hej, mam taki temat i troche mi glupо pisac ale no dobra. ostatnio zaczalem chodzic na silownie regularnie,jakies 4 razy w tygodniu, ciezkie cwiczenia, duzo energii idzie w to. i zauwazylem ze po treninu mam takie... no jak to powiedziec... bardzo silnea impulsye seksualne, nawet w momentach gdy to totalnie niepasuje, w autobusie, w pracy, wszedzie. kolega mi powiedzial ze to moze byc czakra sakralna ale nie wiem czy on wie co gada. czy ktos sie z tym zetknal? 😛 czy intensywnny wysilek fizyczny moze tak rozhustawc Swadhisthane?
to nie jest takie dziwne jak myslisz. aktywnosc fizyczna, SZCZEGOLNIE ta intensywna, potrafi solidnie podbic energie w dolnych czakrach, muladharze i swadhisthanie. kiedy mocno pracujesz cialem, energia przeplywa w dol, do korzenia, i latwo sie przelewa do sakralnej. efekt?! no wlasnie to co opisujesz. mam pytanie - czy te impulsy sa calkowicie niekontrolowane czy tylko silniejsze niz zwykle? bo to roznica miedzy nadaktywnoscia a po prostu wiekszym przeplywem
hmm... ja bym nie powiedzala od razu nadaktywnosc. to moze byc tez kwestia tego ze cialo sie po prostu przebudza. intensywny ruch uziemia, aktywuje, i energia ktora wczesniej stala w miejscu zaczyna plynac. u mnie bylo tak gdy zaczalam cwiczec joge - pierwsze tygodnie to byl rollercoaster emocjonalny i fizyczny. ale potem sie uspokoilo. jak dlugo cwiczysz na silowni?
Swadhisthana to czakra ktora lubi ruch, plynnosc, zmiane. i jesli wczesniej byla troche przymknieta albo zablokowana, to nagly dopplyw energii przez cwiczenia moze ja poprostu otworzyc szybciej niz sie czlowiek spodziewa. to nie musi byc patologia. ale - i tu wazne ale - jesli impulsy sa naprawde nie do opanowania i zaklocaja normalne funkcjonowanie to warto to sprawdzic, np. wahadlem nad ta czakra. co pokazuje kierunek obrotu u ciebie?
aaa, ja tez nie mam wahadla i tez mnie to interesuje! mozna sprawdzic dlonia? slyszalam ze jakies cieplo lub mrowienie moznа wyczuc ale nigdy nie probowalam sama
mozna sprawdzic dlonia ale wymaga pewnej wrazliwosci i spokoju, czyli nie zaraz po treningu 🙂 Trzymasz dlonie ok 5-10cm nad dana czakra i czekasz. cieplo albo pulsowanie to zazwyczaj znak przeplywy lub lekiej nadaktywnosci. zimno lub jakby "dziura" to raczej blokada. ale bez doswiadczenia ciezko rozroznic co sie czuje od tego co sie chce czuc - polecam jednak wahadlo, koszt to kilka zlotych a wyniki bardziej obiektywne gdy sie z tym wejdzie w rezonans... o przepraszam gdy sie z tym oswoi
hej wchodze do tematu bo rowniez cwicze regularnie i mam podobny problem tyle ze u mnie to nie tylko po treningu ale generalnie przez ostatnie miesiace od kiedy zaczalem biegac codziennie. myslalem ze to poprostu fizjologia ale moj znajomy kt�ry sie troche zna powiedzial ze bieganie mocno aktywuje muladhare i ze energia idzie w gore przez pozostale czakry. czy tak to dziala?
to ze czakry reaguja razem jest normalne, one nie dzialaja w izolacji. ale taka diagnoza "dwie czakry naraz" troche utrudnia prace bo kazda wymaga innego podejscia. Rafalek i Przeclaw - macie podobne objawy ale moze rozne przyczyny. wy oboje cwiczyli od niedawna intensywnie?
o matko, ja az sie zasmialam bo sama mam tak samo! wlasnie od kiedy wrocilam do tanca (tancze lacinskie i to jest DUZО ruchu bioder) to cos mnie totalnie rozjechalo. mysalam ze to przez innych tanecznikow albo przez muzyke ale teraz czytam ten watek i... moze to jednak energia?! biodra to hyba ta sakralna czakra tak?
taniec latynoamerykanski i joga to hyba najbardziej bezposrednia aktywacja Swadhisthany jaka istnieje, bo ta czakra siedzi mniej wiecej na poziomie bioder i jest zwiazana wlasnie z plynnym ruchem, przyjemnoscia, zmyslowoscia. nie ma sie co dziwic ze to "rozjezdza". wroniec - od jak dawna tancujesz i czy objawy sie nasilaja czy sa stale?
sluchajcie, nie chce byc tą co psuje atmosfere, ale... cwiczenie fizyczne, szczegolnie wysilkowe, podnosi poziom testosteronu i adrenaliny. to jest fizjologia, nie energia czakr. moze zanim bedziemy mowic o nadaktywnej Swadhisthanie, warto sprawdzic najpierw co sie dzieje na poziomie hormonow?
to trudne pytanie Sprawiedliwa i chyba nie ma jednoznacznej odpowiedzi. ale jedna wskazowka: jesli impulsy sa TYLKO po treningu i ustepuja po kilku godzinach, to bardziej fizjologia. jesli sa przez caly dzien, tez gdy siedzisz spokojnie, budzisz sie z nimi, pojawiaja sie w snach, to energia czakry jest bardziej zaangazowana. Rafalek jak u ciebie jest konkretnie?
dobra to sprawdziłem tą metodę z dlonia co Oracula61 opisala i... nie wiem czy dobrze robię ale nad podbrzuszem czuje jakieś ciepło i leciutkie pulsowanie. 🙁 nad klatka piersiową nic specjalnego. to znaczy ze sakralna jest aktywna a nie np serce?
hej ja tez probowalam tej metody z dlonia i kompletnie nie czuje nic. zero. czy to znaczy ze mam wszystko zablokowane czy ze po prostu jestem za malo wrazliwa? 🙁 troche smutno bo inni zdaja sie czuc rozne rzeczy a u mnie cisza
a mnie interesuje co ametystia wczesniej napisala ze kazda czakra wymaga innego podejscia. to jak wlasciwie sie pracuje z nadaktywna swadhisthana konretnie? bo wszedzie czytam o odblokowywaniu ale o uspokajaniu nadaktywnej to juz znacznie mniej
o czekajcie, to JESLI wrocilam do tanca po przerwie i teraz mam te objawy, to powinnam ograniczyc taniec?? bo to troche bez sensu, taniec jest dla mnie czymś waznym i nie chce z niego rezygnowac zeby jakas czakra sie uspokoila :/ czy jest sposob zeby i cwiczec i jakoś to regulowac razem?
wracajac do tego co wczesniej sie urwalo - Rafalek piszesz ze czujesz pulsowanie przez caly dzien czy tylko po treningu? bo na podstawie tego co Ametystia pisala to jest kluczowe dla rozroznienia czy to bardziej fizjologiczne czy "energetyczne". no i tyle.
no to akurat sugeruje ze duza czesc tego co czujesz Rafalku to jednag reakcja fizjologiczna na wysilek. co nie zmienia faktu ze Swadhisthana rowniez sie przy tym aktywuje, te dwie rzeczy ida razem. ale nie masz pewnie jakiejs drastycznej dysregulacji czakry, raczej czakra reaguje na bodziec i mija gdy bodziec mija
hmm czytam ten watek i mam pytanie troche z boku - czy nadaktywna czakra moze powodowac tez jakies inne objawy niz seksualne? pytam bo cwicze silownia od kiku miesiecy i mam jakies dziwne emocjonalne rozchwianie ale nie seksualne... zastanawiam sie czy to tez moze byc ta sama czakra czy inna
muszę się wtrącić bo ten wątek zaczyna mi sie podobac. ale chcę coś doprecyzować - intensywny ruch fizyczny podnosi energie ogólnie w calym układzie czakrowym, nie tylko w jednej. to ktora czakra "dostanie" więcej zalezy od RODZAJU cwiczenia i od tego gdzie juz masz slaby punkt. bieganie aktywuje korzeniowa i sakralna (dolna czesc ciała), silownia - splotsloneczny (dominacja, wysilek, ego), taniec - sakralna (zmyslowosc, biodra, rytm). to nie przypadek
przepraszam ze wchodze bo jestem nowa w tym temaie i troche sie gubię - czy te wasze metody sprawdzania dłonią napradę działaja? bo brzmi bardzo subiektywnie. jak odroznić ze "czuje cieplo nad czakra" a "poprostu mi jest cieplo"? pytam serio, nie zeby krtykowac
hej, mam pytanie do Ametystii bo wspominała o wizualizacji pomaranczowej kuli. czy to juz jest cwiczenie ktore trzeba umiec robic czy moze to zrobic poczatkujacy? pytam bo nigdy nie robilam zadnej medytacji i nie wiem od czego zaczynam
dobra to skoro ustalilismy ze u mnie to glowine po treningu,mam pytanie praktyczne - czy te cwiczenia co Czarodka57 wmienila (taniec, plywanie) naprawde dzialaja inaczej na Swadhisthane niz silownia? bo ja cwizce glownie na silowni i zastaanwiam sie czy powinienem cos zmienic. nie chce porzucac silowni bo mi zalezy na efektach,ale jezeli to ona "podkruca" te pulsowanie to moze cos dodac do tego?
silownia a taniec to zupelnie inne energie i nie ma co ich mieszac w jeden worek. silownia aktywuje przede wszystkim Manipure i Muladhare - wola, sila, kontrola, uziemienie. Swadhisthana przy silowni sie budzi niejako przy okazji bo ogolny poziom energii w ciele idzie w gore. taniec jest inny bo angażuje biodra, plynnosc ruchu, wyraznie inaczej porusza energię w dolnych czakrach. ale Rafalku - nie musisz nic porzucac. pytanie co chcesz osiagnac
o wlasnie! bo ja mam ten sam dylemat co Rafalek tylko od strony tanca. tzn. taniec zostawiam ale Cebulka pisala o uziemieniu przed i po. i teraz mam pytanie - to to uziemienie faktycznie cos zmienia czy to taki placebo efekt? bo robie to od paru dni i... chyba cos czuje ale niewiem czy to nie sugestia
no dobra ale tu jest problem metodologiczny. obserwujesz przez kilka tygodni i co? moze po prostu przywyklas do treningu i cialo sie uspokaja naturalnie. skad wiedziec czy to uziemienie "pomoglo" czy po prostu minal czas? mnie to zawsze gryzie w takich dyskusjach
a moge zapytac - to to uziemienie co Cebulka opisuje, boso na podlodze i oddychanie, to to wystarczy? bo cztyam o jakis bardziej skomplikowanych technikach i sie troche gubie ktore sa dla poczatkujacych a ktore wymagaja juz jakiegos doswiadczenia
