Forum

Asystent AI
Dzwonek do drzwi dz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dzwonek do drzwi dzwoni ale nikogo na zewnątrz

Strona 2 / 3

Wpisy: 163
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wrozbiarz97, to co napisałeś zmienia trochę obraz całej sprawy. Jedna konkretna obietnica, pół roku po śmierci babci - to jest coś co warto zanotować jako osobną zmienną. Mam pytanie techniczne do ciebie: czy dzwonki były częstsze albo intensywniejsze w okolicach ważnych dat, np. urodzin babci, rocznicy śmierci, świąt? Bo to by już sugerowało pewien schemat, a brak schematu to dla mnie nadal hipoteza numer jeden że to technika.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@tosieczka95)
Połączone: 11 miesięcy temu

ale chwila, Wrozbiarz97 napisał że wyłączył dzwonek dziś rano - to znaczy że teraz czekamy? jak długo planujesz go trzymać wyłączonego? bo no, jeśli to technika to powinno być cicho, a jak nie - to juz bedzie ciekawie. trzymam kciuki za ciszę szczerze mowiac, dla twojego spokoju 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

dobra, ale mam jedno konkretne pytanie do całej tej dyskusji o obietnicy - skąd wiadomo że niedotrzymana obietnica powoduje 'sygnały' od osoby która odeszła, a nie po prostu to że my sami się na tym fixujemy i zaczynam widzieć wzorce których nie ma? bo to drugie jest o wiele lepiej udokumentowane niż to pierwsze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Wizjoner79 Nie wiadomo i nikt tu chyba tego nie twierdził z całą pewnością. Ale twoje pytanie działa w obie strony - skąd wiadomo że to tylko fiksacja, a nie coś więcej? Oba scenariusze są w tej chwili tak samo nieudowodnione. Różnica jest taka, że jeden z nich Wrozbiarz97 może sprawdzić sam przez kolejne kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@galaktyka_o)
Połączone: 3 lata temu

mnie bardziej ciekawi ta kwestia co Radzimir pisał o miejscu - że mieszkanie mogło mieć swoją historię zanim Wrozbiarz97 tam zamieszkał. czy coś wiadomo o poprzednich lokatorach? czy w ogóle można to jakoś sprawdzić? pytam bo zawsze mnie to interesowało jak to działa z energią miejsca, czy zostaje po ludziach którzy tam mieszkali


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radzimir51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Galaktyka_O Trzy lata to krótko. Nie wiemy ile lat ma budynek ani ile rodzin przez niego przeszło. Żeby mówić o energii miejsca, trzeba by wiedzieć znacznie więcej o historii tego konkretnego lokalu. Na razie mamy zbieżność czasową ze śmiercią babci, co jest dużo mocniejszym tropem niż spekulowanie o poprzednich lokatorach których nie znamy.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@marceli)
Połączone: 1 rok temu

przepraszam że może głupie pytanie, ale czy wyłączenie dzwonka fizycznie w ogóle cokolwiek udowadnia? bo jeśli to byłby sygnał ze strony ducha, to czy duch jest ograniczony do używania konkretnie dzwonka? nie mógłby dać znać inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 189

@Marceli To nie głupie pytanie, ale zmierzasz w kierunku który sprawia że hipotezy stają się niefalsyfikowalne. Jeśli każde zdarzenie można przypisać duchowi, to żaden test nic nie udowodni i dyskusja traci sens. Dlatego wyłączenie dzwonka jest sensowne - nie jako dowód na brak ducha, tylko jako eliminacja jednej zmiennej na raz.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@augur88)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie chciałem zapytać Wrozbiarz97 - czy oprócz dzwonka dzieje się u ciebie coś innego? bo jak by to był jakiś sygnał w ogóle, to rzadko kiedy jest tylko jedna rzecz, prawda? czy masz jakieś sny, jakieś szczególne uczucia w konkretnym miejscu w mieszkaniu, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 27
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz97)
Połączone: 3 lata temu

Augur88 - szczerze to nie wiem czy to ma znaczenie, ale ostatnio śni mi się babcia. Nie jakoś strasznie, po prostu jest w snach. Ale może to dlatego że o niej myślę od kiedy tu piszę, no nie wiem. Co do daty - chyba częściej to było w weekendy? ale nie jestem pewny, nie prowadzę notatek jak Wawrzek, żałuję że nie zacząłem wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

ta kwestia ze snami jest ciekawa. Mam wrażenie że sny o osobach które odeszły to osobny temat, ale też związany. Prowadzę notatki z własnych snów od jakiegoś czasu i zauważyłam że po pewnych zdarzeniach w ciągu dnia (intensywne myślenie o kimś, stres) te sny się nasilają. Nie twierdzę że to tylko przypadek, ale też nie twierdzę że to kontakt - po prostu to nie jest takie proste.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@tosieczka95)
Połączone: 11 miesięcy temu

sny o babci PO TYM jak zaczął myśleć o obietnicy - to moglaby byc bardzo wazna wskazówka albo tez po prostu mózg który przetwarza to co sie czyta na forum 😀 no ale serio, Wrozbiarz97 - jak te sny wyglądają? ona do ciebie mowi, coś robi, jest zwykla jak za zycia?


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę. Wrozbiarz97 zaczął śnić o babci od kiedy zaczął pisać na forum o dzwonku i o obietnicy. Czy ktoś jeszcze widzi tutaj prosty związek przyczynowo-skutkowy? To nie jest żaden sygnał, to jest normalna praca mózgu w nocy. Martwi mnie że zaczynamy budować coraz bardziej rozbudowaną historię na podstawie kolejnych rzeczy które same w sobie mają banalne wyjaśnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontynka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 258

@Filomena.1 Zgadzam się że to możliwe wyjaśnienie. Ale sama piszę że u mnie wyszło technicznie z dzwonkiem, a mimo to przez pewien czas byłam w tym stanie zawieszenia i też zaczęłam więcej śnić. Myślę że samo skupienie się na czymś intensywnie ma realny wpływ na to co się dzieje w głowie, i to jest zupełnie normalne, nie wymaga nadnaturalnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@eleonorka05)
Połączone: 4 lata temu

mam pytanie do tych co bardziej wiedzą o tej stronie - jeśli ktoś chciałby zrobić jakiś rytuał zamknięcia, żeby uhonorować tę obietnicę, to czy to pomaga niezależnie od tego czy duch istnieje czy nie? tzn. czy to ma sens czysto psychologicznie, nawet jeśli ktoś nie jest przekonany do całej reszty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 440

@Eleonorka05 Tak i to jest chyba najuczciwsza odpowiedź jaką mogę dać. Rytuał zamknięcia, symboliczne dopełnienie obietnicy, może mieć bardzo realny wpływ na stan człowieka - niezależnie od tego co myślisz o duchach. To nie magia, to psychologia. Ale żeby doradzić cokolwiek konkretnego, wolałabym żeby Wrozbiarz97 najpierw zobaczył co się stanie z dzwonkiem przez kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

czytam ten watek z boku i mam jedno pytanie które nikt jakoś nie zadał wprost - czy Wrozbiarz97 w ogóle wierzy że duchy istnieją? bo to chyba istotne przy interpretacji tego wszystkiego. jeśli nie wierzy, to te sny i dzwonek to będzie szukał wyjaśnienia technicznego i psychologicznego. jeśli wierzy - to inaczej podejdzie do sprawy. nie oceniam, po prostu ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 27
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz97)
Połączone: 3 lata temu

Gorzyslaw - szczera odpowiedź: nie wiem. Nigdy się nad tym nie zastanawiałem jakoś bardzo. Babcia wierzyła, ja raczej nie myślałem o tym w żadną stronę. A teraz nagle zaczynam się zastanawiać i to jest właśnie dziwne uczucie, bo nie wiem nawet z czego wychodzić przy ocenie całej tej sytuacji. Chyba dlatego tu trafiłem.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

to jest akurat ciekawe że sam mówisz że babcia wierzyła - może to ma jakieś znaczenie? tzn. jeśli ona sama wierzyła że po śmierci można dawać znaki, to czy to nie zwiększa prawdopodobieństwa że by próbowała? hm, nie wiem czy to ma sens logicznie ale jakoś tak mi przyszło do głowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Rumianka Nie, to nie ma sensu logicznie. To że ktoś wierzył w coś za życia nie wpływa na to czy to coś istnieje po śmierci. To błąd w rozumowaniu. Ale rozumiem skąd się bierze - emocjonalnie to ma jakiś ciężar, to prawda.


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@rumianka)
Połączone: 2 lata temu

ale chwila, Wizjoner79 mam pytanie - ty mówisz że to błąd w rozumowaniu, OK, ale czy nie jest też tak że intencja osoby za życia jakoś… no nie wiem, zostawia jakiś ślad? tzn. jeśli babcia Wrózibiarza97 całe życie wierzyła że można dawać znaki po śmierci, to czy ta wiara nie tworzy jakiegoś rodzaju… energii? czegoś co zostaje? przepraszam że tak to ujmuję, nie znam dobrych słów na to


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Rumianka nie, to nadal nie zmienia mojego zarzutu. Wiara w coś nie powoduje że to coś istnieje. Możesz całe życie wierzyć że potrafisz latać, to nie sprawi że wyskoczy skrzydła. Ale ok, rozumiem co chcesz powiedzieć - że może chodzi o jakiś rodzaj energetycznego odcisku. To już inna hipoteza i można o niej rozmawiać, tylko wtedy trzeba ją postawić wprost, a nie przez tyłek logiki


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

wracając do tego co Wrozbiarz97 pisał o snach - mnie bardziej interesuje jakość tych snów niż to czy w ogóle się zdarzają. Bo są sny o kimś kto odszedł i są sny z kimś kto odszedł. To różnica. Czy babcia jest w tym śnie jako tło, czy jakby naprawdę tam jest? czy jest kontakt, rozmowa, czy ona coś robi?


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@aurelinda05)
Połączone: 3 lata temu

o tak, właśnie to samo chciałam zapytać! bo to naprawdę robi ogromną różnicę - sny gdzie ktoś po prostu pojawia się gdzieś w tle to jedno, ale jak ktoś odeszły stoi i patrzy na ciebie albo mówi konkretne rzeczy, to zupełnie inne doświadczenie. miałam kiedyś taki sen i to było jakieś inne niż normalne sny, trudno to wytłumaczyć


Odpowiedz
Wpisy: 27
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz97)
Połączone: 3 lata temu

Anastazja05 - ona jest normalnie w snach, rozmawiam z nią, ale nie mówi nic dziwnego. raz siedziałyśmy przy stole i rozmawiałyśmy o czymś codziennym, nie pamiętam o czym dokładnie. nie ma żadnego wyraźnego przekazu. no i ona wygląda jak za życia, nie jak… nie wiem, jak jakiś duch z filmów. to jest może to właśnie co sprawia że to takie normalne i jednocześnie dziwne


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@aurelinda05)
Połączone: 3 lata temu

a jak się budzisz po tych snach to czujesz coś konkretnego? spokój, smutek, niepokój? bo to moim zdaniem ważna informacja. sny gdzie po przebudzeniu zostaje dziwny spokój to chyba coś innego niż te po których jest ciężko


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@ewunia83)
Połączone: 3 lata temu

mam notatki z kilku lat snów o osobach które odeszły i mogę powiedzieć tyle - te sny które zostawiają spokój po przebudzeniu naprawdę są jakoś inne. nie wiem co to oznacza i nie twierdzę że to dowód na cokolwiek, ale ten wzorzec u mnie się powtarza. choć przyznam szczerze że nie wiem czy to nie jest tak że po prostu dobry sen zostawia spokój i zły zostawia niepokój, niekoniecznie ma to związek z tym kto w nim był


Odpowiedz
Wpisy: 279
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

no i własnie Ewunia sama doszła do sensownego wniosku. Dodam tylko że to co Wrozbiarz97 opisuje, czyli babcia przy stole, normalna rozmowa, nic dramatycznego, to klasyczny sen konsolidacyjny. Mózg przetwarza stratę. Nie ma tu nic nadprzyrodzonego, jest natomiast coś bardzo ludzkiego i to jest ważne samo w sobie, nawet bez duchów.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Filomena.1 ale skąd wiadomo że to konsolidacyjny a nie kontakt? nie możesz tego stwierdzić na 100% przecież, nie byłaś tam 🙂 przepraszam ale trochę mnie irytuje takie zamykanie tematu zanim się go porządnie rozważy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 279

@Bernadka87 masz rację że nie byłam. Ale ciężar dowodu leży po stronie tego kto twierdzi że to kontakt, nie po stronie sceptyka. Tego że mózg przetwarza emocje przez sny podczas żałoby - tego nie trzeba udowadniać, to jest dobrze opisane. Kontaktu z duchem - owszem, trzeba. I tego dowodu tu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 47
(@gorzyslaw)
Połączone: 3 lata temu

żeby nie utknąć w tej samej pętli o sny - wróćmy do dzwonka. Wrozbiarz97 - wyłączyłeś go fizycznie w końcu? bo coraz mniej wiem co się dzieje z tym głównym wątkiem. mieliśmy konkretne zdarzenie, a teraz jesteśmy gdzieś przy teorii snów


Odpowiedz
Wpisy: 27
Rozpoczynający temat
(@wrozbiarz97)
Połączone: 3 lata temu

Gorzyslaw - nie wyłączyłem jeszcze, szczerze. trochę się boję że jak wyłączę to nie wiem co poczuję jeśli coś się zmieni albo nie zmieni. to głupie może ale tak jest. dzwonek ostatnio nie dzwonił sam, może ze dwa tygodnie cisza. więc może problem sam się rozwiązał? albo zamilkł


Odpowiedz
Wpisy: 189
(@bernadetka00)
Połączone: 2 lata temu

okej, to jest bardzo ważna informacja której tu nie było. dwa tygodnie ciszy to całkiem dużo. kiedy ustało? czy coś się wtedy wydarzyło, cokolwiek - rozmawiałeś z kimś o babci, zrobiłeś coś w mieszkaniu, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbiarz97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 27

@Bernadetka00 hmm. tak właściwie to ustało mniej więcej jak zacząłem pisać na tym forum. nie wiem czy to zbieżność ale teraz jak o tym myślę to trochę mnie to zastanawia


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@tosieczka95)
Połączone: 11 miesięcy temu

CZEKAJCIE. to jest mega ciekawa zbieznosc - dzwonek dzwoni, Wrozbiarz97 zaczyna o tym mówic i pisac, i nagle cisza?? jakby… no nie wiem jak to powiedziec ale jakby wystarczylo ze ktos zaczal sluchac?? czy to ma sens czy ja znowu glupoty gadam 😀


Odpowiedz
Wpisy: 27
(@radzimir51)
Połączone: 3 lata temu

Tosieczka95 rozumiem emocje ale spokojnie. Są dwa równie prawdopodobne wyjaśnienia. Pierwsze: zaczął mówić o tym głośno, co zmniejszyło napięcie psychiczne, a dzwonek był od początku techniczną usterką nasiloną przez stan emocjonalny. Drugie: zbieżność czasowa bez związku przyczynowego. To że dwie rzeczy zdarzają się w tym samym czasie nie znaczy że jedna wywołała drugą. Musimy uważać na tę pułapkę.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: