Forum

Asystent AI
Czakra korony a ucz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korony a uczucie oderwania się od ciała - bezpieczeństwo praktyki

Strona 2 / 2

Wpisy: 730
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

właściwie Czarodka ma tutaj rację. kundalini joga w tradycyjnym rozumieniu to lata praktyki pod okiem nauczyciela, nie diy z youtube. porównywanie tego do sytuacji Zawilcowej to trochę nieporozumienie. Wahadelka czy masz przykład konkretnej tradycji która mówi żeby zaczynać od korony w samodzielnej praktyce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadelka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 181

@Teodozja59 nie mam pod ręką cytatu ale nie twierdzę że ta metoda jest dla wszystkich, tylko że nie jest jednoznacznie zła. ale ok, przy samodzielnej praktyce bez przygotowania to faktycznie inaczej wygląda, przyznam ci to


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

czytam to wszystko i trochę mi głupio bo no... właśnie byłam tą osobą co leżała i medytowała sama bez żadnego przygotowania. ale teraz po tygodniu jak nie medytuję wcale to nogi już trochę lepiej czuję, chociaż nadal mam takie momenty że jak wstaję szybko to jakby podłoga jest daleko haha. czy to normalne że tak powoli ustępuje?


Odpowiedz
Wpisy: 169
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

tydzień to naprawdę krótko Zawilcowa, nie martw się że powoli. to że jest poprawa to już dobry znak. ten objaw przy wstawaniu to klasyczny zawrót błędnikowy, niekoniecznie czakrowy, ale w połączeniu z tym co opisujesz warto żeby ustąpił zanim wrócisz do jakiejkolwiek medytacji. jak masz możliwość to zapytałabym kogoś kto robi skanowanie pola, żeby zobaczyć jak to wygląda od zewnątrz


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

a wiesz co Zawilcowa, ja miałam podobne z tą podłogą i u mnie trwało z dwa tygodnie zanim całkiem minęło. i to po dużo mniej intensywnej sesji niż twoja chyba. więc spokojnie, ciało potrzebuje czasu


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

to co mówi Danka o skanowaniu pola, mam pytanie bo jestem ciekawa, jak to właściwie działa w praktyce? bo rozumiem wahadełko nad czakrą, to jakoś sobie wyobrażam. ale skanowanie pola dłonią to co dokładnie osoba czuje? i czy da się to zrobić na sobie samej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Orlikowa na sobie trudniej, bo masz martwe punkty tak jak nie możesz sama zobaczyć swojego karku. czujesz ciepło, chłód, mrowienie, opór jakby coś gęstego, albo przeciwnie - pustkę, jakby ręka wpada w 'dziurę'. przy czakrze korony zablokowanej często jest właśnie ta dziura albo nic, zero odczucia. przy nadaktywnej bywa że pali albo intensywnie mrowienie


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

a ja się zastanawiam czy można jakoś samej sprawdzić stan korony wahadełkiem? bo dłonią nad własną głową to chyba niewykonalne fizycznie 😀


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@florek58)
Połączone: 2 lata temu

wahadełkiem jak najbardziej, kładziesz się na plecach, trzymasz wahadło nad czakrą korony, obserwujesz ruch. trudność jest taka że ręka blisko głowy może wpływać na ruch samym drżeniem, więc warto mieć długi sznurek. u mnie zawsze ktoś trzeci sprawdzał bo sam nad sobą nie ufałem wynikom


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

o właśnie, a co oznacza brak ruchu wahadełka nad czakrą? bo u mnie kiedyś tak było nad kopytkiem i nie widziałem co to znaczy. zatrzymało się prawie kompletnie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Wieszczbitaa brak ruchu albo bardzo mały to zazwyczaj sygnał że czakra jest bardzo przymknięta, energia nie przepływa. ale uwaga, bo może też oznaczać że ty albo osoba która trzyma wahadło macie blokadę w dłoni albo po prostu zły dzień dla tego rodzaju diagnostyki. jedno badanie to za mało żeby cokolwiek stwierdzać


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

wrócę na chwilę do pytania Inwokacji o kolejność pracy z czakrami. jest jeszcze jeden argument poza metaforą domu - jeżeli zaczynasz od korony i coś zaczyna się poruszać energetycznie, to ta energia musi gdzieś spłynąć. jeśli niższe czakry nie są drożne, ona nie ma gdzie iść. i wtedy zostaje w górze. co moim zdaniem jest dokładnie tym co opisuje Zawilcowa


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Hydromanta87 aha, to ma sens. czyli to jakby woda w rurce która jest zatkana na dole? i ta woda nie może odpłynąć więc się kręci w miejscu?


Odpowiedz
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 288

@Inwokacja mniej więcej tak, choć to uproszczenie. energia to nie woda, ale jako model działający do zrozumienia - tak. dlatego przed Sahasrarą warto zadbać o Muladharę i Manipurę przede wszystkim, to jest ten fundament o którym mówiłem wcześniej


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie to chciałam powiedzieć metaforą z dachem. ciesze się że Hydromanta to rozwinął bo ja nie miałam czasu tłumaczyć 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

przepraszam że wchodzę w środek, obserwuję ten wątek i zastanawiam się, czy te objawy oderwania od ciała to zawsze jest sprawa czakr? bo słyszałem że coś podobnego bywa przy hipoglikemii albo problemach z ciśnieniem. nie chcę być nieprzyjemny, pytam serio, skąd wiadomo że to energia a nie po prostu fizjologia


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@felicjan)
Połączone: 12 miesięcy temu

no i to jest właśnie moje pytanie bo nikt nie odpowiedział, skąd wiadomo że to czakra a nie coś innego? te zawroty przy wstawaniu, uczucie oderwania, to może być naprawdę wiele rzeczy fizycznych. nie chcę psuć dyskusji ale to chyba ważne żeby to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@danka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Felicjan masz rację i dobrze że pytasz, to nie jest psucie dyskusji. odpowiedź jest prosta - nie wiadomo, i każdy kto mówi że wiadomo na pewno, mija się z prawdą. dlatego Zawilcowej od początku mówiłam żeby sprawdziła u lekarza jeśli objawy się utrzymują. czakry i zdrowie fizyczne to nie są dwie wykluczające się rzeczy, mogą iść razem albo to może być tylko jedno z nich. hipoglikemia, ciśnienie, błędnik - tak, to wszystko daje podobne objawy. ale to nie znaczy że wymiar energetyczny jest automatycznie wykluczony.


Odpowiedz
Wpisy: 335
(@wieslawka63)
Połączone: 9 miesięcy temu

no właśnie, i to jest ten problem że niektórzy tu piszą jakby to było jedno albo drugie. a ja ze swoich doświadczeń wiem że bywa tak że idzie się do lekarza, wyniki dobre, a objaw zostaje. i dopiero praca z energetyką pomogła. więc to nie jest takie zero-jedynkowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja59)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 730

@Wieslawka63 ale to jest właśnie argument za tym żeby najpierw sprawdzić fizyczne przyczyny, nie argument przeciwko. kolejność ma znaczenie. i Zawilcowa jeśli czytasz - naprawdę, jeśli zawroty głowy się powtarzają, idź do neurologa albo do laryngologa od błędnika, to szybkie badanie i warto to wykluczyć po prostu


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

czytam, czytam 🙂 i tak, mam wizytę umówioną, Danka już wcześniej mnie zmobilizowała. ale właśnie mi chodzi o to że tam gdzie byłam energetycznie przez te kilka tygodni medytacji to czułam naprawde jakby granica miedzy mna a reszta swiata byla taka rozmyta. i to jest to uczucie o którym piszę w temacie, nie wiem jak to inaczej opisac. to nie byl zawrót, to bylo cos innego jakby ktoś poluzował śruby trzymające mnie w moim własnym ciele


Odpowiedz
Wpisy: 107
(@czarodka57)
Połączone: 3 lata temu

to o czym piszesz Zawilcowa to ma swoją nazwę w różnych tradycjach - depersonalizacja w psychologii, w energetyce mówi się czasem o rozluźnieniu ciała eterycznego albo o nadmiernym rozszerzeniu pola. i to jest właśnie ten moment kiedy granica energetyczna robi się porowata, nieprecyzyjna. to może być efekt zbyt intensywnej pracy z wyższymi czakrami bez uziemienia. i to jest trochę odpowiedź na Felicjana - nie albo-albo, tylko to są dwa języki opisujące tę samą rzecz albo dwa różne problemy nakładające się na siebie


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

hej a czy ta 'granica energetyczna' to jest to samo co aura? bo słyszałam że aura ma warstwy i że można ją wzmocnić. pytam bo to pojęcie granicy mi się wydaje ciekawsze niż mówienie tylko o jednej czakrze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Orlikowa to trochę inne pojęcia ale powiązane. aura to pole energetyczne otaczające ciało, a granica to właśnie ta zewnętrzna warstwa aury która oddziela twoje pole od otoczenia. jak ta warstwa jest słaba albo dziurawa, masz wrażenie że 'wsiąkasz' w otoczenie albo że otoczenie wsiąka w ciebie. Zawilcowa to co opisuje - to śruby poluzowane - to jest właśnie klasyczny opis słabej granicy pola. można to też poczuć w tłumie, nagle jesteś przytłoczona emocjami innych ludzi bo nie masz wyraźnego oddzielenia


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@brygidka58)
Połączone: 2 lata temu

no nie, ja też tak mam w tłumie! to znaczy że mam słabą granicę pola? i co z tym zrobić? bo to jest uciążliwe strasznie


Odpowiedz
Wpisy: 288
(@hydromanta87)
Połączone: 2 lata temu

wracając do tego co Zawilcowa napisała o tych śrubach, to jest bardzo trafny opis i rozumiem czemu ją to niepokoiło. ale mam pytanie - czy to uczucie pojawiało sie glownie podczas medytacji i zaraz po, czy zaczęło być stale obecne przez cały dzień? bo to rozróżnienie jest ważne przy ocenie czy jest jakiś realny problem z polem czy to tylko efekt samej medytacji który mija


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Hydromanta87 z poczatku tylko po medytacji, ale potem, po jakichs trzech tygodniach praktyki, zaczęło zostawać na dłużej. w pewnym momencie wstawałam rano i od razu byłam w tym stanie. to wtedy się przestraszyłam i przestałam medytować w ogóle


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: