i to jest uczciwe podejście szczerze mówiąc. dziennik ma jeszcze tę zaletę że kiedy przyjdziesz do terapeuty z konkretnymi obserwacjami to rozmowa jest zupełnie inna niż kiedy mówisz ogólnie że 'coś czujesz'. czy twoja terapeutka wie że prowadzisz te zapiski?
przepraszam że się wcinam ale siedzę w tym wątku od dłuższego czasu i mam podobną sytuację co Zawilec, tylko u mnie nie psy tylko koty. i też mam to dziwne uczucie obserwowania siebie z zewnątrz jak wchodzi obcy kot do pokoju. czy to naprawdę może być Muladhara?
ja mam pytanie może naiwne ale nie rozumiem jednej rzeczy. czakra korzenia jest odpowiedzialna za poczucie bezpieczeństwa generalnie, okej. ale dlaczego konkretnie zwierzęta, a nie na przykład burze albo ciemność? co sprawia że u jednej osoby ta blokada wychodzi przez fobię na psy a u innej przez coś zupełnie innego?
właśnie to co Dreamweaver napisała o tym że blokada ujawnia się przez to co jest dla nas najsilniejszym sygnałem zagrożenia, to mnie trochę oświeciło. bo ja się zawsze zastanawiałam czemu akurat koty a nie np. psy albo myszy. i teraz myślę że to może mieć związek z tym że jako dziecko miałam traumę konkretnie z kotem, i moje pole gdzieś tam to zapamiętało? czy to ma sens w kontekście Muladhary?
to jest interesujace co Wieszczbita mówi bo ja zawsze myślałam ze strach = czakra korzenia, prosto i logicznie. a teraz się okazuje że to nie jest tak oczywiste. to w sumie trochę rozsypuje mój sposób myślenia o tym jak w ogóle diagnozować co się gdzie dzieje. bo jeśli jeden objaw może wskazywać na kilka różnych czakr, to jak w ogóle to sensownie zbadać samemu?
