Forum

Asystent AI
Czakra gardła a pro...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakra gardła a problemy z przełykaniem - czy energetyka może pomóc?

Strona 2 / 3

Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

Sprawa wymowy HAM jest trochę skomplikowana bo zależy od tradycji. W niektórych podejściach wymawia się końcowe "m" jako nasalizację (takie nosowe zamknięcie), w innych bardziej jako mruczenie. Praktycznie dla początku to nie ma aż takiego znaczenia, istotna jest intencja i świadomość miejsca w ciele gdzie kierujesz dźwięk. Aurelinda, to że czujesz niezręczność jest normalne - większość ludzi przez pierwsze próby poprostu siedzi i jest zakłopotana. Przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@antosik)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie ja sie tez bałem ze będę głupio wygladal ale skoro bylem sam w pokoju to kto mial patrzeć 😀 Polecam po prostu zaczac od hummingu, takie zwykłe mmmmm z zamkniętymi ustami czuć wibracje w klatce i w szyi. To łatwiejsze na start niz od razu mantra.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

noo, dobra, żeby nie było że tylko marudzę - humming faktycznie ma udokumentowany wpływ na nerw błędny i zmniejsza napięcie, to nie jest tylko ezoteryka. Więc Aurelinda, nawet jeśli nie chcesz myśleć o tym w kategorii czakry, to samo mruczenie może pomóc na to uczucie ucisku. To przynajmniej coś co mam ochotę polecić bez zastrzeżeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Lila03 O, to ciekawe że nerw bledny, nie wiedziałem o tym. Czyli to ma jakies fizyczne wytłumaczenie też? Bo mi się zawssze wydawało ze wibracja dźwięku i czakra to dwei rozne rzeczy ale moze to jest po prostu to samo opisane inaczej


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

To nie jest to samo ale tez nie jest calkiem rozdzielne. Nerw bledny przebiega przez szyję i odpowiada m.in. za regulacje reakcji stresowej. Wibracja dzwieku faktycznie go stymuluje. Czy to jest mechanizm działania Vishuddha czy tylko jeden z mechanizmów, to osobna dyskusja. Oba opisy mogą byc prawdziwe jednocześnie na roznych poziomach.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

hmm, czyli mozna podejsc do tego czysto fizycznie i to i tak dziala?! Albo czysto energetycznie i to też działa? To trochę dziwne, hyba ze przyjmiesz ze jedno naklada sie na dugie. Niewem jak o tym myslec rzeby to mialo sesn


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Gerwazy00 No ale to jest wlasnie problem, ze jak coś "działa tak i tak i jeszcze inaczej" to sie robi niesprawdzalne. Rozumiem pragmatyzm w stylu "pomaga to pomaga" ale trosze szkoda tracic szanse na zrozumienie DLACZEGO


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy do Aurelindowej sytuacji bo trosze odpłynęliśmy. Zobaczcie, ona ma konkretny problem - praca tlumienie sie ucisk w gardle, pół roku... Teoretycznie wiemy co to morze być. Ale co z tego wynika praktycznie?! Mantra ok, kamień moze, ale co z tym srodowiskiem pracy? Czy sama praca z Vishuddha coś zmieni jesli przyczyna nadal jest aktywna?


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i w tym właśnie jest problem który cały czas gdzieś z tyłu głowy mam. Pracy nie zmienię z dnia na dzień, a środowisko nadal jest takie jakie jest. Niewiem czy energia wróci do normy jak przyczyna wciąż istnieje. Chyba że praca z czakrą daje jakieś wewnętrzne zasoby do radzenia se z tym środowiskiem, a nie tylko usuwa skutki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Aurelinda Właśnie to jest kluczowe moim zdaniem! Praca energetyczna nie zmienia zewnętrznych okoliczności ale zmienia jak na nie reagujesz. Ja kiedyś miałam bardzo trudną sytuację w rodzinie, dosłownie nie mogłam mówić przy pewnej osobie, i praca z gardłem dała mi nie tyle głos na zewnątrz co jakiś wewnętrzny spokój ze mam prawo mówić. Potem stopniowo zaczęłam mówić. Ale to był proces miesięcy nie tygodni.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

no, dodam do tego co Dziewanna mówi - jest taki mechanizm że blokada torzy błędne koło. Tłumisz bo się boisz reakcji, ciało napina szyję i gardło, ból lub ucisk sprawia że jeszcze bardziej unikasz mówienia, a to wzmacnia blokadę. Praca z czakrą morze przrwać to koło na poziomie energetycznym zanim jeszcze zmieni się coś na zewnątrz. Przynajmniej taka jest teoria i moje własne obserwacje.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

Albo można to przerwać przez asertywność i terapię poznawczą, co ma trochę więcej badań za sobą. Ale rozumiem że tu jesteśmy na innym forum 🙂 Powiem tak, jeśli praca z czakrą pomaga Aurelindzie poczuć że ma prawo mówić, to dobrze. Efekt jest efektem. tylko żeby nie zamieniła się w czekanie aż czakra się otworzy zamiast faktycznie zawalczyć o to żeby powiedzieć coś w pracy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 273

@Lila03 To jest bardzo trafna uwaga i trochę mnie trafia bo chyba właśnie tak mi grozi. Ze będę "pracować nad sobą energetycznie" i czekać że samo się poprawi. Chyba potrzebuję obu podejść naraz. Tylko nie wiem od czego zacząć rzeby się nie przytłoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

hej, a może po prosut zacnzij od jednej małej rzeczy? Niekoniecznie od razu mantra, praca z kamieniem i terapia jednocześnie. Np. tylko ten humming co Antosik wspomniał, codziennie przez tydzień, i obserwuj czy coś się zmienia. Małe kroki są chyba łatwiejsze do utrzymania


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zgadzam się z Dziewiecsil... I cos jeszcze dodam... Jesli masz możliwość nawet jeden kontakt z bioenergoterapeuta jako diagnostyczny punkt wyjscia mógłby dać ci wiecej jasnosci co do stanu czakry. Nie dlatego ze terapeuta ci "naprawi" problem ale dlatego ze zewnętrzny odczyt czasem pomaga zrozumiec z czym dokładnie pracujesz. Zamiast działać na oslep.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

tak wlasnie moj terapeuta zrobił ze mna za pierwszym razem, po prostu mie przeskanował i powiedział gdzie widzi zastój. Nie powiedzial "twoja czakra jest zablokowana i tyle" tylko opisał co czuje i zapytal czy to pasuje z moim życiem. To było calkiem inne doswiadczenie niz sie spodziewalem


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

okej ale skad wiadomo ze terapeuta faktycznie "skanuje" a nie poprostu mówi coś ogólnego co pasuje do każdego?? pytam szczerze, byłem u jednego dawno temu i miałem wlasnie to wrazenie. Morze zły trafilem, może dobry, niewiem. no cóż


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest uczciwe pytanie. Myślę że jak dobry terapeuta pyta o szczegoly i czeka na twoją odpowiedź zamiast od razu dawac gotowe diagnozy to dobry znak. A jak od razu mowi "aha masz problem z ojcem i blokade serca" bez żadnych pytań to bym sie zastanowił. Tak to rozróżniam.


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba spróbuję tej kolejności, najpierw humming przez jakiś czas zobaczyć jak to działa, potem może kamień do kompletu, a kontakt z bioenergoterapeutą jako osobna opcja na później jak nie poczuję żadnej zmiany. Dziękuję wszystkim, na prawdę - mam wrażenie że ten wątek mi dał więcej niż tygodnie szukania w necie. Choć nadal nie do końca wiem co robię 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@antosik)
Połączone: 2 lata temu

Hej,dobra wiadomosc że Aurelinda ma jakiś plan 🙂 Tylko jedno małe pytanie do hummingu - jak długo powinno trwac rzeby cos poczuć? Bo ja robiłem po jakieś 5 minut i niewiem czy to za krotko czy ok


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

5 minut to moim zdaniem absolutne minimum na start. Ja mam zapisnae w notatkach że pierwsze wyraźne odczucie ciepła w okolicach szyi dostałam dopiero po mniej więcej trzech tygodniach codziennej praktyki, ale to był spokojny, powolny huming, nie na siłę. Ważne żeby nie forsować, gardło ma samo "chcieć" tą wibrację.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

a co jesli ktoś wogóle nie czuje żadnej wibrcaji przy hummingu? bo ja prubowalem i jakby... nic. Czuje dzwiek ale niewiem czy to jest ta wibracja o kturej mowicie czy coś innego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz85)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Gerwazy00 Ja też miałem tak na poczatku! Chozdi o to mrowienie w klatce i szyi, takie jakby od środka. Przyloz reke do klatki piersiowej jak mruczysz i powinienes czuć że cos drga, to jest ta wibracja. Jak jej nie czujesz to moze za cicho mruczysz


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Tak z boku: wracam trochę do tego co Aurelinda napisała o środowisku w pracy. Bo to jest naprawdę kluczowa sprawa i trochę za szybko przeszliśmy dalej. Ja kiedyś byłam w podobnej sytuacji i wiem, że nawet jak robisz wszystko dobrze energetycznie, to jeśli codziennie wchodzisz w przestrzeń gdzie energia jest ciężka, to jakbyś codziennie szorował czyste naczynia brudną szmatą. Rozumicie co mam na myśli?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota81)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 162

@Dziewanna64 No ale co z tego wynika praktycznie? Że trzeba zmienic pracę? Bo to nie jest porada tylko diagnoza problemu ktury ona sama juz widzi


Odpowiedz
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 103

@Wajdelota81 Nie, nie chodzi o zmianę pracy od razu. Chodzi o to żeby jakoś ochronić sie energetycznie zanim wejdzie w to środowisko. Są na to sposoby, np. wizualizacja tarczy przed wyjściem z domu, kamień ochronny w kieszeni, cokolwiek co daje psychiczne poczucie granicy. To nie magia to bardziej ustawienie intencji na dzień


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@lila03)
Połączone: 3 lata temu

No i znowu ta "tarcza energetyczna". Aurelindo, chcę żebyś wzięła pod uwagę że granica psychologiczna i "tarcza energetyczna" to nie to samo, choć może działać podobnie mechanizmem placebo. jeśli rytuał przed wyjściem pomaga ci poczuć się pewniej, ok, ale rozróżniajmy co robimy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Lila03 Placebo to nie obelga. Badania na placebo pokazują wyrazne zmiany fizjologiczne. Jesli wizualizacja zmienia poziom kortyzolu,to czy "naprawdę dziala" staje sie pytaniem retorycznym. Mechanizm jest inne,efekt morze być taki sam. To że cos ma wytlumaczenie przez psychologię nie wyklucza że ma też wytlumaczenie przez energetyke.


Odpowiedz
Wpisy: 1257
(@lubon)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobra ale wróćmy na chwilę do tej przestrzeni w pracy. Bo Dziewanna poruszyla coś ciekawego. Czy ktos mial doświadczenie z tym,ze konkretna przestrzen fizyczna wplywa na czakre gardla? Pytam poważnie bo sam siedzę w openspace i mam wrarzenie że coraz trudniej mi sie wyrażać ale myslalem ze to tylko stres od ludzi.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@plejadka71)
Połączone: 2 lata temu

To całkiem możliwe. Przestrzeń ma znaczenie i to nie tylko energetycznie. Sama architektura, akustyka, natłok bodźców, brak prywatności, wszystko to wpływa na to czy w ogóle chcemy mówić. W openspace ludzie instynktownie mówią mniej bo "słyszą ich wszyscy". Czakra gardła raguje na poczucie bezpieczeństwa w komunikacji, nie tylko na relacje z konkretnymi ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 195
(@dziewiecsil_70)
Połączone: 1 rok temu

ojej, o przestrzeni to w ogóle nie myślałam. Czyli np. takie zagracone biuro albo pokój bez okien też mogą wpływać? Czy to bardziej chodzi o ludzi w tej przestrzeni?


Odpowiedz
Wpisy: 342
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Jedno i drugie. Formy przestrzenne maja swoje działanie niezaleznie od ludzi. Stara zasada feng shui mówi ze przestrzen katy i przeplyw powietrza wplywaja na cyrkulacje energii. Niska sufitowosc, zagracenie, brak naturalnego światła, to wszystko tworzy zastój. Człowiek w takim miejscu ma utrudniony przepływ przez wszystkie czakry, nie tylko gardlowa.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

hm, to ciekawe... Czyli jak ktos pracuje np. w piwnicy bez okien to może miec doslownie zablokowane czakry przez to? Nie wiedziałem ze przestrzeń tak dziala, myslalem ze to tylko takie mówienie


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@konstancja69)
Połączone: 3 lata temu

hmm, ale chwileczkę. Feng shui i czakry to dwie całkiem różne tradycje i nie łączyłabym ich tak swobodnie jakby to jedno. Możemy mówić że przestrzeń wpływa na samopoczucie, okej. Ale że "zagracone biuro blokuje Vishudhę" to już dość duży skok. Skąd to wynika konkretnie??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boleslaw04)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 342

@Konstancja69 Coś w tym jest, bo to rozne tradycje. Ale obie pracują z przeplywem energii w przestrzeni tyle ze innymi pojeciami. Czy to jest ta sama rzeczywistość opisana inaczej to dobre pytanie. Ja sklaniam sie do tak ale rozumiem że nie każdy podziela to podejscie.


Odpowiedz
Wpisy: 273
Rozpoczynający temat
(@aurelinda)
Połączone: 5 miesięcy temu

to naprawdę ciekawy wątek bo moje biuro jest faktycznie bez okna i bardzo ciasne siedzę między dwoma regałami i zawsze miałam wrażenie że mnie "przytłacza". Nigdy nie myślałam że to może mieć jakiś związek z czakrą gardła. A może to tylko klaustrofobia?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: