Hej, mam takie pytanie bo trochę mnie to nurtuje od jakiegoś czasu. Pracuje ostatnio intensywnie z czakrami i trafiłam na informacje że kolor światła ma znaczenie przy medytacji. Wiadomo, że każda czakra ma swoj kolor - czerwony dla korzenia, pomarańczowy dla sakralnej itd. I pomyslalam sobie: a co z lampami LED? Bo teraz można kupić te żarówki RGB co świecą na dowolny kolor. Czy ustawinie np. zielonego światła w pokoju mogloby wspomagać pracę z Anahatą? Albo niebieskiego dla Vishuddhy? Czy to w ogole ma sens czy jestem naiwna 🙂
oo to ciekawy temat! ja tez sie nad tym zastanawiałm kiedys. mam w sypialni taką lampkę co zmienia kolory i czasem wlaczam fioletowy jak medytuję i mi sie wydaje ze cos czuje... Choc nie wiem czy to efekt placebo czy naprawde działa na Ajne... Ktoś wie jak to jest z tym swiatlem?
Pytanie ciekawe, ale trochę skomplikowane. Kolor jako taki - tak, ma znaczenie w pracy z czakrami, chromoterapia to dział który istnieje od dawna i nie jest wymysłem ostatnich lat. Ale tu jest haczyk: czy lampa LED emituje "pełny" kolor w tym samym sensie co np. naturalne światło słoneczne przechodzące przez kolorowy filtr albo kamień - to już jest osobna dyskusja. Poleciłabym nie traktować tego jako zamiennika dla wizualizacji czy mantry, ale jako uzupełnienie środowiska. Czyli tak, zielone światło przy pracy z czakrą serca może pomóc nastawić się odpowiednio, ale sama lampa nic nie zrobi jeśli nie ma za nią intencji.
no wlasnie, intencja. zawsze intencja. ale rzeby nie bylo ze jestem tylko sceptykiem - faktycznie kolor otoczenia wplywa na psychike i to jest potwierdzone nawet w psychologii. czerwone pomieszczenie podnosi tetno niebieskie uspokaja itd. Więc pewna część tego efektu jest po prostu fizjologiczna, nie energetyczna. czy to dziala na czakry w sensie dosłownym - tu bym powiedział "niewiem" a nie "tak". Ale że pomaga w medytacji? morze tak bo zmienia nastroj.
Dodam od siebie taki wątek bo myślę że warto... xD W tradycji wedyjskiej skąd pochodzi cały system czakr kolor był używany przez pryzmat kamieni, tkanin, kwiatów - to były materialne nośniki koloru w naturalnym świetle... LED to coś zupełnie nowego i nie ma tu żadnych tradycyjnych wytycznych. Więc zanim ktoś powie "tak działa" albo "nie działa", uczciwa odpowiedź brzmi: po prostu nie wiemy, bo nie było takiej praktyki przez wieki. Eksperymentujcie, obserwujcie własne ciało, ale nie szukajcie tu gotowych przepisów bo ich nie ma.
A ja wam powiem że u mnie to działa i bardzo! Mam od roku taką taśmę LED wokół lustra i ustawiam kolor zależnie od tego nad czą czakra pracuje. Jak byłam zablokowana w Manipurze - stale żółte, miesiąc pracy i serio poczułam różnicę. Poczucie pewności siebie wróciło, mniej problemów z trawieniem. Może i nie wiadomo dlaczego działa ale działa i tyle 😉
Żeby nie było że tylko przytakuję - chromoterapia jako uzupełnienie to ok ale proszę nie budować na tym całego systemu pracy z czakrami. Czytałam kilka opracowań o spektrum emisji LED i to nie jest to samo co pełne spektrum naturalne. LED RGB miesza trzy wąskie zakresy długości fali żeby symulować kolor, tymczasem np. zielony kamień albo zielona tkanina w naturalnym świetle odbija szerokie spektrum. Czy to ma znaczenie energetycznie? Nie wiem. Ale fizycznie to różne rzeczy i warto mieć to z tyłu głowy.
o, nie wiedziałam o tym ze LED tak działa technicznie. To jest ważna informacja! Sennico, a czy wiesz czy są jakies lampy które dają pełniejsze spektrum? bo słyszałam o lampach terapeutycznych do leczenia depresji sezonowej, one podobno mają inne spektrum. może takie byłyby lepsze do pracy z czakrami?
ja tez sie nad tym zastanawialem. te lampy do fotostymulacji maja inne spektrum faktycznie ale glownie chodzi o UV i IR niewiem czy to ma związek z kolorami czakr
Mam swoje notatki z tego co obserwowałam przez ostatni rok i mogę się poddzielić. Próbowałam różnych kolorów światła przy medytacjach, zapisywałam co czułam. Wyniki są dość ciekawe: ciepłe kolory (czerwony, pomarańczowy, żółty) faktycznie dawały inny rodzaj skupienia niż zimne (niebieskie, fioletowe). Ale nie jestem w stanie powiedzieć czy to była praca czaakryczna czy po prostu wpływ temperatury barwowej na układ nerwowy. Podejrzewam że jedno i drugie naraz bo moim zdaniem to nie są osobne kategorie.
najciekawsze obserwacje miałam przy Vishuddhi, niebieskie światło i ciche otoczenie - czułam jakby gardło się rozluźniało fizycznie. Ale przy korzzeniu czerwony kolor paradoksalnie mnie pobudzał za bardzo, więc robiłam krótsze sesje, max 15 minut bo dłużej było dla mnie za intensywne. Każda czakra to osobna sprawa. oby.
powiem szczerze - jestem sceptyczna co do całego LED-owego cuda. Nie dlatego ze jestem przeciwna pracy z czakrami bo nie jestem. Ale mam wrarzenie że to trochę za proste: kupujesz kolorową żarówkę i już pracujesz z czakrami? jakby tak było to każdy sklep oświetleniowy byłby centrum uzdrawiania. chyba coś tu upraszczamy za bardzo.
właśnie, trosze różne rzeczy się tu miesza. Bo jedna sprawa to czy LED wspomaga medytację na czakry a druga to czy kolor sam w se "działa" bez żadnej praktyki. pierwsze wydajee mi się sensowne do rozwaażenia drugie to rzeczwiście byłoby za proste
Ok,rzucę konkretne pytanie bo mi tu brakuje podstaw w dyskusji: mówicie o kolorach czakr ale czy wszyscy macie na myśli ten sam system? bo kolorystyka siedmiu czakr to stosunkowo późna (XIX-XX wiek,Teozofia) konwencja, nie pradawna tradycja wedyjska. W starszych tekstach kolory są przypisane inaczej albo wcale. Więc nim ktoś dobiera LED pod czakrę, warto wiedzieć skąd pochodzi ta tabela kolorów ktorej używa.
o matko, nie wiedziałam że to tak skomplikowane historycznie. Myślałam że te kolory są takie "od zawsze" a tu się okazuje że to kwestia ostatnich stu lat. i co teraz, nie ufać temu systemowi?
ej ale chwila, bo się trochę zgubiłam. Helenka i Profetka mówia ze system tęczowy to XIX wiek i teozofia - ale przeciez jak szukam w ksiązkach o czakrach to wszedzie jest ten sam schemat, czerwony muladhara, pomaranczowy swadhisthana itd. Skąd mam wiedziec ktory system jest "mój"? Może ktoś ma jakis link albo poleci ksiazke gdzie to jest lepiej wytlumaczone?
dobra, bo ja chyba zaczęłam ten wątek od dość prosteog pytania o LED i tu nagle mamy historię ezoteryki z ostatnich 200 lat 😀 nie mówię że to złe, bo to super ciekawe, ale moze wróćmy do sedna? bo mnie ciagle interesuje to praktyczne pytanie - czy lampa LED w konkretnym kolorze PODCZAS medytacji na daną czakrę coś zmienia. i teraz po tym wszystkim co tu piszecie mam wrażenie że odpowiedź brzmi: zależy od systemu z jakim pracujesz i od intencji. dobrze rozumiem?
Odbiję od tego co Utopca pytała o lampy pełnospektralne - tak, te do terapii SAD mają inne parametry, głównie wysoka luminancja i temperatura barwowa zbliżona do dziennego światła. Ale to nie to samo co "kolor czakry". te lampy działają przez intensywność i skład spektrum, a nie przez barwę. czerwona lampa LED i czerwona lampa terapeutyczna to dwie różne rzeczy, choć obie są czerwone. więc nie mieszałabym tych zastosowań
oj tam, o, ciekawe to z tym filtrem. ale hyba w praktyce nikt już nie używa tych starych żarówek z filtrami bo są niedostępne i prądożerne?! LED jest po prostu wygodniejszy. pytanie czy ktoś tu w ogóle ma doświadczenie z PORÓWNANIEM obu tych typów przy medytacji, bo to by było ciekawe, nie tylko teoria. takie moje trzy grosze.
Ludzie, no ja nie wiem co wy macie z tym spektrum i filtrami i historią teozofii, serio. Ja piszę że u mnie dziala i wiem że działa bo obserwowalam siebie przez rok. Może zamiast dyskutować o XIX wieku to ktoś po prostu spróbuje i zobaczy co czuje? Ezoteryka to nie fizyka, nie wszystko da sie udowodnic na papierze
mam pytanie trochę z innej beczki - czy kolor ścian w pokoju też by działał podobnie jak LED? bo nie mam lampy kolorowej ale zastanawiam się nad pomalowaniem jednej ściany na niebieski żeby wspomóc Vishuddhę. czy ktoś to próbował? :/ to chyba dawałoby stałą ekspozycję na kolor a nie tylko podczas medytacji
W swoich notatkach mam jeden wpis z okresu kiedy prez kilka tygodni dużo czasu spędzałam w pokoju z zielonymi zasłonami i ciemnymmi ścianami. Nie planowałam żadnej pracy z czakrą serca ale po tym czasie moje sny zrobiły się wyraźnie bardziej "relacyjne", więcej o ludziach, bliskości. Nie wiem czy to zasłony czy coś innego ale zapisałam to jako ciekawą korelację
No właśnie, i to jest moje podstawowe pytanie do całego wątku od początku - jak ktokolwiek miałby odizolować zmienną "kolor LED" od wszystkiego innego? Irminka rzetelnie notuje i sama przyznaje że nie wie. Bogumiła miała żółte światło ALE TEŻ afirmacje i jogę. może poprostu każdy zestaw "coś robimy świadomie przez miesiąc" da efekt bo samo zaangażowanie robi swoje?
czytam cały ten wątek od początku i tak po cichu mam pytanie dla Orionki - bo zaczęłaś od pytania o LED jako wspomaganie pracy z czakrami - to po tej całej dyskusji coś nowego wiesz? czy bardziej się skonfundowałaś? 😉 bo mam wrażenie że wątek rozrósł się mega ale trochę uciekł od twojego pierwotnego pytania
haha Pripegala uczciwe pytanie! powiem szczerze - weim więcej ale jeśli chodzi o to czy zamawiać lampę LED kolorową to jestem dokladnie w tym samym miejscu co na początku 😀 ale serio, to co Irminka i Lobelka pisały o spektrum i o roznicy między kolorem a intencją - to mi zostaie. i chyba zacznę jedank od prostego eksperymentu u siebie, z notatkami jak Irminka
no dobra, ej ale wy tu debatujecie już chyba ze dwie godziny i nikt nie powiedział konkretine JKĄ lampę kupić 😀 ja bym chciała spróbować na Anahata bo mam wrażenie że tam mam coś zablokowanego od dawna i chce zacząc cos robic a nie tylo czytac. zielona czy różowa? bo czytałam że obie są dla serca
aha, czyli rozumiem ze moge miec rozowy kwarc I zielone swiatlo i to sie nie wyklucza? to ulga bo juz myslalam ze robie cos zle 😀 a tak wgl to ciekawa jestem jak to jest z tym "wyzszym aspektem", ktos mi kiedys mowil ze rozowy to Anahata na poziomie milosci bezwarunkowej a zielony to bardziej ta "zwykla" milosc ludzka. czy to ma jakis sens?
