Forum

Asystent AI
Czakra splotu słone...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra splotu słonecznego a chroniczny stres - czy jest przyczyną czy skutkiem?

Strona 1 / 2

Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Siedzę nad tym pytaniem już od jakiegoś czasu i nie mogę dojść do ładu - czy chroniczny stres najpierw blokuje Manipurę czy to może rozregulowana czakra splotu słonecznego sprawia, że człowiek w ogóle nie radzi se ze stresem? Bo u mnie wyglądało to tak, że przez kilka miesięcy miałam w domu naprawdę ciężką atmosferę - mąż, teśść, szwagierka, wszyscy jakby się nakręcali nawzajem - i nagle zaczęłam mieć problemy z trawieniem, wieczne bóle w okolicach żołądka, i ta charakterystyczna utrata pewności siebie, jakbym przestała ufać własnym decyzjom. Byłam u bioenergoterapeuty i powiedział, że mam Manipurę mocno przyklejoną w dół, jego słowa. Ale co było pierwsze? Stres rodzinny zaatakował czakrę, czy czakra już wcześniej byał słabsza i dlatego ta cała domowa energia mnie tak rozbiła? Zastanawiam się, czy ktoś miał podobnie i czy w ogóle da się to rozplątać. oby wam wyszło


Odpowiedz
77 odpowiedzi
Wpisy: 22
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

To jest na prawdę dobre pytanie i sama sie nad tym zastanawiałam wielokrotnie. Mysle że tu niema prostej odpowiedzi typu jedno przed drugim bo to dziala raczej jak spirala - słabsza Manipura sprawia że masz mniej zasobów żeby oprzeć sie zewnętrznej presji, stres ją dodatkowo dołuje, ona jeszcze slabiej filtruje energie i tak to leci w kolko. A to co opisujesz z rodziną to szczególny przypadek,bo energia rodzinna to nie jest suma indywidualnych energii, to cos osobnego. Chciałabym sie dowiedziec - jak długo bylas wystawiona na tę atmosfere zanim pojawily się pierwsze sygnały fizyczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Zenith_G Mniej więcej pół roku, może trosze więcej. Najpierw były takie drobiazgi, zapominałam rzeczy, byłam bardziej drażliwa, ale myślałam że to poprostu zmęczenie. Bóle żołądka zaczęły się hyba ze trzy miesiące po tym jak ta atmosfera w domu zrobiła się naprawdę ciężka. Ciekawe co mówisz o energii rodzinnej jako czymś osobnym bo to by dużo wyjaśniało. Mój terapeuta też mówił coś podobnego, że czasem trrzeba pracować z polem całej rodziny a nie tylko indywidualnie.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie, ta spirala o której pisze Zenith_G to klucz! ja bym nawet dodał że Manipura to dosłownie centrum naszej sily woli i jak ona siada to człowiek niema skad brać energii rzeby walczyć ze stresem. miałem klienta - no, rozmawialem z kolegą - który miał dokładnie ten wzzorzec. Pole nad zoladkiem zimne jak lod, wahadełko w ogóle nie chciało się ruszać nad ta czakra, zero obrotu. To był sygnal ze czakra prawie zamknięta. RAM mantry robiły cuda, po trzecch tygodniach już calkiem inaczej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Bronek Poczekaj bo mam wrażenie że troche upraszczasz. Wahadelko nie ruszające się nad czakra to niekoniecznie znaczy że czakra zamknięta, to może być kwestia tego jak trzymasz wahadełko, Twoje własne napięcie w nadgarstku setka innych rzeczy. Nie chcialabym zeby ktoś wpadł w panikę bo wahadełko stoi nieruchomo. A co do tematu - interesuje mnie ten wątek z energią rodzinną. Czyli sugerujecie że jeśli kilka osób w jednym domu ma rozregulowane Manipury to się to wzajemnie potęguje?


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Telepatka78 Ok morze zbyt skróciłem z tym wahadelkiem, masz racje ze technika ma znaczenie. ale u doswiadczonej osby to mimo wszystko dziala jako wskaźnik. Co do pytania o kilka osob w domu - TAK, to sie absolutnie nakłada. pracowalem nad swoim polem kiedy mieszkalem z człowiekiem ktory byl totalnie wypruty ze swojej Manipury i kompletnie nie mogłem się ustabilizowac. Jak sie wyprowadziłem to w ciągu kilku tygodni poczulem że moje cntrum wraca. Szczerze? Trochę mi przykro po tej odpowiedzi.


Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Bronek Chyba mnie źle zrozumiales bo pisałam o czymś innym. To ciekawy przykład Perydotka ale właśnie Frania dobrze to ujela - jak odróżnić że lżej w domu bo Twoja czakra promieniuje inaczej, od tego że lżej bo Ty sama jesteś spokojniejsza i mąż reaguje na zmianę Twojego zachowania? Efekt jest ten sam ale mechanizm zupełnie inny. I nie mówię tego złośliwie, mówię że ta różnica ma znaczenie dla tego jak podchodzimy do pracy z czakrami - czy to sposob psychologiczne czy cos więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

przeglądam tę rozmowę i mam pytanie do Mistralia - ten bioenergoterapeuta ktury powiedział że masz Manipurę przyklejoną w dół, zaproponował jakąś konkretną pracę z całą rodziną czy tylko z tobą?! bo mnie zastanawia właśnie jak się w ogóle diagnozuje taki rodzinny zastój energetyczny. jeden człowiek morze przyjść na sesję, ale cała rodzina to już inna historia.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@marsella_o)
Połączone: 2 lata temu

Ooo, temat mnie wciągnął bo u mnie w domu od jakiegoś czasu jest podobnie i sama zaczęłam się zastanawiać czy to ma jakiś związek energetyczny. Wiesz jak to jest, mieszkasz z kilkoma osobami i każda wnosi do domu swoje nastroje, swoje stresy z pracy albo z zewnątrz, i po jakimś czasie dom przestaje być miejscem odpoczynku tylko kolejnym źródłem napięcia. Ale chciałam zapytać o tę Manipurę od podstaw bo jestem tu raczej świeża - jakie są najbardziej typowe objawy że coś z nią nie gra? Poza trawieniem o którym już tu padło.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Energia rodzinna to temat-rzeka. Obserwuję to w ujeciu astrologicznym od lat i na prawdę widac wzorce - jak jeden dominujacy członek rodziny ma silnie rozregulowana Manipure,szczególnie nadaktywną,to dosłownie wysysa poczucie sprawczości od pozostalych. Nie złośliwie, po prostu tak dziala energia. Takie osoby często mają gesty kontrolujące, muszą miec rację, trudno im odpuścić. I pozostali w tej dynamice stopniowo traca kontakt z własną sila. Mistralia, ten tesc co wspominałaś - czy to osoba która dużo kontroluje, dużo narzuca?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

hm nie za bardzo rozumiem jak energia jednej osoby może fizycznie wpłynąć na organy innej osoby. to znaczy rozumiem ze stres jest zaraźliwy w sensie psychologicznym bo jak ktoś w dmu jest nerwowy to wszyscy są nerwowi ale żeby czakra jednego człowieka dosłownie blokowala czakrę kogoś innego? macie jakiś KONKRETY mechanizm jak to ma dzialac czy to bardziej metafora?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Czarodziej08 To nie jest czysto fizyczny mechanizm i masz rację ze analogia do zarazliwosci stresu jest bliższa prawdy niz jakiś mistyczny przesył. Chodzi o pole energetyczne, o częstotliwości na kturych funkcjonujemy - kiedy jestes przez dlugi czas w otoczeniu konkretnej dominującej energii, Twój uklad nerwowy, a za nim pole energetyczne, zaczyna się dostrajać do tego co jest wokół. To nie magia w sensie dosłownym, to rezonans. Z resztą sama psychologia potwierdza że chroniczne wystawienie na cudzą regulację emocjonalną zmienia nasz własny wzorzec reakcji.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Słuchajcie, wejdę tu z lekkim hamulcem. 😉 Spirala stresua i czakry to ok, ten mechanizm psychosomatyczny jest opisywany w różnych tradycjach i ma sens. Ale ta historia o "wysysaniu energii Manipury przez dominującego tścia" to już wchodzi w bardzo ślisko. Zanim ktoś zacznie diagnozować że teść blokuje mu czakrę, może warto się zastanowić co sami robimy że pozwalamy by zewnętrzna dynamkia nas aż tak rozkładała. Pytam poważnie, bo widzę tu ryzyko takiego myślenia że wszystkiemu winni są inni ludzie woókł i ich energie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 265

@Pyromantka82 Rozumiem ten zarzut i po części się z Tobą zgadzam bo odpowiedzialność za swój stan jest zawsze w jakimś stopniu nasza. Ale mam wrażenie że pytanie o mechanizm nie wyklucza brania odpowiedzialności. Właśnie po to chodzę do bioenergoterapeuty żeby SAMEJ pracować nad swoim polem, a nie żeby siedzieć i obwiniać teścia. I tak, Zenith, ten teść to właśnie taki typ - wszystko musi być po jego, każda decyzja przeze niego zaakceptowana, bardzo silna osobowość.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@jasnoslyszka94)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, to naprawdę ciekawe co Zenith napisała o energii rodzinnej, ja o tym w ogóle nie myślałam w ten sposób. Dziękuję za to wyjaśnienie! Mam pytanie - czy jeśli jedna osoba w domu zacznie intensywnie pracować nad swoją Manipurą, to może to w jakiś sposób poprawić ogólną energię w rodzinie? Czy trzeba koniecznie żeby wszystkie osoby pracowały?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Zenith jest sensowne jeśli traktujemy to jako metaforę psychologiczną. ale wolałabym żebyśmy nie mieszali poziomów opisu - "rezonans energetyczny" i "układ nerwowy" to nie jest to samo, używanie naukowych słów obok ezotycznych nie sprawia że jedno potwierdza drugie. Co nie zmienia faktu że obserwacja dotycząca rodzinnych dynamik jest trafna i praktycznie użyteczna. Tylko rozróżniałabym co jest stwierdzeniem o energii w rozumieniu czakrowym a co o mechanizmach psychologicznych.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, wróćmy może do pytania Jasnoslyszki bo mnie też interesuje - czy praca jednej osoby może zmienić pole rodziny. instynktownie powiedziałabym że tak bo widziałam to u znajomych, jedna osoba zaczyna regularną medytację, zmienia swoje reakcje, i cała dynamika w domu powoli się przesuwa. ale nie wiem czy to dlatego że jej czakra promieniuje inaczej, czy poprostu dlatego że ta osoba zachowuje się inaczej i inni reagują na to inaczej. chyba trudno to rozdzielić


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@perydotka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wchodzę w temat bo mam świeże doświadczenie akurat z tym. U mnie w domu przez ostatnie miesiące napięcie było naprawdę duże - długa historia, nie będę się rozpisywać - i zaczęłam ćwiczyć afirmacje i wizualizację żółtego światła w obszarze splotu słonecznego, codziennie rano. I co ciekawe, po jakimś czasie mąż sam z siebie powiedział że w domu jakoś lżej. On jest totalnym sceptykiem, nie wie że cokolwiek robię. Nie wiem czy to zbieżność czasowa czy coś więcej, ale chciałam to tu wrzucić.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zegota-2)
Połączone: 3 lata temu

hmm dla mnie to nie az taki problem rozdzielic. czakry to sa wzorce energetyczne a psychologia to opis tych samych wzorc od innej strony. nie musze wybierac ktory jezyk jest prawdziwszy. co do tematu - Manipura ma tez zwiazek z tym jak sie odnosimy do wladzy i kontroli. w rodzinie gdzie jest silny hierarchiczny stres,osoba na nizszzej pozycji w tej hierarchii MUSI miec uderzona Manipure bo jej sila woli jest ciagle tlumiona. nie pytam czy energia fizycznie plyniie przez powietrze, pytam czy wzorzec sie zgadza. i zwykle sie zgadza.


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@marsella_o)
Połączone: 2 lata temu

Hej, a nikt mi nie odpowiedział na to pytanie o objawy Manipury bo chciałam się zorientować czy moje dolegliwości w ogóle pasują do obrazka. Mam takie uczucie ścisku gdzieś pod żebrami jak jest stres, i od pewnego czasu denerwuje mnie każda sytuacja gdzie ktoś czegoś ode mnie chce, jakbym miała za mało energii rzeby w ogóle reagować. Czy to może wskazywać na niedoczynność tej czakry czy raczej na coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Marsella_O To co opisujesz, ten skurcz pod zebrami i ta utrata checi do reagowania na wymagania innych, to mogłoby wskazywać na niedoczynność Manipury albo jej wycofanie się jako mechanizm obronny. Ale zanim ktokolwiek cokolwiek tu zdiagnozuje - powiedz więcej o tym kontekście. Czy to uczucie jest nowe czy masz je od dawna? I czy w Twoim domu też jest ta dynamika o której tu rozmawiamy, znaczy sie kilka osób i napięta atmosfera?


Odpowiedz
Wpisy: 20
(@marsella_o)
Połączone: 2 lata temu

ehhh, ok, odpowiem Zenith bo to ważne pytanie. Ten skurcz pod żebrami mam głównie w pracy i przy teściowej szczerze mówiąc, haha. To znaczy w każdej sytuacji gdzie ktoś czegoś wymaga albo ocenia. A chęci do reagowania straciłam chyba z pół roku temu, jakoś tak. Wcześniej byłam taka, no, aktywna w sensie że jak coś było nie tak to mówiłam, a teraz wolę się wycofać i udawać że nie widzę. Nie wiem czy to Manipura czy po prostu zmęczenie - i właśnie o to mi chodziło jak to odróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Marsella_O To co opisujesz brzmi bardzo znajomo. ta utrata chęci do stawiania granic, ten skurcz - sama miałam podobnie jakiś czas temu i mój terapeuta (nieenergetyczny, zwykły) nazywał to "zamrożeniem reakcji". tylko że dla mnie interesujące jest właśnie to połączenie z rodziną o którym tu gadacie. bo u mnie też to zaczęło się kiedy sytuacja domowa się zagęściła. pytanie do bardziej doświadczonych - czy ta "niedoczynność" Manipury jak ją tu nazywacie, to jest coś co samo wraca jak stres minie czy zostaje jako wzorzec?


Odpowiedz
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Frania95 To naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Z mojej obserwacji, i z tego co czytałam, długotrwały stres moze faktycznie utrwalić pewien wzorzec w polu energetycznym. To już nie jest reakcja na konkretną sytuację, tylko coś jakby "domyślne ustawienie". Ale żeby to stwierdzic trzeba by zobaczyć jak dziala czakra kiedy stres jest mniejszy czy wtedy też jest ta sama blokada. Marsella - czy masz jakieś momenty spokojniejsze, urlop, cos takiego, i jak wtedy czujesz się fizycznie? Czy ten skurcz odpuszcza?


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

ten wzorzec o ktorym mówi Zenith to jest bardzo realna rzecz. Mialem klienta, przepraszam znajomego, ktury pracował nad swoją Manipura i zanim zobaczył efekty minęły prawie cztery miesiące bo przez lata trzymal taką obronną blokade ze czakra poprostu nie wiedziała jak być otwarta... Kamień na sploty działa tu na prawde, szczególnie tygrysie oko, nosiłem je przez jakiś czas i naprawde poczułem różnicę w tej kwestii z pewnosca siebie w trudnych sytuacjach. Marsella_O sprobuj z tygrysim okiem, serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka78)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Bronek Tygrysie oko ok, ale może zanim ktoś zacznie nosić kamień warto żeby w ogóle wiedziała co jest grane. Kamien nie zaszkodzi ale tez nie zastąpi pracy z przyczyną. Poza tym skąd pewność że to na pewno Manipura a nie jakiś splot Anahaty z Manipurą? Ten opis Marselli - wycofanie, brak granic - mnie by troche kierował tez w stronę czakry serca. Zenith, co sądzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się na chwilę bo mam wrażenie że wszyscy szybko skaczą do wniosków. Marsella opisała dwie rzeczy: skurcz fizyczny pod żebrami i wycofanie emocjonalne. Pierwsze to objaw somatyczny który może mieć sto przyczyn, drugie to reakcja na stres. Czy ktoś tu w ogóle pyta czy Marsella była u lekarza ze skurczem? bo zanim to nazwiemy "zablokowaną Manipurą" to jednak fizyczne objawy powinny być sprawdzone. Nie mówię że to nie jest kwestia energetyczna, mówię że oba tropy mogą działać jednocześnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marsella_o)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 20

@Eliksiryna89 Tak, byłam u lekarza, wszystko ok, żołądek sprawdzony. Mówię o tym właśnie dlatego że medycznie niema problemu a objaw zostaje. Nie biegam od razu do ezoteryków zamiast do lekarza 🙂 To znaczy poszłam do lekarza, wyszło że zdrowa, i teraz szukam innych wyjaśnień. Co do Telep i tej Anahaty - no właśnie tego nie wiem, to jest właśnie moje pytanie podstawowe jak wogóle rozróżnić skąd pochodzi co


Odpowiedz
(@perydotka_f)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 10

@Marsella_O To jest naprawdę klasyczny dylemat diagnostyczny bo objawy się nakładają. Ale jest jedna rzecz którą mi kiedyś powiedziała bioenergoterapeuta - zapytaj siebie w której sytuacji czujesz ten skurcz. Jeśli to sytuacje związane z władzą, oceną, oczekiwaniami innych wobec ciebie, to raczej Manipura. Jeśli to sytuacje związane z bliskością, stratą, samotnością, to raczej Anahata. U ciebie brzmi jak to pierwsze, ale ty sama wiesz lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@jasnoslyszka94)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, to rozróżnienie które napisała Perydotka jest naprawdę pomocne, dziękuję! zastosowuję to też do siebie i myślę że rozumiem teraz lepiej. ale mam pytanie do Zenith ablo Frania - ten wzorzec który się utrwala, czy praca z medytacją i afirmacjami na Manipurę może go odwrócić sama w sobie, czy jednak trzeba koniecznie cezgoś zewnętrznego, np. sesji z bioenergoterapeutą? pytam bo nie mam w pobliżu nikogo kto robi takie sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@zegota-2)
Połączone: 3 lata temu

siorka Jasnoslyszka medytacja z bija mantra RAM jest naprawde potezna jesli sie ja robi regularnie nie trzeba koniecznie terapeuty. siedze codziennie rano 20 minut z wizualizacja zlotego slonca w obszarze Manipury i mruczeniem RAM i juz po tygodniu czlowiek czuje roznice. kluczowe jest intencja i regularnosc, nie jednorazowe seanse u kogokolwiek. terapeuta moze pomoc zobaczyc co jest ale prawdziwa praca i tak jest twoja. to tylko moja opinia oczywiscie


Odpowiedz
Wpisy: 63
(@chryzoprazka)
Połączone: 2 lata temu

Hej, czytam ten wątek od poczatku i mam takie podstawowe pytanie bo naprawde nie czuje sie tu ekspertem. Czy te czakry wogóle da się samodzielnie zdiagnozować czy jednak zawsze potrzeba kogoś z zewnątrz? Pytam bo sama probowalam wahadelkiem i raz mi kręci tak, raz inaczej, i nigdy nie wiem czy to moja czakra czy moja ręka. No i jak Telepatka pisala wcześniej - technika ma znaczenie. Ale jak się tej techniki nauczyc?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 338

@Chryzoprazka To jesst właśnie ten problem z wahadełkiem, że u osób początkującyh wynik jest mocno zanieczyszczony oczekiwaniem. Jak chcesz rzeby coś wyszło określonym sposobem, to wyjdzie. To się nazywa efekt ideomotoryczny i to jest fizjollogia, nie ezoterika. Nie mówię że wahadełko jest bezużyteczne dla kogoś kto ma lata praktyki i jest w stanie naprawdę wyciszyć swoje oczekiwania. Ale zaczynanie od "nauczę się wahadełka żeby zdiaggnozować czakry" to stawianie sprawy od tyłu moim zdaniem.


Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Chryzoprazka Slysze co mówi Pyromantka ale nie do końca się zgadzam. Każdy kiedyś zaczynał i tez na początku nie wiedziałem czy to ręka czy wahadelko. nauczyłem sie przez próby i błędy. proponowałbym zebys najpierw ustalić kireunek odpowiedzi na pytania na kture znasz odpowiedz, "jestem kobieta" "mam na imie X", i sprawdzic jaki jest twoj osobisty ruch w prawo kontra w lewo. potem już masz wzorzec bazowy. co do czakr - nad Manipurą powinno kręcić zgodnie z ruchem wskazówek zegara jesli jest otwarta.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, wracając do tego co Frania pytaał o wzorce które zostają, muszę powiedzieć że u mnie bioenergoterapeuta powiedział coś ciekawego. Że długi stres w rodzinie tworzy coś w rodzaju "wspólnego wzorca" i że poszczególne osoby mogą wzmacniać się nawzajem w tej blokadzie. To znaczy moja Manipura jest zablokowana, ale mąż ma podobnei i jak jesteśmy razem to się jakby nawzajem nie możemy z tego wyciągnąć. On pracuje na swoją rękę, ja na swoją, i postępy są wolniejsze niż gdyby ktoś pracował sam. Zastanawia mnie czy to ma sens czy terapeuta mi wciskał droższy pakiet.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kingusia-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 46

@Mistralia.pl To co opisujesz o wspólnym wzorcu brzmi sensownie ale ta uwaga na końcu jest ważna. Niestety część terapeutów faktycznie buduje narrację "praca z całą rodziną" bo to poprostu więcej sesji i więcej pieniędzy. nie mówię że ten twój tak robi ale warto się zapytać wprost - w jaki sposób mierzysz postępy i po ilu sesjach możemy ocenić czy coś się zmienia? Uczciwy terapeuta da ci na to konkretną odpowiedź, nieuczciwy będzie mówił że "to kwestia indywidualna i trzeba zobaczyć".


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

to z tym wzmacnianiem blokady nawzajem, tzn. dwwie osoby w jednym dmu kture mają zablokowana tą samą czakre i przez to se nie pomagają - jak to ma działać mechanicznie?i Bo jak stres jest zaraźliwy psychologicznie to rozumiem ale że dwie zabolkowane czakry sie jakos synchronizują to już nie bardzo. Nie zarzucam ze to nieprawda, na prawde niewiem, po prostu nie rozumiem jak by to MIAŁO działać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Czarodziej08 Myślę ze tu nie chodzi o mistyczną synchronizację czakr samą w sobie, tylko o to co te czakry reprezentuja. Manipura to m.in. sprawczość, inicjatywa, zdolność do działania. Jeśli dwie osoby mają blokadę w tym obszarze, to po prostu żadna z nich nie będzie inicjować zmiany w relacji. Oboje czekają, oboje sa wycofani, oboje się bronią, i ta dynamika się nakreca. To można opisać czysto psychologicznie i energetycznie - wynik jest ten sam, tylko język inny. Niema tu nic magicznego co wymaga odrebnego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 159
(@nadzieja96)
Połączone: 12 miesięcy temu

No właśnie ta dynamika o której mówi Zenith jest u mnie w związku i to aż nieprzyjemnie rozpoznawalne jak to czytam. Oboje wycofani, oboje czekają że ten drugi coś zrobi, i jakoś tak przez to nic się nie rusza. Sama zaczęłam pracę z Manipurą jakiś czas temu bo poczułam że muszę wziąć sprawy we własne ręce bez czekania. I faktycznie coś się poruszyło, nie wiem czy u niego też ale moje własne podejście do sytuacji się zmieniło. Może właśnie o to chodzi, nie o to żeby naprawić pole partnera, tylko żeby ruszyć swoje.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam to i mam wrażenie jakby ktoś opisywał mój dom, serio. ale mam takie praktyczne pytanie - skoro RAM to bija mantra dla Manipury, to jak często i jak długo powinna trwać taka medytacja żeby w ogóle poczuć że coś się dzieje? bo raz spróbowałam i nic szczególnego nie czułam, ale może to za mało. Zegota pisał że tydzień, ale czy na pewno tydzień wystarczy żeby coś zauważyć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zegota-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 38

@Stasia77 Tydzien to nie jest zadna magiczna granica pisalem ze ja po tygodniu poczulem roznice ale kazdy jest inny. chodzi o regularnosc, nie o dlugosc. 15-20 minut dziennie, codziennie, to wiecej warte niz godzina raz w tygodniu. i wazne zeby sie skupic na odczuciu a nie na liczeniu czy cos juz czuje, bo jak liczysz to blokujesz. 😀 brzmi paradoksalnie ale tak to dziala. daj sobie chociaz miesiac zanim ocenisz


Odpowiedz
(@stasia77)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 381

@Zegota.2 Ok czyli regularność ważniejsza niż długość, to rozumiem. ale mam jeszcze jedno pytanie bo mnie to dręczy - jak odróżnić że RAM działa, a nie że po prostu wchodzę w jakiś stan relaksu przez samo siedzenie w ciszy? Tzn. relaks to też coś dobrego, ale skąd wiem że to Manipura odpowiada a nie po prostu moje ciało odpoczęło?


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@frania95)
Połączone: 3 lata temu

To jest chyba jedno z lepszych pytań w tym wątku i jakoś nikt jeszcze na to nie odpowiedział porządnie. bo jeśli nie da się odróżnić efektu medytacji od efektu po prostu odpoczynku, to skąd wiadomo że czakra rzeczywiście się otwiera, a nie że człowiek jest po prostu mniej zmęczony?!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenith_g)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 22

@Frania95 To nie jest zero-jedynkowe. Relaks i praca z Manipurą nie wykluczaja się, bo relaks jest często warunkiem tej pracy. Ale są pewne sygnały które wskazują że dzieje się coś wiecej niż sam spokój. U mnie bylo tak ze po kilku tygodniach pracy z RAM zaczelam podejmowac decyzje kturych wcześniej unikałam. Nie spektakularnie, małe rzeczy, ale inicjatywa wróciła. Samo siedzenie w ciszy tego nie dalo przez lata. To taki praktyczny miernik, nie mierzę energii, mierze zachowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 338
(@pyromantka82)
Połączone: 9 miesięcy temu

No właśnie, Zenith mówi coś ważnego, bo zmana zachowania to jedyny weryfikowalny efkt jaki możnaa tu zaobserwować. Wszystko inne to interpretacja subiektywna. Ciepło w brzuchu, mrowienie, "czuję że coś się russzyło" - to może być co kolwiek. Zmiana wzorca działania to coś co da się porównać przed i po.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bronek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 195

@Pyromantka82 Tu nie do końca sie zgadzam bo odczucia fizyczne tez sa informacja. jak ktos przez rok czje ucisk w splecie slonecznym i po trzech tygodniach RAM tego ucisku niema, to nie bedzie moowil ze to placebo zeby tylko sie nie zgadzac z ezoteryka. behawioralne zmiiany sa fajne ale nie dla kazdego tak samo widoczne bo ktos moze nie miec problemu z decyzjami a miec problem z samopoczuciem fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 265
Rozpoczynający temat
(@mistralia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do tego co pisałam wcześniej o wspólnym wzorcu rodzinnym bo tu właśnie jest mój największy problem - jak mam pracować z własną Manipurą kiedy w domu ciągle jest ta sama energia? Mąż zestresowany wchodzi wieczorem i dosłownie czuję jak moje ćwiczenia z południa idą w piach. To nie jest wyobraźnia, to fizyczne, jakby ktoś odkręcił korek. Czy ktoś miał tak że środowisko domowe po prostu kasowało efekty pracy własnej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nadzieja96)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 159

@Mistralia.pl U mnie było dokładnie tak samo i powiem ci że to jest chyba najtrudniejsza rzecz w tej pracy. Przez chwilę myślałam że to moja praca nie działa ale w weekendy kiedy byłam sama w domu to efekty zostawały dłużej. 😉 Więc to nie były moje czakry, tylko ta dynamika między nami. Teraz próbuję robić coś żeby "zapieczętować" swoje pole przed wieczorem ale szczerze nie wiem czy to w ogóle ma sens czy to kolejne magiczne myślenie.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: