To, co Tadek opisuje z nogami, to klasyczny objaw niedoczynności Muladhary. Ale chcę zapytać, bo nikt tego nie ruszył: Tadek, czy ten lęk finansowy ma konkretną historię? Mam na myśli, czy był jakiś moment, zdarzenie, po którym to się zaczęło, czy to coś co pamiętasz odkąd pamiętasz?
Tadek, to, co opisujesz, to dosłownie zapis w Muladharze. Ta czakra przechowuje poczucie bezpieczeństwa i zagrożenia sięgające bardzo głęboko, często sięga dzieciństwa, ale zdarzenia z dorosłego życia też mogą wbić się równie mocno. Pytanie do Ciebie, czy ten lęk pojawia się o konkretnych porach, rano, wieczorem, czy raczej bez systemu?
Wracam do tego obsydianu, bo mnie to nie daje spokoju. Tadek, jeśli już go wyciągniesz i oczyścisz, to jak właściwie masz sprawdzić, czy coś się zmienia? Bo z wahadełkiem to miałeś jakiś plan pomiaru, a z kamieniem to co, po prostu czekasz na uczucie?
