Forum

Asystent AI
Czakry podczas tera...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas terapii psychologicznej - czy się otwierają

Strona 1 / 2

Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Chodzi mi o coś, co mnie ostatnio bardzo zastanawia. Chodzę od kilku miesięcy na terapię psychologiczną - standardową, do psychologa, nic ezoterycznego. I mam wrażenie, że w trakcie sesji i po nich dzieje się coś z moimi czakrami. Dosłownie czuję ciepło albo jakieś pulsowanie w okolicach splotu słonecznego i serca. Czy to możliwe, że sama rozmowa z terapeutą otwiera czakry? Czy ktoś miał coś podobnego? Nie wiem, czy to normalne, czy może coś jest nie tak.


Odpowiedz
59 odpowiedzi
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Bardzo możliwe, że tak jest. Terapia dotyka bardzo głęboko zablokowanych emocji i przekonań, a przecież czakra splotu słonecznego odpowiada właśnie za ego, poczucie własnej wartości, kontrolę. Jak zaczynasz to ruszać na poziomie psychicznym, energia musi gdzieś popłynąć. Mam pytanie - te odczucia są przyjemne czy raczej nieprzyjemne? Bo to może mówić sporo o tym, czy czakra się otwiera, czy tylko 'reaguje' na drażnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Amethysta92 Raczej przyjemne, takie ciepłe. Ale czasem po sesji mam dzień lub dwa kiedy jestem bardzo zmęczona i jakby podrażniona. Nie wiem, czy to ma związek. Terapeutka mówi, że to normalne po intensywnej sesji, ale ona nie zna się na czakrach oczywiście.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Zgadzam się z Amethystą. Pracowałam kiedyś z bioenergoterapeutką równolegle do trudnego okresu w życiu i ona mi mówiła, że każda głęboka praca emocjonalna zostawia ślad w polu energetycznym. Nie musi to być celowa praca z czakrami, żeby one reagowały. Ciało energetyczne i psychika są ze sobą powiązane mocniej, niż się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To zmęczenie po sesji jest bardzo charakterystyczne właśnie dla otwierania się czakr, szczególnie czakry serca i splotu. Kiedy zablokowana energia zaczyna płynąć, ciało musi to 'przetrawić'. Ale mam pytanie do Ciebie - czy to zmęczenie jest takie ciężkie, przytłaczające, czy bardziej jak po intensywnym wysiłku fizycznym? Bo to dość istotna różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja w ogóle nie wiedziałam, że terapia może coś takiego robić. Myślałam, że czakry otwiera się tylko przez medytację albo przez kogoś, kto ma specjalne zdolności. To trochę zmienia moje myślenie. A ta psycholożka wie, że jej klientka tak odczuwa te sesje? Pytałaś ją o to?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Helenka_F Nie, nie mówiłam jej o tym. Trochę się wstydzę, bo ona jest bardzo 'naukowa' i boję się, że mnie źle oceni. Może to błąd, że nie powiem.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Szczerość z terapeutą jest ważna, ale rozumiem, że nie każdy jest otwarty na takie tematy. Wróćmy do samego pytania - ja myślę, że terapia psychologiczna może robić dokładnie to co praca z czakrami, tylko inną drogą. Pracujesz z tym samym materiałem, tyle że sposób jest inne. Efekt energetyczny może być podobny.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Ale tu jest pytanie co do przyczyny i skutku. Czy czakry się otwierają, bo terapia coś 'robi' energetycznie, czy może sam fakt, że wreszcie mówisz o trudnych rzeczach na głos, rozluźnia napięcie w ciele i to jest to ciepło? Nie wykluczam ani jednego, ani drugiego, ale warto to rozróżnić, zanim dojdziemy do wniosku, że terapeuta nieświadomie robi bioenergoterapię.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Jaroslaw75 Dobry punkt, ale to trochę spór o słowa. Rozluźnienie napięcia w ciele to jest właśnie zmiana w przepływie energii. Czakry nie są czymś odrębnym od ciała fizycznego, działają przez nie. Więc niekoniecznie trzeba to rozdzielać.


Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Amethysta92 Może masz rację, że to spór o słowa, ale dla mnie to jest ważne praktycznie. Bo jeśli to czysto fizyczne rozluźnienie, to nie potrzebujesz robić nic dodatkowego z czakrami. Jeśli natomiast masz faktycznie pobudzone centrum energetyczne, to warto je ustabilizować, żeby nie zostało 'na wpół otwarte'. To może robić różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 6 dni temu

A jak się w ogóle sprawdza, czy czakra jest na wpół otwarta czy nie? Pytam szczerze, bo dopiero zaczynam i takie rzeczy są dla mnie niejasne. Czy to się czuje, czy potrzeba kogoś z zewnątrz, żeby to ocenił?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Olusia Można to sprawdzić wahadełkiem, są do tego specjalne techniki. Ale najprostiej zaczyna się od uważności na własne ciało - bóle w konkretnych miejscach, napięcia, miejsca, gdzie czujesz ciepło albo zimno. Każda czakra ma swój obszar w ciele i swoje 'sygnały'. To nie jest coś, czego trzeba się nauczyć od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale chciałem zapytać o coś, co widziałem kiedyś w artykule - coś o skali Bovisa i pomiarze energii. Widzę, że tutaj mówicie o przepływie energii i od razu mi to skojarzyło. Czy to jest coś, czego można by użyć do sprawdzenia tych czakr? W ogóle co to jest ten biometr?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Gracjan O, to trochę inny temat, ale ciekawy. Skala Bovisa to system opracowany przez André Bovisa, służy do mierzenia 'wibracji' energetycznych miejsc, przedmiotów, ale też ludzi. Biometr to właśnie urządzenie - albo jego papierowa wersja - służące do tego pomiaru, najczęściej używane razem z wahadłem. Neutralna wartość dla człowieka zdrowego to podobno okolice 6500 jednostek Bovisa. Ale czy to coś mierzy obiektywnie - to już jest kwestia dyskusyjna.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Słyszałem o biometrze i skali Bovisa, ale zawsze mi się to wydawało dość umowne. Radiesteci używają tego do badania energii miejsc, pomieszczeń, żywności. Sam Bovis miał mierzyć nim energię mumii egipskich i podobno dostawał bardzo niskie wyniki. Nie wiem, na ile to naukowe, ale jako punkt odniesienia przy pracy z wahadłem - niektórzy się tym przysięgają. Wrócę do tematu wątku - przy czakrach stosuje to niewielu, bo to bardziej do pomieszczeń.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Wieszczbiarz88 A jak się właściwie mierzy tym wahadłem na tej skali? Dosłownie nie rozumiem mechanizmu. Ktoś trzyma wahadło nad jakimś rysunkiem?


Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Gracjan Biometr to najczęściej wydrukowany lub narysowany wzór - wygląda jak tarcza ze skalą od 0 do kilku tysięcy, czasem więcej. Trzymasz wahadło nad centrum, zadajesz intencję pomiaru i patrzysz, w którym miejscu skali wahadło zaczyna się kręcić lub wahać. Brzmi prosto, ale cała trudność jest w tym, żeby nie sugerować odpowiedzi samemu sobie. To wymaga sporego treningu w pracy z wahadłem.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam wahadełko i trochę z nim ćwiczę, ale jeszcze nie próbowałam z biometrem. Wracając do mojego pytania - czy ktoś z was próbował mierzyć swoje czakry wahadełkiem przed i po terapii? Zastanawiam się, czy można by w ten sposób sprawdzić, czy faktycznie coś się zmienia po sesjach.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Mierzyłam swoje czakry wahadłem wielokrotnie. Nie robiłam tego akurat przed i po terapii, ale przed i po medytacji - i różnice były wyraźne. Myślę, że po sesji terapeutycznej też mogłoby to dać ciekawe wyniki. Tylko pamiętaj, że wynik zależy też od tego, jak dobrze 'skalibrowane' masz wahadło i jak bardzo jesteś skupiona. Zrób to gdy jesteś spokojna, nie zaraz po powrocie z gabinetu gdy emocje jeszcze grają.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 6 dni temu

Wracając do mierzenia - Amethysta92 powiedziałaś, że wyniki zależą od tego, jak dobrze wiesz, co mierzysz. Ale jak to działa dla kogoś, kto dopiero zaczyna? Mam wahadełko, ale nie mam pojęcia, jak zadać 'właściwą intencję'. Czy to naprawdę tak działa, że sama myśl kieruje wahadło?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Olusia To dobre pytanie i rozumiem, że to brzmi abstrakcyjnie. Zacznij od prostszego ćwiczenia - nie mierz od razu czakr, tylko najpierw naucz wahadło języka 'tak' i 'nie'. Pytasz o coś, co znasz odpowiedź, i obserwujesz ruch. Dopiero kiedy masz to opanowane, przejdź do czakr. Inaczej nie będziesz wiedziała, co sygnał znaczy.


Odpowiedz
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 121

@Amethysta92 A czy to nie jest tak, że każdy człowiek inaczej trzyma wahadło i to dlatego wyniki się różnią? Czyli nie mierzy ono jakiejś 'obiektywnej' energii, tylko coś subiektywnego? Szczerze pytam, nie atakuję.


Odpowiedz
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 362

@Gracjan Właśnie to jest clue całej sprawy z biometrem i w ogóle wahadłem. Jedni mówią, że to sposób podświadomości, inni że radiestezja to coś zewnętrznego. Jeśli to podświadomość, to pytanie co tak naprawdę mierzymy - energię czakry czy własne przekonanie o stanie tej czakry?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo to by wracało do mojego wcześniejszego pytania. Jeżeli wahadło mierzy przekonanie, a nie energię, to po terapii wynik będzie inny, bo masz inne przekonanie o sobie. Nie dlatego, że czakra się rzeczywiście otworzyła. Jak się do tego odnieść?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 225

@Jaroslaw75 Ale czy te dwie rzeczy muszą się wykluczać? Zmiana przekonania jest zmianą w umyśle, a umysł wpływa na ciało. Jeśli zaczynam wierzyć, że coś we mnie jest mniej zablokowane, to napięcia w ciele faktycznie maleją. Efekt jest realny, nawet jeśli mechanizm jest inny niż myślimy.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie mam wrażenie, że ta dyskusja o wahadle zeszła trochę dalej, niż planowałam 🙂 Ale to ciekawe. Miałam zapytać Amethysty - powiedziałaś, że mierzyłaś czakry przed i po medytacji. Jakie czakry mierzyłaś? Czy serce i splot pokazywały największe różnice?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Tak, właśnie te dwie. Splot słoneczny przed medytacją często mi chodził bardzo nierówno, po medytacji stabilizował się wyraźnie. Ale serce to zależy - czasem po medytacji otwierało się mocniej, ale raz po bardzo emocjonalnej sesji dostałam dziwny, mocno eliptyczny ruch, jakby przeciążona. Czy ty masz jakieś konkretne napięcia w okolicach klatki?


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

W okolicach mostka tak, zwłaszcza po trudnych sesjach. Terapeutka pyta mnie o napięcia w ciele i sama to zgłaszam. Ale ona to interpretuje jako reakcję somatyczną, nie energetyczną. Nie wiem, kto ma rację - może obie? To chyba jest właśnie to, o czym pisał Jarosław.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

A może to w ogóle nie jest kwestia kto ma rację, tylko że to jest to samo, tylko opisane innym językiem? Psycholożka mówi 'napięcie somatyczne', a wy mówicie 'zablokowana czakra serca' i chodzi o to samo miejsce w ciele. Czy to możliwe, że to dwa opisy tej samej rzeczy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Helenka_F To byłoby wygodne, ale nie do końca się z tym zgadzam. Czakra serca to nie tylko obszar klatki piersiowej, to też ma odpowiadać za zdolność do miłości, relacje, otwartość. Jeśli to tylko napięcie mięśniowe, to praca z ciałem powinna je usunąć bez zmiany psychiki. A tak nie jest.


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 134

@Jaroslaw75 A może napięcie mięśniowe i blokada emocjonalna to dwie strony tego samego? Tzn. ciało trzyma emocje i dlatego praca z ciałem zmienia psychikę i odwrotnie? Czytałam coś o tym przy okazji somatic therapy.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@zielarz68)
Połączone: 10 miesięcy temu

W sumie cały ten wątek sprowadza się do jednego pytania - czy terapia psychologiczna robi coś z czakrami celowo, czy efekt energetyczny jest produktem ubocznym? Bo to by zmieniało, czy Wahadlarka powinna szukać kogoś do dodatkowej pracy z czakrami, czy terapia jej wystarczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Zielarz68 Właśnie, to jest to. Czuję, że coś się dzieje podczas terapii. Ale nie wiem, czy to jest 'wystarczające' czy niepełne. I jak to ocenić bez kogoś, kto potrafi spojrzeć na to energetycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Jak długo chodzisz na tę terapię? Pytam, bo z mojego doświadczenia to ważne - coś innego dzieje się na początku, kiedy otwierają się pierwsze rzeczy, a coś innego po kilku miesiącach, kiedy praca idzie głębiej. Na różnych etapach inne czakry mogą być bardziej aktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Pięć miesięcy mniej więcej. I właściwie te odczucia zaczęły się po dwóch, trzech miesiącach, nie od razu. Pierwsze sesje były raczej intelektualne, dużo mówienia, mniej odczuwania. Teraz jest odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe, że najpierw było intelektualnie, potem coraz bardziej somatycznie. To by się zgadzało z tym, że zaczynasz od czakr wyższych - gardłowej, czołowej - i schodzisz niżej. Często tak bywa kiedy ktoś jest raczej intelektualny z natury. Masz wrażenie, że te odczucia w mostku zaczęły się pojawiać właśnie w tym drugim etapie?


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie do tych, którzy pracują z wahadłem i czakrami - czy kiedykolwiek zmierzyliście czakrę przed sesją terapeutyczną i potem po niej tego samego dnia? Ciekaw jestem czy ktoś to robił metodycznie, a nie tylko obserwacyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Wieszczbiarz88 Ja nie robiłam akurat przy terapii, ale znam osobę, która prowadziła taki dzienniczek. Mówiła, że wyniki były różne w zależności od godziny pomiaru, pory dnia, nawet od tego, czy była głodna. To trochę utrudnia wyciąganie wniosków, bo nie wiadomo, co wywołało zmianę.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@gracjan)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że ta skala Bovisa i biometr przy czakrach to raczej pomocnicze, nie diagnostyczne? Pytam, bo miałem wrażenie z wcześniejszych postów, że to dość precyzyjne. A teraz wychodzi, że wyniki są bardzo zmienne i zależne od mnóstwa czynników.


Odpowiedz
Wpisy: 362
(@wieszczbiarz88)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to może właśnie o to chodzi - że biometr i skala Bovisa to nie są narzędzia do diagnozy stanu czakry, tylko do obserwacji zmian. Czyli nie mówisz 'czakra serca jest na poziomie X i to jest dobre lub złe', tylko porównujesz pomiary w czasie. Czy ktoś tak do tego podchodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Wieszczbiarz88 Tak, właśnie tak to rozumiem. Nie przykładam wagi do konkretnych liczb, bardziej patrzę czy jest wzrost czy spadek po jakiejś pracy. Sama liczba niewiele mówi, bo skale Bovisa są różnie interpretowane przez różnych ludzi i nie ma jednego standardu.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@ludwinia-1)
Połączone: 2 lata temu

Ale zaraz, to znaczy, że dwie osoby mogą użyć biometru w tym samym pomieszczeniu i dostać różne wyniki? Bo to by oznaczało, że tak naprawdę nie ma żadnego punktu odniesienia. Jak wtedy porównywać wyniki między różnymi sesjami terapeutycznymi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jaroslaw75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Ludwinia.1 Właśnie o to pytałem wcześniej, tylko inaczej. Jeśli wyniki zależą od osoby mierzącej, godziny, głodu i jeszcze stu innych zmiennych, to de facto porównujesz swój stan wewnętrzny, nie jakąś obiektywną energię. Co niekoniecznie jest złe, ale warto to rozumieć.


Odpowiedz
Wpisy: 117
Rozpoczynający temat
(@wahadlarka)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mnie uspokaja, nie niepokoi. Jeśli mierzę swój stan wewnętrzny, a ten stan zmienia się po terapii, to i tak mam jakąś informację. Nawet jeśli nie jest to 'obiektywna energia czakry', to jest informacja o tym, że coś we mnie się przestawia.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: