przepraszam ze znowu ja ale mam kolejne pytanie do tego co Oracula pisze. dla czego trawa a nie wylozk?a bo z fizycznego punkut widzenia to nadal podloga stopy dotykaja powierzchni co zmieenia material pod spodem? to brzmi jak jeden z tych elementow ktore mnie troche hamuja w tym calym temacie bo nie rozumiem dlaczego
o matko, ja tez czytam ten watek i jestem gdzies pomiedzy Velvet a reszta. tzn. to co mowicie o uziemieniu brzmi sensownie nawet bez calego systemu energetycznego bo po prostu stoisz, oddychasz, skupiasz sie na ciele. ale czy ktokolwiek z was mial przez to wyrazna zmiane przy tej nadaktywnej Swadhisthanie? konkretnie, nie "czulam cos"
ja nie mam jeszcze wystarczajaco dlugiej probki zeby powiedziec konkretnie. ale zauwazylam ze jak robie to uziemienie po tancu to szybciej wracam do siebie. normalnie po treningu jestem taka... nakrecona? i ta nakrecka trwa dluzej. teraz szybciej sie wyrownuje. czy to Swadhisthana czy po prostu psychika, szczerze niewiem 🙂
a wracajac do tej wizualizacji ktora Ametystia mi opisywala - sprobowalam ostatnio wieczorem i cos dziwnego sie stalo. przez chwile mialam taka ciepla fale w brzuchu i potem zasnelam bardzo szybko, szybciej niz zwykle. czy to moze byc zwiazane z czakra czy po prostu sie rozluznialam i dlatego?
o rany, kurcze ten watek mi bardzo pomaga bo tez cwicze ostatnio wiecej i mialam jakies dziwne stany. ale mam inne pytanie - czy jak czakra jest nadaktywna to moze tez byc przyczyna bezsennosci? bo ja po treningach wieczornych w ogole nie moge zasnac i mysle ze to wlasnie Swadhisthana albo Manipura. czy to w ogole mozliwe?
bezsennosc po wieczornych treningach to bardzo klasyczny temat i uwazalbym z szybkim przypisywaniem tego do jednej czakry. przy cwiczeniach wieczornych masz podniesiony kortyzol, temperature ciala, pobudzona Manipure na pewno ale tez ogolna aktywacje calego ukladu. jezeli mowisz ze glownie nie mozesz zasnac to pierwsze co bym sprawdzila to godzina treningu, nie czakra
Ajna przy aktywnym umysle w nocy to mozliwosc, ale przy treningach wieczornych ja bym na poczatku sprawdzila jedna prosta rzecz: przesun trening o 2 godziny wczesniej i obserwuj przez tydzien. jezeli bezsennosc mija to odpowiedz jest prosta. jezeli nadal masz klopoty to wtedy warto isc w strone diagnostyki energetycznej. nie komplikuj zanim nie sprawdzisz podstaw
dobra mam troche inne pytanie do calej dyskusji - czy jest jakis sposob zeby sprawdzic KTORA czakra sie aktywuje przy konkretnym cwiczeniu zanim zaczniesz to cwiczenie? tzn. czy mozna jakos sprawdzic wahadełkiem przed treningiem i potem po, i porownac? bo brzmi to jak ciekawa diagnostyka. zobaczymy
odczekaj co najmniej 20-30 minut po prysznicu. pole energetyczne potrzebuje chwili żeby sie uspokoic po intensywnym ruchu, inaczej wahadelko będzie reagowało na pobudzone pole a nie na rzeczywisty stan czakry. i koniecznie zanotuj co obserwujesz, bez notatek za tydzień nie bedziesz pamiętał szczegółów
no i mamy w kółko ten sam problem. każda metoda samodiagnostyki jest podatna na efekt oczekiwania. wahadełko, odczuwanie dłonią, obserwacja samopoczucia - wszystko można podciągnąć pod to co chcemy zobaczyć. nie mówię że to bezużyteczne ale żeby było uczciwe to trzeba to przyznać
a wracajac do sedna bo troceh zgubilismy watek - mam takie pytanie do tych co cwicza od dawna. te impulsy o których pisalem na poczatku, ta nadaktywna Swadhisthana przy cwiczeniach, to czy ona z czasem sie jakos wyrownuje sama jak regularnie cwiczyz? tzn. czy cialo sie adaptuje? bo nie chce z tym walczyc na zawsze
to zależy od przyczyny nadaktywności. jeśli to reakcja na nową aktywność fizyczną to tak, z czasem pole się stabilizuje w nowym rytmie. ale jeśli nadaktywność Swadhisthany wynika z czegoś głębszego - stłumionych emocji, niezaspokojonych potrzeb, starych blokad niżej to samo cwiczenie tego nie wyrówna. ruch morze nawet wynosić to na powierzchnię mocniej
u mnie po tancu to chyba to pierwsze bo szybko mija i nie czuje zadnego emocjonalnego ogona za tym. ale to co Ametystia mowi o starych blokadach to mnie zastanowilo. bo mam takie poczucie ze taniec wydobywa ze mnie cos co normalnie siedzi zapiete. czy to dobry znak czy zly?
okej ale jak sie "pozwala przejsc" emocjom? to brzmi ladnie ale w praktyce co to znaczy? bo ja jak po cwiczeniu czuje cos intensywnego to nie bardzo wiem co z tym zrobic oprocz proby odwrócenia uagi
ja tez nie wiedzialam i mnie Ametystia tlumaczyła wizualizację, opisywałam to wcześniej. to naprawde pomaga, przynajmniej u mnie. chodzi o to żeby zauważyć to co czujesz zamiast od razu odpychać albo działać
ale to już brzmi bardziej jak uważności niż praca z czakrami. i nie mówię że źle bo uważności ma badania za sobą. po prostu zastanawiam się ile z tych technik energetycznych to po prostu medytacja/uważność w innym opakowaniu
o rany, ta dyskusja idzie coraz glebiej a ja nadal nie wiem podstaw haha. mozna wrocic na chwile do konkretow? xD bo Rafalek pytal o to czy sie wyrownuje z czasem i nie dostał jasnej odpowiedzi, a mnie tez to interesuje praktycznie
dobrze, praktycznie. tak, nadaktywność Swadhisthany wywołana intensywnym ruchem fizycznym zazwyczaj się stabilizuje po kilku tygodniach regularnych cwiczen, jeśli ciało ma czas i warunki na regenerację. kluczowe jest co robisz między treningami. mało snu, wysoki stres, brak czasu dla siebie - pole nie wraca do balansu
a to ciekawe co mowisz o stresie bo ja ostatnio mam naprawde sporo na glowiee ze szkola i moze wlasnie dlatego to wszystko sie nakłada. nie pomyslalem ze stres moze wplywac na to jak czakra reaguje na cwiczenia
