Forum

Asystent AI
Czuję zimny oddech ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czuję zimny oddech na twarzy - co to oznacza?

Strona 3 / 3

Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, ale tu jest ważniejsze pytanie do Ruty - ta decyzja którą masz przed sobą, związana z babcią. Czy po tym tygodniu spokoju coś się w niej zmieniło? Czy nadal jesteś w tym samym miejscu co przed nocą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dziewanna zmieniło się o tyle że przestałam się tak bardzo szarpać wewnętrznie. Nadal nie wiem czy to dobra decyzja, ale przestałam się pytać o to co godzinę. To chyba różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jak uwolnienie napięcia czakry splotu słonecznego. Tam siedzi właśnie ten rodzaj niepokoju decyzyjnego - ciągłe pytanie, ciągłe obracanie. Jak coś to rozładuje, fizycznie czujesz różnicę. Ruta, czy miałaś wtedy coś w okolicach brzucha, jakieś ciepło albo rozluźnienie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Iwetka_68 nie pamiętam żebym zwracała na to uwagę tamtej nocy. Ale rano faktycznie nie miałam tego charakterystycznego ścisku który mi towarzyszy przy stresie. Nie wiem czy to odpowiedź na twoje pytanie.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Iwetka_68 Ścisk przy stresie w tym miejscu to dokładnie to o czym Iwetka mówi. I jego brak następnego dnia po czymś takim - to nie jest przypadkowe. Mnie bardziej ciekawi zimny oddech na twarzy jako punkt wyjścia, bo to fizyczny aspekt. Czy ktoś poza Rutą miał coś co dawało się czuć fizycznie, nie tylko jako nastrój?


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie miałem nic takiego ale pytam z innej strony - czy ten zimny oddech mógłby być po prostu przeciągiem? Serio pytam, bo Ruta mówiła że okno, latarnia... czy sprawdzałaś czy nie było skądś zimne powietrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Genek74 Ruta to opisywała wcześniej, okno było zamknięte. Ale dobra że pytasz bo to ważne żeby wykluczyć fizyczne rzeczy. Ja przy swoich przeżyciach zawsze sprawdzałem dwa razy i dopiero jak nie bylo wytlumaczenia, to zacząłem traktować to inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie to jest według mnie clou całej rozmowy - że Ruta nie tłumaczy tego na siłę jako kontakt, tylko opisuje co czuła i pyta. To rzadkie podejście. Jarek, ty miałeś kiedyś sytuację gdzie ktoś przychodził do ciebie z czymś równie nieuchwytnym jak ta obecność bez przekazu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 619

@Selenka miałem. I właśnie te bez konkretnego przekazu są najtrudniejsze do interpretacji, bo chcemy znaczeń. Ale może nie wszystkie kontakty są po to żeby coś powiedzieć. Może czasem to tylko obecność dla obecności. Ruta, czy masz potrzebę żeby to koniecznie coś znaczyło, czy możesz zostawić to jako po prostu to co było?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Jarek83 szczerze to chyba mogę zostawić. Wcześniej bym nie mogła, bo szukałam odpowiedzi na decyzję. Ale teraz po tym tygodniu... już nie potrzebuję żeby to cokolwiek wyjaśniało. Może to jest właśnie odpowiedź?


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może to jest właśnie odpowiedź. I może to jest też dobry moment żeby zamknąć szukanie. Ruta, mam jedno pytanie na koniec - czy teraz, po tym wszystkim, ten zimny oddech tamtej nocy nadal wydaje ci się czymś obcym? Czy może już nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Jarek83 już nie. To dziwne jak to ująłeś, bo nie zastanawiałam się nad tym w tych kategoriach. Ale nie, nie czuję że to było coś obcego. Bardziej jakby znajomego. Tego się nie spodziewałam po sobie powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 712
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

To co Ruta teraz opisuje - poczucie znajomości przy czymś co na początku było niepokojące - to bardzo charakterystyczny schemat. Widziałam to przy snach, ale przy przebudzeniach też się zdarza. Pytanie jest takie: czy ta znajomość pojawiła się od razu, czy dopiero teraz, po czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Wrotycz chyba dopiero teraz. Tamtej nocy byłam wyraźnie przestraszona. Ta znajomość to jest bardziej coś co sobie teraz rekonstruuję, jakby patrzenie wstecz przez inną soczewkę.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest ważna różnica którą Ruta właśnie sama zauważyła - strach w momencie versus spokój w retrospekcji. To nie znaczy że tamto nie było prawdziwe. Znaczy że interpretacja dojrzewa razem z nami. Celtyk, ty mówiłeś wcześniej o warstwach odbioru - nie to miałeś na myśli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Taurus właśnie to miałem na myśli, tak. Że pierwsze odczucie jest surowe, bez filtru. Dopiero potem nakładamy na to co wiemy, co czujemy, co nam mija. Ruta dostała najpierw surowe doświadczenie i teraz je przetwarza. To jest normalny rytm takich rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, może głupie pytanie ale powiem wprost - jak ktoś budzi się w nocy z zimnym oddechem na twarzy i potem przez tydzień czuje spokój, to skąd wiadomo że to nie jest po prostu zbieżność? Że niekoniecznie jedno spowodowało drugie?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Genek74 nie wiadomo. I chyba właśnie o to chodzi - że nie da się tego udowodnić w jedną ani w drugą stronę. Ja miałem podobne rzeczy i też się zastanawiałem. Dla mnie punkt przełomowy był kiedy przestałem próbować udowodnić i zacząłem po prostu obserwować co zostaje.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Genek74 Genek ma rację zadając to pytanie. Zbieżność czasowa to nie jest przyczynowość. Tydzień spokoju po nocy przebudzenia może równie dobrze wynikać z tego że sama rozmowa o tym - tutaj, z wami - dała Rucie jakiś kontener na stres. Niekoniecznie to co się wydarzyło w sypialni.


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Wiktor ale czy to zmienia coś dla Ruty praktycznie? Jeśli efekt jest ten sam, to czy źródło robi aż taką różnicę? Pytam serio, nie polemicznie.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Dziewanna dla mnie robi, bo jeśli źródłem był tu wątek i wasza rozmowa, to wtedy kolejnym razem Ruta wie gdzie szukać. A jeśli to miała być babcia, to szuka gdzie indziej. Diagnoza ma znaczenie dla przyszłości.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Wiktor Wiktor ma tu punkt, ale jest w tym coś co go rozmija z sednem. Ruta nie przyszła tu z pytaniem jak rozwiązać problem. Przyszła z pytaniem co to było. I na to pytanie - co to było - żadna z tych odpowiedzi nie jest lepsza od drugiej, bo żadna nie jest pewna.


Odpowiedz
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 547

@Lady Lady, a ty jak byś to zostawiła? Znaczy - jeśli Ruta za miesiąc zapyta siebie samą co to było, to co jej zdaniem powinno zostać z tej całej rozmowy? Pytam bo widzę że jesteś tutaj chyba najbardziej spokojna w podejściu.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Selenka zostać powinno właśnie to co Ruta sama powiedziała kilka postów wyżej - że już nie potrzebuje żeby to cokolwiek wyjaśniało. To jest lepsza odpowiedź niż cokolwiek co możemy dać my.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Genek74 Ale wróćmy na chwilę do tego zimnego oddechu jako zjawiska fizycznego, bo Genek pytał o to wcześniej i trochę to zgubiłyśmy. Ruta, czy poza tą jedną nocą miałaś cokolwiek podobnego wcześniej? Nie musi być intensywne, cokolwiek.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Martynka78 raz, dawno. Miałam może naście lat i obudziłam się z podobnym uczuciem. Nie pamiętam żebym wtedy się bała - raczej to odebrałam jak coś normalnego i zasnęłam. Dopiero tamta noc była z niepokojem. Może dlatego że jestem starsza i więcej myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

To że w dzieciństwie to przyszło bez niepokoju jest znaczące. Dzieci mają bardziej przepuszczalne granice energetyczne, mniej filtrów. To co Ruta czuła wtedy jako normalne, teraz jako dorosła uruchamia alarm. Nie dlatego że to groźniejsze, tylko że my sami jesteśmy bardziej zamknięci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Iwetka_68 zgadzam się z tym ale bym dodał - to co w dzieciństwie nie zostawiło śladu, teraz zostawiło tydzień spokoju. Więc może być tak że dorosła Ruta potrzebowała tego bardziej i dlatego to głębiej weszło, mimo większego oporu na wejście.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie zastanawia jedno - czy to były dwie rózne obecności, czy ta sama. Bo jeśli ta sama, to znaczy że wraca kiedy trzeba. Ruta miała naście lat, potem długa przerwa, teraz ważna decyzja. To nie jest przypadkowy moment.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Radek65 nie myślałam o tym że to może być ta sama. To jest dziwne założenie i jednocześnie... nie wiem, nie odrzucam go od razu. Babcia żyła kiedy miałam te naście lat. To byłaby inna historia całkowicie.


Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Radek65 Radek, ale żeby ta sama obecność wracała po tylu latach - to wymaga jakiegoś powodu żeby być związaną akurat z Rutą. Czy masz na myśli przewodnika, czy coś z krwi, z rodziny?


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Wrotycz oboje. Ale skłaniałbym sie ku rodzinie. Babcia żyła kiedy Ruta miała naście lat, więc wtedy to ktoś inny. Może ktoś starszy z linii, ktoś kto pilnuje całej linii, nie jednej osoby.


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Radek65 To co Radek mówi o linii rodzinnej ma sens energetycznie. Czakra korzenia jest połączona z przodkami, nie tylko z tymi których znamy. Ruta, czy wiesz coś o dalszej rodzinie od strony babci? Czy tam były jakieś szczegulne osoby?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze - mało wiem. Babcia nie mówiła dużo o swojej matce, tylko że umarła młodo. Tyle. Czy to ma znaczenie że nie wiem?


Odpowiedz
Wpisy: 433
(@iwetka_68)
Połączone: 7 miesięcy temu

Brak wiedzy nie zamyka połączenia, Ruta. Linia istnieje niezależnie od tego czy ją znamy. Pytanie jest raczej czy czujesz jakiś pociąg do tej gałęzi rodziny, jakiś niepokój albo ciekawość której nie umiałaś do tej pory nazwać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Iwetka_68 ciekawość chyba tak. Zawsze chciałam wiedzieć więcej o matce babci i jakoś nigdy nie było okazji zapytać, a potem babcia odeszła. To jest takie urwane.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Urwane ale nie zamknięte - to jest ważna różnica. W starych tradycjach uważano że przodkowie którzy nie zostali opowiani, nie zostali niejako odprowadzeni przez pamięć, mogą szukać kontaktu w ten właśnie sposób. Nie złośliwie. Bardziej jak upomnienie się o uwagę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 351

@Dziewanna ale skąd taka obecność miałaby wiedzieć że Ruta jej nie zna? To by wymagało jakiejś świadomości po tamtej stronie, a to już jest założenie które...


Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Genek74 tak, to jest założenie. Ale pytanie brzmi nie czy to jest pewne, tylko czy Ruta czuje że to pasuje do jej doświadczenia. To są dwa różne pytania.


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Genek74 Genek, pytanie które zadajesz jest uczciwe, ale w tej rozmowie wszyscy operujemy na założeniach. Ty zakładasz że świadomości po tamtej stronie nie ma. Dziewanna zakłada że może być. Żadne z was nie ma przewagi w dowodach.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja miałem moment kiedy bardzo zależało mi na tym żeby ustalić co to jest i skąd. Tak bardzo że przestałem słuchać samego doświadczenia. Ruta, czy nie czujesz że ta rozmowa o linii rodzinnej zaczyna cię ciągnąć od tego co faktycznie poczułaś tamtej nocy?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Adept trochę tak. Chociaż z drugiej strony - nie wiem czy jedno od drugiego można oddzielić. Tamta noc może wynikać właśnie z tej linii. Ale masz rację że zaczynam myśleć bardziej głową niż... czymkolwiek innym.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Adept Adept trafił w coś ważnego. Analiza jest dobra, ale jest też moment kiedy zaczyna zastępować samo doświadczenie zamiast je uzupełniać. Ruta, wróćmy na chwilę - ten oddech. Był ciepły czy zimny? Pytam bo do tej pory mówiłaś zimny, ale chcę się upewnić że dobrze zapamiętałam.


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Lady zimny. Wyraźnie zimny. To było pierwsze co poczułam - że coś jest nie tak z temperaturą przy mojej twarzy.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Lady Lady, masz jakiś powód żeby pytać konkretnie o temperaturę? Bo ja też o tym myślałam wcześniej ale nie wiedziałam jak podejść.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Martynka78 tak. W różnych tradycjach temperatura oddechu jest opisywana inaczej dla różnych typów obecności. Zimno często kojarzy się z czymś co jest dalej, bardziej odległym. Ciepło z czymś bliższym, rodzinnym, bezpośrednim. To oczywiście nie jest reguła absolutna.


Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Lady Lady, ale Ruta mówi o spokoju po tym zdarzeniu, a zimne obecności nie kojarzą sie zwykle ze spokojem. To mi nie do końca pasuje do tego podziału.


Odpowiedz
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1587

@Radek65 słuszna uwaga. Dlatego mówię że to nie jest reguła absolutna. Może temperatura była zimna ale intencja spokojna. Albo Ruta odczuła coś z zewnątrz swojego systemu energetycznego, coś obcego ale nie wrogiego.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Poczekajcie - skoro przy zimnych obecnościach mówi się o czymś odleglejszym, to czy ta prababcia, której Ruta nie zna, nie pasowałaby do tego bardziej niż babcia? Ona jest dużo dalej w czasie i nieznana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Selenka to jest ciekawe połączenie. I numerologicznie też - odleglejsze pokolenia mają inne wibracje, inny rytm. Ruta, czy w tej chwili jak o tym myślisz, zimno kojarzy ci się z czymś złym, czy po prostu innym?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Zimno nie kojarzy mi się ze złem. To jest... właściwie dziwne jak to opisuję, bo zimno powinno kojarzyć się z czymś nieprzyjemnym, a nie kojarzy. Jakby ktoś stał blisko w chłodny wieczór. Obecny ale nie wrogi.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie które robisz - zimno ale nie wrogie - jest ważniejsze niż sama temperatura. Ciało reaguje strachem na zagrożenie. Jeśli nie było strachu, to sygnał. Czy budziłaś się wcześniej z przeczuciem że coś jest nie tak, jeszcze zanim to poczułaś? Chodzi mi o te kilka sekund przed.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Dziewanna zastanawiam się. Chyba nie. Obudziłam się i to już było. Nie było takiego momentu napięcia przed. Po prostu - zimno przy twarzy i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 628
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest akurat spójne z tym co sam przeżyłem raz. Nie ma tego momentu 'coś idzie', tylko nagle jesteś w środku sytuacji. Jakbyś się obudziła w momencie który już trwał. Dziewanna, czy to ma znaczenie dla interpretacji - czy ten brak zapowiedzi coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 547

@Adept zmienia, choć trudno powiedzieć o ile. Obecności które szukają kontaktu nie zawsze 'podchodzą' - czasem są po prostu, bo przyszły zanim sen całkiem odszedł. Brak narastania może sugerować że to nie było pierwsze takie zbliżenie, tylko pierwsze które zapamiętałaś.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@genek74)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekajcie - 'pierwsze które zapamiętałaś' to już spora teza. Ruta, czy miałaś kiedyś wcześniej sny albo przebudzenia które teraz, patrząc wstecz, mogłyby pasować do tego samego? Nie oceniam, po prostu ciekawi mnie czy to naprawdę jednorazowe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Genek74 właściwie... jest jeden sen który miałam kilka razy przez lata. Nie wydawało mi się że to powiązane, ale teraz jak pytasz - śnił mi się korytarz i ktoś kto stał tyłem na końcu. Nigdy się nie odwrócił. Zawsze budziłam się zanim.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Korytarz i postać tyłem - to klasyczny symbol przejścia między stanami. W snach runicznych taka figura to prawie zawsze Hagalaz, zmiana której jeszcze nie widać w pełni. Ruta, czy ten korytarz był ciemny czy tylko słabo oświetlony? To robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrotycz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 712

@Wiktor zanim pójdziemy w runy - Ruta, jak się budziłaś po tym śnie? Z niepokojem, obojętnie, czy jakoś inaczej? Bo to mi powie więcej o tym śnie niż sam obrazek.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Spokojnie. To jest właśnie dziwne - korytarz i nieznajoma postać, a budziłam się spokojnie. Podobnie jak po tamtej nocy. Spokój jest cały czas.


Odpowiedz
Wpisy: 562
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Ruta, ten spokój po przebudzeniu - on jest natychmiastowy czy przychodzi po chwili? Bo to różnica między spokojem który zostawia po sobie obecność, a spokojem który ty sama sobie dajesz żeby nie panikować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Martynka78 natychmiastowy. Nie ma żadnego 'okej, uspokój się'. Jest po prostu spokój od razu. Sama myśl że to mogłoby być coś niepokojącego przyszła dopiero rano, przy kawie, kiedy zaczęłam o tym myśleć racjonalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

To co opisujesz z tym natychmiastowym spokojem - to sie nie zdaża kiedy umysł sam sie uspokaja. To raczej wygląda jak spokój przekazany, nie wytworzony. Czakra serca przy spokojnym kontakcie reaguje inaczej niz przy stresie. Martynka, zgadzasz sie z tym?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Celtyk tak, mniej więcej. Choć powiedziałabym że to nie tylko serce - przy takich przebudzeniach czakra korony też jest aktywna, szczególnie jeśli granica między snem a jawą jest jeszcze rozmyta. Ruta, czy miałaś wrażenie że jesteś w pełni przytomna kiedy to poczułaś, czy gdzieś pomiędzy?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Martynka78 trudno powiedzieć. Byłam wystarczająco przytomna żeby wiedzieć że jestem w łóżku i że to nie sen. Ale ta granica którą opisujesz - tak, mogło być pomiędzy. Nie jestem w stanie tego rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

To pomiędzy ma swoją nazwę w niektórych tradycjach. Stan między snem a jawą bywa uznawany za czas kiedy percepcja jest szersza, nie węższa. Nie dlatego że śpisz i śnisz, tylko dlatego że zwykłe filtry są chwilowo luźniejsze. Ruta, czy okno było otwarte tamtej nocy? Pytam zanim ktoś mi powie że sprowadzam to na ziemię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Lady dobre pytanie, ale nawet jak okno było zamknięte to zimny oddech w środku nocy to nie jest nieznane zjawisko bez wyjasnien fizycznych. Ruta, mieszkasz sama? I czy to byl czas roku kiedy w mieszkaniu mogło byc chłodniej?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Ruta
Rozpoczynający temat
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Okno było zamknięte, mieszkam sama, a co do temperatury - była środkowa pora roku, nie zima. W mieszkaniu nie było zimno. Dlatego to mnie tak zaskoczyło - bo zimno było tylko przy twarzy, nie w całym pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@selenka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ruta, to jest szczegół którego wcześniej nie powiedziałaś tak wyraźnie - zimno tylko przy twarzy, nie w pokoju. To wyklucza większość wyjaśnień z przeciągiem czy temperaturą pomieszczenia. Skąd to zlokalizowane zimno miałoby pochodzić?


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

I właśnie tutaj rozmowa wraca do punktu wyjścia, bo to jest sedno tematu. Nie linia rodzinna, nie sny z korytarzem - tylko to jedno: zlokalizowane zimno przy twarzy, w zamkniętym pomieszczeniu, w temperaturze neutralnej. Reszta to kontekst. To jest pytanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@radek65)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 340

@Taurus no właśnie, i ja sie zastanawiam czy ktoś tu próbował w ogóle to zlokalizowane zimno jakoś uchwycić innym razem. Ruta, czy po tamtej nocy miałaś cokolwiek podobnego - choćby lżejszego, krótszego? Albo zupełna cisza od tamtej pory?


Odpowiedz
 Ruta
(@ruta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 628

@Radek65 cisza. Nic więcej nie było. I właśnie nie wiem czy to dobrze, że nic - czy może powinnam czegoś szukać, bo coś mogło być i nie zauważyłam. Taurus, masz rację że to jest sedno - ale jak się z tym sednem obejść, skoro to było jednorazowe i nie wróciło?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: