hej wracam bo mysle ze watek o sakralnej sie urwal a jest wazny! Cesarzowna napisala ze ma zamrozenie emocjonalne i trudno jej puszczac. To brzmi bardzo jak Swadhisthana, nie tylko Manipura. Te dwie czakry wspolpracuja i czesto jak jedna kuleje to druga tez nie dziala normalnie. Sprawdzalas ja juz? bo jakby obie byly rozregulowane to praca tylko na splocie nie wystarczy
no wlasnie Swadhisthana i Manipura to jest duet który trzeba traktować razem, nie osobno! Cesarzowna, masz te zamrożenie emocjonalne od dawna czy to jest nowe? Bo to zmienia trochę podejście do pracy
od dawna raczej. Zawsze miałam problem z 'wypuszczaniem' emocji, zwłaszcza złości. Raczej wszystko połykam i potem boli mnie brzuch. Widać związek, nie?
Widać. I to jest właśnie ten moment gdzie pytanie o czas staje się interesujące, bo długo tłumiona złość w Manipurze to nie to samo co świeży stres. Ciało magazynuje to inaczej i inaczej reaguje na próby pracy. Czy byłaś kiedyś na jakiejś pracy z ciałem, nie tylko energetycznej? Terapia somatyczna albo coś w tym stylu?
a jak długo trwa u ciebie od stresu do bólu brzucha? Tzn czy to jest od razu tego samego dnia, czy z opóźnieniem? Bo gdzies czytałem że ta oś jelitowo-mózgowa ma swoje opóznienie i to jest mierzalne, może kilka godzin, może dzień
to opóźnienie jest udokumentowane fizjologicznie, to nie ezoteryka. Mikrobiom jelitowy i sygnalizacja nerwowa przez nerw błędny mają konkretne opóźnienia. Ciekawe natomiast co Mirka powiedziała o 'czasie' bo to jest właśnie to - stary stres zakodowany w napięciu mięśniowym reaguje na inne bodźce niż świeży. To nie metafora, to mechanika ciała.
Wajdelota znowu robi z forum medyczny wykład 🙂 ale tym razem mu przyznam rację. Pytanie do Cesarzownej: piszesz że połykasz złość, ale czy wiesz co tę złość wywołuje? Chodzi mi o wzorzec, nie o konkretne zdarzenie
To co opisujesz to jest klasyczny wzorzec Manipury w niedoczynności, ale mam pytanie bo jest ważne: czy masz poczucie że to ty decydujesz kiedy milczysz, czy że po prostu nie możesz mówić? To duża różnica jeśli chodzi o pracę z tą czakrą
wybaczcie że się wtrącam ale to jest bardzo słuszne pytanie Eugenka i sama chciałabym umieć to u siebie rozróżnić, bo też mam ten problem. Skąd niby wiadomo czy to decyzja czy blokada?
dobra, bo mi tu ginie wątek o czasie który się pojawił na początku. Cesarzowna zadała pierwotnie pytanie czy IBS i czakra, ale gdzieś tam była myśl o tym kiedy blokada powstała a jak długo trwa - bo te pytania mają praktyczne znaczenie dla tego co robić teraz. Czy ktoś ma doświadczenie z pracą na starych, strukturalnych blokadach, nie na świeżym stresie?
mam. I mogę powiedzieć tyle: przy starej blokadzie spodziewaj się że na początku będzie gorzej zanim będzie lepiej. Ciało przyzwyczaiło się do pewnego wzorca napięcia i jak zaczynasz to ruszać to pojawia się opór, czasem wzmożone objawy, czasem dziwne emocje. U mnie przez pierwsze dwa tygodnie pracy z Manipurą miałam więcej napadów lęku, nie mniej. Dopiero potem się uspokoiło.
ojej to trochę straszne, że może być gorzej. Jak można odróżnić że 'gorzej bo idzie dobrze' od 'gorzej bo robie cos nie tak'?
ja bym dodała że warto przy tym prowadzić notatki właśnie ze względu na ten opóźniony rytm który Runmistrz opisywał. Sama miałam moment gdzie myślałam że mi się pogarsza, a jak spojrzałam na zapiski to okazało się że napady są rzadsze, tylko bardziej intensywne. Sama intensywność dezorientuje.
a wracając na chwilę do tej blokady z dzieciństwa, bo mnie to nie daje spokoju: Cesarzowna, te nerwowe bóle brzucha przed klasówkami, to było tak samo jak teraz, czy inaczej? Pytam bo ciekawa jestem czy to jest ten sam mechanizm od trzydziestu lat czy coś się zmieniło w objawach
Hej, śledziłam ten wątek i mam jedno pytanie do ekspertów, bo mnie to zastanawia: skoro to ma tyle lat, to czy praca energetyczna jest w ogóle w stanie coś zmienić, czy to jest już za głęboko wkodowane? Naprawdę pytam, bez złośliwości, bo sama nie wiem
