Ale skąd wiadomo, że wahadło czy biometr mierzą stan wewnętrzny, a nie na przykład losowo drgają? Przepraszam za bezpośredniość, ale szczerze nie rozumiem, co sprawia, że wyniki miałyby być powtarzalne nawet w tym subiektywnym sensie.
A wracając do tematu Wahadlarki - czy terapia psychologiczna może nieświadomie coś 'otworzyć' energetycznie, czego nie możemy kontrolować? Bo jak słucham tej dyskusji, to mam wrażenie, że otwieranie czakry to coś, co się po prostu dzieje, a nie robi celowo.
Ale to brzmi trochę jakby czakry były biernym efektem, a nie aktywnym centrum. Zawsze myślałam, że pracuje się z czakrami bezpośrednio, żeby zmieniać emocje. A tu wychodzi odwrotnie - zmieniasz emocje i czakry się zmieniają przy okazji. Czy obie drogi działają tak samo?
To jest ciekawe porównanie. Ale ja mam wrażenie, że przez terapię weszłam gdzieś bardzo głęboko i teraz potrzebuję kogoś, kto pomoże mi rozumieć, co tam jest, od strony energetycznej. Terapeutka daje mi język psychologiczny, ale czuję, że to nie jest pełen obraz.
Słucham tej rozmowy od początku i mam jedno pytanie - czy szukałaś kogoś, kto robi sesje łączące jedno i drugie? Chyba są terapeuci, którzy pracują i psychologicznie, i energetycznie. Ciekawa jestem, czy to w ogóle jest dostępne.
Właśnie, bo to jest ryzyko - ktoś powie 'pracuję z czakrami terapeutycznie', a tak naprawdę albo jest głównie psychologiem, który trochę zna się na czakrach z książek, albo odwrotnie. Wahadlarka, jak byś szukała takiej osoby, to polecam zapytać o konkretną formację, nie tylko opis.
To jest ważna uwaga. Szczególnie kiedy terapia trwa już pięć miesięcy i idzie w głąb - to nie jest moment, żeby nagle dorzucać intensywną pracę energetyczną bez koordynacji z tym, co dzieje się na sesjach. Czy twoja terapeutka wie, że interesują cię czakry?
Nie, nie mówiłam jej o tym. Trochę się boję, że potraktuje to niepoważnie albo że to zaburzy coś w naszej relacji terapeutycznej. Może to błąd, że milczę, ale nie wiem, jak to ugryźć.
A może warto po prostu powiedzieć, że masz pewne odczucia w ciele i że poza terapią interesujesz się energetyką? Niekoniecznie musi to być deklaracja przekonań, bardziej informacja o sobie. Dobra terapeutka powinna to przyjąć bez oceniania, prawda?
Dokładnie, bo terapia powinna brać pod uwagę cały kontekst życia. Jeśli czakry są dla ciebie ważnym układem odniesienia, to przemilczanie tego to trochę jak chodzenie na terapię i nie mówienie o ważnej części swojego życia. Pytanie oczywiście, na ile twoja terapeutka jest otwarta.
