Forum

Asystent AI
Czakra korony a ucz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra korony a uczucie odcięcia od boskości - jak się ponownie połączyć?

Strona 3 / 4

Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Można samodzielnie, ale jest jedna pułapka. Kiedy robisz to nad własnym ciałem, twoje własne przekonanie o tym co powinno się pokazać potrafi wpłynąć na ruch. To nie jest wymówka żeby nie próbować, ale warto mieć to w głowie. Tosia, czy ty masz teraz jakiś pogląd z góry na to która czakra jest zablokowana? Bo jeśli masz, to może być trudno to pominąć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Mimoza63 mam, bo tu przez tyle postów rozmawiamy o koronie. Więc pewnie zanim bym zaczęła, już bym wiedziała co 'mam' zobaczyć. To jest dobry punkt. Może faktycznie lepiej by mi zbadał ktoś z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

Ja miałam dokładnie ten problem. Byłam tak przekonana że mam zablokowaną Anahata, bo czytałam o objawach i wszystko pasowało, a bioenergoterapeutka pokazała mi że to była Manipura. I wtedy retrospektywnie to miało sto razy więcej sensu, bo faktycznie miałam problemy z kontrolą i lękiem przed oceną, nie z relacjami samymi w sobie. Samo badanie zewnętrzne daje inny punkt widzenia.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

O właśnie, to co Willowa mówi jest ważne. Ja sobie wyobrażałam różne rzeczy zanim do kogoś poszłam, i ona mi powiedziała coś zupełnie innego niż się spodziewałam. Trochę mnie to na początku zaskoczyło, ale potem... no to było trafniejsze. Tosia, czy w twoim otoczeniu jest ktoś zaufany kto robi takie skanowania? Bo internet to jedno, ale kontakt bezpośredni jest jednak inny.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nie bardzo. Ciocia robiła trochę, ale ona jest bardziej od wahadełka, nie od czakr. Znajoma polecała kogoś z miasta, ale nie sprawdzałam czy ta osoba nadal działa. Trochę się też boję, że przyjdę z tym moim odcięciem od boskości i wyjdę z orzeczeniem że mam wszystko poprzestawiane i nawet nie będę wiedzieć od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

ale chwila, bo to brzmi jak że się boisz diagnozy bardziej niż samego problemu? Czy dobrze odczytuję? Bo to też jest coś, nie mówię że złego, ale to też mówi coś o tym co się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Kornelia chyba tak. Jak już nie wiem, to jest jakieś tymczasowe. Jak ktoś mi powie konkretnie, to stanie się prawdziwe i trwałe. Wiem że to nielogiczne.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo logiczne, tylko nie w sensie racjonalnym. To jest mechanizm. I mówię ci, to co opisujesz, ten lęk przed skonkretyzowaniem, to jest klasyczny sygnał że gdzieś tu działa też czakra korzenia. Sahasrara to jeden koniec, ale jeśli jest tam strach przed tym co 'naprawdę jest', to Muladhara jest zaangażowana. Glozka, czy ty to też tak widzisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Ludwinia widzę podobnie, ale ostrożnie z wnioskami. Strach przed diagnozą to może być Muladhara, może być Manipura od strony kontroli, może być po prostu doświadczenie Tosi że kiedy rzeczy są nazwane to czuła się tym przytłoczona. Nie zawsze strach przed konkretem oznacza blokadę korzenia. Tosia, jak reagujesz na konkretne informacje w innych obszarach życia, nie tylko w tym? Czy na przykład unikasz też lekarza, albo masz problem z decyzjami?


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Glozka56 unikam lekarza tak, ale to raczej ze strachu że jest coś poważnego, nie dlatego że nie chcę wiedzieć w ogóle. Z decyzjami mam mieszanie, czasem działam bardzo szybko a czasem tkwię miesiącami. Nie wiem czy to jest wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o lekarzach to jest właśnie lęk egzystencjalny, i on jak najbardziej należy do Muladhary. Ale mnie bardziej zastanawia to co powiedziałaś wcześniej, że masz działkę. To się przez chwilę przewinęło i prawie zgubiliśmy ten wątek. Czy ta działka ma polanę którą opisujesz, czy to inne miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Geomantka tak, polanka jest na działce. To jest większy kawałek ziemi za miastem, trochę zarosły, trochę otwarty. Polanka to taka naturalna otwarta przestrzeń w środku. Chodzę tam regularnie, to dla mnie jedyne miejsce gdzie cokolwiek czuję teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

rozumiem. I zastanawiam się, bo jest coś tu na granicy dwóch wątków. Ta działka i jej strefy energetyczne to może nie być przypadek, że akurat tam czujesz to co czujesz. Czy próbowałaś kiedyś chodzić po niej powoli i sprawdzać czy w różnych miejscach czujesz coś innego? Nie z wahadełkiem, tylko po prostu somatycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

To jest własnie to co ja robię jak wchodzę w nowe miejsce. Najpierw chodzę bez planu, powoli, i staram sie czuć nogi. Nie myśleć, tylko czuć czy gdzieś jest cięzej, lżej, cieplej, chłodniej pod stopami. Działka ma swoje węzły energetyczne tak samo jak ciało ma czakry, i te węzły mogą sie z twoim polem albo grać albo kolidować. Tosia, czy tam są jakieś charakterystyczne drzewa, kamienie, może jakieś podmokłe miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Chryzoprazka_76 jest stary dąb, dość duży, gdzieś na środku. I jest taka podmokła część przy granicy, tam rzadko chodzę bo nieprzyjemna. A polanka jest po drugiej stronie dębu. Nigdy nie myślałam o tym w ten sposób że różne miejsca mogą coś innego robić z moim polem.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

To co mówisz o dębie i podmokłej części jest bardzo konkretne. Dąb stary, duży, na środku działki - to nie jest przypadkowe drzewo. Czy czujesz coś przy nim inaczej niż na polance? Bo te dwa miejsca mogą działać zupełnie odwrotnie na twoje pole.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przy dębie czuję się... spokojnie? Nie tak jak na polance, gdzie jest ta lekkość i otwartość. Przy dębie to jest bardziej przyziemne uczucie. Jakby mnie coś trzymało. Dobrze trzymało, nie w sensie przygniatającym.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

i to jest wlasnie to, to 'dobrze trzyma' przy dębie to jest uziemnienie. Tam gdzie czujesz się przytrzymana to jest twoja Muladhara którą działka ci aktywuje. Polanka daje lekkość korony. One sa razem na tej działce, jakby dwa bieguny. Czy masz jeszcze inne miejsca gdzie czujesz coś wyraźnego?


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę. Chryzoprazko, nie biegnijmy za szybko z mapowaniem całej działki, bo mamy tu wątek który jest o połączeniu z boskością i Sahasrarze, i ta działka jest do niego bramą, ale sama staje się teraz głównym tematem. Tosia, wróćmy na chwilę do sedna - czy to uczucie lekkości na polance to jest właśnie to co opisywałaś na początku jako odcięcie, czy to jest coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Glozka56 o, dobre pytanie. Na polance to nie jest odcięcie. Polanka to jest jedyne miejsce gdzie czuję cokolwiek w ogóle. Odcięcie jest w domu, w codzienności, w pracy. Jakby tam gdzieś po drodze między polanką a powrotem do życia coś się zamykało.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest kluczowe. To co opisujesz - że połączenie jest dostępne, ale nie 'wychodzi' z ciebie poza to jedno miejsce - to jest inny problem niż klasyczna blokada Sahasrary. To bardziej wygląda jak trudność z utrzymywaniem stanu albo z zakotwiczeniem tego co czujesz w ciele tak żeby działało też poza polankę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 428

@Ludwinia a jak to się ma do połączenia dół-góra? Bo mi się wydaje że jak Tosia mówi że przy dębie jest uziemiona a na polance jest w koronie, to może problem jest właśnie z tym przejściem. Że czakry nie gadają ze sobą, nie ma przepływu przez całą oś, i dlatego stan z polanki nie idzie dalej.


Odpowiedz
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 373

@Mimoza63 trafia w coś ważnego. To co opisuje Tosia brzmi jak dobra aktywność lokalnie, ale słaba integracja. Polanka otwiera górę, dąb daje dół, ale środek? Manipura, Anahata? Tosia, czy jak wychodzisz z tej działki i wracasz do codzienności, to jest to nagłe czy stopniowe? Czy czujesz w którym momencie to się zamyka?


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Nefrytka myślę o tym i chyba jest dosyć nagłe. Jak wsiadam do samochodu żeby wracać, to już. Jakby granica działki była granicą czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co mówisz o samochodzie jest takie znajome. Ja miałam podobnie z pewnym miejscem w lesie, tam byłam spokojna, a jak wracałam to szybko się to rozwiewało. Bioenergoterapeutka mi powiedziała że ciało pamięta ale nie potrafi samo przenieść tego stanu, bo nie ma nawyku. Czy ktoś tu wie czy są jakieś praktyki które się robi zanim wyjdziesz z miejsca mocy, żeby to zatrzymać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@chryzoprazka_76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Krysia_58 jest coś takiego. Przed wyjściem z miejsca które cię ładuje warto przez chwile stać boso, poczuć ziemię pod stopami i świadomie powiedzieć sobie ze to co dostałaś, bierzesz ze soba. Brzmi banalnie ale to jest takie zamknięcie rytualne. Tosia, czy ty w ogole chodzisz tam boso?


Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Chryzoprazka_76 nie, bo tam jest trochę trawy ale też gałęzie i nie wiem co jest w tej trawie. Ale może powinnam spróbować przynajmniej na polance, ona jest dość czysta.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@kornelia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie bo trochę z boku na to patrzę. Czy to jest tak, że jak już masz to połączenie na polance, to chcesz je zabrać do domu? Bo wydaje mi się że może właśnie chodzi o to żeby nauczyć się otwierać to też bez polanki, nie tylko przenosić. Te dwa podejścia to chyba trochę co innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 509

@Kornelia to jest bardzo dobra distinkcja. Przenosić stan versus budować zdolność. I one wymagają różnych rzeczy. Tosia - co jest dla ciebie ważniejsze teraz? Wrócić do tego poczucia w codziennym życiu, czy zrozumieć dlaczego jest dostępne tylko tam?


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Hmm. Chyba najpierw chcę zrozumieć. Bo jak nie rozumiem dlaczego polanka działa, to nawet jak zabieram ten stan do domu, to nie wiem co go wytworzyło i nie potrafię tego powtórzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest bardzo dojrzałe podejście, serio. I odpowiedź może być w tej samej działce. Geomantka wcześniej pytała o mapowanie stref energetycznych i to jest właśnie ta droga do rozumienia, nie do posiadania wyniku. Czy myślałaś o tym żeby naprawdę powoli, może przez kilka wizyt, sprawdzić co dokładnie różne miejsca tam robią?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@geomantka)
Połączone: 1 rok temu

Cieszę się że to wraca, bo to jest właśnie to. Nie chodzi o zrobienie mapy żeby mieć mapę. Chodzi o to że w trakcie chodzenia i sprawdzania uczysz się rozpoznawać sygnały z własnego ciała. I to jest ta sama umiejętność która potem działa poza działką. Tosia, czy ta podmokła część którą omijasz - wiesz dlaczego jest nieprzyjemna, czujesz to w ciele, czy po prostu idziesz bo tam błoto?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Geomantka i jedno i drugie, szczerze. Błoto jest, ale też jest coś... ciężkiego tam. Nie złego, tylko ciężkiego. Jakby powietrze było gęstsze. Nigdy tego nie analizowałam, po prostu omijałam.


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że mówisz 'nie złe, tylko ciężkie'. Bo pierwsze co mi przychodzi do głowy to że podmokłe miejsca mają inną energię, bardziej związaną z emocjami i tym co nieświadome. Może to nie jest miejsce do omijania tylko do ostrożnego sprawdzenia. Ale nie sama, przynajmniej za pierwszym razem. Czy masz kogoś kto mógłby z tobą tam pójść?


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Willową co do towarzysza, ale mam jeszcze jedno pytanie do Tosi. Ta działka jest twoja od dawna? Bo zastanawiam się czy ona miała jakąś historię wcześniej, co na niej było, bo to też może tłumaczyć dlaczego różne miejsca tak wyraźnie różnią się od siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
Rozpoczynający temat
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Działka jest moja od trzech lat, ale wcześniej należała do dziadków mojego partnera, a przed nimi do jakichś rolników. Nie wiem nic więcej o historii, nigdy tego nie drążyłam. Ale to co mówisz Mimoza budzi we mnie coś... jakby ta myśl nie była nowa, tylko gdzieś z tyłu głowy siedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 428
(@mimoza63)
Połączone: 1 rok temu

Rolnicze pochodzenie to ciekawe, bo ziemia uprawiana przez pokolenia ma zupełnie inną energię niż dzika. Może być bardzo nasycona, ale też może nieść ślady ciężkiej pracy, trudnych lat. To nie jest złe, ale to jest coś. Czy twój partner też odczuwa tę działkę jakoś wyraźnie, czy to jest bardziej twoje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Mimoza63 on jej nie czuje w ogóle. Idzie tam żeby kosić trawę i wychodzi. Mówi że miło, ładnie, ale nic więcej. Mnie to zawsze trochę dziwiło bo dla mnie to jest... zupełnie inny wymiar doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@glozka56)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo istotna różnica między wami, ale nie chcę teraz wchodzić w temat tego dlaczego jedni ludzie odbierają energie miejsc a inni nie, bo to osobny wątek na cały wieczór. Wróćmy do Tosi i do Sahasrary, bo mam wrażenie że rozmawiamy o działce, a zapominamy o pierwotnym pytaniu. Tosia, to uczucie odcięcia od boskości które opisywałaś na początku wątku, czy ono jakoś zmieniło się odkąd zaczęłaś odwiedzać polankę regularnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Glozka56 właśnie o tym myślałam ostatnio. Chyba tak. Nie jest tak mocne jak było. Ale to nie jest też tak że wróciłam do tego co czułam kiedyś, tego spokojnego poczucia że jest coś większego. To jest bardziej jak... dostrzegam, że tamta ściana jest wyżej, ale nadal nie mogę przez nią przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ściana wyżej to bardzo plastyczny obraz. Chcę zapytać o coś konkretnego, bo to może dużo powiedzieć o tym co się dzieje z Sahasrarą. Czy w tych momentach na polance, kiedy coś czujesz, czy to jest bardziej uczucie wznoszenia się, otwierania ku górze, czy raczej spokoju, zatrzymania, bycia tu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Nefrytka spokój. Zdecydowanie spokój i zatrzymanie. Nie ma żadnego wznoszenia. To raczej takie osadzenie w ciszy niż lot gdzieś.


Odpowiedz
Wpisy: 373
(@nefrytka)
Połączone: 8 miesięcy temu

to jest ważna informacja. Bo to co opisujesz brzmi bardziej jak stan Anahaty, czakry serca, albo właśnie dobrze zbalansowanej Muladhary, niż aktywność Sahasrary. Sahasrara w otwarciu to zwykle coś bardziej... bezkształtnego, trudnego do nazwania, często opisywanego jako rozszerzenie lub zanik granicy ja. Czy kiedy jesteś na polance, czujesz siebie wyraźnie jako osobę, czy ta granica rozmywa się?


Odpowiedz
Wpisy: 516
(@ludwinia)
Połączone: 4 miesiące temu

Bardzo dobre pytanie Nefrytko. Dopowiem tylko że te dwa stany, spokój w sobie i rozpuszczenie granicy, potrafią wyglądać podobnie z zewnątrz, ale to zupełnie różne procesy. Tosia, możesz spróbować sobie przypomnieć czy w którymś momencie na polance miałaś wrażenie że nie wiadomo gdzie kończysz się ty a zaczyna przestrzeń wokół?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosia93)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 375

@Ludwinia raz, jeden raz, jakieś dwa miesiące temu. Siedziałam tam po zmroku i przez chwilę miałam coś takiego. Wystraszyłam się i wróciłam do domu. Nie wiem czy to to, bo było krótkie.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: