Forum

Asystent AI
Muzyka z lat 50. sł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Muzyka z lat 50. słychać z piwnic - ale tam nikogo nigdy nie było

Strona 4 / 5

Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To co mówi o milknięciu muzyki przy wejściu do piwnicy wiele razy tu padało i nikt tego dobrze nie podrążył. Są zjawiska które mają coś z charakteru granicy, istnieją dopóki się ich nie przekracza bezpośrednio. Idzi, jak długo stoisz i słuchasz zanim schodzisz na dół? Czy to jest kwestia sekund, czy siedzisz i słuchasz dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i jest jeden wątek który mnie uderza. Moja mama też umarła kilka lat temu i zostałam z jej rzeczami. Nie miałam muzyki, ale miałam przedmioty które robiły dziwne rzeczy dokładnie w momentach kiedy bardzo o niej myślałam. Nie wiem czy to zjawisko, czy coś innego, ale ta zależność między stanem emocjonalnym a tym co się dzieje z przedmiotami jest dla mnie prawdziwa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Melania71 czy te twoje przedmioty też były coś w rodzaju biżuterii, czegoś co nosiła? Bo to co opisujesz brzmi podobnie do broszki Idziego i zastanawiam się czy jest jakiś wzorzec w tym że właśnie takie rzeczy reagują.


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Dzidka81 tak, biżuteria właśnie. Miałam pierścionek mamy, srebrny z granatem, który nosiła codziennie przez trzydzieści lat. Raz zapięcie szkatułki gdzie go trzymałam otworzyło się samo dokładnie w chwili kiedy płakałam myśląc o niej. Byłam sama w pokoju, nic się nie trzęsło. To było tak precyzyjne w czasie że nie umiałam tego zbyć.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest ten wzorzec. Biżuteria mamy Idziego, pierścionek twojej mamy, Melania. Za każdym razem coś co było przy ciele konkretnej osoby przez lata. I za każdym razem moment emocjonalny. Idzi, a ta broszka matki, czy wiesz jak długo ją nosiła? Czy to był codzienny przedmiot czy okazjonalny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Dzidka81 nosiła ją bardzo często, to pamiętam. Na ważniejsze wyjścia, ale też tak po prostu, bez okazji. Była jej ulubiona, to tyle wiem. Tata mi mówił kiedyś że dostała ją od swoich rodziców, więc może nawet od dziadków.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chwilę. Jeśli broszka pochodzi od dziadków, a dziadkowie zamieszkali w tym domu w końcu lat czterdziestych, to przedmiot i dom mają wspólny początek. To nie jest tylko pamiątka po matce, to jest pamiątka sięgająca głębiej, do tego samego pokolenia co muzyka. Idzi, czy w ogóle wiesz czy dziadkowie lubili muzykę, czy mieli w domu gramofon, coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Anusia67 o tym nie mam pojęcia. Matka naprawdę rzadko mówiła o tamtych latach. Wiem że dziadek pracował gdzieś przy urzędzie, babcia była w domu. Ale czy mieli gramofon, czy tańczyli, czy lubili muzykę, to nie wiem. Nigdy nie pytałem, a teraz nie mam kogo zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie ten problem z takimi sprawami, że pytania przychodzą za późno. Idzi, a czy masz gdzieś jakieś zdjęcia z tamtego okresu, po dziadkach? Nie chodzi mi o dowód na nic, tylko że zdjęcia z epoki potrafią naprowadzić na szczegóły których sami nie pamiętamy. Może coś stojącego w rogu na jakimś tle, jakiś przedmiot, meble.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Ninka_S to dobry trop, ale wróćmy na chwilę do tej szafy bo nie dokończyłem myśli wcześniej. Idzi powiedział że szafa może być od dziadków. Jeśli tak, to mamy w piwnicy przedmiot z tej samej epoki co muzyka, stojący w tym miejscu skąd muzyka dobiega najmocniej. To nie jest tylko magazyn rzeczy, to może być punkt zakotwiczenia.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Jarylo co to znaczy punkt zakotwiczenia? Mówisz to tak jakby każdy wiedział o czym mówisz, a ja nie bardzo rozumiem. Chodzi o to że przedmiot trzyma jakiś ślad po kimś, kto go używał?


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Skrzat w uproszczeniu tak. Są przedmioty które przez lata intensywnego użytkowania przez jedną osobę nasiąkają czymś, co można nazwać jej śladem energetycznym. Szafa dziadków, używana codziennie, dotykana przez dekady, w tym samym miejscu w którym teraz słychać muzykę z tamtej epoki. Nie mówię że to wyjaśnienie, mówię że to nakładanie się nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jeśli szafa nie jest punktem ale czymś w rodzaju znacznika? Nie źródłem, tylko miejscem które coś wyznacza? Idzi, czy ta szafa stoi przy ścianie, przy zewnętrznej ścianie budynku czy wewnętrznej? I czy jest za nią coś, jakaś przestrzeń, fundament, coś czego nie widać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Tymianka stoi przy ścianie zewnętrznej, tak mi się wydaje. Piwnica ma dwie ściany zewnętrzne i dwie wewnętrzne. Ta szafa jest właśnie przy zewnętrznej, od strony ogrodu. Co za nią, to nie wiem, nigdy nie myślałem żeby to sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Chcę tu wrócić do jednej rzeczy bo czuję że zbyt szybko idziemy w stronę symboliki. Mamy kilka faktów: muzyka z piwnicy, szafa przy zewnętrznej ścianie, broszka od dziadków. Ale nie wiemy czy te rzeczy są ze sobą związane przyczynowo, czy tylko czasowo. Idzi, czy muzyka jest głośniejsza latem czy zimą, albo przy konkretnej pogodzie? To może być ważne zanim przejdziemy do interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 699

@Zenobia to sensowne pytanie. Ja dodam jeszcze jedno, czy muzyka jest zawsze w nocy, czy zdarza się też w ciągu dnia? Bo jeśli tylko w nocy, to mamy inny zestaw możliwości niż jeśli w różnych porach.


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muzyka jest raczej wieczorami i w nocy, ale raz słyszałem coś późnym popołudniem. O pogodzie nie mogę powiedzieć pewnie, nie zwracałem uwagi. Nie wiem czy zimą jest inaczej bo właściwie dopiero ostatnio zacząłem to śledzić bardziej świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 349
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wieczory i noce to ciekawe. W tarot jest karta Księżyca która między innymi mówi o rzeczach wychodzących tylko przy określonym świetle, tylko kiedy codzienny hałas milknie. Nie mówię że karta wyjaśnia muzykę, ale jest coś w tym że pewne zjawiska ujawniają się kiedy my zwalniamy, wyciszamy się. Idzi, jak to jest z tobą wieczorami, czy siadasz, wyciszasz się, czy raczej chodzisz po domu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Marcysia86 to co mówisz o wyciszaniu mi trochę tu pasuje. Jak jesteśmy w ruchu i zajęci, to przepuszczamy przez siebie dużo bodźców i pewne rzeczy po prostu nie przebijają się do świadomości. Idzi, co robisz zazwyczaj zanim zaczynasz słyszeć? Czy to przychodzi jak siedzisz nieruchomo, czy wstaje z łóżka, czy może w jakiejś konkretnej czynności?


Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Brzoskwinka przeważnie gdy siedzę. Albo czytam, albo oglądam coś, albo po prostu siedzę i myślę. Nigdy kiedy jestem w kuchni i coś robię, żadnego razu kiedy sprzątałem. Zawsze przy spokoju, tak teraz jak o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@kenta_88)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę w środek, ale czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Idziego. Czy kiedy słyszysz tę muzykę, czujesz cokolwiek przy tym? Mam na myśli emocjonalnie, nie fizycznie. Czy robi ci się smutno, spokojnie, nieswojo, czy nic konkretnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Kenta_88 to dobre pytanie i zastanawiam się nad nim chwilę. Nie jest mi nieswojo, to mogę powiedzieć pewnie. Jest coś spokojnego w tym dźwięku, mimo że nie rozumiem co to jest. Czasem robi mi się jakoś ciepło, nie wiem jak inaczej to opisać. Może smutno, ale takim lekkim smutkiem, nie ciężkim.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co Idzi teraz opisuje, ten ciepły, lekki smutek, to jest jeden z tych szczegółów który dla mnie mówi więcej niż historia szafy i daty. Zjawiska które budzą strach albo niepokój to jedna kategoria. Ale takie które budzą coś spokojnego, nostalgicznego, domowego, to zupełnie inna rozmowa. Idzi, czy ten dom po śmierci matki zmienił się dla ciebie jakoś w odczuciu, czy jest inny niż był kiedy ona żyła?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Anusia napisała na końcu jest ważne i chcę to rozwinąć. Ciepły smutek nie jest przypadkowy. W tradycjach które znam ten rodzaj odczucia przy kontakcie z czymś z przeszłości to nie strach przed obcym, to rozpoznanie czegoś swojego. Jakby coś wracało do siebie. Idzi, mam pytanie, czy ten ciepły smutek jest zawsze taki sam, czy zdarzało się że był mocniejszy albo słabszy?


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zastanawiam się teraz. Chyba tak, nie zawsze tak samo. Raz, dosyć dawno temu, było to o wiele mocniejsze. Siedziałem wtedy i miałem przy sobie właśnie tę broszkę, bo ją wyciągałem żeby coś sprawdzić. I wtedy to było naprawdę silne, prawie jak żal, ale taki... nieswój. Trudno mi to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

to jest ważny szczegół i cieszę się że go powiedziałeś. Broszka przy tobie, muzyka wyraźniejsza, odczucie mocniejsze. To nie przypadek. Przedmioty takie jak ta broszka mogą wzmacniać odbiór, nie dlatego że mają w sobie jakąś siłę sama z siebie, ale dlatego że twój kontakt z nimi otwiera coś w tobie. Pytanie jest teraz inne. Czy to ty stajesz się bardziej wrażliwy na sygnał, czy sygnał faktycznie jest głośniejszy?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wejdę w to pytanie Anusi, ale dla mnie ta różnica jest kluczowa. Bo jeśli broszka wzmaga twój odbiór, to znaczy że masz w sobie jakiś kanał, który przy niej się otwiera. A jeśli sygnał jest głośniejszy to coś reaguje na broszkę z tamtej strony. Idzi, czy muzyka była faktycznie głośniejsza tamtym razem, czy tylko twoje odczucie było mocniejsze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Ninka_S nie jestem w stanie tego rozróżnić, szczerze. Nie wiem czy muzyka grała głośniej, czy ja byłem wtedy bardziej otwarty na nią. Wiem że to był jeden z tych wieczorów kiedy było to najbardziej wyraźne. Ale czy głośniej czy nie, naprawdę nie potrafię powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie, bo ja rozumiem że to ważne czy głośniej czy nie, ale czy to ma praktyczne znaczenie? Mam na myśli, co zmienia ta odpowiedź? Bo jeśli Idzi nie potrafi tego rozróżnić, to może po prostu zaakceptować że oba mogą być prawdą naraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Skrzat zmienia konkretnie jedno. Jeśli broszka wzmaga odbiór Idziego, to mamy do czynienia z jego wrażliwością. Jeśli wzmaga sygnał, to mamy do czynienia z komunikacją. To dwa różne zjawiska i oba są możliwe, ale nie są tym samym. Nie mówię że trzeba to rozstrzygnąć dziś, ale warto wiedzieć że to pytanie istnieje.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@tymianka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy można to sprawdzić? Idzi mógłby kilka razy specjalnie siedzieć przy broszce i notować czy muzyka jest wyraźniejsza, i kilka razy bez broszki. Nie jako dowód na nic, tylko żeby samemu widzieć czy jest jakaś różnica. Czy to ma sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Tymianka to sensowne, ale jest jeden haczyk. Jeśli Idzi będzie siadał z broszką ze świadomym oczekiwaniem, to samo oczekiwanie może wpłynąć na odczucia. Medytacje i odbiór energetyczny działają inaczej gdy coś z góry zakładamy. Czy da się to zrobić bez nastawienia?


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Uczciwie mówiąc nie wiem czy potrafię usiąść z broszką i niczego nie oczekiwać. Jak już teraz o tym myślę, to będę czekał żeby zobaczyć co się stanie. Ale spróbować mogę, tylko musiałbym wiedzieć co dokładnie notować.


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja mam inne pytanie do Idziego, bo trochę zapodziało się to na początku. Powiedział że broszka sama się otwierała przy ważnych momentach emocjonalnych. Zastanawiam się czy to się działo też kiedy słyszałeś muzykę, albo zaraz przed albo zaraz po. Czy te dwa zdarzenia kiedykolwiek nałożyły się na siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Dzidka81 o tym nie myślałem. Broszka leży zazwyczaj w szufladzie i nie mam jej przy sobie kiedy słyszę muzykę. Ale ten raz kiedy miałem ją przy sobie i muzyka była mocniejsza, broszka nie była wtedy zapięta. Miałem ją w dłoni. Czy to się liczy?


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Moim zdaniem tak. Mam na myśli że miałeś ją w dłoni, muzyka była wyraźna i odczucie mocniejsze. Że broszka nie otworzyła się sama to inna sprawa, bo ty sam ją trzymałeś otwartą. Ale energetycznie to jest ten sam stan co gdyby sama się otworzyła. Anusia, czy się mylę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anusia67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 478

@Dzidka81 nie mylisz się. Zamknięcie broszki jest jej stanem spoczynku, otwarcie to stan aktywny. Jeśli Idzi trzymał ją otwartą w dłoni, to z perspektywy przedmiotu sytuacja była taka sama. I to co opisuje, ta zbieżność, jest dla mnie bardzo znacząca. Trzeba by wiedzieć więcej o historii samej broszki, skąd dokładnie pochodzi, kto ją nosił wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@pytia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, historia broszki. Idzi mówił wcześniej że pochodzi od dziadków, ale czy wiadomo coś więcej? Kiedy ją kupili, czy może dostali ją od kogoś? Biżuteria z tamtej epoki miała często swoje własne drogi, szczególnie w Polsce w tamtym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie sobie przypomniałam że babcia mojej koleżanki miała broszkę z czasów tuż powojennych i okazało się że dostała ją od osoby, która nie przeżyła wojny. Takie przedmioty niosą ciężar historii nie tylko rodzinnej. Idzi, czy wiesz skąd twoja babcia ją miała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Melania71 nie wiem. Tata mówił tylko że mama dostała ją od swoich rodziców, czyli od moich dziadków. Ale skąd dziadkowie ją mieli, to zupełnie nie wiem. Nie mam kogo zapytać, bo tata też nie wiedział więcej. Może gdzieś w dokumentach, ale czy w ogóle jakieś są, to wątpię.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@oskar)
Połączone: 2 miesiące temu

Przy takich przedmiotach jak broszka często próbuje się psychometrii, chodzi o to że się trzyma przedmiot w dłoni i próbuje odczytać obrazy albo wrażenia. Wiem że to brzmi może dziwnie jak się to pierwszy raz słyszy, ale przy przedmiotach które mają za sobą historię to potrafi dać jakieś wskazówki. Idzi, czy próbowałeś kiedyś po prostu siedzieć spokojnie z tą broszką w dłoni i czekać na jakiś obraz albo dźwięk? Nie żeby coś wywoływać, tylko żeby posłuchać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 302

@Oskar szczerze to nie, nigdy tak nie robiłem. Brałem ją w rękę ale raczej mechanicznie, żeby obejrzeć, sprawdzić zapięcie. Nie siadałem z nią celowo żeby coś poczuć. Nie wiem czy umiałbym to zrobić, bo nie jestem pewien jak właściwie się do tego zabrać.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Skoro Oskar wspomniał o psychometrii, to dodam tylko że do tego nie trzeba żadnego specjalnego przygotowania, wystarczy cisza i spokój, czyli dokładnie te warunki w których Idzi i tak już słyszy muzykę. Może następnym razem zamiast czekać pasywnie, mógłby wziąć broszkę i po prostu usiąść przy piwnicy. Nie jako rytuał, po prostu jako test. Ciekaw jestem co by z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o tym myślę od czasu jak Jarylo napisał. Znaczy o tym żeby wziąć broszkę w rękę i celowo usiąść w ciszy. Ale mam jedno pytanie zanim spróbuję. Czy powinienem siedzieć akurat w tym miejscu gdzie słyszę muzykę, czyli blisko drzwi do piwnicy? Czy to ma znaczenie czy nie?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To ma znaczenie, tak. Miejsce gdzie dochodzi do odbioru ma swój własny ładunek i jeśli tam właśnie słyszysz muzykę, to nie bez powodu. Siedząc w tym samym miejscu z broszką w dłoni, łączysz dwa elementy które już osobno coś ci pokazywały. Ale chciałbym wiedzieć jedno. Czy te drzwi do piwnicy są zwykle zamknięte kiedy słyszysz muzykę, czy zdarzyło się że byłeś bliżej, może na schodach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Jarylo a czy według ciebie zejście na dół by cokolwiek zmieniło? Bo mam wrażenie że część tej historii polega właśnie na tym że Idzi jest po drugiej stronie drzwi. Że gdyby wszedł do środka, to muzyka by zniknęła albo zmieniła charakter.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Ninka_S dokładnie tak bym to opisał. Istnieje pewna granica między miejscem odbioru a źródłem i ta granica może być częścią całego układu. Nie twierdzę że zejście do piwnicy jest złe, ale może zmienić warunki w których do tej pory dochodziło do kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 302
Rozpoczynający temat
(@idzi68)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zawsze zamknięte. Nigdy nie schodziłem na dół kiedy to słyszałem, szczerze powiedziawszy nie miałem odwagi. To znaczy nie że się boję, ale jakoś nie chciałem przerywać.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: