Hej, mam dziwną sprawę i nie wiem co o tym myśleć. Moja babcia zmarła kilka miesięcy temu i zostały po niej różne rzeczy, między innymi kubek z którym się nie rozstawała, piła z niego kawę codziennie przez lata. No i ja go wzięłam do siebie, bo jakoś tak, chciałam mieć coś po niej. I teraz za każdym razem jak z niego piję, mam drżące ręce. Nie cały czas, tylko właśnie przy tym kubku. Sprawdzałam, normalnie żadnego drżenia, biorę kubek babci i zaczynam się trząść. Lekarz nic nie znalazł. Co to może być? Czy to możliwe że babcia jakoś jest przy tym kubku albo… to bardziej mój strach i nerwy?
O matko, to brzmi naprawdę niesamowicie! Myślę że to zdecydowanie nie jest przypadek, przedmioty osobiste naprawdę mogą przechowywać energię osoby która ich używała, szczególnie jeśli robiła to przez wiele lat i z dużym przywiązaniem. Kubek codzienny to przecież coś z czym babcia miała kontakt przez lata, codziennie, z emocjami, z rutyną… Drżenie rąk może być reakcją twojego ciała na tę energię. Czy czujesz przy tym coś jeszcze? Jakieś emocje, ciepło, coś?
No to może być też zwykłe skojarzenie emocjonalne. Kubek = babcia = smutek/wzruszenie = drżenie. Układ nerwowy potrafi reagować fizycznie na bodźce emocjonalne, to nie jest magia, to psychosomatyka. Nie mówię że na pewno tak jest, ale zanim zaczniemy mówić o energii duchów, warto to rozważyć.
Czarek ma rację że nie wolno od razu wszystkiego wrzucać do jednego worka, ale psychosomatyka i energia to nie musi być albo-albo. Pamiętam jak miałem podobną sytuację z zegarkiem po dziadku, zakładałem go i czułem jakby coś mnie ściskało w klatce. Lekarz powiedział że nerwica. Może i tak, ale coś tam było, czułem to inaczej niż zwykły smutek. Co do kubka, polecałbym żebyś zwróciła uwagę kiedy dokładnie zaczyna się drżenie. Już jak go bierzesz do ręki, czy dopiero jak pijesz?
To co opisujesz jest bardzo charakterystyczne. Przedmioty używane przez lata przez jedną osobę stają się nośnikami jej śladu energetycznego. Im bardziej intymny kontakt, im dłużej, tym silniejszy odcisk. Kubek do porannej kawy to nie jest przypadkowy przedmiot, to jest coś z czym babcia zaczynała każdy dzień. Drżenie ciała przy kontakcie z takim przedmiotem to reakcja twojego pola energetycznego na pole które jest w nim zmagazynowane. Pytanie jest inne: czy to drżenie jest dla ciebie nieprzyjemne, czy raczej neutralne albo spokojne?
Zielarz61, jasne że można to tłumaczyć przez kondycjonowanie, ale to forum ezoteryczne i zapytano nas o energetyczne aspekty tej sprawy, nie o neuropsychologię. Obie perspektywy mogą być jednocześnie prawdziwe btw. Do autorki: warto zapytać samą siebie, czy chcesz żeby to był kontakt z babcią. Bo jeśli tak, to możesz po prostu na to pozwolić i traktować drżenie jak znak jej obecności. Jeśli drżenie budzi w tobie niepokój, możesz kubek energetycznie oczyścić.
Malwinia dobrze mówi o czyszczeniu, ale zanim to zrobisz, sprawdź najpierw jaka jest natura tej energii. Możesz spróbować z kubkiem w dłoniach zamknąć oczy i po prostu posłuchać co czujesz. Nie analizuj, tylko odbieraj. Jeśli to energia babci, zazwyczaj jest ciepła i miękka nawet jeśli ciało reaguje drżeniem. Jeśli natomiast czujesz coś zimnego albo niepokojącego to już inna sprawa.
Słuchajcie, mam znajomego który miał coś takiego z kurtką po ojcu. Zakładał ją i zaczynał kaszleć, bez żadnej alergii, lekarze rozłożyli ręce. Przestał nosić kurtkę i problem znikł. Nie wiem czy to energia czy coś innego ale takich przypadków jest chyba dużo więcej niż myślimy. U ciebie drżą ręce, u niego kaszel. Ciało jakoś reaguje na te przedmioty.
Przedmioty niosą echo swojego właściciela. To nie jest metafora, to jest obserwacja powtarzana przez wieki w różnych tradycjach. Psychometria - czytanie z przedmiotów - opiera się właśnie na tym założeniu i ma swoich praktyków na całym świecie. Czy nauka to potwierdzi? Może kiedyś. Na razie wystarczy mi że działa. A co do kubka, drżenie rąk przy kontakcie z przedmiotem osoby bliskiej i zmarłej to jeden z klasycznych sygnałów że duch tej osoby jest blisko lub że jej energia jest bardzo silnie wpisana w ten obiekt. Różnica między tymi dwoma scenariuszami jest ważna.
Dobre pytanie. W praktyce odróżnienie jest trudne bez doświadczenia. Ale jeden wskaźnik jest taki: jeśli energia kubka jest statyczna, tzn. zawsze taka sama niezależnie od okoliczności, to raczej mamy do czynienia z odciskiem, zapisem. Jeśli natomiast intensywność się zmienia, raz silna raz słabsza, albo czujesz jakby coś reagowało na twoje myśli czy emocje w danej chwili, to bardziej skłaniałbym się ku obecności. Czy drżenie jest zawsze tak samo silne, czy bywa różne?
Zmienność intensywności jest znacząca. Obecność duchowa ma swoją dynamikę, przychodzi i odpływa, zależy od wielu czynników. Tym bardziej że jesteś w żałobie i twoja własna energia jest teraz inaczej skonfigurowana niż zwykle. Powiem ci tyle: nie bój się tego kubka. Jeśli babcia była dla ciebie dobra i kochająca, nie ma czego się obawiać przy kontakcie z jej śladem czy jej obecnością. Strach jest tu chyba bardziej przeszkodą niż ochroną.
dobra ale ja mam pytanie praktyczne, co z tym zrobic? bo ok, może babcia jest przy kubku, może to tylko emocje, ale drżenie rąk przy piciu to jednak niewygodne. czy da sie jakos… no nie wiem, przyzwyczaić do tej energii? albo ją wyciszyć nie wyrzucając kubka bo rozumiem ze chcesz go zatrzymać
przepraszam że wchodzę ale to mnie bardzo ciekawi, moja mama ma pierścionek po swojej mamie i zawsze mówi że jak go zakłada to czuje się jakby babcia była obok. ale u mamy nie ma żadnego drżenia, jest wręcz spokojnie i miło. dlaczego u jednych osób jest to przyjemne a u innych fizyczne drżenie? czy to zależy od osoby która to nosi, czy od samego przedmiotu?
Stefciaa zadała świetne pytanie! Myślę że to zależy od obu stron jednocześnie. Niektóre osoby są bardziej wrażliwe na energie i ich ciało reaguje mocniej, fizycznie. Inne odbierają to samo delikatniej, jako ciepło albo spokój. Poza tym rodzaj przedmiotu też ma znaczenie, pierścionek jest przy ciele stale jak go nosisz, kubek to chwilowy kontakt z dużą intensywnością, codzienność skondensowana w jednym momencie. Może to ma znaczenie?
albo po prostu twoja mama nie ma skojarzeń lękowych z pierścionkiem a tutaj kubek wywołuje silniejszą reakcję żałobową. różne osoby mają różny próg reakcji somatycznej na silne emocje. naprawdę nie widzę tu nic co wymagałoby energetycznych wyjaśnień. to nie znaczy że wasze wyjaśnienia są złe, po prostu brzytwa ockhama 🙂
czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie do Bogumiły - mówiłaś że intensywność bywa różna. czy zauważyłaś jakiś wzorzec kiedy jest mocniejsze? np. rano, wieczorem, przy jakiejś pogodzie albo twoim nastroju?
Rano ciekawa sprawa, bo rano ludzie wstają ze snu, granica między stanami świadomości jest cieńsza, przynajmniej tak to rozumiem w kontekście energetycznym. Pamiętam że kiedyś słyszałem od jednej starszej pani zajmującej się bioenergią, że przedświt i wczesny ranek to czas kiedy 'zasłona' jest najcieńsza. Może to coś?
albo po prostu rano mamy wyższe kortyzol i jesteśmy bardziej reaktywni fizycznie na wszystko. układ nerwowy jest w trybie czuwania po przebudzeniu. naprawdę nie trzeba tu szukać zasłon
ale panowie, skoro mówimy o porannym odczuwaniu to warto też spojrzeć na to co się dzieje z czakrą splotu słonecznego rano. ona jest często bardziej otwarta po nocy i przez to więcej 'wpuszcza'. to by tłumaczyło i energetyczne i fizyczne aspekty jednocześnie czy nie?
czakra solar plexus i jej 'przepustowość' - możecie mi wytłumaczyć jak to zmierzyliście? pytam serio, nie ironicznie. na jakiej podstawie twierdzicie że rano jest otwarta bardziej?
są rzeczy których nauka nie objęła jeszcze swoim zasięgiem. nie dlatego że ich nie ma, ale dlatego że narzędzia są niewystarczające. to nie znaczy że mamy milczeć i czekać na błogosławieństwo laboratorium.
a ja wam powiem tak, znam jednego gościa który jest z wykształcenia fizykiem i zajmuje się medytacją i powiedział mi coś takiego - że nauka nie mówi że duchów nie ma, nauka mówi że jeszcze tego nie zbadała. różnica jest spora. może to głupie ale mi zostało w głowie
ale czy w takim razie to drżenie to jest znak że babcia chce cos przekazać? bo czytam całą tę dyskusję i nikt nie powiedział wprost - może ona próbuje nawiązać kontakt przez ten kubek właśnie?
to jest możliwe. przedmioty silnie naznaczone obecnością osoby mogą służyć jako punkt styku. ale 'chcenie przekazania' zakłada świadomą wolę po drugiej stronie, a tego nie możemy potwierdzić z naszej pozycji. może to po prostu rezonans, nie komunikat.
właśnie to mnie zastanawia od początku, czy babcia jest gdzieś tam i wie, czy to tylko kubek 'pamięta' jak już Jaromir77 wcześniej mówił. i jakoś nie potrafię się zdecydować co bym bardziej chciała żeby to było 🙂
a czy to w ogóle ma znaczenie dla tego drżenia? tzn. czy sposób w jaki to interpretujesz zmienia fizyczne odczucie? bo może zamiast szukać co to jest, wystarczy po prostu zdecydować jak chcesz to traktować i zobaczyć czy coś się zmienia
to akurat jest bardzo dobre podejście. nastawienie mentalne naprawdę wpływa na to jak ciało odbiera sygnały energetyczne. jeśli podchodzisz do kubka z lękiem, ciało odpowie napięciem. jeśli podejdziesz z ciepłem, reakcja będzie inna. sprawdź po prostu.
