Przebudzenie trzeciego oka, co czujesz gdy się otwiera?
Kiedy to się otwiera, najpierw pojawia się białe światło gdzieś bardzo, bardzo daleko, tak daleko że właściwie trudno to sobie wyobrazić. Jak patrzenie w kosmos. Zamykasz oczy, bo próbujesz sobie udowodnić że to jakieś złudzenie, idiotyzm. Ale wtedy jest tylko ciemność i to światło które się zbliża. i nie możesz pojąć jak możesz je widzieć skoro masz zamknięte oczy. Potem to światło zaczyna przybierać odcień fioletu i pojawiają się jakieś postaci, ale w momencie gdy próbujesz to analizować, myśleć o tym, po prostu znika.
Później ta postać pojawia się sama z siebie, czy chcesz czy nie. Zbliża się, możesz spróbować jej dotknąć, ale palce przez nią przenikają, to powietrze. Nie czujesz strachu ale też nikomu o tym nie mówisz, bo... no właśnie, co tu w ogóle powiedzieć.
Przy okazji zaczynasz przyciągać różne sytuacje o których marzyłaś, nawet te które wydawały się niemożliwe. Nagle widzisz aury, choć nigdy w to nie wierzyłaś. I to pierwsze przebłyski jasnowidzenia są najpiękniejsze, to odpowiedź na jakieś skrywane marzenie.
Wszystko jest wyraźne jakby działo się naprawdę, ale twoje oczy tego nie rejestrują. To nie jest sen bo siedzisz. Widzisz inaczej. Ja otworzyłam oczy w takim momencie i nie widziałam pokoju, tylko obraz z wizji. Trwa to kilka sekund ale nie możesz przestać o tym myśleć. Nie masz wpływu na to co zobaczysz ani kiedy.
Rozwija się taki magnetyzm. Pomyślisz o czymś i to przyciągasz, może za miesiąc, może za dwa, ale przyciągasz.
Przez 2 lata myślałam o obrazie pewnego niemieckiego malarza z lat 40. Na ścianie było już miejsce. Jeden jego obraz miałam, marzyłam o drugim, bo malował na desce, takie klimatyczne mgły, ale ponieważ nie żyje to nie bardzo się łudziłam. Weszłam na allegro ot tak, z nudów. i był. Na aukcji.
Takich sytuacji mam więcej.
To nie jest coś co się rozwija w miesiąc, u mnie trwa to już 4 lata. Opisuję to bo może znajdzie się tu ktoś kto ma podobne doświadczenia a czuje się przez to zagubiony.
Btw, czy zdarzyło wam się czuć że spadacie podczas snu i nagle poczuć szarpnięcie ręki albo nogi? To jest powrót do ciała z podróży astralnej. Większość ludzi tego nie pamięta, ale jak się pracuje nad intuicją, to się to przeżywa...
Rozumiem co masz na mysli, bo u mnie oko otworzyło sie jakies 2, moze 3 lata temu. Twoje odczucia brzmią znajomo, choć nie powiem żeby były identyczne z moimi. Mnie wiele odpowiedzi na palące pytania dał OSHO, a dokładniej jego ksiązki. Czytałeś coś z tego?
i jeszcze jedno zapytam... czy kiedy trzecie oko ci sie otwiera, odczuwasz coś w rodzaju leku? Zaznaczę od razu ze nie jestem żadnym jasnowidzem ani mistrzem, nie udzielam porad ani nic z tych rzeczy.
@pawel-61 szczerze mówiąc nie wiem nawet czy u mnie to trzecie oko jest otwarte, ale to co wy opisujecie... dla mnie to po prostu codzienność. Plus jeszcze kilka innych doznań i sytuacji, których tu nawet nie wymieniałam. I ta energia, co do niej to zupełnie się nie boję, czuje że mogę ją jakby dotknąć, wejść w kontakt bez żadnej obawy że coś mi zrobi. Chociaż czasem jakby się na mnie złości, ale tak... pozytywnie, jeśli to ma sens 🙂
@renata-65 a powiedz mi, czy jak dotykasz jakiś przedmiot albo patrzysz na zdjecie jakiegoś miejsca, to też coś czujesz albo widzisz? Bo mnie to bardzo interesuje właśnie w tym kontekscie co napisałaś... i jeszcze chciałam zapytać czy zdarza ci się kontaktować z jakimiś istotami astralnymi albo innymi energiami i czy one ci odpowiadają na pytania które zadajesz? Chętnie porozmawiałabym o tym tutaj w wątku bo sama przez to przechodzę i ciekawi mnie jak to u innych wygląda 🙂
@nina-2 no powiem ci szczerze, że te istoty raczej nie kwapią się z odpowiedziami, przynajmniej jeśli chodzi o moje doswiadczenia. Miałam kontakty różne, dawniej zdarzały się i te mniej przyjemne energie, ale to już przeszłość. Teraz trafiają się głównie takie które są... no, dobre to może za duże słowo, ale wiem że są ok mimo że wygląd czasem może przestraszyć. Mają po prostu inną gęstość, inne postrzeganie rzeczywistości i co innego jest dla nich ważne, więc trudno oczekiwać że będą odpowiadać na nasze pytania.
Teraz już się nie boję, kiedyś było zupełnie inaczej i energia też była inna, więc z czasem wszystko się zmienia.
co do wizji... tu nie ma żadnego planowania. Przychodzą kiedy chcą i odchodzą kiedy chcą. Nie da się usiąść wieczorem i powiedzieć sobie „dobra, dziś bede mieć wizję na ten czy tamten temat”. Tak to po prostu nie działa. Ale zaznaczam że mówię wyłącznie za siebie, u innych może być różnie.
@renata-65 no i właśnie tu się z tobą totalnie nie zgodzę 🙂 jeśli ktoś widzi aurę albo ma takie wizje, to od razu biegać do egzorcysty? serio? to chyba troche przesadzone podejście, bo te zdolności mogą mieć całkiem różne źródła i nie każde z nich jest od razu złe albo niebezpieczne. wiem ze dla wielu osób jedynym punktem odniesienia jest religia i to szanuje, ale nie mozna przykładac jednej miarki do wszystkich przypadków. dla mnie temat jest o wiele bardziej złożony niż „nie pochodzi od Boga, więc precz z tym”...
@gosia-93 sama se poszukaj egzorcysty jak uważasz że jest ci potrzebny. Skąd wiesz co pochodzi od Boga a co nie? Kim jesteś żeby to oceniać... pycha to bardzo nieładna cecha.
@renata-65 słuchaj, napisałam tylko co o tym myślę i tyle, nie więcej 🙂 możesz się z tym zgodzić albo nie, twoja sprawa. naprawdę nie rozumiem dlaczego tak reagujesz...
@gosia-93 unosić się? nie, ja po prostu widzę jak to na tym świecie wygląda, że cokolwiek wykracza poza przyjęte normy to od razu wymaga leczenia... chociaz egzorcystą 🙂
@renata-65 nie przejmuj się nim, takie osoby są chyba najgorsze... serio, jak ktoś uważa że wszystko co ezotteryczne to kwestia dla księdza albo psychiatry, to po co w ogóle wchodzi na tego typu forum? niech idzie gdzie indziej i tam nawraca 🙂
@renata-65 no hej, gdzie ja pisałam o natychmiastowym leczeniu? chyba cos źle odczytałaś 🙂 mozesz sobie z tymi swoimi widziadłami chodzić jeszcze długo, nikomu to nie przeszkadza. A co będzie dalej... nie będę straszyć, bo wiem ze i tak masz swoje zdanie na ten temat i raczej go nie zmienisz 😉
@gosia-93 no, ale powiedz mi właściwie co ty tutaj robisz, skoro masz te swoja jedyną słuszną rację i ani trochę nie zamierzasz jej zrewidować... Nie obraź sie, ale troche brakuje tu szerszego spojrzenia na sprawę.
@renata-65 wiesz co, ja nie mam w zwyczaju obrażać ludzi i odpłacać im pięknym za nadobne, więc nie zamierzam tego robić. Ale swoje zdanie mam prawo wyrazić i nikt mi tego nie odbierze. Tyle powiem, że ani biedną jednowymiarową istotą nie jestem, ani żadnym jadźkiem z beretem... to akurat nie mój klimat 🙂 No i wariatką też raczej nie. Wiem doskonale że trzeciego oka nie mam i nie udaję że mam, więc przynajmniej jest jasność co do mojej osoby. Zwidów i omamów na szczeście też mi brakuje, więc chyba wszystko sie zgadza.
@gosia-93 no sorry ale kompletnie się z tobą nie zgadzam 🙂
ja też widzę aurę i mam wizje, i zdecydowanie nie potrzebuję żadnego egzorcysty. Zresztą myslę, że każdy może nauczyć się dostrzegać aurę, to nie jest coś zarezerwowanego dla wybranych.
Te wizje przychodzą do mnie same z siebie, najczęsciej tuż przed zasnięciem. Nigdy się ich nie bałem i szczerze mówiąc traktuję je jako coś bardzo pomocnego, bo nieraz pomogły mi podjąć trudną decyzję albo rozwiązać jakiś problem.
Podam konkretny przykład. Jakiś czas temu pewien człowiek sprawił mi przykrość i postanowiłem, że już nigdy się do niego nie odezwę. Kiedy tak zdecydowałem, zaczęła mi się pojawiać jego energia... przed zasnięciem czułem jego obecność w pokoju i mówiłem do niego w duchu: no wyjdź, wiem że jesteś, przytul mnie. Ale nie reagował, więc spojrzałem w kierunku sciany i zobaczyłem, że leży do niej odwrócony, skulony, i płacze. Nie widziałem jego twarzy, ale wiedziałem to z całą pewnością. Dodam tylko, że nigdy nie łączyło nas nic romantycznego.
Ta wizja wracała niemal co wieczór i w końcu zrobiło mi się go żal. Pomyślałem, że może jednak powinienem z nim porozmawiać, może zaszło jakieś nieporozumienie albo ma poważne problemy, z którymi sobie nie radzi. I tak właśnie było.
więc czego tu się właściwie bać?
@gwiezdny-zrodlo no i widzisz, przepraszam że tak się zwracam, nie wiem jak odmienić ten nick 🙂 nie chcę już tu drugi raz tłumaczyć tych zagrożeń o których pisałem wcześniej, bo myślę że w miarę jasno to opisałem. Ale powiem tak... to co opisujesz, te wizje, odczuwanie czyjejś energii, widzenie aury, to są rzeczy które moim zdaniem powinny cię mocno zaniepokoić. Przynajmniej tak mi się wydaje i jestem o tym przekonany.
Ktokolwiek zaczyna widzieć aurę, powinien naprawdę rozważyć kontakt z egzorcystą, tak uważam. Jedna z osób tu na forum pisała kiedyś o czymś podobnym i polecano jej wtedy filmik na youtube pod tytułem „Byłem energoterapeutą„ gdzie były bioenergoterapeuta opowiada o swoich doswiadczeniach i o zagrożeniach duchowych jakie za tym idą. Warto poszukac, jest dostępny bez problemu.
Jest też inny materiał wideo, chyba „Czym jest zło gdy go nie widać”, gdzie wypowiada się były sekciarz i mówi sporo o aurze. Też wart uwagi.
pozdrawiam, choć zdaje sobie sprawę ze moje zdanie może tu być niepopularne
www . youtube . com/watch?v=S5q7HM6J-Rk&list=PLCE14267749E4565D
no właściwie to chyba żaden egzorcysta tu nie jest potrzebny, wystarczy po prostu zaakceptować że ktoś jest inny i trochę szerzej spojrzeć na świat niż tylko na to co mamy przed nosem.
Ja osobiście z kościoła nie korzystam, ale mam do tego szacunek jeśli ktoś tego potrzebuje. Sama jestem wierząca, tylko nie przyklejam sobie żadnej etykietki. i im więcej czytam i im bardziej analizuję swoje życie, tym mocniej jestem przekonana że karma istnieje i że to wszystko jest jakąś lekcją którą trzeba przerobić.
Dobrze że są tu ludzie z podobnymi doswiadczeniami, naprawdę 🙂
Książki tego Osho jeszcze nie czytałam, choć ktoś mnie już namawiał. Dużo innych rzeczy czytałam, ale skoro tu polecacie to jutro poszukam czegoś w tej kwestii.
Słyszałam też że osoby z tym darem mają aurę Indygo i że powinno się pracować z kryształami żeby rozwijać jasnowidzenie.
A wy co robicie żeby się dalej rozwijać?
@renata-99 no wiesz, muszę się tu wtrącić bo trochę inaczej na to patrzę... radziłabym ci jednak ostrożnie z takimi radami, żeby komuś palić książki i zapominać o wszystkim. Serio, skąd ta pewność że to zła droga? Mówiłas o darze, to czy przypadkiem nie może być dar właśnie od Boga, tylko inaczej się objawiający niż to co znamy z kościelnych ławek? Każdy z nas idzie trochę swoją ściezką i nie sądzę żeby jeden miał prawo drugiemu mówić „wróć się, to nie ta droga”. Rozumiem ze jesteś starsza i masz swoje doświadczenia, i to szanuję, ale tutaj chyba każda z nas szuka na swój sposób. Takie odgórne przestrzeganie bardziej zamyka niż otwiera, nie? 🙂
@gosia-93 prawdę mówiąc? takie „rady” jak twoja to przykład czegoś, co tu niestety często się pojawia. Zamiast pomóc, od razu straszenie i nakazywanie palenia książek... serio. Magda nie prosiła o kazanie.
Wiesz, nikt nie chodzi po świecie i aktywnie nie szuka takich zdolności, one po prostu przychodzą, czy się chce czy nie. Można je oczywiście stłumić w sobie, zamknąć, udawać ze nic nie ma, ale skoro się pojawiły to chyba nie bez powodu. I zamiast pomagać komuś to zrozumieć, od razu wyrok i „nie tą drogą”. No cóż.
Magda, mam wrażenie że na tym forum część osób po prostu zazdrości że komuś innemu pewne rzeczy przychodzą łatwiej, na co oni sami czekają może od lat. Stąd takie „życzliwe” rady. Nie przejmuj się tym zbytnio, konstruktywną rozmowę na pewno uda sie tu znaleźć, ale nie u każdego 🙂
@renata-65 no przepraszam, ale co ty właściwie piszesz? Jakie zazdroszczenie, jacy „najmądrzejsi”? Sama byłaś jedną z pierwszych co się tu odezwała w tym wątku, więc trochę to śmieszne że kogoś o to oskarżasz. Nie oceniaj innych przez pryzmat siebie, bo to naprawde nieuczciwe.
I jeszcze jedno, nie zachęcaj do czegoś czego sama do końca nie ogarniasz. Mnóstwo ludzi teraz opisuje jak się wciągnęli w takie rzeczy i czym to się skończyło, dlatego przestrogi które tu padają mają sens. Widać wyraźnie w takich historiach że ktoś jest prowadzony krok po kroku przez coś złego, czytasz i od razu czujesz tę manipulację i fałsz.
Więc zanim zaczniesz kogoś utwierdzać że dobrze robi i niech śmiało idzie dalej, to najpierw zdobądź porządną wiedzę o tym czym to może się skończyć. Madziu, naprawdę poczytaj sobie o zagrożeniach duchowych bo w necie jest tego sporo i dużo zrozumiesz 🙂
@gosia-93 to ja mam coś do powiedzenia, bo twoja ignorancja jest naprawdę zadziwiająca. Piszesz o złym i dobrym jak o czymś oczywistym, a według mnie jedno i drugie to dwie strony tej samej całości, które się wzajemnie uzupełniają, a nie odrębne byty. Więc warto wiedzieć o czym się pisze, zanim się komuś radzi.
Poza tym sama oceniasz i wyciągasz wnioski na temat tego, co przeżywa Magda, i to na podstawie swojego własnego sposobu postrzegania rzeczywistości. Na jakiej właściwie podstawie twierdzisz ze to jest złe? Skąd ta pewnosc siebie? Argumenty, które tu przedstawiasz, są bardzo powierzchowne.
Jeżeli chcesz sama oglądać filmiki i na tej podstawie budować sobie przekonania, to twoja sprawa. Ale rada dla ciebie jest prosta: nie udzielaj rad innym, skoro sama nie masz pełnego obrazu sytuacji.
I jeszcze jedno, do osoby bez imienia... wszelki fanatyzm, niezaleznie od kierunku w którym zmierza, prowadzi do mnóstwa nieszczęść. Zdrowy rozsądek, wolność słowa i obiektywne podejście do pewnych tematów nikomu nie zaszkodzą. No ale żeby to pojąć, trzeba faktycznie myśleć, a nie powielać utarte formułki zasłyszane gdzieś po kościołach. Ten wątek był dla ludzi, którzy potrafią się konstruktywnie wypowiedzieć na podstawie własnych doświadczeń, a nie dla orędowników nie wiadomo czego i nie wiadomo kogo.
@renata-65 no właśnie, bo ja nie wiem skąd założenie, że nie wypowiadam sie na bazie własnych doświadczeń? Nie będę tu szczegółowo opisywać tego co czytałam i przeżyłam w tym temacie, bo naprawdę niejedną osobę by to zaskoczyło...
Jedno musze przyznać, masz rację że fanatyzm do niczego dobrego nie prowadzi, tylko w takim razie może warto samej trochę wyluzowac? Bo traktowanie innych z góry, przekreślanie kogoś za to, że ma inne zdanie, to właśnie prosta droga do nienawiści. A ja nie chcę nikogo nienawidzić, serio, nawet jeśli się z kimś kompletnie nie zgadzam.
Skoro sama mówisz o wolności słowa i obiektywizmie, to chyba wypadałoby też dopuścić do głosu tych, którzy widzą to inaczej, nie? Wolność słowa działa w dwie strony, nie tylko wtedy kiedy ktoś mówi to co chcemy usłyszeć.
A co do tej wolności w ogóle, no cóż, wiadomo że nie raz i nie dwa zaprowadziła ludzi na manowce. Dlatego pewne zasady i granice są po prostu potrzebne, tak jak przepisy drogowe, bez nich byłby jeden wielki chaos. I myślę że Magda ma prawo poznać różne punkty widzenia, a nie tylko te, które są z góry przez kogoś zatwierdzone 🙂 Pozdrawiam serdecznie
@gosia-93 dokładnie tak, nie rozumiem po co te wzajemne ataki bo wszyscy tu wyszliśmy na głupków 🙂
Każdy ma inne doświadczenia i inaczej to czuje, więc naturalne ze ktoś widzi to inaczej niz my. Ja też jestem tym wszystkim mocno zafascynowana i to co przeżywam jest niesamowite, ale gdzies z tyłu głowy mam swiadomość, ze nie zawsze musi to być do końca bezpieczne. Chociaż u mnie to przyszło samo z siebie, bez żadnego specjalnego wywoływania, i chyba dlatego jest dawkowane stopniowo żeby człowiek się po prostu nie przestraszył. Nic świadomie nie robiłam żeby otworzyć trzecie oko, choć teraz powiem szczerze ze chciałabym widzieć coraz więcej.
Mam do ciebie pytanie, bo piszesz ze to nie jest dobra droga... co masz na myśli? Przydarzyło ci się coś nieprzyjemnego z tym związanego, czy raczej kłóci ci się to z twoją wiarą?
Co do „zapanowania„ nad tym... hmm, nie wiem czy w ogóle da się nad tym zapanować. Jak czujesz wibracje w czakrach i coś jakby mrówki chodzące po głowie (żadnych lokatorów nie ma, zapewniam ;)), i co ciekawsze to jest całkowicie przyjemne... to jakoś nie chce się wracać do tego co było przed.
I jeszcze jedno pytanie do wszystkich, czy wizje ktore do was przychodzą się potwierdzają? Bo mam z tym trochę problem żeby je połączyć z czymś konkretnym.
@renata-99 ja akurat nie dostaję obrazów ani nic w tym stylu, u mnie to działa inaczej - po prostu wiem jak coś się potoczy. Mówię wtedy jak z siebie wyrwana, że stanie się to i to... i potem rzeczywiście tak wychodzi 😉
@renata-65 otóż to, u mnie to działało podobnie, te obrazy przychodziły same i chciałam coraz więcej... wiesz jak to jest, jak już raz zobaczysz coś wyraźnie, to człowiek lgnie do tego. Ale pewnego dnia ukazał mi się mój patron duchowy z ręką uniesioną do góry, wyraźny znak żebym przestała. I posłuchałam. Dziś już takich praktyk nie stosuję, bo zrozumiałam że przekraczałam granice które dla mnie po prostu nie były wskazane.
Choć muszę powiedzieć, że sama nie jestem z siebie dumna jeśli chodzi o pewną rzecz... wczoraj na watku o przepowiedniach na 2014 napisałam żartem coś o „grilowaniu larw astralnych„ i jakimś wielkim ognistym show. Dziś jest mi z tym naprawdę niedobrze, bo zginęli ludzie i są ranni. Czy już wtedy czułam tą energię, która się teraz ujawniła... chyba tak, tylko nie umiałam tego nazwać inaczej niż głupim żartem 🙁
@gosia-93 na szczęście mój zasięg jest mocno lokalny, żadnych wielkich globalnych wizji... raczej zaglądanie do własnego podwórka, tak że chyba nikomu nie zagrażam ;-)))
@gosia-93 hej, ale chyba trochę za bardzo się obwiniasz... bo jeśli dobrze pamiętam to nie pisałaś nic o grillowaniu, tylko o jakimś tańcu brzucha tych stworzeń wyobraźni 🙂 więc nie bicz się tak za coś co i tak nie brzmiało złowrogo
@gwiezdny-zrodlo tak jest, niektórzy mają tu chyba trochę zbyt bujną wyobraźnię... albo po prostu starają się wypaść jak jasnowidzowie :))) nie wiem jak to nazwać
@oddech195 dokładnie tak, dokładnie to samo myślę... część ludzi ma po prostu bardzo bujną wyobraźnię, a część zwyczajnie chce tu wypaść jak jasnowidzowie czy coś :)) trochę śmieszne jak się na to patrzy z boku
@iskra593 serio, nie słuchaj takich ludzi... nawet nie wiem jak ich tu nazwać żeby nie przesadzić. Nie wypowiadaj się przed nimi, po prostu ciesz się tym co masz i co przeżywasz. Ten co wyżej pisze o jakichś zagrożeniach, sam jest największym zagrożeniem, uwierz mi. Trzymaj swoje zwierzenia z dala od forum, wiem co mówię. Wampiry energetyczne nie śpią i pod przykrywką dobrej rady robią swoje.
@renata-65 powiem wprost? twoje „dobre„ rady nie są wcale lepsze od tych, które krytykujesz. jeden obóz ciemnoty wytyka palcem drugi obóz ciemnoty i jakoś nikt tu nie widzi ironii w tym całym układzie...
@oddech195 nie jestem jasnowidzem i absolutnie nie robię tu żadnej reklamy siebie. po prostu dzielę się tym co znam i co przeżywam.
widzenie aury to nic szczególnego tak naprawdę... wiem ze małe dzieci też to widzą ale tego nie mówią, bo dla nich to jest zupełnie normalne i myślą że każdy tak samo postrzega świat. kiedyś pewien mały chłopczyk zapytał mnie: „a dlaczego ten pan był taki czarny?„ uśmiechnąłem się bo wiedziałem co tak naprawdę zobaczył.
wierzę w Boga, tylko jakoś księżom nie za bardzo potrafię zaufać. i skąd właściwie wiadomo co pochodzi od Boga a co nie? kto to z całą pewnością może stwierdzić?
uważam też że uzdrawiające ręce ma każdy z nas i każdy może się tego nauczyć bez większego trudu. niekonwencjonalne metody uzdrawiania fascynują mnie od zawsze, energia kamieni, uzdrawianie i oczyszczanie kwantowe, metoda dwóch punktów. w Polsce to jeszcze stosunkowo mało znane podejście, ale już jakiś czas temu pojawiły się pierwsze kursy. uczyłem się tego dla siebie i stosuję u innych jeśli mnie o to poproszą, efekty są naprawdę ciekawe. nie jestem terapeutką i nie biorę za to pieniędzy, a jeśli mogę komuś pomóc to dlaczego miałbym tego nie robić?
i szczerze, bardzo by mnie rozbawiło gdyby ktoś mi powiedział że potrzebuję egzorcysty :))) co do tych filmików które proponowaliście, obejrzałem je i dla mnie to po prostu straszenie ludzi, nic więcej.
pozdrawiam 🙂
@gwiezdny-zrodlo widziałam ten filmik który wkleiłaś i rozumiem po co to zrobiłaś, ale powiem szczerze co myslę. Ten człowiek moim zdaniem robi więcej szkody niż pożytku, szczególnie wśród młodych ludzi i osób wierzących, bo tylko utwierdza ich w jakichś skrajnych przekonaniach. Nie rozumiem jak ktoś może obrócić swoje poglądy o 180 stopni tylko dlatego że teraz mianował się świeckim egzorcystą...
Co do wiedzy tajemnej, mam swoje zdanie. Jeżeli ktoś dostaje jakiś dar czy wiedzę, czy to od Boga czy skądkolwiek, to nie rozumiem po co od razu robić z tego publiczne kursy i otwarte szkolenia dla wszystkich. To tylko rozbudza w ludziach ciekawość rzeczy których lepiej by było nie ruszać. i to jest właśnie to co mnie niepokoi.
Mam też jedno spostrzezenie na temat tego forum ogólnie. Widzę tu sporo wywyższania się, kłótni, jakiejś dziwnej rywalizacji i natrętnego zachęcania do różnych praktyk. To też uważam za złe, niezależnie od tego skąd ta wiedza pochodzi.
A tak naprawdę warto zadać sobie kilka prostych pytań. Czy dając komuś odrobinę nadziei naprawdę mu pomagamy, czy może go niszczymy? Czy mamy prawo decydować o losie drugiego człowieka? Czy ktokolwiek z nas jest bez winy? Czy mam prawo uważać się za kogoś kto może wpływać na innych jak bóg? Na niektóre z tych pytań odpowiedzi pewnie nie dostaniemy nigdy. Ale czy naprawdę tak trudno ocenić własne postępowanie, słuszność drogi którą obraliśmy... dowiemy się może dopiero gdy spojrzymy na siebie z zupełnie innej perspektywy.
@iskra593 właśnie, skoro ktoś obraca się o 360 stopni to wraca do punktu wyjścia, nie zmienia kierunku 🙂 taka drobna uwaga na marginesie.
Co do reszty... ja na przykład czerpię energię z gwiazd i uważam że to całkiem naturalna sprawa, dostępna praktycznie dla każdego kto chce spróbować. Efekty? Ani ja ani nikt z mojej rodziny poważnie nie choruje, moje dziewięcioletnie dziecko jeszcze nigdy nie siedziało w gabinecie lekarskim. Więc sama najlepiej wiem co mi służy a co nie. Żaden egzorcysta nie byłby w stanie mi tego odebrać, po prostu nie ma takiej mocy. Ale żeby to zrozumieć, trzeba miec naprawdę otwarty umysł, bez tego nie ma o czym rozmawiać.
@renata-65 otóż to, dobrze że to wyłapałaś z tym obrotem o 360 stopni, bo sama zauważyłam to samo... człowiek wraca dokładnie tam gdzie był, żadnej zmiany kierunku.
Co do całej reszty, to mam swoje zdanie i nie będę go ukrywać. Nie wierzę w te „nawrócenia„ kogoś kto przez lata działał w takich rzeczach i nagle wszystko się zmieniło. Takie osoby często nadal funkcjonują dokładnie tak samo, tylko pod innym szyldem, a forum to doskonałe miejsce żeby to obserwować. świeckim egzorcystom też nie ufam, szczerze mówiąc.
A ta kwestia z czerpaniem energii z gwiazd i tym że dziecko nigdy nie było u lekarza... przepraszam ale to mnie niepokoi bardziej niż cokolwiek innego w tym wątku. Dziewięcioletnie dziecko i zero wizyt lekarskich to nie jest dowód na jakąś wyjątkową moc, to jest po prostu ryzyko. Każdy może twierdzić że wie najlepiej co dla niego dobre, ale dziecko nie ma głosu w tej sprawie.
I jeszcze jedno, bo to ważne: pisanie komuś publicznie że zna się jego adres IP to nie jest żaden argument merytoryczny. To tylko pokazuje że brakuje innych.
@iskra593 dokładnie to samo widzę w tej sytuacji. Kazdy kto ma choć trochę oleju w głowie zauważy, że to po prostu prymitywna reklama... nic więcej.
No cóż, napisało się książkę, to trzeba ją jakoś sprzedać. Mechanizm stary jak świat. Mnie szczerze mówiąc rozśmieszyły te jej opowiastki, takie naiwne bajeczki rodem z kiepskiego scenariusza 🙂
no i widzisz, to co tu się dzieje momentami naprawdę mnie zastanawia. zamiast rozmawiać o meritum, ludzie rzucają się sobie do gardeł. nawet w przyrodzie lew nie atakuje innego lwa, a tu człowiek niszczy człowieka bez mrugnięcia okiem... czy naprawdę nie zostało ani trochę przyzwoitości? i to głosi ktoś, kto najwyraźniej uważa się za osobę duchową, co jest dość ironiczne. no cóż, niech każdy zada to pytanie swojemu bogu czy temu, w co wierzy, i zobaczy co dostanie za odpowiedź.
@iskra593 no słuchaj, nie wiem czy tak to powinno wyglądać... podawanie adresów ip i emaili żeby kogoś namierzyć, to chyba trochę za daleko. Przyszliśmy tu szukać czegoś więcej, prawdy, siebie, nie wiem jak to nazwać. A zamiast tego polujemy na siebie nawzajem i wzajemnie się niszczymy. Nawet lew nie atakuje drugiego lwa, a człowiek człowiekowi potrafi zrobić naprawdę brzydkie rzeczy... czy naprawdę nie zostało w nas już nic z przyzwoitości?
@renata-99 napisz po prostu żebyś na siebie uważała. Poszukaj książki Osho o postrzeganiu pozazmysłowym, jest tam opisane krok po kroku co robić, czego unikać, na co zwracać uwagę i jak w razie potrzeby zamknąć trzecie oko. W Biblii takich wskazówek niestety nie znajdziesz. I pamiętaj, nie chodź z cały czas otwartym okiem, bo mogą się przyplątać różne rzeczy których nie chcesz. Jeśli poczujesz strach albo coś zacznie ci się wymykać spod kontroli, idź do kościoła. Nie musisz rozmawiać z ksiedzem, samo przebywanie w takim miejscu potrafi pomóc.
A do tych którzy myślą że to jest jakieś super fajne przeżycie bez żadnych konsekwencji... grubo się mylicie.
@ksiezyc949 no tak, zgadzam się że to nie jest żadna przyjemność jak sie coś nieprzyjemnego przyplata i dosłownie nie daje ci spokoju... myślę że wiesz dobrze o czym mówię. to jedna z wielu takich „atrakcji” przy okazji tych doświadczeń. ale da sie nauczyc tego używac w jakims sensownym celu, to nie jest tak że człowiek jest zupełnie bezradny. zreszta ja sama nie jestem nawet do końca pewna czy u mnie to akurat kwestia trzeciego oka, po prostu zakładam że tak, bo inaczej nie umiem tego nazwac
@renata-65 no tak, zgadzam się że te niechciane „odwiedziny„ pod spódnicę to żadna przyjemność, rozumiem o czym mówisz 🙂
Powiem ci, że doświadczeń takich mam sporo i naprawdę nie wiem od czego zacząć. Opiszę ci jedno, z historii mojej koleżanki. Otóż jej dobra znajoma namówiła ją kiedyś na masaż i dała wizytówkę gabinetu. To co się tam wydarzyło to aż trudno pisać spokojnie. Wszedł do niej pan, wyraźnie nie Polak, zdaje się Hindus, i od razu oznajmił że wie kim jest i czym się zajmuje. Ją to bardzo zaskoczyło. Sam masaż był podobno fantastyczny, jakby masowało ją kilka par rąk naraz, ale pan zaczął podczas tego dziwnie syczeć i to ją niepokoiło. Po wyjściu dziwnie się czuła a w jej rodzinie zaczęły dziać sie nieprzyjemne rzeczy których nie będę opisywał.
Od tamtego czasu bardzo zainteresowała sie duchowymi zagrożeniami. Chodzi o to że takie osoby z nadprzyrodzonymi zdolnościami podobno nie czerpią ich od Boga tylko od złego. A ten zły działa subtelnie, kusi, podsyła różne propozycje. Na początku pewne stany mogą się wydawać przyjemne ale ze złym nie da sie przyjaznić bo jego celem jest niszczyć człowieka i psuć relacje między ludźmi. To trochę działa jak psychomanipulacja i zniewolenie przez siły niewiadomego pochodzenia. Ludzie są tylko narzędziem i często sami nie wiedzą w co sie pakują, tracąc po trochu własną wolę. Tak to działa między innymi w sektach.
Po tych wszystkich zdarzeniach moja koleżanka zbliżyła się do kościoła i dowiedziała sie o mszach uzdrawiajacych bo bała się że dała się zniewolić. Ponoć złego ducha można zaprosić przez właśnie takie masaże, jogę, wizyty u wróżek czy niewyspowiadane grzechy... to otwiera przestrzeń do jego działania. Konsekwencje mogą być poważne: dręczenie, leki, stany psychosomatyczne a nawet myśli samobójcze. I podobno ślad po takich praktykach zostaje aż do ósmego pokolenia, co jest dość przerażające.
Nie rozpisuję sie za bardzo bo materiałów na ten temat jest sporo w sieci. Poszukaj sobie świadectwa człowieka który był bioenergoterapeutą, jest gdzieś w necie do odsłuchania, myślę że dużo ci rozjaśni. Dobranoc 🙂
@ksiezyc734 właśnie o to chodzi... chyba nie zauważyłeś pewnej ironii w tym co napisałeś. Osoby które żyją w takim ciągłym strachu i widzą zagrożenie duchowe dosłownie wszędzie, to one same się na coś takiego otwierają. Lęk i ciemność umysłu to są według mnie idealne warunki żeby cokolwiek złego weszło. Jest nawet takie powiedzenie że „gdy umysł śpi, rodzą sie potwory„ i moim zdaniem to tu bardzo pasuje.
@oddech195 sama rozumiesz co, trochę w tym jest racji. Osoby pełne strachu rzeczywiście mogą przyciągać różne rzeczy, bo taki stan umysłu to jak otwarte drzwi. Ale... ja tam wolę jednak nie eksperymentować na własnej skórze i uczyć się na cudzych błędach, nie swoich 🙂 takie pola to jednak dla odważnych, albo nierozważnych, różnie to bywa.
Wracając do tej całej rozmowy, nie zamierzam nikomu narzucać swojego zdania bo po co. Czas i tak wszystko pokaże, jak to mowią.
Chciałam też napisać, że ta dyskusja z filmikmi które ktoś tu wyżej polecał... cieszę się że w ogóle ktoś je obejrzał, bo naprawdę warto było się z nimi zapoznać.
I jeszcze jedno, bo widzę że niektórzy odebrali pewne komentarze jako straszenie egzorcystami i takie tam. Myślę że nie o to chodziło, bo jednak faktem jest że do takich ludzi trafiają najczęsciej osoby które wcześniej bawiły się tymi wszystkimi rzeczami co tu omawiacie. To nie jest straszenie, po prostu tak to wygląda w praktyce. No ale każdy sobie sam wybiera 🙂
Pozdrawiam wszystkich serdecznie!
@gosia-93 hm, chyba nie do końca zrozumiałaś o co mi chodziło w tym co napisałem... no ale dobra, trudno. Wole juz szczere, nawet grubiańskie słowa niż taką kurtuazję dla samej kurtuazji.
Mam wrażenie ze ludzie coraz częściej zamieniają prawdziwą szczerość i życzliwość na takie... no właśnie, „dobre wychowanie” w cudzysłowie. Każdemu swoje chyba 🙂
@oddech195 kurna, sama nie wiesz czego chcesz. Tak źle i tak niedobrze. Dogadzać ci nie mam zamiaru. Wypadało się odezwać i to zrobiłem, tyle. Moja ocena cię nie interesuje, twoja mnie też zupełnie nie obchodzi. Odpowiedziałem tak jak zrozumiałem i nie musisz mnie za to atakować. A tak przy okazji, krytykujesz innych że skaczą sobie do oczu, a sama robisz dokladnie to samo. Fuj.
@brzask58 i tu jest rzecz... wyszło szydło z worka, jak to się mówi 🙂 taka właśnie „grzecznosc” wychodzi kiedy ktoś przestaje udawać
@gosia-93 tak jest, zgadzam się z tym co napisałaś o uczeniu się na cudzych błędach. Naprawdę, jedno życie to za mało żeby zdążyć popełnić wszystkie błędy samemu i wyciągnąć z nich wnioski 🙂
Mam takie swoje powiedzenie które lubię powtarzać: „Otwórz książkę żeby wiedzieć co myślą inni, zamknij książkę żeby samemu zacząć myśleć.„ Coś w tym jest, bo wiedza cudza to tylko punkt wyjścia, nie cel.
Zaglądasz tutaj z nadzieją że znajdziesz ciekawe tematy i wymianę myśli... rozumiem to doskonale, sam tego szukam. Szkoda że tak rzadko trafia się tu coś naprawdę wartościowego do przemyślenia. Ale może jeszcze się doczekamy lepszych dyskusji, kto wie.
Pozdrawiam cieplnie :)))
@gwiezdny-zrodlo dokładnie tak, rozumiem że brakuje ciekawych tematów i że jest jak jest... ale może zamiast narzekac wniosłabyś coś od siebie? bo nie wiem, wszyscy szukają, wszyscy mają pretensje że tu mało wartościowych rzeczy, ale sam(a) co nowego proponujesz?
U mnie podobnie, też nie mam żadnych wizualnych wizji, raczej po prostu wiem co się wydarzy i wiem co ktoś ma w głowie, jakie ma zamiary i co zrobi dalej. Myłam się rzadko, właściwie to jak nikt nie miesza w sytuację z zewnątrz to wychodzi dokładnie tak jak czułam że bedzie 🙂
Wie ktoś może gdzie można zrobić skuteczną wróżbę za 20 zł?
