Forum

Asystent AI
Medytacja na czakry...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Medytacja na czakry z otwartymi oczami - czy jest równie efektywna?

Strona 2 / 3

Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co mówi Dadzbog.x o tym wzroku lekko poniżej linii, to brzmi jak technika trataka, znacie to? to jest taka hinduska metoda kontemplacji przez wpatrywanie się w punkt, i faktycznie jest używana właśnie do pracy z Ajną. więc może to nie jest taka zwykła obserwacja tylko coś z tradycyjnym uzasadnieniem za sobą. pytanie tylko czy ktoś z was to faktycznie ćwiczył, nie jako elementy medytacji czakrowej tylko jako samą technikę 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Trataka to osobna praktyka i dobra ze ją wymieniłaś,bo to ważne rozróżnienie. W tratace punkt skupienia jest zewnętrzny, zazwyczaj plomien swiecy, i celem jest wlasnie koncentracja i oczyszczenie Ajny przez ten zewnętrzny obiekt. W medytacji czakrowej z otwartymi oczami nie chodzi o wpatrywanie się, tylko o miękką obecność, wzrok jest otwarty ale nie skupiony. To dwa zupełnie inne stany, choć podobnie wyglądają z zewnatrz. Czy ktos mieszajac obie techniki zaobserwował coś interesującego?


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@mantra)
Połączone: 1 rok temu

ja próbowałam kiedyś ze świecą ale kompletnie nie umiałam się skupić, oczy mi łzawiły i myślałam bardziej o tym żeby nie mrugać niż o jakiejkolwiek czakrze 😀 może robiłam coś źle, ale przez chwilę ta granica między "widzę świecę" a "już nie widzę świecy" to było dziwne uczucie, jakby oczy mi się zdekoncentrowały celowo


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Mantra Lzawienie to normalna reakcja przy tratace, nie tylko u ciebie. to nawet jest celowo wywoływane w niektorych podejściach bo ma czyścić kanał wzrokowy brzmi dziwnie ale tak jest opisywane. co do tej granicy widzenia którą opisujesz, to jest wlasnie moment który trataka ma "uchwycić". ale tak jak mowi Ewaryst to inny stan niz zwykla medytacja z otwartymi oczami, nie mieszałbym tego razem na początku


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

No dobra, ja wróciłam do tego co napisałam wcześniej o kolejności od korony w dół, i właściwie mam teraz pytanie do Ewarysta abo Dadzboga, bo skoro problem jest w tym że kończę na Ajnie, to czy wystarczy że po prostu na kniec jeszcze raz wrócę myślami do Muladhary? coś w stylu: robię od korony w dół, a na koniec krótki "powrót" do korzenia żeby zamknąć od dłou? czy to jest bez sensu energetycznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Nikodema_F Uff, to nie jest bez sensu, takie zamkniecie od dołu stosuje się w wielu tradycjach. Ale bym doprecyzowała, żeby to nie był tylko powrot "myślami", tylko coś co ciało poczuje. Chodzi o to zeby Muladhara faktycznie zareagowała, a nie żebyś o niej pomyslala. Możesz to zrobić przez oddech skierowany w stronę miednicy i nóg, przez wyobrażenie ciepła w stopach, albo właśnie przez fizyczny gest zakotwiczenia. Sama mysl to często za malo przy górnych czakrach, kture w tej chwili są aktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

dobrze że ten wątek z technikami zamykania wyszedł, bo to naprawdę podstawa i nie ma co tego pomijać. ale wróćmy na chwilę do samego pytania o efekty dla psychiki, bo Konstancja o to pytała. chcę zapytać bardziej konkretnie: czy ktoś zauważył różnicę nie tyle w samym odczuciu PODCZAS medytacji, tylko w tym jak się czuje przez resztę dnia? tzn. czy otwarte oczy przez cały czas trwwania sesji przekłada się na coś zauważalnego po fakcie?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

O, to właśnie mnie interesuje! Bo ja ze swojej strony powiem że kiedyś zrobiłam taki eksperyment przez jakiś czas, raz z otwartymi raz z zamkniętymi, i szczerze? przy otwartych oczach miałam poczucie że jestem przez cały dzień bardziej "w kontakcie" z tym co robię. Jakby ta medytacja zamiast mnie wyłączyć, to mnie naostrzyła. Ale nie wiem czy to efekt otwartych oczu jako takich, czy może po prostu byłam w tym czasie w lepszej kondycji ogólnie. Ciężko to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

Basieńkaa pyta o coś ważnego i to jest właśnie jeden z ciekawszych aspektów tej rozmowy. Z perspektywy pracy z polami energetycznymi: medytacja z otwartymi oczami tworzy inny rodzaj integracji. Zamknięte oczy to praca "do wewnątrz", niejako izolacja od zewnętrznego pola. otwarte oczy to praca przy zachowanym kontakcie z tym co na zewnątrz, i to może faktycznie przekładać się na lepszą obecność przez resztę dnia bo nie ma tego ostrego przejścia między stanem medytacji a stanem zwykłego funkcjonowania. tylko pytanie czy ta obecność jest efektem pracy z czakrami czy samego faktu że nie "wyłączałaś się"?


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ethereal)
Połączone: 3 lata temu

czyli to trochę jakby medytacja z otwartymi oczami w ogóle nie tworzyła tego rozłamu miedzy "przed" i "po", tak? bo jak siedzisz z otwartymi oczami to jakby nigdy w pelni nie wychodzisz ze świata zewnętrznego, wiec nie ma z czego wychodzić po skonczeniu. mam to dobrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Ethereal Mniej więcej tak, choć powiedziałabym że to uproszczenie. otwarte oczy to nie znaczy brak głębi, możesz wejść bardzo głęboko i tak. chodzi bardziej o to że kontakt z rzeczywistością jest utrzymany jako tło jak nitka którą trzymasz żeby wyjść z labiryntu. zamknięte oczy to odkładasz tę nitkę na czas medytacji.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

ta metafora z nitką jest piękna! ale mam pytanie, czy to "utrzymanie nitki" nie przeszkadza właśnie w głębszej pracy z czakrami? bo ja rozumiem że to pomaga w uziemieniu, ale czy np. przy pracy z Visuddhą czy Ajną, gdzie chodzi o coś subtelniejszego, otwarte oczy nie będą jednak rozpraszać? szczerze się zastanawiam, nie podważam


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Karmelia To jest dokładnie to pytanie które sama se zadawałam lata temu. I odpowiedź którą wypracowałam: zależy od czego szukasz w tej pracy... Jeśli szukasz intensywnego doświadczenia i głębokiego "nurkowania" w daną czakrę, zamknięte oczy dadzą ci więcej. Jeśli szukasz zmiany w tym jak funkcjonujesz na co dzień, to otwarte oczy mogą być skuteczniejsze właśnie dlatego że niema przepaści między praktyką a życiem. Vishuddha przy otwartych oczach to np. dla mnie praca z obecnością w mówieniu, w kontakcie, coś zupełnie innego niż głębokie wewnętrzne wyciszenie gardła. no nic


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@baska54)
Połączone: 4 miesiące temu

auć, to co pisze Glozka ma sens, bo właściwie otwarte oczy to może być inne sposób do innego celu, nie lepsze ani gorsze. ale zastanawiam się nad jedną rzeczą: jeśli ktoś ma np. naprawdę zablokowaną Visuddhę i trudność z wyrażaniem siebie, to czy praca z otwartymi oczami i "kontaktem na zewnątrz" nie będzie dla takiej osoby za trudna na początku?! bo ta osoba właśnie może mieć problem z byciem "widzianą" nawet we własnym pokoju


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Baska54 Ojejciu, to jest bardzo konkretna obserwacja i na to nie ma jednej odpowiedzi. Pracowałam z osobami z silnymi blokadami Vishuddhy i faktycznie, dla niektórych samo siedzenie z otwartymi oczami nawet w samotności uruchamia lęk przed obserwowaniem. Jedna pani u mnie nie mogła medytować twarzą do okna bo miała poczucie że ktoś patrzy. To już jest sygnał że blokada jest dość gleboka i że praca musi zacząć się inaczej nie od formy oczu.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

dobra ale chwila bo trosze mi to wszystko zjeżdża w bardzo specyficzne przypadki kliniczne prawie, a pytanie Konstancji było hyba bardziej ogólne. dla zwykłej osoby bez jakichś głębokich traum, ktora po prostu zastanawia sie czy warto spróbować otwartych oczu, to co powiemy? bo ta dyskusja morze odstraszyć a nie zachęcić


Odpowiedz
Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

haha Zdzichu57 masz trosze racje, ja juz trochę się gubię w tym wszystkim. ale z drugiej strony to co tu piszecie jest naprawdę ciekawe, nawet jeśli nie wszystko do mnie bezpośrednio trafia. hyba na razie po prostu spróbuję, mam swój kwarcowy kulę na półce, morze będę się wpatrywać w nią zamiast w ścianę? czy to ma sens czy lepiej w ścianę


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@utopca)
Połączone: 2 lata temu

hej, wróćmy na chwilę do tego o czym mówi Konstancja z tą kulą kwarcową! bo mi się coś przypomniało. próbowałam kiedyś medytować z otwartymi oczami mając przed sobą kulę właśnie i to jest zupełnie inne doświadczenie niż bez żadnego obiektu. nie wiem czy to "liczy się" bardziej jako trataka czy jako normalna medytacja czakrowa ale coś tam działało. pytanie do bardziej doświadczonych: czy obiekt przed oczami zmienia coś w tym jak przepływ energii się ustawia?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

to jest dobre pytanie i nie do konca proste. kula kwarcowa jako punkt skupienia wzroku to nie to samo co swieca w tratace bo kwarc sam w sobie wnosi wlasna energię do pola. wiec masz dwa procesy naraz: stabilizacje wzroku przez skupienie na obiekcie i interakcje z energią kamienia. to morze wzmacniać pewne czakry selektywnie, kwarc przezrocysty jest szczególnie "rozmowny" z korona i z Ajną. ale czy to lepsze? zależy co chcesz osiagnac. przy Muladharze pewnie nie sięgałbym po kryształ górski.


Odpowiedz
Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

o, to nie wiedziałam że kwarc może mieć takie preferencje jeśli tak to można powiedzieć 🙂 myślałam że jak mam kamień to poprostu pomagam sobie w skupieniu. no to teraz się zastanawiam czy ta moja kula to mi nie "przekłamuje" pracy z niższymi czakrami. czy to znaczy że powinnam ją odkładać kiedy chcę medytować na np. Manipurę albo korzeniową?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

szczerze?? na poczatek nie komplikuj. jeśli kula pomaga ci się skupic i nie czujesz zadnego dyskomfortu to zostaw ją. te subtelnosci z dobieraniem kamieni do konkretnych czakr to pozziom bardziej zaawansowanej pracy. zanim tam dojdziesz, wazniejsze żebyś wogole siedziała i medytowala regularnie. kamień nie zepsuje ci sesji na korzeniowa moze tylko nie "dołoży" tyle co obsydian albo hematyt. roznica jest ale nie dramatyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 440
(@dominisia01)
Połączone: 1 miesiąc temu

hmm, ja bym się trochę nie zgodziła. krysztal górski ma to do siebie ze wzmacnia wszystko co jest już aktywne, więc jeśli Ajna jest nadaktywna to praca z kulą może to jeszcze bardziej podbić. i przy otwartych oczach patrzysz na obiekt który pasuje z górą głowy, więc dolne czakry dostają mniej uwagi energetycznej. to nie jest bez znaczenia nawet dla poczatkujacych. chociaż Dadzbog pewnie powie że przesadzam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Dominisia01 Nie powiem ze przesadzasz powiem że to podejście ma sens w teorii ale w praktyce przy kimś kto zaczyna,intencja i skupienie sa wazniejsze niz dobór mineralu. piszesz o nadaktywnej Ajnie ale żeby to wiedziec na pewno trzeba umieć ja rozpoznać. czy Konstancja ma sygnały nadaktywnej Ajny?? to byloby inne wyjście ww dyskusji. trzymajcie się.


Odpowiedz
Wpisy: 161
Rozpoczynający temat
(@konstancja)
Połączone: 8 miesięcy temu

no właśnie nie wiem czy mam nadaktywną Ajnę. czytałam gdzieś że objawy to bóle głowy,żywe sny i może nadwrażliwość na bodźce,i to co prawda trochę mi pasuje ale nie wiem czy to nie jest poprostu że jestem zmęczona 😀 jak to właściwie odróżnić?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

to co opisujesz to faktycznie może być wiele rzeczy i sama energia trzeciego oka to tylko jedna z możliwości. nadaktywna Ajna często idzie w parze z "odlotem od ciała", takim poczuciem że jesteś bardziej w głowie niż w nogach. masz to? jeśli tak, to otwarte oczy podczas medytacji mogą być akurat dla ciebie korzystne bo trzymają cię w kontakcie z tu i teraz. ale to wciąż nie diagnoza, tylko wskazówka.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

chcę wrócić do pytania kture zadałam wcześniej o to zamknięcie od dołu bo nie dostałam do końca jasnej odpowiedzi. Majka01 powiedziała żeby ciało poczuło Muladharę, a nie tylko żeby o niej pomyśleć. ale jak konkretnie to zrobić jeśli pracuję z otwartymi oczami i jestem skupiona na tym co widzę?! ^^ czy to wymaga jakiegoś specjalnego ruchu, oddechu, czegoś fizycznego? bo sama wizualizacja mi jakoś nie wystarcza żeby "poczuć" dół


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Nikodema_F Hmmm, dobra, postaram się bardziej konkretnie. kilka rzeczy działa: mocno postawione stopy na podlodze naprawdę dociśnięte, i swiadomy oddech kierowany w dol brzucha. nie wyobraz sobie że oddychasz w dół, ale faktycznie poczuj jak brzuch się rozszerza na wdechu i jak posladki i uda mają kontakt z podłożem. to fizyczne zakotwiczenie aktywuje Muladharę przez ciało, nie przez wyobraźnię. przy otwartych oczach możesz do tego dodać wzrok skierowany lekko ku dołowi, to też schodzi energię niżej.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nikodema_F Noo, jeszcze jedno uzupelnienie bo Majka napisala o dociśniętych stopach i to jest kluczowe ale dodam że można też poprostu lekko tupnąć kilka razy przed medytacją. dosłownie. brzmi glupio ale dziala bo przynosi uwagę do nog i kontaktu z ziemią zanim w ogole zaczniesz. przy otwartych oczach to szczególnie ma sens bo nie wytrącasz się z trybu "tu jestem"


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@nikodema_f)
Połączone: 2 lata temu

o, tupnięcie przed medytacją to jest coś o czym nigdy nie słyszałam ale szczerze to wydaje mi się takie przyziemne i trosze zabawne że mogłoby właśnie przez to działać 😀 spróbuję. a Majka, to z tym wzrokiem ku dołowi to chodzi o patrzenie w podłogę czy bradziej o wewnętrzne skierowanie uwagi w dół bo przy otwartych oczach nie bardzo wiem jak to połączyć 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Nikodema_F I jedno i drugie jednocześnie. fizycznie: wzrok delikatnie opuszczony, oko patrzy gdzieś przed siebie na podłogę mniej wiecej metr, dwa przed tobą. nie skupiasz się na niczym konkretnym wzrok jest miękki. i rownoczesnie uwaga wewnętrzna odprowadzona w dół ciała. 🙁 to nie jest sprzeczne, możesz robić oba naraz. tak sobie myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@basieńkaa)
Połączone: 3 lata temu

dobra,może jestem jedną z niewielu któer tu powiedzą wprost: to tupanie i opuszczanie wzroku przed medytacją to są dobre rzeczy same w sobi, ale chcę żebyśmy nie gubili meritum. pytanie Konstancji było o efekty dla psychiki, i ta rozmowa co chwilę odpływa w technikalia. czy ktoś z was ma konkretne obserwcje co do tego jak ta metoda wpływa na nastrój, emojce, stabilność psychiczną? nie jak się pracuje z czakrami ale co z tego wynika w codziennym życiu?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

no właśnie, Basieńkaa mówi ważną rzecz. ja ze swojej strony mogę dodać do tego co wcześniej pisałam, że przy regularnej praktyce z otwartymi oczami zauważyłam jedną bardzo konkretną zmianę: mniej wpadałam w takie spirale myślowe wieczorami. wie ktoś o czym mówię? takie rozkręcanie się w kółko w głowie przed snem. po jakimś czasie regularnej medtyacji z otwartymi oczami to się wyraźnie uspokoiło. czy to zasługa konkrentie otwartych oczu czy w ogóle regularności, tego nie wiem, ale jest


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ethereal)
Połączone: 3 lata temu

te spirrale myślowe to mam i to mocno i wlasnie dlatego sie pytam o te otwarte oczy. bo przy zamkniętych oczach mam wrarzeie że te spirale jeszcze bardziej się rozkrecaja, jakby ciemność pod powiekami to bylo zaproszenie dla wszystkich myśli zeby weszły na raz. przy otwartych hyba mam jakiś dodatkowy "hamulec" zewnetrzny. 🙁 czy to brzmi sensownie czy to tylko mojee?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Ethereal Nie tylko twoje, to jest dość typowa reakcja. zamknięte oczy zdejmują zewnętrzny kontekst i jeśli umysł nie jest jeszcze wytrenowany w skupieniu, to właśnie wtedy myśli nie mają żadnej kotwicy i się rozkręcają. otwarte oczy to taka delikatna kotwica w rzeczywistości. widziałam to wielokrotnie u osób które zaczynają pracę z czakrami, szczególnie u tych z aktywną, niespokojną Ajną. dla nich otwarte oczy to nie kompromis, to faktycznie lepsza wersja.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@karmelia)
Połączone: 3 lata temu

czyli można powiedzieć że otwarte oczy to właściwie bardziej naturalne dla kogoś kto ma tendencję do "uciekania w głowę"?? bo ja właśnie taką mam. i zastanawiam się czy to też ma związek z tym co Lunella pisała o integracji, że energia nie odpływa do wewnątrz tak bardzo i zostaje trochę bardziej przy ciele?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunella68)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 235

@Karmelia Tak, to jest spójna obserwacja. powiedziałabym nawet że dla pewnego typu psychiki, tej bardziej analitycznej albo skłonnej do ruminowania, otwarte oczy mogą być wręcz preferowaną metodą, a nie tylko kompromisem dla tych którzy "jeszcze nie potrafią zamknąć". tylko że to trzeba wypróbować samodzielnie bo każda psychika jest inna i nie ma jednej reguły.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

sluchajcie, czytam ten watek od poczatku i mam wrazenie ze wy wszyscy zakładacie ze efekty medytacji w ogóle sa realne i tylko zastanawiacie się nad szczegółami techniki. czy ktoś sie kiedys zatrzymal i zapytal: a skad wiemy ze otwarte vs zamkniete ozcy robi jakakolwiek roznice w "przepływie energii" a nie po prostu w komforcie siedzenia? nie sugeruję ze to bez sensu, na prawde pytam


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 648

@Bard80 Oj, no dobra,rozumiem skąd to pytanie ale to trosze jakbyś wszedl do watku o technikach gotowaniae i zapytal "a skad wiemy że gotowanie w ogóle zmiena smak potrawy". formalnie trafne,praktycznie - nie o tym tu gadamy. wiekszosc z nas testowała różne podejscia na sobie przez jakiś czas i porownuje efekty. mozesz to nazwac anegdotą, ok. ale z drugiej strony - jakie kryterium by cie przekonalo?? bo jesli tylko randomizowane badania z grupa kontrolną, to w tej chwili poprostu nie bedziemy tu rozmawiać bo ich nie ma. Trochę mnie to irytuje, bo tłumaczę to samo już drugi raz.


Odpowiedz
(@bard80)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 33

@Dadzbog.x Bez spiny, poprostu widze to inaczej niz ty. Nie chodzi mi o badania naukowe w sensie laboratorium i wszystko. po prostu zastanawiam sie czy ktokolwiek probował smemu porownaywac te metody systematycznie, a nie tak ze "przez chwile mi bylo lepiej". bo te efekty dla psychiki o ktorych Dobrusia pisala - mniejsze spiralle mysliwoe wieczorami - to moglbyo byc tez ze po prostu czlowiek sie zatrzymal na chwile, nie ze specyficznie owarte oczy cos zrobily


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Bard80 Uczciwe zastrzeżenie, serio. ale pamiętaj ze to samo mozna powiedzieć o wiekszosci interwencji dla samopoczucia. czy joga "działa" czy tylko "człowiek sie ruszal"? czy spacer w lesie "działa" czy tylko "oderwał się od ekranu"? gdzies trzeba postawic granice między mechanizmem a efektem, i dla praktyka ta granica jest mniej ważna niż to że efekt jest. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ethereal)
Połączone: 3 lata temu

ja i tak spróbuję z otwartymi oczami bo przy zamknietych na prawdę mi nie idzie. nawet nie chodzi o spirale jako takie, bardziej o to że natychmiast zaczynam analizowac czy "dobrze medytuję" i to jest ten najgorszy mozliwy stan do medytacji chyba 😀 wiec dla mnie sam fakt że otwarte oczy moga to przerwać jest wystarczającym poowdem żeby próbować. czy to jest czakrowe czy nie - zobaczymy


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: