Witam wszystkich. Mam dwumiesięcznego wnusla i ostatnio obserwuję u niego coś, co mnie trochę niepokoi. Podczas zabawy patrzy na mnie albo gdzieś tuż ponade mną i nagle zaczyna płakać, czasem naprawdę bardzo gwałtownie, jakby coś go mocno przestraszyło. Nie robię w tej chwili nic, co mogłoby go wystraszyć, więc to dosyć trudne do wytłumaczenia w sposób oczywisty.
Zaczęłam się zastanawiać, czy może małe dzieci widzą rzeczy, których my dorośli już nie dostrzegamy. Czy to możliwe, że widzi jakieś istoty lub energie, które dla nas są niewidoczne? Czemu miałby się ich tak bać i czy można mu w jakiś sposób pomóc albo go ochronić?
Będę wdzięczna za wszelkie przemyślenia i doświadczenia w tym temacie.
no więc to co opisujesz wcale nie jest takie dziwne, to całkiem normalne zjawisko
małe dzieci zazwyczaj nie patrzą na samo fizyczne ciało człowieka, tylko na aurę, a aura to jakby lustro tego, kim dana osoba jest w środku. dzieci do mniej więcej 3 roku życia są z reguły jasnowidzące i potrafią widzieć ten stan emocjonalny w formie kolorów. jeśli ktoś ma ciemną, szarą, czerwonawą aurę, to znaczy że niesie ze sobą jakieś złe emocje i nieprzyjazną energię, i dziecko to po prostu wyczuwa, dlatego płacze albo odwraca się od takiej osoby. natomiast jak ktoś jest spokojny, pełen miłości, ma jasną świetlistą aurę, to dziecko lgnei do takiej osoby i dobrze się przy niej czuje. poza tym dzieci są wrażliwe nie tylko wzrokowo, ale w ogóle czują te wibracje i napięcia od bliskich, nawet jeśli nie widzą żadnej aury.
i teraz ważna rzecz, dzieci widzą też świat astralny, który normalnie jest niewidoczny dla dorosłych. no chyba że ktoś jest jasnowidzący albo mocno rozwinięty duchowo. to jest świat istot z innych poziomów istnienia i dla nas jest niedostępny, ale dla małych dzieci już tak. przynajmniej do czasu, kiedy wychowanie, szkoła i środowisko nie zacznią im tego stopniowo zamykać i kazać patrzeć tylko na to co materialne. jasnowidzenie może się utrzymywać mniej więcej do piątego roku życia. dzieci potrafią opowiadac o życiu sprzed urodzenia, o niebie, aniołach, różnych nieziemskich istotach i te opowieści są naprawdę spójne i konkretne. problem w tym że niewielu rodziców jest na to gotowych żeby w ogóle to pojąć, a dziecko szybko wyczuwa że nie ma z kim o tym rozmawiać...
temat jest mega szeroki, trudno to wszystko ogarnąć w jednej odpowiedzi na forum
no właśnie to jest ciekawe i daje do myślenia...
no tak, muszę przyznać że ta sprawa jest naprawdę ciekawa i trochę mnie zastanawia...
no ale to naprawde ciekawy przypadek... małe dzieci podobno maja jakiś wyjątkowy kontakt z tym co my dorośli już nie widzimy, jakoś tak to słyszałem wielokrotnie. więc moze nic dziwnego ze ten maluch reaguje tak a nie inaczej 🙂
no tak, SOSRUT to naprawdę ciekawy temat i zastanawia trochę 🙂
no właśnie, sam się nad tym zastanawiam od jakiegoś czasu... dwumiesięczne dziecko to taka istota, która dopiero co przyszła z tamtej strony, można powiedzieć. Granica miedzy tym światem a tym „skąd się przybywa” jest u nich jeszcze strasznie cienka. Wiele osób mi mówiło, że małe dzieci potrafią reagować na rzeczy, których my dorośli kompletnie nie widzimy, nie słyszymy, nie czujemy. Ja w to szczerze wierzę.
