i tu jest kolejna rzecz ktora odroznia diagnostyke u siebie od diagnostyki u innych. kiedy badasz siebie wahadlem, twoja intencja i twoje wewnetrzne nastawienie bezposrednio wplywa na ruch wahadla. to nie jest zarzut, to poprostu fakt z praktyki. stad Czarodka miala ten pomysl z testowaniem spujnosci przez pytanie o cos czego nie chcesz zeby bylo
a moze po prostu to co nazywacie "jezykiem wahadla" to jest w pelni sterowane przez mikruchy reki? nie atakuje pytam serio. bo jesli tak jest to caly "jezyk" ktory ustalasz jest tak naprawde jezykiem twoich oczekiwan a nie energii czakr. co to zmienia w praktyce?
moze wrocmy troche do tego co Dominisia napisala na poczatku tego watku, bo chyba troche odplyn... chodzilo o to czy blokady moga sie wzajemnie wspierac, tzn. czy da sie powiedziec ze jedna zablokowana czakra sluzy innej jako jakis rodzaj ochrony albo stabilizatora. bo to jest nurt ktory mi sie wydaje ciekawy i nie byl dokonca rozwiniety
ok, Lechoslawa ma racje ze troche odplynelysmy, wracam do tego co mnie tu sprowadzilo bo chce doprecyzowac jedno - pisalam o blokowaniu sie wzajemnym,ale teraz po tym co pisala Eleonorka o kompensacji to mysle ze to moze byc nawet odwrotny mechanizm niz myslalam. czyli nie ze jedna blokuje przeplyp, ale ze jedna "udaje" ze dziala za dwie zeby system jakos funkcjonowla. i pytanie jest wlasciwie takie: czy ta kompensacja to jest cos co system robi automatycznie dla ochrony, czy to jest juz patologia? bo jesli automatycznie to moze to znaczy ze lepiej nie ruszac, bo jak odblokowujemy to musimy byc gotowi na to ze kompensujaca tez sie rozreguluje?
to jest bardzo dobre pytanie i niema na nie prostej odpowiedzi. z mojego doswiadczenia - kompensacja to jest takie "awaryjne" dzialanie systemu, organizm nie jest glupii i stara sie utrzymac minimum funkcjonalnosci. ale to nie znaczy ze jest to stan docelowy ani ze nie powinno sie tego dotykac. problem jest taki ze jak pracujesz TYLKO na tej zablokowanej bez swiadomosci ze druga jest przeciazona, to mozesz miec efekt kaskadowy - otwierasz dolna, przeciazona gorna nagle "odpuszcza" i masz chwilowe wrazenie ze wszystko sie posypalo. to jest chyba wlasnie ten moment kiedy ludzie mowia "praca z czakrami mi nie pomaga, jest gorzej". to nie jest gorzej, to jest przeorganizowanie systemu, ale bez przygotowania moze byc dezorientujace
