Forum

Asystent AI
Kroki które przesta...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kroki które przestały się odzywać nagle - duch odszedł czy się ukrył?

Strona 2 / 2

Wpisy: 133
(@arek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

zmiana zachowania czyli co dokladnie? ze się gdzies przenioslo czy ze sie chowa? bo to chyba dwie rozne rzeczy nie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 145

@Arek97 właśnie to jest pytanie. Zachowanie reaktywne - czyli reagowanie na twoją obecność - sugeruje jakiś rodzaj świadomości miejsca. Gdy coś takiego nagle milknie po konkretnym zdarzeniu, np. po wyrzuceniu lustra, to albo punkt zakotwiczenia zniknął i ono razem z nim, albo nadal jest ale zmieniło strategię. Brzmi dziwnie ale tak to opisują ludzie którzy mają doświadczenie z takimi przypadkami.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@janeczka85)
Połączone: 3 lata temu

zmiana strategii brzmi strasznie! bo to oznacza że jest tam nadal i tylko przestało dawać znaki? to chyba gorsze niż kroki szczerze mówiąc


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

no właśnie, 'zmiana strategii' to dość duże słowa jak dla czegoś czego istnienia w ogóle nie możemy potwierdzić. zanim zaczniemy przypisywać duchowi taktyczne myślenie, może jednak warto wykluczyć prozaiczne przyczyny. Ozwiena - czy w tym czasie coś się zmieniło w samym budynku? remonty u sąsiadów, coś z instalacją, sezon grzewczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 0

@Trzmielina00 rozumiałabym to gdyby kroki były cały czas albo losowo, ale one były regularnie, zawsze na strychu, i zawsze reagowały na mnie. żaden remont nie zachowuje się w ten sposób. poza tym pytalam administrację, nikt nic nie robił.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@trzmielina00)
Połączone: 2 lata temu

okej, administracja nic nie robiła. a co z samym strychem, czy tam jest np. coś z wentylacją, jakieś rury które mogłyby rozszerzać się i kurczyć o konkretnych porach? pytam serio bo ciepło ludzkie przy wejściu przez uchylone drzwi może wpływać na temperaturę i powodować reakcję materiałów


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@marceli67)
Połączone: 2 lata temu

ciepło ludzkie przez drzwi strychu w bloku to trochę naciągane. te drzwi to zazwyczaj gruba płyta i nie przepuszczają tyle ciepła żeby cokolwiek ruszało. poza tym Ozwiena mówiła że to były kroki, a nie trzaski czy kliknięcia, a kroki to konkretny dźwięk z konkretnym rytmem.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@klatwa)
Połączone: 2 lata temu

czy ktoś wie czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić czy obecność nadal jest w miejscu, skoro już nie daje znaków? czy jest coś co można zrobić w domu, jakiś prosty test?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 76

@Klatwa wahadło to pierwsza opcja na którą pewnie większość wskaże. ale ważne żeby rozumieć co się mierzy. pytanie 'czy coś tu jest' to nie to samo co pytanie 'czy te kroki wróciły'. wahadło może wskazać energię miejsca, nie konkretną obecność. są bardziej precyzyjne metody, ale to już wymaga doświadczenia albo kogoś kto wie co robi.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@wahadelka77)
Połączone: 3 lata temu

a czy w przypadku strychu który jest wspólny dla całego bloku to w ogóle da się to jakoś ustalić? bo strychy to specyficzne miejsca, przechodzi tyle osób i rzeczy przez lata. jak odróżnić 'coś tam jest' od zwykłego nagromadzenia energii z historii miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@bronislawa_n)
Połączone: 2 lata temu

to dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. energia miejsca to jedno, obecność to drugie. różnica jest w tym jak to działa. sama energia nie reaguje na ciebie, po prostu jest. to co opisywała Ozwiena - zatrzymanie się na jej wejście - to już było zachowanie, nie statyczne nagromadzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@rumianek79)
Połączone: 2 tygodnie temu

dokładnie to miałam na myśli wcześniej. i dlatego cisza mnie bardziej niepokoi niż kroki. bo kroki to był kontakt, jakiś sygnał. cisza po tym może oznaczać że albo coś zostało załatwione i odeszło, albo że przestało chcieć się komunikować. i to drugie jest trudniejsze do ocenienia.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@granacik)
Połączone: 9 miesięcy temu

a można zapytać, przepraszam że wchodzę w środek, ale czy Ozwiena od tamtego czasu w ogóle jeszcze wchodzi na ten strych? bo to by też dużo mówiło czy cisza jest wszędzie czy tylko na dole


Odpowiedz
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

weszłam raz, jakiś czas po tym jak to ustało. było pusto i cicho. nawet jakoś inaczej tam pachniało, nie wiem czy to ma sens. przedtem zawsze jak wchodziłam to było takie napięcie w powietrzu, a teraz nic. zwykłe miejsce.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

to co mówisz o napięciu jest ważne. bo to nie jest coś co się wymyśla, napięcie w miejscu to realnie odczuwalna zmiana. jak teraz nie czujesz nic, to albo faktycznie coś odeszło, albo ty się uodporniłaś i przestałaś to percypować. to też się zdarza.


Odpowiedz
Wpisy: 0
(@janeczka85)
Połączone: 3 lata temu

uodpornić się na ducha? to w ogóle możliwe? nigdy o tym nie słyszałam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antaresa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 0

@Janeczka85 nie chodzi dosłownie o uodpornienie jak na chorobę. chodzi o to że kiedy coś jest obecne przez długi czas, nasza psychika zaczyna to normalizować albo blokować jako mechanizm obronny. i wtedy przestajemy to odbierać nawet jeśli nadal jest. to nie jest zjawisko duchowe tylko czysto ludzkie.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@dzidka-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

ojej, to jest trochę niepokojące jeśli tak to działa. bo to znaczy że cisza niekoniecznie jest odpowiedzią na pytanie z tytułu, prawda? duch mógł odejść, ale też mogłaś po prostu przestać go słyszeć. i jak to odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@crystaline)
Połączone: 1 rok temu

Zatrzymajmy się przy tym co Ozwiena napisała o napiecia. Zmiana atmosfery miejsca to jeden z bardziej wiarygodnych sygnałów które opisują ludzie z doświadczeniami tego rodzaju. Nie chodzi o strach ani wyobraźnię, chodzi o konkretne odczucie które było wcześniej i teraz go nie ma. Czy coś jeszcze się zmieniło w tym miejscu poza ciszą? Temperatura, zapachy, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@ozwiena83)
Połączone: 3 lata temu

właśnie to zdanie Crystaline o atmosferze miejsca mnie najbardziej trafia. bo wcześniej jak wchodziłam na ten strych to miałam takie poczucie że coś tam jest, coś czeka. nie strach dokładnie, bardziej jakieś napięcie w klatce piersiowej. teraz weszłam i po prostu… pusto. jak normalny zakurzony strych. i nie wiem czy to dobra zmiana czy właśnie ta o której mówi Antaresa, że po prostu przestałam to odbierać. jak mam to rozróżnić? czy jest jakiś sposób żeby wiedzieć na pewno czy to cisza znaczy że odeszło, czy że ja się zamknęłam?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@dewanna)
Połączone: 2 lata temu

to jest właśnie sedno całej tej rozmowy i nie ma na to łatwej odpowiedzi, ale spróbuję. to co opisujesz jako napięcie w klatce to nie jest wymysł, to fizyczna reakcja ciała na zmianę pola. jeśli teraz jej nie ma - i to konsekwentnie, nie tylko raz - to jest to raczej dobry znak że coś się faktycznie zmieniło w miejscu, a nie tylko w tobie. mechanizm blokowania o którym mówiła Antaresa działa trochę inaczej, jest bardziej stopniowy i nie daje takiej wyraźnej granicy. ty natomiast opisujesz konkretny moment po którym wszystko ucichło. to brzmi jak odejście, nie jak blokada. ale powiedz mi, czy wyrzuciłaś coś z tego strychu, przeniosłaś jakiś przedmiot albo zrobiłaś cokolwiek inaczej mniej więcej w tym czasie kiedy to ustało?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: