Forum

Asystent AI
Blokada Muladhary -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Blokada Muladhary - ciągły lęk o finanse, skąd się bierze?

Strona 3 / 6

Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Okay, nie chcę przerywać, bo to jest ważne, ale mam wrażenie, że ten wątek zaczął się od pytania o wahadełko, potem poszliśmy w filozofię, teraz jesteśmy w analizie snów. Tadek, czy czujesz, że ta rozmowa ci pomaga, czy jesteś już trochę przytłoczony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Denarka98 szczerze? Pomaga, ale też trochę przytłacza. Lubię tę rozmowę, bo po raz pierwszy ktoś nie mówi mi po prostu 'kup kamień i medytuj'. Ale masz rację, że zacząłem od bardzo konkretnego pytania o wahadełko. Może warto wrócić do tego.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wracajmy więc. Tadek, skoro zdecydujesz się na wahadełko, to moja sugestia jest taka: zanim zaczniesz nim badać czakry, poświęć dwa, trzy tygodnie tylko na kalibrację. Codziennie rano pytaj je o rzeczy, które znasz odpowiedź. 'Czy mam na imię Tadek?' Obserwuj, jaki ruch odpowiada tak, jaki nie. To nie jest szybkie, ale bez tego diagnostyka czakr nie ma podstaw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 127

@Kornelka a czy kalibracja może być inna każdego dnia? Bo czytałam, że wahadełko może zmieniać 'odpowiedzi na tak' w zależności od nastroju i myśli operatora. Czy to znaczy, że trzeba kalibrować za każdym razem przed sesją, czy raz wystarczy?


Odpowiedz
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Mageczka to jest bardzo dobre pytanie i miałam z tym problem na początku. U mnie kalibracja bazowa była stabilna, ale przy bardzo silnych emocjach rzeczywiście wahadełko szło inaczej. Nauczyłam się robić krótkie sprawdzenie na początku każdej sesji, właśnie te 'czy mam na imię' pytania. Zajmuje może minutę, a daje pewność.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Podrzucę tu jeszcze jeden kąt, bo przy runach mam podobne doświadczenie z 'szumem'. Kiedy mam bardzo aktywny lęk, wszystkie narzędzia diagnostyczne mi się rozjeżdżają, runy też. Dopiero po uziemieniu cokolwiek ma sens. Tadek, czy próbowałeś chodzenia boso po trawie albo ziemi? Przy Muladharze to jest może najprostszy reset, bez kupowania czegokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dominik ma rację z tym uziemieniem. Turmalin czarny właśnie dlatego jest klasyczny przy korzeniu, że wspiera to samo, co ziemia. Ale jeśli nie masz kamienia, ziemia jest darmowa. Tadku, mieszkasz w mieście czy masz dostęp do parku, lasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Rozalinka63 park mam blisko, ale jakoś nigdy nie chodziłem tam z taką intencją. Zawsze szybki spacer ze słuchawkami. Może to jest właśnie jeden z tych prostych kroków, żeby spróbować inaczej. Ciekawe, że to może być ważniejsze od wahadełka na tym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

To co napisałaś, Rozalinka, o słuchawkach, jakoś mnie trafiło. Chodzę tam i jestem głową w muzyce albo podcastach, nigdy po prostu nie stoję na trawie. Może to jest właśnie ten problem, że niby jestem na zewnątrz, ale w środku nadal siedzę za biurkiem.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@dominik84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dokładnie to miałem na myśli. Uziemienie z słuchawkami to trochę jak kąpiel w płaszczu. Forma jest, treści brak. Próbowałeś kiedyś stać nieruchomo przez kilka minut, po prostu czując stopami, co jest pod spodem?


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Nie, brzmi dziwnie, szczerze. Ale dziwnie w sensie, że nie wiem, co bym wtedy miał czuć ani na czym skupić uwagę. Czy to ma być medytacja, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To nie musi być medytacja. Bardziej chodzi o obecność fizyczną niż o stan mentalny. Możesz mieć głowę pełną myśli, ale stopy w trawie. Z czasem to się reguluje. Ja na początku stałam i myślałam o zakupach, a mimo to po jakimś czasie coś się w tym dolnym obszarze rozluźniało.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Warto dorzucić, że przy Muladharze to właśnie ciało jest wejściem, nie umysł. Dlatego wszystkie próby rozwiązania tego lęku przez analizę mają swoje granice. Możesz zrozumieć, skąd pochodzi, i nadal go czuć, bo on jest zakorzeniony niżej niż myśl.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Taurus a czy to nie jest trochę wymówka dla każdej nieefektywnej metody? Jeśli coś nie działa, można powiedzieć, że problem jest 'za głęboko na analizę'. Jak można to falsyfikować?


Odpowiedz
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 1618

@Plejadka nie jako wymówka, ale jako wskazówka, gdzie szukać wejścia. Analiza jest potrzebna do zrozumienia wzorca, ale wzorzec w ciele wymaga pracy w ciele. To nie jest sprawa wiary, to jest po prostu inny poziom pracy. Pytanie nie brzmi, czy to falsyfikowalne, tylko czy jest skuteczne.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Plejadka a czy terapia somatyczna jest falsyfikowalna? Czy joga jest falsyfikowalna? Mamy całkiem niezły konsensus kliniczny, że ciało trzyma napięcia. To nie jest ezoteryk mówi.


Odpowiedz
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Zielarz okej, to uczciwy punkt. Chodzi mi tylko o to, żeby Tadek nie kręcił się w kółko z poczuciem, że robi coś, co powinno działać, ale nie działa, i słyszał, że to dlatego, że nie dość głęboko.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Plejadka, ale Tadek sam chyba może ocenić, czy mu to pomaga? W poprzednich postach mówił, że rozmowa mu daje coś, czego nie dawały proste rady o kamieniu. To chyba jakiś sygnał, że jest gotowy na coś głębszego.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale wróćmy na chwilę do wahadełka, bo to było pierwotne pytanie. Tadek, skoro jesteś bliżej decyzji o tym parku, to może równolegle: jakie wahadełko rozważałeś? Z czego zrobione, czy masz już jakieś w ręku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Denarka98 nic nie mam fizycznie. Widziałem różne, kryształowe, metalowe, drewniane. Szczerze to nie wiem, czy materiał ma znaczenie, czy to tylko estetyka. Dlatego pytałem na początku tego wątku.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Materiał podobno ma znaczenie, bo różne substancje mają różną 'wrażliwość' na pole energetyczne. Ale z tego co czytałam, dla zaczynającego ważniejsze jest, żeby wahadełko dobrze leżało w dłoni i żebyś czuł do niego jakieś ciągnienie. Czy patrząc na te, które widziałeś, jakieś przyciągało bardziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Mageczka tak, te drewniane jakoś bardziej. Kryształowe wydają mi się trochę teatralne, ale to może głupi powód.


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

To nie jest głupi powód, to jest odpowiedź ciała. Jeśli kryształowe wywołują w tobie 'teatralność', to praca z nimi będzie podświadomie sabotowana przez ten osąd. Drewniane przy korzeniu mają zresztą swoją logikę, bo drewno to materiał ziemny.


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przy pracy z Muladharą drewno jest naprawdę dobre. Ja mam drewniane, hebanowe, i czuję je inaczej niż kryształ. Trudno mi to opisać, ale jest jakby cięższa odpowiedź, bardziej jednoznaczna. Choć to może być moje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Rozalinka63 'może być moje' to jest moim zdaniem podwójnie uczciwe. Bo zarówno sposób może mieć właściwości, jak i operator wnosi swoją wrażliwość. Nie da się ich rozdzielić, i to jest w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

Tadek, jedno praktyczne pytanie: kiedy wyobrażasz sobie, że trzymasz to drewniane wahadełko i zadajesz mu pytanie o finanse, co czujesz w brzuchu? Spokój, napięcie, coś innego? Pytam, bo ta reakcja ciała przed sesją jest już diagnostyczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Nasturcja napięcie. Zdecydowanie napięcie. Trochę jakbym już z góry czekał na złą odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo ważna informacja. Oznacza, że wchodząc w sesję z wahadełkiem masz już aktywny lęk, który będzie zabarwiał ruch. Dlatego Kornelka miała rację z tą kalibracją neutralnymi pytaniami. Zanim zapytasz o finanse, musisz znaleźć w ciele ten stan, kiedy nie oczekujesz złej odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 211
Rozpoczynający temat
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, to rozumiem teorię z kalibracją, ale jak mam znaleźć ten neutralny stan, skoro przy każdym myśleniu o finansach od razu odpalam lęk? Jak w ogóle oddzielić te dwie rzeczy w ciele?


Odpowiedz
Wpisy: 455
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

właśnie dlatego kalibracja zaczyna się od pytań absolutnie niezwiązanych z lękiem. Nie 'czy będę miał pieniądze', tylko 'czy mam na imię Tadek'. Dosłownie. Ciało wie, jak reaguje na pewność. Potem dopiero próbujesz przejść poziom wyżej.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

I to jest kluczowe, bo wahadełko nie mierzy odpowiedzi, ono mierzy stan układu nerwowego w momencie pytania. Jeśli wchodzisz już naładowany, to wahadełko pokaże ten ładunek, nie 'prawdę' o finansach. Dlatego tak ważne, żebyś najpierw wiedział, jak twoje 'tak' wygląda fizycznie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@plejadka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 209

@Nasturcja ale to trochę błędne koło, nie? Skoro wahadełko mierzy stan układu nerwowego, a nie obiektywną odpowiedź, to co właściwie diagnozujemy? Stan czakry czy poziom stresu?


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Plejadka a czy te dwie rzeczy są od siebie niezależne? Przy Muladharze właśnie o to chodzi, że chroniczny stan układu nerwowego i blokada energetyczna to dwie strony tego samego. Nie musisz wybierać.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zielarz ma rację. Przy korzeniu granica między 'to jest somatyczne' a 'to jest energetyczne' jest praktycznie umowna. Muladhara to czakra, która zarządza tym, co ciało trzyma jako bazowe bezpieczeństwo. Chroniczny lęk finansowy zostawia ślad właśnie tam, na poziomie fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gracja)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zastanawiam się, czy w przypadku Tadka ten lęk jest naprawdę w Muladharze, bo czytam wstecz i widzę, że on wspominał też o trudnościach z wyrażaniem tego, czego chce zawodowo. Czy to nie zahacza o Vishuddhe?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Gracja dobre spostrzeżenie. Blokady rzadko siedzą w jednej czakrze, zwłaszcza gdy problem jest wielowarstwowy. Lęk finansowy może mieć korzeń w Muladharze, ale jeśli dochodzi niemożność powiedzenia 'chcę więcej', 'zasługuję na podwyżkę', to Vishuddha może być drugą warstwą. Tadek, czy to pasuje?


Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Kornelka szczerze? Tak. Mam duży problem z tym, żeby w ogóle powiedzieć głośno, że chcę czegoś więcej. W pracy milczę, bo mi się wydaje, że i tak nie dostanę. Ale nie wiązałem tego z czakrą gardła.


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@nasturcja)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo charakterystyczny wzorzec. Muladhara mówi 'nie jestem bezpieczny', a Vishuddha zamyka usta, żeby nie ujawniać potrzeb, które i tak nie zostaną zaspokojone. Obie blokady się nakręcają. Pytanie do Tadka, czy ten ścisk w gardle, który opisujesz, jest dosłowny, fizyczny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek99)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 211

@Nasturcja tak, zdarza mi się, że mam wrażenie, jakbym coś połykał w środku przed trudną rozmową. Myślałem, że to po prostu stres.


Odpowiedz
Wpisy: 1618
(@taurus)
Połączone: 9 miesięcy temu

To 'po prostu stres' i blokada Vishuddhy są opisem tej samej rzeczy, tylko z różnych języków. Fizjologicznie stres zwęża gardło, napina mięśnie szyi. Energetycznie to samo zjawisko jest opisywane jako zastój w piątej czakrze. Żaden z tych opisów nie jest bardziej prawdziwy od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 123
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale co Tadek ma z tym teraz zrobić? Mamy Muladharę, mamy Vishuddhe, mamy wahadełko, które ma dopiero kupić. Czy nie warto wyznaczyć jakiś konkretny następny krok, zamiast dalej rozszerzać mapę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@adept)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 628

@Denarka98 rozumiem niecierpliwość, ale myślę, że właśnie to rozszerzanie mapy jest teraz jego krokiem. Tadek przez kilka stron wątku mówił, że czuje, że coś mu umyka. Ta rozmowa pomogła mu nazwać dwie warstwy. To nie jest teoria, to jest diagnoza w toku.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

A jeśli mamy dwie zablokowane czakry jednocześnie, to od której zaczynam pracę? Pytam, bo miałam podobną sytuację i nie wiedziałam, czy zacząć od dołu, czy od tej, która daje bardziej uciążliwe objawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 455

@Mageczka generalnie zasada jest, żeby iść od dołu, bo czakry wyższe opierają się na stabilności tych niższych. Jeśli Muladhara jest rozregulowana, to praca nad Vishuddha może być mniej skuteczna, bo nie ma podstawy. Ale to nie jest absolutna reguła i każdy przypadek jest inny.


Odpowiedz
(@tygrysica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 102

@Kornelka i Rozalinka63 bardzo dziękuję za to wyjaśnienie, właśnie się zastanawiałam nad tym samym co Mageczka. Czyli Tadek powinien zacząć od pracy z korzeniem, zanim w ogóle dotknie gardła?


Odpowiedz
Wpisy: 204
(@rozalinka63)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie uczono, że najpierw uziemienie, zawsze. Nieważne, co się dzieje wyżej. Jak nie ma korzenia, to wszystko drga.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Tygrysica, to nie musi być tak sekwencyjne. Można pracować z korzeniem, obserwując, co się zmienia wyżej. Ciało nie jest listą kroków do odhaczenia. Czasem odblokowanie jednego miejsca samo pociąga za sobą ruch w innym.


Odpowiedz
Strona 3 / 6
Udostępnij: