Śledzę ten wątek od początku prawie i te wszystkie opisy zwierząt są poprostu niesamowite. Lis Walentego wróbel Ilonki, kot przyjaciółki Wiesi, to jest jakiś wzorzec ktuyr się powtarza niezależnie od siebie. Nie wiem czy to czakra, ale to hyba nie jest zwykły przypadek że tyle osób w jednym miejscu opisjue podobne rzeczy 🙂
albo to jest wzorzec potwierdzenia, czyli pamiętamy te przypadki gdy zwierzę się zbliżyło bo wpisują się w narrację, a nie pamiętamy tych gdy byliśmy spokojni i żadne zwierzę nic nie zrobiło. Nie mówię że wszystkie te doświadczenia są zmyślone, ale statystycznie to jest trudne do ocenienia bez jakiegoś systematycznego sprawdzania. Benek, podobne opisy w jednym miejscu mogą się poprostu brać stąd że temat przyciąga osoby które takie rzeczy przeżyły, a nie że to dowód na powszechność zjawiska
wróćmy może do pytania z tytułu bo trochę odpłynęliśmy. Agatka pytała czy otwarta czakra serca przyciąga emocjonalne relacje, nie tylko ze zwierzętami ale chyba w ogule. I mi się wydaje że to jest dwa razy trafne pytanie, bo z jednej strony co przyciągasz energetycznie, a z drugiej co jesteś w stanie utrzymać. Bo można przyciągnąć relację i potem ją przepalić bo się albo za mocno przywiążesz albo za mocno oddasz. no cóż.
właśnie, to jest bardzo ważna różnica kturej początkujący często nie łapią. otwarta czakra to nie zawsze zrównoważona czakra. możesz mieć nadaktywną Anahatę, energia leci ale w sposób niekontrolowany, i wtedy to dawanie z lękiem jest typowym objawem. zrównoważona Anahata daje spokojnie, bez przymusu, bez strachu o siebie.
a jak w ogóle odróznić otwartą od nadaktywnej? Bo czytam i nie za bardzo rozumie skad wiem ktory stan mam u siebie... JAKIES proste objway?
mam pytanie trochę z boku ale czy nadaktywna czakra serca to znaczy że zwierzęta będą do mnie bardziej lgnąć, czy mniej? Bo w tytule jest o przyciąganiu relacji i zastanawiam się czy nadaktywność działa tak samo jak otwartość w tym sensie
to jest barzdo dobre pytanie bo ja z własnego doświadczenia mogę powiedziec ze lisy i inne dzikie zwierzęta reagowaly na mnie inaczej akurat w momentach kiedy bylem wyciszony i w centru,m nie kiedy bylem emocjonalnie rozbuchany. Więc moze nadaktywna Anahata wrecz odpycha bo zwierzeta czują chaos energetyczny?a
wracam tu bo czytam i mam wrażenie że mieszamy dwie rzeczy. Jedno to czy czakra serca wpływa na relacje w ogóle, drugie to czy to widać w kontakcie ze zwierzętami. To mogą być zupełnie inne mechanizmy nawet jeśli oba są prawdziwe. Z jednej strony relacje z ludźmi, z drugiej reakcje zwierząt. Czy ktoś ma obserwację że oba te efekty szły razem, tzn. że kiedy więcej ludzi chciało gadać, to też jednocześnie zwierzęta były bliżej?
ta uwaga Opalinka jest kluczowa bo otwartość Anahaty zmienia nie tylko to co wysyłasz ale też jak odbierasz. Możesz dostrzegać zaproszenia do kontaktu które wcześniej byś zignorowała. Więc nawet bez żadnego mistycznego mechanizmu, sama zmiana w percepcji wystarczyłaby żeby poczuć że więcej relacji się pojawia.
nie rozumiem dlaczego to musi być albo/albo. Psychologia i energia to nie sa dwa osobne światy zmiana wewnętrzna wyraza sie przez cialo przez zachowanie, przez pole eneretyczne jednoczesnie. To jak pytać czy jestem glodny bo mój żołądek sie skurczył czy bo mam niski cukier obydwie odpowiedi sa prawdziwe na różnych poziomach opisu. ale to tylko moje odczucie.
o matko, ten argument Kacperka mnie przekonał bardziej niż cokolwiek w tym wątku. tak o tym nie myślałem. Ale mam pytanie czy to znaczy że niema sensu roozróżniać tych poziomów jeśli efket jest ten sam?
ma sens rozrozniac jeśli checsz wiedziec jak pracować z problemem. Jak czakra jest zablokowana w sensie energetycznym to praca energetyczna dotrze tam szybciej niż psychoterapia i odwrotnie. Różne narzędzia, rozne wejscia do tego samego systemu. Praktycznie to ma znaczenie, nawet jeśli filozoficznie można to sprowadzić do jedności.
wracając do Agatki i jej obserwacji o wyglądzie skóry bo myślę że to nadal jest ciekawy wątek, który nieprzypadkowo się tu pojawił. jest dość znana korelacja między stanem Anahaty a skórą, szczególnie w obszarze klatki piersiowej i ramion. nie chcę mówić że to zawsze ale u kilku osób które obserwowałam po pracy z czakrą serca pojawiał się ten sam efekt, jakiś blask. Może to po prostu lepsze krążenie, może coś innego, niewiem.
czytam ten wątek i mam pytanie może głupie ale, czy można jednocześnie mieć otwartą czakrę serca i zamkniętą na przykład gardła? Bo jak Agatka opisuje że czuje potrzebę dawania ale trudno jej może o tym mówić na głos, czy coś takiego?
no właśnie, i teraz sama się zastanawiam czy to możliwe że pracując nad Anahatą przez tyle miesięcy, zrobiłam sobie taką nierówność między czakrami że serce otwarte, a gardziel nadal ciasna. Bo jak tak patrzę wstecz, to zawsze łatwiej mi było pokazać uczucia przez działanie, przynieść herbatę, zaopiekować się kotem sąsiadki, zadzwonić, ale powiedzieć wprost to osobna historia. Czy ktoś świadomie pracował nad taką parą serce-gardło jednocześnie?
a wracając jeszcze do tego co pytałam wcześniej bo chyba nie dostałam jasnej odpowiedzi, to nadaktywna czakra serca PRZYCIĄGA zwierzęta czy odpycha? Bo te opisy nadaktywności brzmią dość ciężko i jakoś nie widzę żeby to był stan który sprzyja spokojnemu kontaktowi ze zwierzakami
u mnie intuicja podpowiada ze zwierzęta sa super czule właśnie na ta nierownosc jak mowie o gardle i sercu. 😉 Kiedys miałem psa znajomych ktury wyraźnie wolal siedziec przy mnie jak bylem spokojny i cichy, a jak zaczela sie jakaś emocjonalna rozmowa w pokkoju to od rau szedł pod stol. Jakby wyczuwal to napięcie między tym co czuję a tym co nie mowie
ta kwestia czy zwierzęta reagują na pole energetyczne czy na subtelne sygnały ciała to chyba dyskusja bez końca bo te dwa wyjaśnienia nie wykluczają się wzajemnie. Ale mam inne pytanie do wątku głównego czy ktoś próbował świadomie pracować nad Anahatą właśnie PRZEZ kontakt ze zwierzęciem? Tzn. nie żeby zwierzę było skutkiem otwartej czakry, ale żeby był sposóbm do jej otwierania?
to brzmi przepięknie z tym kotem 🙂 ale mam pytanie bo nie mam zwierzecia w domu, czy da sie osiagnac podobny efekt bez zwierzecia? JAKIMS substytutem? Bo czytam ten watek i mam wrazenie ze cale forum ma koty i psy a ja jestem jedyna bez 😛
o matko, ta uwaga o żywym kontakcie bez oczekiwań i bez oceny to jest dla mnie coś bardzo ważnego. Bo właśnie pomyślałem ze morze daltego relacjai ze zwierzęciem tak mocno trafia w czakrę serca, ze zwierzę nigdy nie ocenia nie ma pretensji, nie pamięta ze ostatnio byłeś nieznośny. To jet taki idealny warunek do otwarcia. Dzięki Michalinka za to sformułowanie naprawde
no tak, ale uwaga, bo to "bez oczekiwań" to trochę mit. Zwierzę domowe ma bardzo konkretne oczekiwania, jedzenie, uwaga, ruch, bezpieczeństwo. Różnica jest taka ze ono nie warunkowuje uczuć od tego czy spełnisz oczekiwania w stu procentach. To jest chyba precyzyjniejsze. I to akurat jest ciekawe w kontekście czakry serca, bo nadaktywna Anahata często idzie z lękiem przed niespełnieniem czyichś oczekiwań
chcę wrócić do wątku o skórze ktury się tu przewijał bo Agatka wspomniała o tym na początku i to nadal mnie ciekawi. jest taka obserwacja w pracy z klientami że osoby z blokadą Anahaty często mają specyficzne napięcia w okolicy łopatek i górnej części pleców, jakby dosłownie niosły coś ciężkiego za sercem. I te napięcia czasem widać w postawie ciała. Agatka czy coś takiego zauważasz u siebie?
ok ale hwila bo Bogus pisze ze "działa w obie strony" jakby to był pewnik. Skąd wiemy że to nie jest po prostu to że jak się rozluźniamy psychicznie podczas medytacji to napięcia mięśniowe też odpuszczają? To nadal byłoby wyjaśnienie czysto fizjologiczne, bez żadnej energii. Nie podważam efektu, pytam o mechanizm
mam kolejne głupie pytanie może, czy jak ktoś w ogóle nie ma zwierząt i nigdy nie miał bliskiej relacji ze zwierzęciem, to znaczy że ma zablokowaną czakrę serca?? bo znam kilka osób które po prostu nie lubią zwierząt i są bardzo ciepłymi ludźmi w relacjach z innymi
no nareszcie ktoś to powiedział, dziękuje Michalinka. bo to był dla mine zgrzyt w tym wątku od początku, tkaie domniemanie ze skoro lubisz zwierzęta to twoja Anahata jest ok a jak nie lubisz to coś z tobą nie tak. Trochę nieuczciwy wniosek z obserwacji
to ciekawe co Dzikitaurus pisze bo ja tez tak mysle ze nie ma co robić z tego jakiegos testu na Anahatę czy lubisz zwierzęta czy nie... Ale mnie bardziej ciekawi co innego, bo Agatka wspominala na poczatku o skórze i fizycznych zmianach i jakoś ten watek sie urwal. Czy ktos slyszal ze otwieranie czakry serca moze zmieniać faktycznie wyglad twarzy albo cery? Pytam bo czytalam gdzies ze to moze miec zwiazek z napięciami w miesniach twarzy i ogolnym rozluznieniem
