Dobra, bo muszę się tym z kimś podzielić bo mi głupio mówić znajomym 😀 Moja babcia zmarła ponad rok temu. I wciąż przychodzą do niej paczki. Nie jakieś tam listy reklamowe, tylko normalne paczki z kurierem, z różnych sklepów internetowych. Ostatnio przyszła paczka z jakimś sklepem z biżuterią, podpisana na jej imię i nazwisko, na nasz adres. Nikt z rodziny nic nie zamawiał. Sprawdzałam, mama sprawdzała, nikt nie wie skąd to. Kurier mówi że nadawca wpisał normalnie dane. To już trzecia taka paczka w tym roku. Czuję że to jakiś znak od niej, że jest i daje znać. Czy ktoś miał coś podobnego?
o matko, to brzmi naprawde dziwnie. ja nic takiego nie mialem ale czytałem ze duchy czesto daja znaki przez rzeczy materialne, wlasnie przez listy, paczki, przedmioty ktore sie pojawiaja. moze babcia cos ci chce powiedziec? albo po prostu sprawdzic czy o niej pamietacie
Zanim zaczniecie to interpretować jako znak z zaświatów, to może warto najpierw sprawdzić przyziemne rzeczy. Ktoś mógł dane babci wpisać przez pomyłkę albo ktoś po prostu jeszcze ma stary adres w systemie, np. jakiś portal na którym babcia była zarejestrowana dawno temu i ktoś inny tego używa. To pierwsze co bym sprawdziła.
To co opisujesz ma swoją nazwę w tradycji spirytystycznej - mówi się o 'sygnaturze obecności'. Duchy które nie zdążyły się pożegnać albo mają niezałatwione sprawy często wybierają kanały które za życia były dla nich naturalne. Jeśli babcia lubiła zamawiać przez internet, to ten kanał jest jej bliski. Ale powiedz mi - co było w tych paczkach? Bo to może być ważne.
no ciekawe jest co bylo w srodku, bo jesli np biżuteria to moze chciala zostawic cos konkretnego komus z rodziny. moja babka tez dawala znaki ale przez sny nie przez paczki. choc słyszalem ze poltergeisty czesto manipuluja rzeczami fizycznymi wiec moze podobny mechanizm
Poltergeist a paczka z kurierem to jednak trochę inna liga, nie? Żeby duch złożył zamówienie online, opłacił kartą i podał prawidłowy adres, to by musiał mieć dostęp do czyjegoś konta bankowego i sklepu internetowego. Bardziej bym szukał kogoś żywego kto grzebie w danych babci.
Chwila, bo to jest naprawdę osobliwe. Skąd ktokolwiek wiedziałby jakie herbaty piła twoja babcia i że nosiła takie bransoletki? Jeśli to ktoś żywy, to musiałby ją znać osobiście. Ale po co ktoś znajomy miałby wysyłać paczki na adres po jej śmierci i nie mówić nic rodzinie? To mi nie układa się w sensowną historię.
Znajomy który chciał zrobić niespodziankę i nie wiedział o śmierci? Wyjechała za granicę albo gdzieś gdzie nie miała internetu i straciła kontakt? Znam takie przypadki. To dużo prostsze niż duch zamawiający herbatki przez internet.
ale nawet jakby to byl znajomy co nie wiedzial o smierci, to zeby trafilac akurat w te rzeczy ktore babcia lubila… to troche dziwne nie? Chyba ze to byl blislki znajomy. Hmm nie wiem co myslec szczerze
Leokadia ma rację że warto sprawdzić przyziemne wyjaśnienia, ale zauważcie jedno - trzy paczki, trzy razy trafione w osobiste preferencje tej kobiety. To jest właśnie to co w tej pracy nazywam 'zbieżnością nieprzypadkową'. Pojedynczy zbieg okoliczności, ok. Ale trzy razy?
Kasandra, 'zbieżność nieprzypadkowa' to nie jest żadna ugruntowana tradycja spirytystyczna, to po prostu ładne słowa. Problem z takim rozumowaniem jest taki, że mózg ludzki jest zaprojektowany do znajdowania wzorców nawet tam gdzie ich nie ma. Widzimy paczki z herbatą i biżuterią, pamiętamy babcię, mózg mówi 'to babcia'. Gdyby paczki były z narzędziami albo ubraniami dla mężczyzny, nikt by tu nie pisał bo to by pasowało do dziadka albo wujka.
Hej, mam pytanie bo to mnie bardzo ciekawi - czy paczki przychodzą regularnie, co jakiś czas, czy mogło to być np. okolo daty urodzin babci albo rocznicy śmierci? Bo jesli tak to bym to potraktowal bardzo poważnie. Daty to jedna z klasycznych metod komunikacji
Moze warto byloby otwrzyc te paczki czy to zrobilyscie? Bo jeslki tam jest jakis liścik albo cos co wskazuje na nadawce to by wiele wyjasnilo. A co do dat to tak, to jest wazne
Albo sklep po prostu nie dołącza kartek do paczek, bo nie wszystkie to robią. Ale ta kwestia z datami to mnie zaintrygowała - Bernadka, sprawdź koniecznie czy te daty coś znaczą. Nawet jeśli nie, to będziesz miała pełniejszy obraz sytuacji.
Ja mam takie pytanie do Kasandry - czy istnieje jakis sposob zeby sprawdzic czy to rzeczywiscie jest kontakt od osoby zmarej? Jakis rytuał albo chociaz meditacja żeby zapytać babcie wprost? Bo moze to jest wazsniejsze niz szukanie po paragonach
Celtyk, to ważne pytanie i cieszę się że je zadajesz. Są sposoby żeby nawiązać kontakt, ale zanim cokolwiek polecę - chcę się upewnić że rodzina Bernadki jest na to gotowa emocjonalnie. Takie próby kontaktu gdy żal jest świeży mogą być… obciążające. Bernadka, jak długo minęło od odejścia babci?
przepraszam ale muszę tu wejść z innej strony, bo ta rozmowa idzie w kierunku 'zróbmy seans' a nikt nie zapytał o jedną podstawową rzecz: czy ktoś sprawdzał konto bankowe babci? Skimming, przejęcie karty po śmierci, nierozliczone subskrypcje - to są rzeczy które się naprawdę zdarzają i nikt z rodziny nie musiał nic zamawiać żeby paczki przychodziły
sprawdziłem sobie i rocznica śmierci plus urodziny to faktycznie klasyczne momenty wzmożonej aktywności energii. ale mnie bardziej ciekawi co z tymi datami - Bernadka, znalazłaś te paragony? bo to by dużo wyjaśniło albo wręcz przeciwnie 😀
sprawdzam właśnie! mama ma gdzieś awiza, zaraz ją zapytam przez telefon. ale pierwsza data, tę już sprawdziłam z pamięci i to był jakiś tydzień-dwa po rocznicy kiedy płakałyśmy za babcią. Zbieżność? może. ale jakoś mi nie wychodzi żeby to był przypadek
czekajcie, ja się tu trochę gubię bo dopiero czytam cały wątek od początku. te rzeczy w paczkach, bransoletki z kamieniami i herbaty, skąd ktoś obcy miałby wiedzieć że babcia akurat to lubiła? to nie są rzeczy które wrzuca się na Facebooku. chyba że babcia należała do jakiejś grupy tematycznej albo miała blog?
o właśnie, to mnie też zastanawia. moja babcia np. piła konkretne herbatki i tylko my rodzina o tym wiedzieliśmy, bo sama je suszyła. takie rzeczy to jednak wie tylko ktoś bliski, nie?
albo ktoś kto zaglądał do jej historii zamówień w sklepie internetowym. jeśli zamawiała te same herbaty regularnie, sklep to zapamiętuje. mam konto w jednym takim portalu i widzę co kupowałam trzy lata temu. to nie jest żadna tajemnica, to jest historia transakcji
Leokadia ma punkt, ale zaraz zaraz, to znaczy ze ktoś musiałby miec dostęp do konta babci w tym sklepie. a to wraca do pytania Simargla o kto i po co. Rodzina? Znajomy? Bo jesli to znajomy to czemu sie nie przyznaje. to jest dziwne niezaleznie od wyjasnienia
mam takie przeczucie i piszę bo nikt tego jeszcze nie powiedział - a co jesli babcia PRZED smiercia zaplanowała te paczki? takie opóznione wysyłki da sie ustawic w niektorych sklepach. mam siostre co robiła cos takiego jako nispodzainke urodzinowa dla mamy i mama dostała paczke już po tym jak siostra wyjechała za granice. moze babcia wiedziała że odchodzi?
ojej, to mnie nie przyszło do głowy. babcia chorowała tak, miała problemy z sercem, ale do końca była aktywna, zamawiała przez internet sama, korzystała z komputera. mogła… mogła coś zaplanować? Boże, zaraz mi się cała perspektywa odwróciła. to byłoby piękne i smutne jednocześnie
Akwamaryna trafiła w coś ważnego. i powiem więcej - nawet jeśli babcia świadomie zaplanowała te paczki, to nie wyklucza że jest to też 'sygnatura obecności'. intencja wysłana przed śmiercią i intencja z zaświatów mogą współistnieć. jedno nie niszczy drugiego.
Kasandra, z całym szacunkiem, ale to jest właśnie ten moment w którym każde wyjaśnienie staje się potwierdzeniem teorii. zaplanowała? duch i żywy człowiek jednocześnie. Ktoś żywy zamawiał? energia babci kierowała tą osobą. Hakerzy? duchowa manipulacja kartą. przy takim podejściu nie ma żadnego scenariusza który by obalał tę teorię, a to już nie jest dobra metodologia nawet w ezoteryce
