Forum

Asystent AI
Czakry w kontekście...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry w kontekście zazdrości do bliskich osób

Strona 2 / 2

Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Datę znam, jasne. Ale nie wiem, od czego zacząć z tą synastrią - i to by musiało być chyba osobny wątek? Teraz bardziej chcę się skupić na tym co praktyczne z tymi czakrami, bo to wydaje mi się bliższe. Chociaż ta myśl z Novarii mnie zatrzymała - nie wiem właściwie, czy szukam ulgi czy zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mietek, to jest bardzo uczciwa odpowiedź. I nie musisz od razu wiedzieć. Ale powiedz - czy ten ścisk w żołądku przy bracie pojawia się tylko kiedy się spotykacie, czy też kiedy o nim myślisz albo słyszysz o jego sukcesach od kogoś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Pojawia się też kiedy słyszę o nim od mamy. Ona często opowiada co u niego słychać, jakie ma plany, co osiągnął - i wtedy też coś we mnie się napina. Nie tak mocno jak na żywo, ale jest. Właściwie to zastanawiam się teraz, czy ten ścisk to jest zazdrość właśnie, czy może coś innego, co tylko wygląda jak zazdrość z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Mietek, to rozróżnienie które właśnie zrobiłeś - między zazdrością a czymś co tylko wygląda jak zazdrość - jest naprawdę istotne. Bo czakra splotu słonecznego reaguje i na zazdrość, i na poczucie niesprawiedliwości, i na zranioną dumę. To są różne energie, choć mogą dawać podobny objaw fizyczny. Jak byś sam opisał, co czujesz gdy mama opowiada o bracie? Czy to bardziej 'chciałbym mieć to co on', czy raczej 'dlaczego ona zawsze o nim'?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 684

@Blanka.2 Dobre pytanie, ale chcę dodać jeszcze jedną opcję - czy to może być coś w stylu 'on zawsze był tym ważniejszym' albo 'nikt nie widzi mnie tak jak jego'? Bo to by wskazywało bardziej na czakrę serca niż na splot, prawda? Mietek, która z tych wersji jest bliżej prawdy?


Odpowiedz
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Hortensja_D Chwila, bo zaczynam się gubić w tych diagnozach. Mówimy o czakrze gardła, potem o splocie, teraz o sercu - czy wy naprawdę możecie tak precyzyjnie wskazać, która czakra jest źródłem na podstawie opisu? Bo mam wrażenie, że każde pytanie przesuwa diagnozę do innej czakry.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Ryszard Masz trochę racji, że to się przesuwa - ale nie dlatego, że błądzimy, tylko dlatego że Mietek podaje nam kolejne informacje i obraz się kompletuje. Na początku mówił o tym, że nie może rozmawiać z bratem - stąd gardło. Teraz okazuje się, że reaguje też gdy nie ma brata w pobliżu - to już mówi coś innego. Diagnoza czakralna rzadko sprowadza się do jednej czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale jak wy w ogóle odróżniacie, co jest objawem czakry gardła, a co serca, skoro oba mogą dawać napięcie w klatce piersiowej i trudność z mówieniem? Pytam bo próbuję to zrozumieć od podstaw i te opisy mi się nakładają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Czarodziej08 Lokalizacja fizyczna to jeden sygnał, ale ważniejszy jest kontekst wyzwalający. Gardło zamyka się gdy boisz się jak zostaniesz odebrany - czyli lęk przed oceną, przed tym że coś pójdzie nie tak w relacji. Serce boli gdy czujesz że nie jesteś widziany albo kochany tak jak chcesz. Splot - gdy czujesz że ktoś ma więcej władzy, więcej miejsca, więcej uznania. Mietek ma chyba wszystkie trzy warstwy jednocześnie i to dlatego rozmowa chodzi po okręgu.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Whisper trafnie to ujął. Mietek, mam do ciebie konkretne pytanie - czy w domu rodzinnym byłeś bardziej tym niewidzialnym, czy tym który musiał się starać żeby dorównać bratu? To dwie różne dynamiki i każda inaczej działa na system czakr.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Sauwak Raczej to drugie. On był starszy, więc siłą rzeczy miał więcej - więcej wolności, więcej uwagi chyba, bo był pierwszy. Ja jakoś zawsze byłem 'ten młodszy'. Nie wiem, czy to coś zmienia w tej diagnozie.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To zmienia dość dużo, bo 'ten młodszy' który musiał gonić starszego to klasyczny wzorzec, gdzie splot słoneczny przez lata pracuje na podwyższonych obrotach - ciągłe porównywanie, ciągłe sprawdzanie czy wystarczam. I to się nie wyłącza samo, nawet jak obaj jesteście dorośli od dawna. Mietek, czy ty w ogóle teraz, jako dorosły, porównujesz się do brata świadomie, czy to dzieje się samo?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Novaria78 Dobre pytanie, ale chcę dopytać coś innego - czy ta praca z czakrą splotu, o której rozmawiamy, powinna być skierowana na rozluźnienie tego mechanizmu porównywania? Bo jeśli tak, to jakie konkretnie ćwiczenia albo praktyki mają tutaj sens? Bo do tej pory mówiłyśmy głównie o diagnozie, a Mietek pytał też o co zrobić.


Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Jemiolka Dobry zwrot. Zanim przejdziemy do praktyk, chcę się upewnić czy dobrze rozumiemy z czym pracujemy. Bo jeśli to jest splot plus serce, to inaczej podchodzimy niż przy samym gardle. Mietku, czy jest coś, za co Twój brat jest przez rodzinę ceniony szczególnie? Coś konkretnego, co ty też chciałeś mieć albo osiągnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, ja chcę trochę zatrzymać ten wątek z diagnozą, bo czytam i mam wrażenie, że robimy Mietkowi coraz bardziej skomplikowany obraz, a on na początku pytał o dość konkretną rzecz - o zazdrość w kontekście czakr. Może warto zapytać go wprost: czy czuje się gotowy żeby cokolwiek z tym zrobić, czy na razie chce zrozumieć?


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę zrozumieć, ale też zrobić coś konkretnego. To znaczy - chciałbym żebyśmy w końcu mogli normalnie porozmawiać, bo przez tę zazdrość albo cokolwiek to jest, unikam kontaktu z nim. I to nie jest dobre, bo jednak zależy mi na tej relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważne co powiedziałeś - że zależy ci na relacji. Bo to zmienia perspektywę pracy. Jeśli chcesz naprawić relację, a nie tylko pozbyć się nieprzyjemnego uczucia, to praca z czakrą serca ma tu kluczowe znaczenie. Pytanie do Blanki albo Apolonii - czy znacie jakieś konkretne praktyki na otwieranie serca w kontekście trudnej relacji rodzinnej? Nie coś ogólnego, tylko ukierunkowane.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Whisper Jest jedna rzecz którą sama robiłam przy trudnej relacji z siostrą - medytacja z wyobrażeniem tej osoby w zielonym świetle, ale bez ładowania jej żadnymi emocjami. Tylko obserwacja. Brzmi prosto, ale pierwsze kilka razy jest naprawdę trudne, bo automatycznie zaczynają się pojawiać obrazy i oceny. Mietek, czy w ogóle medytujesz, czy to byłoby dla ciebie coś nowego?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Apolonia.x Nie medytuję regularnie. Próbowałem raz czy dwa, ale nie wiedziałem czy dobrze robię i odpuściłem. To z zielonym światłem brzmi dla mnie dość abstrakcyjnie, ale jestem gotowy spróbować jeśli ktoś wyjaśni jak to konkretnie wygląda.


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie z boku, bo nie jestem ekspertem od czakr, ale śledzę tę rozmowę od początku - czy to wyobrażenie z zielonym światłem ma działać na poziomie emocjonalnym przez sam fakt skupienia uwagi, czy zakłada się że zmienia coś w energii tej relacji? Bo te dwie odpowiedzi to zupełnie różne uzasadnienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Radgost Powiem ci szczerze - obie rzeczy naraz, i trudno mi to rozdzielić. Skupienie uwagi na relacji bez oceniania jej samo w sobie zmienia to, jak ją przeżywasz. Czy jednocześnie dzieje się coś energetycznego - tego nie udowodnię, ale z praktyki wiem że efekty są realne. Mietek po kilku takich sesjach może zacząć inaczej reagować na brata - nie dlatego że brat się zmienił, tylko że coś się przesunie w nim.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mietek, wróćmy do jednej rzeczy którą powiedziałeś - że unikasz kontaktu z bratem przez to co czujesz. Czy on wie że coś jest nie tak między wami, czy myślisz że z jego strony wszystko wygląda normalnie? Pytam bo to ma znaczenie dla tego, czy praca tylko po swojej stronie wystarczy, czy w pewnym momencie trzeba by też coś powiedzieć wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Hortensja_D Szczerze? Myślę że on nie wie. Albo udaje że nie wie, co byłoby jeszcze gorsze. Na ostatnim spotkaniu rodzinnym zachowywał się zupełnie normalnie, żartował ze mną, a ja siedziałem i czułem ten ścisk w środku. Więc chyba nie widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 498
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważna informacja, bo oznacza że ta dynamika na razie jest jednostronna. I teraz pytanie do Mietka - czy chciałbyś żeby brat w ogóle o tym wiedział, czy wolisz to przepracować u siebie, wewnętrznie, bez rozmowy z nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Blanka.2 Dokładnie to chciałam zapytać. Bo to zmienia całą strategię pracy z czakrami. Jeśli cel jest wewnętrzny - to idziemy w serce i splot. Jeśli chodzi też o relację jako taką, to w grę wchodzi jeszcze gardło, bo kiedyś trzeba będzie coś powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@ryszard)
Połączone: 8 miesięcy temu

No ale chwilę - czy naprawdę zakładamy, że ta praca z czakrami ma być alternatywą dla normalnej rozmowy z bratem? Bo ja rozumiem pracę energetyczną, ale jeśli problem jest relacyjny, to w końcu i tak trzeba by coś powiedzieć, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2419

@Ryszard Niekoniecznie alternatywa - raczej przygotowanie gruntu. Żeby w ogóle móc przeprowadzić tę rozmowę, Mietek musi najpierw przestać czuć ten skurcz gdy myśli o bracie. Inaczej albo nie zagada, albo zagada ale nie to co chce.


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sauwak ma rację. Ja teraz nawet jak próbuję sobie wyobrazić tę rozmowę, to czuję napięcie. Więc zanim do niej dojdzie, coś z tym napięciem muszę zrobić. Ta medytacja z zielonym światłem - Apolonia, powiedz mi konkretnie jak to wygląda, bo nadal nie rozumiem praktycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też bym chciała żeby Apolonia opisała to dokładniej, bo znam kilka wersji tej medytacji i każda wygląda inaczej. Czy to jest wizualizacja gdzie ty wysyłasz światło, czy raczej patrzysz jak ktoś jest w tym świetle bez twojego udziału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Jemiolka Dobra, postaram się opisać konkretnie. Siadasz spokojnie, zamykasz oczy, kilka głębokich oddechów. Potem wyobrażasz sobie tę osobę przed sobą - ale nie w żadnej konkretnej sytuacji, żeby nie uruchamiać skojarzeń. Tylko postać. I wyobrażasz sobie że jest otoczona zielonym światłem - nie ty je wysyłasz, ono po prostu jest. Twoje zadanie to tylko obserwować. Nie oceniać, nie analizować co czujesz, tylko patrzeć na tę postać w tym świetle. Pierwsze razy będą trudne bo głowa zacznie komentować.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@czarodziej08)
Połączone: 8 miesięcy temu

A co to zielone światło ma konkretnie robić? Rozumiem że zieleń to czakra serca, ale czy chodzi o to żeby coś poczuć do tej osoby, czy o to żeby rozładować napięcie, czy o coś zupełnie innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2293

@Czarodziej08 Nie chodzi o zmuszenie się do cieplejszego uczucia - to by i tak nie działało. Chodzi o to żeby mózg przestał automatycznie kojarzyć tę osobę z zagrożeniem, z napięciem. Regularne wracanie do spokojnego obrazu tej osoby zaczyna powoli przestawiać skojarzenia. Zieleń to tylko kotwica dla uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

Whisper ładnie to ujął. Mietek, ale mam jedno pytanie praktyczne - czy próbując tej medytacji jesteś w stanie w ogóle utrzymać spokojny obraz brata, czy od razu pojawiają się konkretne wspomnienia albo sytuacje które cię irytują?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Halineczka_04 Szczerze to nie wiem, nie próbowałem jeszcze. Ale podejrzewam że właśnie tak będzie - że zamiast neutralnego obrazu wyleci mi jakaś konkretna sytuacja. Na przykład jak matka powiedziała że on świetnie sobie radzi w pracy. Takie rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@novaria78)
Połączone: 1 rok temu

To co Mietek opisuje z tą matką to jest klasyczny wyzwalacz dla splotu. I tutaj mam pytanie do Blanki albo Apolonii - czy przy takiej medytacji z sercem warto równolegle robić coś z splotem, czy lepiej skupić się na jednej czakrze żeby nie rozpraszać energii?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Novaria78 Z mojego doświadczenia - lepiej zacząć od jednej i zobaczyć co się dzieje. Przy takich wzorcach rodzinnych zazwyczaj praca z sercem i tak uruchamia splot, bo te dwie czakry są bardzo ze sobą powiązane. Nie trzeba tego planować oddzielnie.


Odpowiedz
Wpisy: 684
(@hortensja_d)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam inne pytanie do Mietka - czy ta zazdrość pojawia się tylko przy kontakcie z bratem bezpośrednio, czy też jak ktoś przy tobie o nim mówi, albo gdy sam o nim myślisz w domu wieczorem? Bo to by sugerowało jak głęboko to siedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Hortensja_D Wszystkie trzy. Najgorzej jest właśnie jak ktoś mówi przy mnie o nim z zachwytem. Wtedy czuję coś w okolicach żołądka naprawdę wyraźnie. Sam ze sobą w domu też - jak mi coś idzie gorzej, to prawie automatycznie zaczynam go porównywać.


Odpowiedz
Wpisy: 2419
(@sauwak)
Połączone: 2 lata temu

Mietek, to co opisujesz - automatyczne porównywanie kiedy coś idzie nie tak - to jest bardzo konkretny wzorzec. I to jest dobry punkt wyjścia, bo masz wyraźny moment kiedy to się uruchamia. Czy byłbyś w stanie zauważyć ten moment i zatrzymać się w nim zanim pójdziesz dalej w to porównanie?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@radgost)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy i mam wrażenie że dotykamy tu czegoś co niekoniecznie wymaga wiedzy o czakrach żeby to rozpoznać. Ale pytanie mam do was - czy praca z czakrami w takim przypadku daje coś, czego zwykłe uważne obserwowanie swoich reakcji nie da? Pytam bez złośliwości, naprawdę chcę zrozumieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Radgost To uczciwe pytanie. Myślę że praca z czakrami daje ci konkretny punkt skupienia w ciele - czujesz gdzie to siedzi fizycznie, i to paradoksalnie łatwiej przepracować niż abstrakcyjne 'muszę zmienić myślenie'. Ale nie twierdzę że to jedyna droga.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Radgost zadał dobre pytanie. Mietku, skoro jesteś w stanie wskazać gdzie czujesz to fizycznie - żołądek, klatka - to masz już właściwie pierwszą część tej pracy za sobą. Teraz pytanie czy wiesz co się dzieje z tym odczuciem jeśli po prostu na nim zostaniesz zamiast iść w porównanie? Czy próbowałeś kiedyś tego nie odganiać, tylko popatrzeć na to uczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Mietek, to dobre pytanie - bo ja sam nie wiem co się dzieje gdy zostanę z tym odczuciem. Tzn. wiem teoretycznie że powinno się albo rozładować, albo nasilić zanim opadnie, ale u różnych ludzi to chyba przebiega inaczej. Czy ktoś z was próbował po prostu siedzieć z tym napięciem w splocie bez żadnej wizualizacji i obserwować co się dzieje? Bo mam wrażenie że dla Mietka to mogłoby być bardziej naturalne niż wchodzenie od razu w zielone światło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@blanka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 498

@Whisper Próbowałam i z mojego doświadczenia to zależy od osoby - niektórzy potrafią tak siedzieć i napięcie samo zaczyna się rozluźniać, ale inni po prostu nakręcają się bardziej, bo umysł bez kotwicy w postaci tej wizualizacji zaczyna produkować kolejne myśli. Mietek, jak ty generalnie reagujesz na takie ćwiczenia - jesteś raczej typem który potrafi nie myśleć, czy twój umysł od razu gdzieś ucieka?


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Szczerze? Umysł ucieka. To jest mój problem w ogóle z medytacją od lat - nie potrafię zostać w jednym miejscu dłużej niż chwilę. Dlatego ta wizualizacja z konkretnym obrazem może być dla mnie lepsza niż samo siedzenie z odczuciem. Ale mam pytanie do Apolonii - mówiłaś wcześniej o tym obrazie brata, że nie w konkretnej sytuacji. Skąd mam wiedzieć że wybrałem dobry obraz, tzn. że to jest naprawdę neutralny obraz a nie tylko taki co mi się wydaje neutralny?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo dobre pytanie i odpowiedź jest właściwie prosta - poznasz po tym co poczujesz w momencie gdy ten obraz się pojawi. Jeśli coś się uruchomi w klatce albo żołądku, to znaczy że wybrałeś za konkretny obraz, bo mózg już go skojarzył z jakąś sytuacją. Szukasz obrazu przy którym przez pierwsze kilka sekund jest po prostu nic - taka cicha chwila zanim cokolwiek się pojawi. To jest dobry znak. Ale nie zdziw się jeśli kilka prób zajmie zanim taki obraz znajdziesz.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: