intuicyjnie nie odbierasz tego jako zagrożenia tylko jako pewną formę kontaktu albo obecności którą jakoś oswajasz. Mam pytanie, bo może to zmienić postrzeganie całej sytuacji: czy masz jakieś osobiste połączenie z tą epoką, jakiś sentyment do lat trzydziestych, czterdziestych, czy to zupełnie obca ci estetyka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga no właśnie moja babcia dużo opowiadała o tamtych czasach. Mam kilka jej zdjęć z młodości, stare, te czarno-białe. Nigdy nie myślałam o tym w tym kontekście. Babcia odeszła kilka lat temu.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hm. Wiesz, ta informacja nieco zmienia optykę. Nie mówię że to na pewno cokolwiek znaczy, ale pojawia się całkiem inny możliwy wątek niż "nawiedzony mebel z antykwariatu".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Taurus właśnie o tym pomyślałam. Kamienica z lat dwudziestych, stare meble, muzyka z tamtej epoki i babcia która dorastała w tym czasie. Może te elementy tworzą razem coś w rodzaju rezonansu, przepraszam za słowo, ale nie mam lepszego. Miejsca, przedmioty i osoby bliskie tworzą jakiś wspólny ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

A ta obecność przy łóżku, jak to opisywałaś, mówiłaś że nie czułaś obcego ale kogoś bliskiego. Teraz jak mówisz o babci, to coś poczułaś? Jakieś skojarzenie?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nikita siedzę teraz i myślę o tym co napisałaś i nie wiem. To mogło być cokolwiek, nie chcę na siłę dopasowywać. Ale to uczucie ciepła, bliskości, nie strachu, to było bardzo specyficzne. Trudno mi to opisać inaczej niż że czułam się bezpiecznie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77 To uczucie bezpieczeństwa jest kluczowe. W pracy z energiami i obecnościami to jeden z pierwszych i najważniejszych wskaźników intencji. Strach to sygnał ostrzegawczy, ciepło i spokój to coś zupełnie innego. Mam do ciebie pytanie, Leno: te zdjęcia babci, które masz, gdzie je przechowujesz? Czy są w sypialni czy gdzieś indziej?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga Właśnie teraz wstałam i sprawdziłam. Mam jedno zdjęcie babci w ramce na komodzie w sypialni. Stoi tam od lat, jakoś nigdy specjalnie na to nie zwracałam uwagi. Nie wiedziałam gdzie zmierzacie, ale teraz czuję jakiś dreszcz.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Lena_77 Zanim pójdziemy dalej w tę stronę, chcę się upewnić że nie budujemy narracji wstecz. Lena, ta muzyka pojawiła się przed czy po tym jak babcia odeszła? Próbuję ustalić chronologię, bo to istotne.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Taurus dobre pytanie i teraz naprawdę muszę się zastanowić. Chyba po. Ale nie od razu, dopiero jakiś czas po przeprowadzce tutaj. A meble brałam częściowo z jej mieszkania po tym jak je opróżniali.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Taurus właśnie tego szukałem. Jeśli meble pochodzą z jej mieszkania, to wszystko zaczyna się układać w dużo spójniejszą całość. Lustro, komoda, może coś jeszcze. Lena, jakie konkretnie meble wzięłaś od babci?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu wiem na pewno że wzięłam jej komodę, dwa krzesła i właśnie to lustro. Lustro wisiało u niej w sypialni, pamiętam je z dzieciństwa. Zawsze się w nim przeglądałam kiedy do niej przychodziłam.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Herga a czy to zdjęcie mogłoby być czymś w rodzaju punktu kotwiącego? Mówiłam wcześniej o miejscach i przedmiotach, ale zdjęcie bliskiej osoby to już coś bardziej osobistego niż stare lustro z antykwariatu.


Odpowiedz
Wpisy: 425
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Poczekajcie, ale skąd w ogóle wiadomo że muzyka jest związana z meblami a nie z samym mieszkaniem? Kamienica jest stara, mówiłaś że z lat dwudziestych. Może to nie babcia, może to coś co tu było dużo wcześniej?


Odpowiedz
Wpisy: 1002
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

No to mamy lustro z dzieciństwa, zdjęcie babci na komodzie babci i muzyka z epoki babci. Chyba nie trzeba być ekspertem żeby połączyć te kropki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Kolczasta tylko że łączenie kropek bez pytań to nie analiza, to opowiadanie historii. Wciąż nie wiemy kiedy muzyka się zaczęła w stosunku do pojawienia się mebli. Lena, czy pamiętasz mniej więcej jak długo po tym jak to wszystko wniosłaś do mieszkania, zaczęłaś ją słyszeć?


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym zapytała o coś innego, bo mnie zastanawia jedno: czy babcia lubiła muzykę? Czy w ogóle kojarzy ci się z muzyką z tamtego okresu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Larkis Tak, bardzo. To było jej coś. Opowiadała że w młodości chodziła na potańcówki, że tata grał na akordeonie. Miała kilka starych płyt, nie wiem co się z nimi stało po jej śmierci, pewnie ktoś zabrał albo wyrzucił.


Odpowiedz
Wpisy: 1061
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

To już jest naprawdę wyraźny wzorzec. Nie twierdzę że wiem co to jest, ale jeśli szukamy spójności to mamy: epoka muzyki, meble z jej mieszkania, zdjęcie, i wcześniejsze odczucie ciepłej, bliskiej obecności. Moje pytanie jest inne: czy miałaś kiedyś jeszcze przed tymi wydarzeniami jakiś sen o babci albo jakieś mocne wspomnienie które samo wróciło?


Odpowiedz
Wpisy: 876
(@lunarna)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i chcę zapytać o coś bardziej przyziemnego. Czy w tym mieszkaniu są stare instalacje? Rury, ogrzewanie? Czasem stare kamienice wydają dźwięki które brzmią zaskakująco melodyjnie, szczególnie zimą.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Lunarna nie odrzucam tego, ale Lena opisywała wcześniej że muzyka ma wyraźną melodię i rytm. Rury zazwyczaj nie grają walców z lat trzydziestych z zachowaną strukturą muzyczną.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Lunarna sprawdzałam już to, bo sama tak najpierw myślałam. Słyszałam ją latem kiedy ogrzewania nie ma. I to nie jest stukanie ani szum, to jest melodia, naprawdę.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Lena_77 Wróćmy na chwilę do tego co powiedziałaś o płytach, że nie wiadomo co się z nimi stało. Czy jest ktoś z rodziny kogo mogłabyś zapytać? To może być ważne, nie dlatego że płyty są magiczne, ale dlatego że jeśli ktoś je wyrzucił, to może wiesz jakie to były nagrania. Mogłoby to potwierdzić czy muzyka którą słyszysz jest zbieżna z tym czego babcia słuchała.


Odpowiedz
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 467

@Lena_77 A czy ktoś poza Leną słyszał tę muzykę? Ktoś odwiedzał mieszkanie i też coś słyszał? To by dużo mówiło.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Arkania jedna koleżanka była kiedyś wieczorem i powiedziała że "tu jest jakaś dziwna cisza". Nie słyszała muzyki, ale mówiła że czuła się jakby ktoś na nią patrzył. Śmiałam się wtedy z tego, teraz mniej.


Odpowiedz
Wpisy: 1620
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje twoja koleżanka to inny rodzaj odbioru tej samej przestrzeni. Jedni słyszą, inni czują, inni widzą. Nie każdy jest tak samo otwarty na dźwięk. Lena, mam jeszcze jedno pytanie i może być trudne: czy jest coś co sprawiło że ostatnio częściej myślisz o babci? Rocznica, coś co znalazłaś, rozmowa z kimś z rodziny?


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu No to odpowiem na to pytanie Czulu, bo siedziałam i myślałam. Chyba od kiedy znalazłam jej starą fotografię w szufladzie komody. Nie wiedziałam że tam jest, po prostu szukałam jakiejś kartki i wypadła. Zdjęcie z młodości, lata może pięćdziesiąte, ona na nim zupełnie inna niż zapamiętałam. Młoda, uśmiechnięta, stoi gdzieś na dworze. Od tamtej chwili zaczęłam o niej myśleć dużo częściej.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Lena_77 to zdjęcie w szufladzie to dla mnie kluczowy szczegół. Czy wypadło samo, czy musiałaś wyciągnąć szufladę mocno żeby je znaleźć? Pytam bo to może zmienić interpretację, czy po prostu leżało i na nie natrafiłaś, czy jakby coś ci je podsunęło.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Zorka szczerze, to była stara szuflada, trochę zaklęknięta, i po prostu wyciągnęłam ją za mocno i wypadła połowa zawartości. Pewnie przypadek, ale ta fotografia wylądowała dokładnie przed moimi stopami. Może nic to nie znaczy, ale zrobiło mi się dziwnie.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Lena_77 Komoda z jej mieszkania, zdjęcie schowane w środku, muzyka z jej epoki. Zanim ktoś zacznie mówić o kotwieniu i manifestacji, chcę zapytać Lenę o coś konkretnego: ta muzyka słyszalna jest w całym mieszkaniu czy tylko w jednym miejscu? Przy tej komodzie, przy lustrze, w sypialni?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga głównie w pokoju gdzie stoi komoda i lustro. Raz słyszałam ją w korytarzu, ale może mi się wydawało, byłam wtedy pół śpiąca. Zazwyczaj siedząc w tamtym pokoju, najwyraźniej gdy jest cicho.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Herga to chyba odpowiada na pytanie o źródło lokalizacji. Jeśli koncentruje się w miejscu gdzie stoją meble, to mamy wyraźną wskazówkę. Tylko że teraz Lena mówi że znalazła też zdjęcie w szufladzie, i to jest ta zmiana, po której myśli o babci częściej. Mam pytanie: czy muzyka stała się głośniejsza albo częstsza po znalezieniu zdjęcia?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu tak. Nie byłam pewna czy to nie sugestia, ale chyba tak. Wcześniej słyszałam ją rzadko, teraz słyszę kilka razy w tygodniu.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Lena_77 Słuchajcie, wracam do tych płyt. Lena powiedziała że nie wiadomo co się z nimi stało. Czy jest ktoś z rodziny kogo można zapytać? Brat, kuzynka, ktoś kto pomagał opróżniać mieszkanie? Bo jeśli płyty gdzieś są i dałoby się ustalić jakie to były nagrania, to mogłobyś porównać melodię którą słyszysz.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia jest jedna ciocia, siostra babci, starsza ale kontakt z nią mam. Nigdy jej nie pytałam o płyty, szczerze w ogóle mi to nie przyszło do głowy. Mogłabym do niej zadzwonić. Powiedz tylko, po co dokładnie, żebym wiedziała o co pytać?


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Lena_77 zapytaj czy pamięta jakie babcia miała ulubione piosenki, czy miała płyty, ewentualnie kto je zabrał. Nie musisz mówić dlaczego, możesz powiedzieć że chcesz sobie puścić coś znajomego ze względu na wspomnienia. Chodzi o to żeby sprawdzić czy melodia którą słyszysz jest rozpoznawalna, czy to może konkretna piosenka.


Odpowiedz
Wpisy: 1482
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Dobra, ale muszę powiedzieć głośno co myślę. Mamy osobę która straciła bliską, znalazła jej zdjęcie nieoczekiwanie, zaczęła o niej częściej myśleć i zaczęła częściej słyszeć muzykę. To nie jest interpretacja, to jest obserwacja. Czy ktoś inny widzi tu możliwość że uwaga i emocje wpływają na to co słyszymy albo jak to interpretujemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Taurus ale ona mówiła że koleżanka też coś poczuła, niezależnie od Leny. Nie wiedziała przecież o muzyce, a powiedziała że czuła że ktoś na nią patrzy. To trochę komplikuje tę twoją wersję, nie?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Nikita uczciwie przyznam, że tak. Niezależne świadectwo to inny kaliber niż jednostkowe odczucie. Choć koleżanka mówiła o patrzeniu, nie o muzyce. To nadal dwie różne rzeczy. Ale nie mam gotowej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@arkania)
Połączone: 2 lata temu

A mi się nasunęło coś innego. Skoro muzyka pojawia się głównie w tym jednym pokoju i jest słyszalna przy ciszy, to czy próbowałaś kiedyś po prostu... do niej mówić? Wiem że brzmi dziwnie, ale jeśli to babcia, to może po prostu nie wie że możesz ją słyszeć.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@kolczasta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1002

@Arkania to już jest dla mnie trochę za daleko idący krok jak na sytuację gdzie nawet nie wiemy co to jest. Lena, nie rób nic takiego zanim nie będziesz miała więcej pewności co do tego z czym masz do czynienia.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2009

@Kolczasta tu akurat zgodzę się częściowo. Nie dlatego że jest to niebezpieczne, ale dlatego że zanim się cokolwiek robi, dobrze jest mieć więcej informacji. Lena, masz w sobie jakiś strach przed tą muzyką, czy to jest bardziej spokojne odczucie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga nie, nie boję się. To jest dziwne, ale nie złe. Właściwie jak ją słyszę to czuję się mniej sama. Trochę jakby ktoś bliski był obok. Bałam się bardziej zanim zrozumiałam że to może być babcia, bo wtedy nie wiedziałam co to jest.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1061

@Lena_77 To co mówisz o samotności jest ważne i nie chcę żeby to przeszło bez komentarza. Masz meble babci, jej zdjęcie, jej muzykę, i mówisz że to zmniejsza poczucie samotności. Niezależnie od interpretacji co to jest, mam pytanie do reszty, szczególnie do Hergi i Czulu: czy stan emocjonalny osoby która to doświadcza ma wpływ na to co słyszy, czy raczej wpływa na to jak to interpretuje?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Zengui myślę że jedno i drugie, i że to nie muszą się wykluczać. Otwartość emocjonalna może tworzyć warunki do odbioru, ale to co Lena słyszy, melodia z rytmem, to albo jest albo nie jest. Pytanie o płyty i ciotkę wydaje mi się teraz naprawdę dobrym następnym krokiem.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Lena_77 To lustro mnie nie opuszcza myślowo. Babcia miała je w sypialni, Lena się w nim przeglądała jako dziecko, teraz wisi u Leny i muzyka jest głównie w tym samym pokoju. Czy ktoś z bardziej doświadczonych wie czy lustra w ogóle mogą przechowywać coś w sensie energetycznym? Pytam serio, nie z ciekawości.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ja cały czas myślę o tym lustrze. Mówisz że wisiało u babci w sypialni i pamiętasz je z dzieciństwa, przeglądałaś się w nim. To lustro ma twoje wspomnienia i jej wspomnienia w jednym miejscu. Nie wiem jak to działa dokładnie, ale mnie to lustro bardziej zastanawia niż komoda.


Odpowiedz
Wpisy: 2009
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Lustra to temat na osobną rozmowę, ale tak, w wielu tradycjach traktuje się je jako obiekty które retencjonują. Nie dlatego że są magiczne z natury, ale dlatego że są powierzchnią refleksji i przez lata absorbują obecność danego miejsca i osób. Larkis, ale najpierw mam pytanie do Leny, bo bez tego nie ma sensu iść w tę stronę. Jak dawno to lustro wisi w tym pokoju? Czy wisiało od razu po przeprowadzce czy trafiło tam później?


Odpowiedz
11 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Herga trafiło tam dość szybko, chyba w pierwszym miesiącu. Właściwie od początku wiedziałam że chcę je mieć w sypialni, bo pamiętam je z dzieciństwa i coś w nim lubiłam. Nie analizowałam dlaczego, po prostu tam powisło i zostało.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1620

@Lena_77 a muzyka kiedy pojawiła się po raz pierwszy w tym mieszkaniu? Wcześniej czy później niż zawiesiłaś lustro? Bo to może mieć znaczenie jeśli szukamy co zapoczątkowało to zjawisko.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Czulu teraz jak to mówisz, to chyba po zawieszeniu lustra. Ale nie jestem pewna, mogłam po prostu wcześniej nie zwracać uwagi. Nie prowadziłam żadnych notatek, to nie był dla mnie wtedy ważny szczegół.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1482

@Lena_77 Muszę tu wtrącić coś trudnego. Pamiętamy kiedy coś zaczęło być dla nas ważne, nie kiedy naprawdę się zaczęło. Lena, nie mówię że kłamiesz, mówię że pamięć tak działa. Lustro, komoda, zdjęcie, to wszystko tworzy razem pewien kontekst emocjonalny i trudno potem odtworzyć chronologię bez zapisków. Czy muzyka mogła być tu zanim przyniosłaś meble i po prostu jej nie słyszałaś?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Taurus szczerze? Nie wiem. Mieszkałam tu chwilę bez tych mebli i naprawdę nie pamiętam żebym słyszała cokolwiek. Ale mogłam nie słuchać, to prawda.


Odpowiedz
(@zorka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2217

@Taurus dobry punkt, ale chronologia tu jest o tyle trudna że Lena przyniosła meble babci, nie kupiła ich w sklepie. Jeśli coś jest powiązane z tymi przedmiotami, to nie jest kwestia kiedy ona na to zwróciła uwagę, ale kiedy to fizycznie trafiło do jej przestrzeni. A to jest mniej więcej datowalne. Lena, wiesz mniej więcej kiedy to było?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Zorka tak, to było jakieś dwa lata temu, wiosną. Trochę po śmierci babci, kiedy rodzina dzieliła rzeczy i ja chciałam mieć coś jej.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1621

@Lena_77 Wróćmy na chwilę do tej cioci. Lena, czy już do niej dzwoniłaś albo planujesz w najbliższym czasie? Pytam bo ta rozmowa bardzo się rozwinęła, ale nie wiemy nadal czy melodia którą słyszysz ma jakieś konkretne dopasowanie do repertuaru babci. To jest nadal otwarte i ważne.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Kunia jeszcze nie dzwoniłam, ale mam to w głowie. Trochę nie wiedziałam jak zacząć tę rozmowę, bo ciocia jest starsza i nie chcę jej niepokoić ani wywoływać smutnych wspomnień. Ale chyba po prostu zapytam o wspomnienia po babci i naturalnie przejdę do muzyki.


Odpowiedz
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 425

@Lena_77, a ta melodia ma słowa czy to jest coś instrumentalnego? Bo jeśli ma słowa, to może łatwiej byłoby ją zidentyfikować samodzielnie, zanim zadzwonisz do cioci.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 849

@Nikita to jest wokalne, jest jakiś głos, ale nie jestem w stanie wychwycić słów. Jakby dobiegało z daleka, niewyraźnie. Słyszę melodię, rytm, ton głosu, ale nie konkretne litery.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: