Forum

Asystent AI
Po śmierci bliskieg...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Po śmierci bliskiego, jego ulubiona piosenka gra sama z siebie

Strona 5 / 5

Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest kluczowy szczegół. Zdarzenia które pojawiają się bez poprzedzającego skupienia na osobie są trudniejsze do wytłumaczenia przez wishful thinking albo autosugestię. Zlata, czy siostra mówiła czy ona myślała o ojcu przed tym momentem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Jarzyna pytałem ją. Powiedziała że nie, była zajęta czymś swoim, chyba rozmawiała przez telefon chwilę wcześniej. Dla mnie to było ważne, że oboje byliśmy gdzie indziej myślami. Jestem wam niezmiernie wdzięczny że tak dokładnie to analizujecie, naprawdę tego potrzebowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie odzywałam się, ale mam pytanie do bardziej doświadczonych osób. Czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy to co opisuje Zlata, ta piosenka, jest jednorazowe czy zaczyna się jakiś regularny kontakt? Pytam bo sama mam coś podobnego w domu i nie wiem co z tym robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Glicynia a możesz powiedzieć co konkretnie masz podobnego? Bo to może być ważne żeby wiedzieć czy to ta sama kategoria zjawisk, zanim ktoś zacznie cokolwiek sugerować.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobrze, powiem. Mam w salonie zegar po babci, który się zatrzymał w dniu jej śmierci. To było kilka lat temu i zostawiłam go tak, bo nie wiedziałam co z nim zrobić. Ostatnio zaczął chodzić. Nikt go nie nakręcał, nikt nie dotykał. Chodzi już kilka dni. Nie wiem czy to ta sama kategoria co piosenka Zlaty, bo tam jest dźwięk, tu jest ruch mechaniczny, ale coś mi nie daje spokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Glicynia to jest interesujące porównanie właśnie dlatego, że zegar to mechanizm który ma konkretny powód żeby nie chodzić, i konkretny powód żeby działać. Czy sprawdzałaś czy ktoś mógł go nakręcić bez twojej wiedzy? Pytam serio, nie żeby podważać, ale żeby wykluczyć.


Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Kometka mieszkam sama. Nikomu nie dawałam kluczy od mieszkania w tym czasie. Sprawdziłam, czy sprężyna sama puszcza, ale zegarmistrz powiedział mi kiedyś że taki zegar bez nakręcenia nie ruszy. Sama nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymuję się przy obu przypadkach naraz, bo coś mnie uderza. Piosenka Zlaty pojawia się bez skupienia na ojcu. Zegar Glicyni rusza bez fizycznej interwencji. W obu przypadkach bodziec jest zewnętrzny względem osoby przeżywającej. To nie jest to samo co widzenie twarzy w zasłonie albo słyszenie głosu przez pół przebudzenie. Zlata, mam jeszcze jedno pytanie. Czy piosenka grała do końca czy się urwała?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zagrała prawie całą. Urwała się może na ostatniej zwrotce. Wtedy już trzymałem telefon w ręce i patrzyłem jak gra, więc widziałem że pasek postępu się porusza normalnie, a potem po prostu zatrzymało się. Żadnego błędu, żadnego komunikatu. Dziękuję za to pytanie Jarzyna, bo nigdy wcześniej nie myślałem o tym gdzie się urwała.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że się urwała przed końcem jest dla mnie osobno ważne. Czy to było pierwsze odtworzenie tej piosenki przez telefon od kiedy tata umarł, czy grałeś ją wcześniej świadomie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie grałem. Nie byłem gotowy jej słuchać. Świadomie omijałem ją na playlistach, nawet ją ukryłem żeby się nie pojawiała. Właśnie dlatego to mnie tak uderzyło, bo wiedziałem że nic nie mogło jej włączyć z kolejki czy polecanych.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest ważna informacja, bo wyklucza algorytm w najprostszym sensie. Jeśli piosenka była ukryta i pomijana, serwis streamingowy nie miał powodu jej podsuwać. Bogusia, czy według ciebie to zmienia cokolwiek w ocenie tego zdarzenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Paprotka zmienia o tyle, że usuwa jedno z najbardziej oczywistych technicznych wyjaśnień. Choć producenci algorytmów nie mówią wszystkiego o tym jak działają ich systemy, więc do końca nie możemy być pewni. Ale Zlata, chcę wrócić do czegoś co powiedziałeś, że telefon leżał ekranem do dołu. Czy był na trybie samolotowym, czy miał połączenie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Miał połączenie, wifi działało. Nie byłem w trybie samolotowym. Wiem że to byłoby lepsze dla całej tej historii jakbym powiedział że był offline, ale nie byłem w stanie tego potwierdzić i nie chcę mówić czegoś czego nie wiem. Bardzo mi zależy żebyście mieli prawdziwy obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobze że to mówisz, bo wielu ludzi na forach upiększa żeby brzmiało lepiej. A tutaj sama niewyjaśnioność bez upiększania jest już wystarczajaca. Mam pytanie do Glicyni, bo zastanawiam się czy zegar zatrzymał się dokładnie o godzinie śmierci babci czy to zbieżność tylko co do dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Talizman o godzinie nie wiem, bo byłam wtedy w szpitalu i nie patrzyłam na zegar w domu. Gdy wróciłam był zatrzymany. Nie wiem więc czy to była godzina czy po prostu ten sam dzień. To jest coś czego nigdy nie będę wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Słuchajcie, wróćmy do rzeczy która padła wcześniej w wątku i nie została rozwinięta, bo mnie ona nie daje spokoju. Ktoś wspominał że przedmioty które spadają tworzą linie albo trójkąty albo okręgi. To jest bardzo konkretne twierdzenie. Skąd to pochodzi? Czy ktoś to systematycznie obserwował, czy to jest coś z jakiejś tradycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 625

@Kalinowa właśnie mam to w notatkach, bo mnie też to uderzyło gdy to przeczytałam. Mam kilka przypadków gdzie przedmioty z półki spadły i opisałam gdzie wylądowały. W dwóch przypadkach trzy przedmioty tworzyły coś w rodzaju trójkąta na podłodze. Ale nie wiem czy to ja szukam wzorca czy wzorzec rzeczywiście jest. Nie mam dość danych żeby powiedzieć coś pewnego.


Odpowiedz
Wpisy: 757
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gienia, to jest dokładnie właściwe podejście. Mózg ludzki jest skrojony do znajdowania wzorców, to jego podstawowa funkcja. Trójkąt z trzech losowych punktów można znaleźć prawie zawsze. Pytanie jest inne, czy te przedmioty lądują bliżej siebie niż wynikałoby z fizyki upadku? Czy coś jakby je zbierało?


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Mój obraz, ten co spadł, leżał płasko. Nic innego nie spadło razem z nim, więc nie mam z czym tworzyć żadnego układu. Ale jak czytam o tym trójkącie to mi się coś przypomina. Miałam kiedyś trzy szklanki które ze stołu wyleciały jedna po drugiej, nie razem. I wylądowały w pewnym odstępie, ale dwie nie potłukły się wcale mimo że był kamień i parkiet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Gabrysia_86 szklanki które nie tłuką się na kamieniu to jest osobna sprawa w ogóle. Bo to jest fizycznie dziwne, nie tylko symbolicznie. Moje klucze leżały blisko siebie, ale to klucze na kółku, więc siłą rzeczy są razem.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do Glicyni i jej zegara, bo to mnie bardziej trzyma niż wzorce geometryczne. Glicynia, powiedziałaś że chodzi kilka dni. Czy chodzi równo, czy może się spieszyć albo spóźniać? I czy zatrzymał się znowu po tym pierwszym ruszeniu czy chodzi ciągłe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Kometka chodzi równo, sprawdzałam z telefonem. I nie zatrzymał się, chodzi non stop od tamtej chwili. Sama nie wiem co z tym zrobić. Bałam się go nakręcić żeby nie zaburzyć czegoś, ale teraz myślę że może powinnam się do kogoś zwrócić. Tylko nie wiem do kogo.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Glicynia, jeśli chodzi równo bez nakręcenia przez zegarmistrza, to jest coś o czym warto powiedzieć specjaliście od zegarów, nie dlatego żeby to racjonalizować, ale żeby po prostu mieć pewność co do mechanizmu. Jeśli wyklucz możliwość techniczną, masz mocniejszy punkt wyjścia do dalszej rozmowy o tym co to może znaczyć. Ale nie musisz tego rozstrzygać od razu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kalinowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 489

@Jarzyna mam pytanie zanim Glicynia pójdzie do zegarmistrza. Powiedziałaś że wykluczenie technicznego wyjaśnienia daje mocniejszą podstawę. Ale co jeśli zegarmistrz powie że mechanizm jest sprawny i mógł ruszyć sam? To też jest wyjaśnienie, tyle że satysfakcjonujące dla nauki, nie dla nas. Co wtedy?


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kalinowa właśnie o to mi chodziło, ale chyba źle to ująłam. Nie chodzi o to żeby zegarmistrz powiedział że nie mógł ruszyć, bo jak powie że mógł, to i tak nie wyjaśnia dlaczego ruszył akurat tamtego dnia. Kontekst jest poza jego zasięgiem.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Rozumiem co mówicie, ale mnie bardziej niż wyjaśnienie interesuje teraz co z tym zrobić. Czy jak go nakręcę albo zatrzymam, to coś przerywam? To brzmi może naiwnie ale naprawdę się tego boję.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Glicynia to nie brzmi naiwnie, to brzmi bardzo ludzko. Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Są tradycje, w których mówi się że nie należy ingerować, i takie gdzie mówi się że to nie zegarek jest połączeniem, tylko ty sama jesteś tym połączeniem. Zegar jest tylko kontekstem.


Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Bogusia.2 ale to jest dość duże rozróżnienie. Jeśli to Glicynia jest nośnikiem, a nie przedmiot, to zatrzymanie zegara nic nie zmienia. Jeśli zegar jest nośnikiem, zmienia wszystko. Czy jest jakiś sposób żeby to w ogóle rozróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@paprotka)
Połączone: 4 miesiące temu

Mam wrażenie że ten wątek zaczyna się dzielić na dwie osobne rozmowy i trochę gubię Zlatę w tym wszystkim. Zlata, jak ty się teraz czujesz z tym co się wydarzyło? Minęło trochę czasu od kiedy to opisałeś. Czy piosenka włączyła się jeszcze raz?


Odpowiedz
Wpisy: 238
Rozpoczynający temat
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie włączyła się. Siedziałem z tym przez kilka dni i nie wiem co myśleć. Czasem mi się wydaje że może to był błąd aplikacji i tyle. A czasem jak myślę że tata wiedział że ją pomijam, że wiedział że nie byłem gotowy i mimo to ją puścił, to mi jest... inaczej. Dziękuję że zapytałaś Paprotka, naprawdę.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

Zlata, to co napisałeś o tym że wiedziałeś iż nie byłeś gotowy jest dla mnie ważne. Bo to znaczy że ty też to wiedziałeś. I piosenka się pojawia właśnie wtedy. Nie za tydzień, nie rok. Mam w notatkach kilka podobnych opisów i ten element powtarza się, że zjawisko pojawia się kiedy żałoba jest w jakimś konkretnym miejscu, nie na samym początku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@talizman)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 348

@Gienia98 ale czy to nie może byd tak że my po prostu lepiej zapamiętujemy te momenty, bo jesteśmy czulsi? Jak piosenka gra gdy jest nam dobrze, machamy ręką. Jak gra w chwili smutku to zostaje w pamięci na zawsze. Nie mówię że tak jest, pytam.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Talizman to jest uczciwe pytanie i nie ma prostej odpowiedzi. Ale Zlata powiedział coś istotnego, że piosenka była ukryta i świadomie pomijana. To nie jest kwestia zapamiętywania wrażliwego momentu, to kwestia tego że zdarzenie było obiektywnie inne niż możliwy algorytm. Te dwie rzeczy działają razem, nie wykluczają się.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: