Forum

Asystent AI
Wahadełko na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wahadełko na czakry a sugestywne oczekiwania - jak zachować obiektywność

Strona 1 / 4

Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ostatnio zaczęłam się zastanawiać nad czymś, co mnie trochę uwiera przy pracy z wahadełkiem. Testuję czakry u siebie regularnie od jakiegoś czasu i zauważyłam, że... no, że wyniki jakoś dziwnie zgadzają się z tym, czego się spodziewam. Jeśli wiem, że ostatnio mam problem z wyrażaniem siebie, to wahadełko 'magicznie' pokazuje blokadę w Vishuddha. Jeśli jestem zmęczona i czuję się odcięta, to kręci się słabo nad Sahasrarą. Zaczęłam się pytać siebie: czy ja naprawdę to czuję, czy po prostu podświadomie prowadzę wahadełko tam, gdzie 'powinno' iść? Ktoś tu kiedyś pracował nad tym, żeby oddzielić własne oczekiwania od odczytu? Serio pytam, nie z ironią, bo sama nie wiem jak to ugryźć.


Odpowiedz
121 odpowiedzi
Wpisy: 512
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo uczciwe pytanie i cieszę się, że ktoś w ogóle je zadał, bo większość ludzi woli nie podważać własnych odczytów. Efekt ideomotoryczny jest czymś bardzo realnym i wahadełko jest na niego wyjątkowo podatne. Mikrodrgania mięśni ręki, których nie jesteśmy świadomi, sterują ruchem - i te drgania mogą być odpowiedzią na nasze oczekiwania, a nie na energię czakry. Co z tym robić? Po pierwsze, próbuj testować czakry bez wcześniejszego 'diagnozowania' siebie z objawów. Zacznij od wahadełka, a dopiero potem sprawdź, co według Ciebie powinno wyjść. Po drugie, zmień technikę trzymania wahadła, żeby minimalizować kontakt z ciałem - im dłuższy łańcuszek i luźniejsze trzymanie, tym mniejsza ideomotoryka. I po trzecie... najlepszym testem jest poproszenie kogoś obcego o zeskanowanie Twoich czakr bez podania żadnych informacji o sobie. Wtedy dopiero widać, czy coś realnie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@kolowa97)
Połączone: 3 lata temu

Prowadzę od jakiegoś czasu notatki z moich sesji wahadłem i zrobiłam sobie taki eksperyment. Przez miesiąc zapisywałam wyniki przed i po medytacji, bez analizowania objawów wcześniej. Wyniki były... niespójne. Raz blokada Anahata, raz nie, raz Manipura zamknięta, za tydzień otwarta - a ja nic specjalnego nie robiłam żeby ją odblokowywać. To albo znaczy, że czakry naprawdę tak się zmieniają z dnia na dzień, albo że moje odczyty są po prostu niestabilne. Nie wiem jak to interpretować. Albinek, czy ta zmienność z dnia na dzień jest według Ciebie normalna, czy to właśnie sygnał, że tu chodzi o coś innego niż energia?


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi, Kolowa, że ta zmienność jest argumentem przeciwko wiarygodności całej metody. Robiłem podobne notatki, z tym że porównywałem też odczyty zrobione z odstępem pół godziny, przy identycznych warunkach. Wyniki były różne. Za każdym razem. Nie mówię, że wahadełko to oszustwo, ale pytanie o obiektywność jest jak najbardziej na miejscu. Co właściwie mierzy ten ruch - pole energetyczne czakry, czy stan skupienia mojej ręki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Bernardus, dokładnie to samo robiłam, ten test z odstępem pół godziny. I też wychodziły różnice. Przy czym nie wiem czy to mnie rozbraja jeśli chodzi o wiarę w metodę, bo mam wrażenie, że mimo wszystko długoterminowe wzorce coś pokazują. U mnie Muladhara systematycznie wychodzi słabiej niż reszta i to sie zgadza z tym, jak się czuję w kwestii bezpieczeństwa i finansów od lat. To może być efekt potwierdzenia, masz rację, ale może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Rozumiem tę wątpliwość i jest ona całkowicie uzasadniona, ale chcę zwrócić uwagę na jedną rzecz. Zmienność odczytów nie musi być dowodem na zawodność metody, bo stan energetyczny naprawdę się zmienia, i to szybko. Zjadłeś coś ciężkiego, pokłóciłeś się z kimś, słabo spałeś - Manipura reaguje na to dość czule. Pytanie Kolowej jest dobre, bo dotyczy czegoś istotnego: jak odróżnić naturalną zmienność pola od artefaktu metody? Jedną z odpowiedzi jest kalibracja. Zanim zaczniesz testować czakry, przez kilka minut sedź z wahadłem nad neutralnym punktem - na przykład nad szklanką wody - i obserwuj, jak się zachowuje. To pokazuje Twój 'baseline', czyli jak wahadełko porusza się bez żadnego sygnału. Dopiero potem możesz interpretować odczyty nad czakrami jako znaczące.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Bogumil76, to z tym kalibrować nad wodą to pierwszy raz słyszę i brzmi sensownie. Ale czy woda jako punkt odniesienia nie ma sama w sobie jakiegoś pola energetycznego według was? Bo jeśli tak, to nie jest 'neutralna'. Pytam serio, bo zaczyna mi się kręcić w głowie od tych zmiennych.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Właziłam tu bo mam podobny problem, ale trochę inny kąt. Ja jak robię test wahadłem, to najpierw pytam wahadełko 'pokaż mi tak' i 'pokaż mi nie' żeby ustalić kod. I teraz kwestia, bo moja koleżanka mi mówiła, że to podejście gdzie najpierw pytasz o kod samo w sobie już determinuje wyniki, bo twój umysł od razu wchodzi w tryb 'chcę żeby to działało'. Nie wiem czy ona ma rację ale trochę mnie to rozbiło. Jak wy to robicie, od razu do czakr czy najpierw jakiś wstęp kalibracyjny?


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@wahadlarkaa)
Połączone: 3 lata temu

ojej to brzmi strasznie skomplikowanie 😮 ja myslalam ze sie po prostu trzyma i patrzezy sie jak sie kreci haha. Mam pytanie moze gupie ale czy to w ogole ma znaczenie jakiej reki sie uzywa? bo gdzies czytalam ze prawa to energia yang a lewa to yin i ze to zmienia wynik?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wahadlarkaa, nie ma głupich pytań. Tak, część tradycji mówi o tej różnicy. Lewa ręka jest kojarzona z recepcją energii, prawa z emisją - dlatego niektórzy praktycy używają lewej do odbioru sygnałów. Ale uczciwie powiem: nie ma twardych danych, które by to potwierdzały. W praktyce większość ludzi używa ręki dominującej i wyniki nie są gorsze ani lepsze. Ważniejsza jest konsekwencja, czyli zawsze tej samej ręki, bo zmienianie ręki w połowie serii to już kolejna zmienna, która zaburza porównywanie wyników.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

dobra ale tu jest ważne pytanie które nikt nie zadał jeszcze. czy ktokolwiek z was próbował testowac czakry nieswiadomy tego, która jest która? tzn zasłonac sobie oczy i mieć kogoś kto przykłada wahadło nad daną czakrą, a wy nie wiecie nad którą? bo to jedyny sposob żeby wyeliminowac sugestię. bez ślepej próby to wszystko jest trochę jak horoskop - zawsze cos pasuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Anastazja06, dokładnie to mam na myśli. Bez ślepej próby nie da się oddzielić sygnału od szumu. I w sumie... to by był ciekawy eksperyment do przeprowadzenia. Tylko pytanie praktyczne, kto ma w okolicy kogoś, z kim mógłby to zrobić rzetelnie? Większość ludzi testuje samodzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Ślepy test jest metodologicznie czysty, zgadzam się. Ale jest jedno 'ale' które warto uwzględnić. Jeśli przyjmujemy, że operujemy w polu energetycznym, to obecność drugiej osoby sama w sobie zmienia pole. Osoba trzymająca wahadło nad tobą wnosi swój własny stan energetyczny, intencję, skupienie lub jego brak. To nie jest wymówka żeby nie robić ślepych prób, ale to znaczy że wyniki mogą zależeć od tego, kto jest tą drugą osobą, a nie tylko od stanu czakry. Zrobiliśmy taki test z kilkoma osobami na warsztacie i wyniki były znacznie bardziej spójne między praktykami niż kiedy każdy testował siebie. Co może znaczyć różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

dobry punkt, Bogumil, ale to brzmi trochę jak zasłona dymna. bo jeśli wyniki zależą od tego, kto testuje, od stanu pola, od pory dnia, od kalibracji, od długości łańcuszka i od fazy księżyca, to kiedy w ogóle warunek jest spełniony żeby wynik był wiarygodny? na jakich warunkach powiedziałbyś że to NIE zadziałało?


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest właśnie to pytanie, które warto mieć z tyłu głowy przy każdej metodzie diagnostycznej. Nie tylko przy wahadełku. Tyle że ja bym to sformułowała inaczej. Nie pytaj 'kiedy to nie zadziałało', tylko 'jakie wzorce są na tyle powtarzalne, żeby na nich polegać'. Po kilku latach pracy z wahadłem powiem wprost: traktuję je jako wstępne sposób, które wymaga potwierdzenia innymi metodami. Jeśli wahadło wskazuje Anahata, to sprawdzam czy mam też emocjonalne sygnały, jak się czuję w relacjach, czy pojawia się napięcie w klatce piersiowej. Jeśli zbiegają się trzy różne sygnały, to dalej pracuję. Jeśli tylko wahadło, to nie za bardzo. To nie jest ślepa wiara ani totalne odrzucenie metody.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

hej, trochę z boku bo dopiero zaczynam z tymi czakrami, ale mam pytanie które mnie nurtuje od początku tematu. mówicie o tym efekcie ideomotorycznym i sugestii, ale czy to nie jest trochę tak ze każda metoda diagnostyki energetycznej ma ten problem? bo jak scanujesz dłonią, to też możesz poczuć ciepło tam gdzie 'chcesz' poczuć. jak medytujesz i skantujesz intuicyjnie, to jeszcze bardziej. dlaczego akurat wahadło dostaje tu po głowie a reszta metod jest ok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 149

@Profeta84, racja, wszystkie te metody mają ten problem. wahadło dostaje po głowie bo jest najbardziej 'obiektywne' z pozoru, tzn. wydaje sie ze to nie ty decydujesz o kierunku obrotu tylko cos zewnętrznego. a w rzeczywistości jesteś ty cały czas. to stwarzanie pozorów obiektywności jest moim zdaniem gorsze niż powiedzenie wprost ze 'odczuwam coś dłonią' bo przynajmniej wtedy wiadomo że to subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@mysticaa)
Połączone: 3 lata temu

Jestem w tym wątku i mam mieszane uczucia. Z jednej strony te argumenty o ideomotoryce są logiczne. Z drugiej, kiedy byłam u bioenergoterapeuty i ona pracowała beze mnie obecnej, tylko z moim zdjęciem, i potem opisała dokładnie to co czułam od miesięcy w okolicy splotu słonecznego i problemy z trawieniem, to jakoś trudno mi to złożyć na karb jej oczekiwań. Nie wiem jak to wytłumaczyć, ale sceptycyzm ma swoje granice.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Mysticaa, rozumiem to doświadczenie i nie chcę go podważać. Ale właśnie tyle rzeczy może tłumaczyć takie trafienie: bioenergoterapeuta jest po prostu dobrym obserwatorem, zadaje subtelne pytania które naprowadzają, a my sami sygnalizujemy co jest bliżej prawdy gestem, tonem głosu. Albo problemy z trawieniem i napięcie w okolicy Manipury to bardzo pospolite i statystycznie prawdopodobne - trafi w większość osób. To nie znaczy że to fałsz, ale trafność jednego opisu to słaby dowód na działanie metody.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

No dobra a co z tym, że te odczyty wahadłem zmieniają się po spożyciu różnych substancji? bo słyszałam że niektóre rzeczy mocno zaburzają pole energetyczne i wtedy diagnostyka jest bez sensu. mam na myśli kawę, alkohol, podobno nawet mocne leki. coś wiem o tym, bo kiedyś robiłam sobie test po kawie i wyniki były zupełnie inne niż rano na czczo. czy to kolejny argument za tym że mierzymy stan fizyczny ciała a nie pole energetyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Teodorka, to ciekawy wątek i warto go rozwinąć. Tradycyjne podejście mówi, że substancje takie jak alkohol, mocna kawa, a tym bardziej wszelkie psychoaktywne, zaburzają pole eteryczne i utrudniają odczyt. Ale możliwa jest też zupełnie przyziemna interpretacja: kofeina wpływa na układ nerwowy, zmienia napięcie mięśni i mikrodrgania ręki, i to bezpośrednio zmienia ruch wahadła. Nie musisz wcale zakładać wpływu na czakry żeby to wytłumaczyć. Stąd klasyczna zasada, żeby przed diagnoztyką być przynajmniej kilka godzin po jedzeniu i bez kawy. Ale uwaga, to samo dotyczy stanu emocjonalnego, zmęczenia i bólu - każde z nich zmienia napięcie ciała i tym samym wynik testu.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

no i właśnie to mnie zastanawia od kiedy Albinek to napisał - bo jeśli kawa czy alkohol zmieniają odczyt wahadłem, to jak to testować? tzn. czy ktoś robił porównanie, najpierw na czczo, potem po kawie, z tym samym wahadłem, nad tą samą czakrą? bo to byłoby akurat wykonalne jako eksperyment


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@kolowa97)
Połączone: 3 lata temu

ja robiłam coś podobnego, nie do końca metodycznie ale jednak. i po kawie rzeczywiście wahadło kręciło mi się szybciej i szerzej nad Manipurą, co mogłoby znaczyć nadaktywność - albo po prostu kofeinę w układzie nerwowym. nie wiem jak to rozdzielić


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Kolowa97, i to jest właśnie clou całego problemu. nie wiemy czy obserwujemy zmianę w polu energetycznym czy po prostu drżenie rąk po espresso. te dwie hipotezy dają identyczny wynik przy obserwacji zewnętrznej. nie ma jak ich odróżnić samym wahadełkiem


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

no ale moglibyscie chociaż sprobować taki eksperyment z ta zasloną oczu o którym pisałam wczesniej. bo tu przynajmniej jedno źródło błedu by odpadło. i do tego dolozyc test przed i po kawie. to juz cosik


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Anastazja06, problem z tym eksperymentem jest taki, że potrzebujesz kogoś kto sam nie jest pod wpływem oczekiwań. i żeby ta osoba trzymała wahadło zupełnie neutralnie, bez wiedzy co chce zobaczyć. to trudniejsze niż się wydaje, bo nawet minimalne drżenie nadgarstka może kierować ruchem


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@profeta84)
Połączone: 2 lata temu

ale chwila, czy to znaczy że alkohol by w tym pomagał czy przeszkadzał? bo z jednej strony niby zaburza pole, a z drugiej może rozluźnia rękę i redukuje ten efekt ideomotoryczny bo człowiek mniej myśli o tym co chce zobaczyć. haha trochę absurdalne ale pytam serio


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Profeta84, to akurat celne spostrzeżenie, choć w praktyce alkohol raczej pogarsza precyzję niż ją poprawia. jest jeszcze jedna warstwa tego zagadnienia - substancje takie jak alkohol mogą zmieniać próg świadomości, przez co człowiek jest mniej krytyczny wobec tego co widzi. dostaje sygnał, interpreuuje go szybciej i mniej refleksyjnie. to może tworzyć złudzenie większej 'klarowności' odczytu


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

czyli po alkoholu możemy dostać wynik który nam bardziej odpowiada, bo za mało myślimy żeby się powstrzymać. to akurat pasuje do tego co słyszałam od znajomej która robiła sesje 'po lampce wina żeby się rozluźnić'. twierdziła że wyniki były wtedy bardziej jednoznaczne. a teraz zastanawiam się czy to nie jest właśnie ten mechanizm


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@mysticaa)
Połączone: 3 lata temu

to ciekawe bo ja słyszałam odwrotne zalecenie, że przed jakąkolwiek diagnostyką energetyczną należy być absolutnie trzeźwą i najlepiej po lekkostrawnym posiłku. a tutaj wychodzi że może akurat trochę bałaganu w głowie daje bardziej 'płynny' odczyt. nie wiem co o tym myśleć


Odpowiedz
Wpisy: 198
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

rozróżniłabym tu dwie rzeczy. rozluźnienie a otępienie to nie to samo. przy nadmiernym napięciu rzeczywiście możemy nieświadomie blokować ruch wahadła albo wymuszać konkretny. przy alkoholu tracimy jednak kontrolę w dużo mniej precyzyjny sposób. jest różnica między 'mniej blokuję sygnał' a 'lecę na autopilocie'


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodorka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 180

@Stellaria93, i jak w takim razie osiągnąć ten stan 'mniej blokuję' bez substancji? bo zakładam że o to chodzi w tym wszystkim - żeby nie wymuszać wyniku ale też nie być tak spięta że sama siebie zagłuszam


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@bogumil76)
Połączone: 3 lata temu

tu właśnie wchodzi rola praktyki. dobre wahadlarstwo to lata ćwiczeń w rozróżnianiu własnych ruchów intencjonalnych od tych które są odpowiedzią na coś. i szczerość wobec siebie, że to chyba najtrudniejsza część. większość osób zatrzymuje się na tym etapie gdzie wyniki są wygodne


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

lata ćwiczeń żeby nauczyć się czegoś czego i tak nie możemy zweryfikować zewnętrznie. to brzmi jak doskonały system zamknięty. im dłużej ćwiczysz tym bardziej wierzysz, im bardziej wierzysz tym mniej kwestionujesz, im mniej kwestionujesz tym dłużej ćwiczysz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kolowa97)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 111

@Bernardus, zgadzam się że to jest ryzyko. ale taki zamknięty system to nie jest specyfika wahadlarstwa. medytacja też tak działa, i psychoterapia zresztą. im dłużej pracujesz nad sobą tym więcej 'widzisz'. pytanie czy to widok w środek czy zwierciadło


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@wahadlarkaa)
Połączone: 3 lata temu

hej a wracając do tej kawy, bo mam pytanie - czy to znaczy ze jak pijam kawę codziennie to moje czakry są cały czas w jakimś rozchwianiu? bo trochę niepokojące 😮 zawsze piję przed szkołą


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@albinek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 512

@Wahadlarkaa, nie martw się, kawa nie 'rozchwiewa' czakr na stałe. tradycyjne podejście mówi raczej o chwilowym wpływie na diagnostykę - czyli że wyniki odczytu mogą być mniej rzetelne zaraz po kawie. nie że sama czakra robi coś złego. to dwie różne sprawy


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@anastazja06)
Połączone: 2 lata temu

no i tutaj dotykamy sedna - czy w ogóle wiemy co zmienia 'stan czakry' a co zmienia 'odczyt czakry'. bo to powinny być dwie rozne rzeczy. a w praktyce nie mamy jak ich rozróżnić. sama kawa nie powinna zmieniać pola eterycznego jeśli takie pole istnieje, ale zmienia nasz stan fizyczny który wpływa na ruch ręki


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

dokładnie i to jest kolejna warstwa tego samego problemu który próbujemy rozgryźć w tym wątku. mamy metodę diagnostyczną która jest czuła na wszystko - na stan emocjonalny, na kawę, na to kto trzyma, na długość łańcuszka - i twierdzimy że mimo to mierzy coś konkretnego. to wymaga naprawdę dużego zaufania do własnych odczytów


Odpowiedz
Wpisy: 129
(@lesnica06)
Połączone: 2 lata temu

obserwuję ten wątek od dłuższego czasu i muszę wtrącić coś z własnego podwórka. robiłam kiedyś taki test i poprosiłam koleżankę żeby trzymała wahadło nade mną kiedy ja nie wiedziałam nad którą czakrą. wyniki były... przypadkowe. totalnie. ale kiedy sama trzymałam i wiedziałam nad czym - nagle wszystko się zgadzało. wyciągnijcie z tego co chcecie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bernarduś)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 123

@Lesnica06, i właśnie to jest ten ślepy test o którym pisała Anastazja. i właśnie taki wynik się z reguły dostaje. to nie jest złośliwość z mojej strony, naprawdę. po prostu efekt ideomotoryczny wyjaśnia bardzo dużo w tym zjawisko


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Lesnica06, ale tu jest ważne pytanie - wahadło koleżanki kręciło się w ogóle? czy stało? bo jeśli kręciło się chaotycznie to jedno, a jeśli nie reagowało wcale to drugie. to by też coś mówiło o tym czy sama jej obecność i ruch ręki wnosi 'szum' czy po prostu nic się nie dzieje bez twojej własnej intencji


Odpowiedz
(@stellaria93)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 198

@Lesnica06, to bardzo ważne pytanie i chciałabym żebyś to doprecyzowała, bo to zmienia interpretację całkowicie. jeśli wahadło koleżanki stało nieruchomo nad każdą czakrą bez wyjątku, to można powiedzieć że nie miała żadnego kontaktu z twoim polem - i to akurat wspiera tezę Bernardusia. ale jeśli kręciło się, tylko chaotycznie albo tak samo nad każdą czakrą, to już inny obraz.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: