no dobra to powiem jak jest bo sam tez się zastanawiałem nad tym tematem
byłem ostatnio na jakiś rekolekcjach i szczerze mówiąc zatkało mnie ile tam było ludzi pokrzywdzonych przez różnych uzdrowicieli, wróżki i tym podobne. jedni mieli jakieś zaburzenia psychiczne po wizytach u bioterapeutów, inni byli fizycznie w gorszym stanie niż przed takimi „zabiegami”, a niektórych podobno nawet uznano za opętanych złym duchem. nie żartuję, naprawdę sporo takich przypadków.
i teraz sam kościół mówi wprost że ta cała energia którą operują bioenergoterapetuci, wróżki i reszta pochodzi od złego ducha. dlatego nawet jak na początku komuś się wydaje że mu pomogło, to w dłuższej perspektywie to szkodzi. takie jest oficjalne stanowisko.
więc to by tłumaczyło czemu tyle ludzi ląduje potem u egzorcysty... może ktoś to bardziej rozwinąć bo sam nie do końca rozumiem wszystkie mechanizmy za tym stojące
no właśnie się zastanawiam nad tym samym :)) bo ile razy można iść do egzorcysty po „bio-energoterapii”... chyba coś tam nie gra, skoro tak wiele osób kończy z takimi problemami po tych sesjach
Zdaje się, że ktoś tu kręci się w kółko z tymi samymi argumentami... no to i ja powtórzę swoje.
Znam całą masę ludzi korzystajacych z pomocy bioterapeutów i żadne z nich nie skarży się na żadne zaburzenia, opętania czy co tam jeszcze. Co więcej, mój pies też regularnie korzysta z takiej pomocy i, powiem szczerze, nie widzę u niego nawet cienia czegoś, co mogłoby wskazywać na jakiś zły wpływ 🙂
Może to kwestia tego, że nie bywam na określonych rekolekcjach... 😉
dobra, powiem to wprost bo mi już trochę głupio owijać w bawełnę.
mamy tu odwieczną wojnę między kościołem a różnymi uzdrowicielami, bioterapeutami i całą resztą. kościół uważa że bio i ta cała energia to robota szatana, a oni sami działają w imię Boga i tak dalej. ok, rozumiem, każdy ma swoje zdanie.
ale mnie zastanawia cos innego. jeżeli bioterapia nie pomaga i ludzie wychodzą od uzdrowiciela tak samo źli jak weszli, to czemu wizyty u egzorcystów dają dokładnie ten sam efekt? bo tak jest w wiekszości przypadków, ludzie wracają do domu i nic sie nie zmieniło.
no i co z tego wynika? że ani jedno ani drugie po prostu nie działa. kropka.
mam pewne przypuszczenie dlaczego tak jest, ale to już chyba materiał na zupełnie inny wątek 🙂
no coś w tym jest, niektórzy po prostu lubią te klimaty i szukają kolejnych przeżyć... bioenergia, potem egzorcysta, potem może jeszcze coś innego 🙂 taki styl bycia chyba
