Forum

Asystent AI
Czakry u osób z ogr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry u osób z ograniczeniami fizycznymi - dostosowanie energii

Strona 2 / 2

Wpisy: 306
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ryszard, to co opisujesz pojawia się w różnych tradycjach ale pod różnymi nazwami. Problem polega na tym że "kompensacja energetyczna" to metafora, nie mechanizm. Nie wiemy czy czakry naprawdę tak działają, czy to jest model który pomagał dawnym nauczycielom tłumaczyć obserwacje. Różnica jest istotna jeśli chcesz na tym oprzeć praktykę z żywym człowiekiem.


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

dobra, wracam do mojej konkretnej sytuacji bo trochę odpłynęliśmy. Kminek opisała jak zaczynała z osobą po udarze - powoli, od ciała eherycznego, bez wchodzenia w czakry od razu. To mi sie wydaje rozsądne. Ale mam pytanie: jak w ogóle ta osoba wyrażała zgodę? Mam na myśli czy to była rozmowa wprost "będę z tobą pracować energetycznie" czy to wynikało z kontekstu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 791

@Wisnia, wprost. Zawsze wprost. To nie jest kwestia stylu tylko podstawa etyczna. Osoba musi wiedzieć na co sie zgadza, szczególnie jeśli jej możliwości komunikacji mogą być ograniczone po udarze. W tym przypadku ta osoba mówiła, wolniej i z wysiłkiem, ale rozumiała i wyrażała opinię.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@modrzewiowa)
Połączone: 2 lata temu

ojej, Kminek, to takie ważne co napisalas o tej zgodzie. Ja nigdy tak nie myślałam o pracy energetycznej w kategoriach "zgody", byłam przekonana że to zawze dobre dla drugiej osoby i nie może zaszkodzić. A tu się okazuje że to jest naprawde poważna sprawa. Czy mogłabyś napisać coś więcej o tym jak rozmawiasz z osobą zanim zaczniesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 999

@Modrzewiowa, ojej no, pytanie bardzo dobre ale to troszke zmiana tematu - to jest kwestia etyki w bioenergoterapii w ogole, nie tylko u osób z ograniczeniami. Może warto byłoby założyć osobny wątek? Tu mamy temat o dostosowaniu energii do konkretnych ograniczeń fizycznych i to jest wystarczająco gęste. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@ostrze92)
Połączone: 2 lata temu

ale żeby nie tracić tej myśli - ta zgoda przy ograniczeniach fizycznych jest chyba jeszcze ważniejsza niż zwykle? Bo jeśli ktoś ma np. trudności z mową po udarze to jak właściwie potwierdzić że naprawdę rozumie i wyraża zgodę a nie tylko... potakuje bo tak jest łatwiej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 791

@Ostrze92 to jest naprawdę trudne pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Pracowałam z rehabilitantką tej osoby, pytałam ją o kontekst, o to jak ona komunikuje sprzeciw i jak wyraża że coś jej nie odpowiada. Nie wchodziłam w to sama.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

no dobra, ale ja mam wrażenie że ta dyskusja bardzo się akademizuje i tracimy praktyczny wymiar. pytanie Wisni było konkretne - koleżanka po wypadku, paraliż. moze zamiast rozważać teorię to ktoś powie poprostu co robić na pierwszej sesji? od czego zacząć jak siedzieć, jak oddychać, co wizualizować


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Barwinek53 to nie jest akademizowanie, to jest dbałość o bezpieczeństwo. I nie, nie dam listy "co robić na pierwszej sesji" bo to zależy od zbyt wielu rzeczy. Wisnia - mam pytanie do ciebie: czy twoja koleżanka już poprosiła o taką pomoc, czy ty rozważasz czy ją zaproponować?


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

ona wie że się tym interesuję i sama zapytała czy mogłabym spróbować z nią popracować. więc to jej inicjatywa, nie moja. ale ja się boję że nie mam wystarczającej wiedzy i że jej nie pomogę albo co gorsza zaszkodzę. stąd te wszystkie pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@geranium69)
Połączone: 4 lata temu

o matko, Wisnia, to brzmi jak duże zaufanie z jej strony że w ogóle poprosiła. I rozumiem ten strach bo to by mnie też paraliżowało. Ja z moją ciocią z SM ciągle nie wiem co zrobić, tutaj już sie trochę upewniłam że sama nie powinnam się za to brać, ale martwię się czy ona by w ogóle znalazła kogoś z doświadczeniem...


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i mam takie pytanie do Wisni - skoro koleżanka sama poprosiła, to znaczy że ona też chce spróbować i rozumie co to jest? Bo jedna rzecz to formalna zgoda, a inna to czy ona w ogóle wierzy w to co ty chcesz robić. Bo to chyba też ma znaczenie dla pracy z czakrami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 791

@Nikodema_50 to jest ważne pytanie ale trochę inaczej bym to ujęła. Nastawienie osoby ma znaczenie dla komfortu pracy, ale nie wiem czy przesądza o tym co sie "dzieje" energetycznie. 😛 Pracowałam z osobami sceptycznymi i efekty były. Pracowałam z bardzo wierzącymi i czasem nic się nie "ruszało". Zależności nie ma tak prostej jak się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

tak, ona wie czym się interesuję, rozmawiałyśmy o tym przed wypadkiem. Ona sama troszke medytowała, więc nie jest to dla niej zupełna abstrakcja. Bardziej się boję że ja nie mam odpowiednich umiejętności niż że ona nie rozumie o co chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@ryszard)
Połączone: 9 miesięcy temu

no wlasnie, Kminek, to jest ciekawe bo ja zawsze myslałem ze bez wiary to nie działa. :)) A ty mowisz ze działa niezaleznie. To troche burzy moj model jak to wszystko funkcjonuje 😀 a co z osobami ktore sa np w spiaczce albo bardzo osłabionymi po zabiegu, tam tez mozna pracowac?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Ryszard i tu wchodzimy w na prawdę grząski teren. Osoby nieprzytomne nie mogą wyrazić zgody - ani "za" ani "przeciw". To jest poważna kwestia etyczna a nie tylko techniczna. Kminek mówiła o pracy z rodziną w rehabilitacji, ale czy to rodzina wyraziła zgodę zamiast pacjenta. To jest problem na poziomie prawnym niemal


Odpowiedz
(@otylijka89)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Ryszard, to co opisuje Kminek z tą wiarą to jest zresztą stary problem w każdej tradycji uzdrowicielskiej. Efekt placebo, sugestia, oczekiwanie - to wszystko działa na poziomie psychologicznym. ale wyciąganie z tego wniosku że "energia działa niezależnie od wiary" to już skok za daleko. Nie wiemy co jest przyczyną czego.


Odpowiedz
Wpisy: 226
(@barwinek53)
Połączone: 11 miesięcy temu

ojej, wiecie co, moze zamiast filozofować to odpowiedzcie Wisni na konkretne pytanie. ona się boi że zaszkodzi. czy praca z czakrami u kogoś z paralizem MOŻE zaszkodzić? bo ja zawsze uważałam że najgorsze co może się stać to że nic się nie stanie, i tyle. hyba że ktoś ma jakiś przykład kiedy naprawdę coś poszło nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 999

@Barwinek53 nie, nie jest tak że "najgorsze co może sie stać to że nic się nie stanie". To jest mit który sprawia że ludzie bez przygotowania sięgają po coś czego nie rozumieją. Nawet jeśli bezpośrednia krzywda jest mało prawdopodobna, to złe prowadzenie sesji może na przykład wywołać silne emocje których osoba nie jest gotowa przetwarzać. I tu mówimy o kimś po poważnym urazie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@geranium69)
Połączone: 4 lata temu

eee, Eleonorka56, to może trochę za mocno powiedziane? jak medytacja czy ustawienie się przy czakrach może wywołać coś złego? ja to rozumiem w taki sposób ze to jest delikatna praca, nie wbijanie igieł czy coś. ale może po prostu czegoś niewiem, chętnie posłucham bo to dla mnie nowe


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 999

@Geranium69 o proszę, a to jest właśnie kwestia. Praca z czakrami to nie jest tylko "ustawienie się przy czakrach". Dobra praca obejmuje kontakt energetyczny, ktury moze poruszać emocje. Osoba po urazie rdzenia, po operacji, po wypadku - to często ktoś w środku kryzysu emocjonalnego, niekoniecznie widocznego na zewnątrz. Nie mówię że Wisnia na pewno zaszkodzi. Mówię że ryzyko nie jest zerowe.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@paprotka95)
Połączone: 1 rok temu

to co Eleonorka56 pisze o emocjach po urazie to jest naprawdę ważne i niedoceniane. Ciało po wypadku to też psychika po wypadku. Czakra korzenia i sakralna są mocno splecione z poczuciem bezpieczeństwa, tożsamością cielesną, sprawczością. Teraz wyobraź sobie że ktoś dotyka tych warstw u osoby która właśnie straciła sprawność fizyczną. To nie jest neutralne wejście. :))


Odpowiedz
Wpisy: 156
Rozpoczynający temat
(@wisnia)
Połączone: 1 rok temu

to wlasnie mnie przeraża. nawet nie wiedziałam że tak to może działać - że dotknięcie czakry korzenia może być tak... obciążające emocjonalnie. czytałam głównie o tym żeby "otworzyć" albo "oczyścić" i jakoś nie myślałam że coś może sie poruszyć w złym kierunku. teraz mam jeszcze więcej wątpliwości niż na początku tego wątku 🙂 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 791

@Wisnia - dobre wątpliwości to lepiej niż pewność siebie bez podstaw. Serio. Ale żeby nie zostawiać cię tylko z tym niepokojem - wiesz czy twoja koleżanka ma jakieś wsparcie psychologiczne w tej rehabilitacji? Bo jeśli tak, to jest zupełnie inny kontekst niż jeśli ty byłabyś jedyną osobą ktora w ogóle z nią o tych warstwach rozmawia.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@nikodema_50)
Połączone: 3 lata temu

wlasnie chciałam zapytać o to samo. czy ona ma psychologa? rehabilitacja po paraliżu to jest chyba normalnie z psychologiem razem, nie? i to by zmieniało sytuację bo ty nie byłabyś sama z tym co się może poruszyć


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@ostrze92)
Połączone: 2 lata temu

a jeszcze mam takie pytanie do ogólnej dyskusji, bo wróciłam do początku wątku i tam była ciekawa sprawa - Wisnia pisała o "polu energetycznym" i losowości. coś o tym że pole może się zachowywać nieprzewidywalnie. czy ktoś to rozwinął albo ma doświadczenie z tym że przy takich sesjach z osobą z ograniczeniami coś szło bardzo nieoczekiwanie? nie koniecznie źle, poprostu inaczej niż zakładałaś? :))


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: