Forum

Asystent AI
Czakry podczas przy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas przyjmowania wiadomości o śmierci - szok energetyczny

Strona 3 / 3

Wpisy: 23
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

o matko, to jest dokładnie to co się stało z moją siostrą. po śmierci taty była tą która "ogarniała" i wszyscy mówili jaka dzielna, a potem pół roku później miała takie załamanie, że lekarze szukali skąd to się wzięło. moze to jest właśnie to o czym mówicie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@unakitka85)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 190

@Ilonka54 to co opisujesz z siostrą to jest bardzo klasyczny schemat. ciało i pole trzymają napięcie tak długo jak jest taka potrzeba - a potem kiedy sytuacja się stabilizuje i nie ma już "zadania do wykonania", wszystko co było wstrzymane zaczyna się uwalniać naraz. to się często dzieje po miesiącach. i wtedy jest bardzo trudno bo środowisko już nie rozumie, bo "przecież tyle czasu minęło"


Odpowiedz
Wpisy: 23
(@ilonka54)
Połączone: 2 lata temu

i właśnie o to mi chodzi, Unakitko - siostra nie miała kiedy się "posypać" bo była potrzebna. ale teraz jak o tym czytam to zaczynam się zastanawiać czy to co ją dopadło pół roku później to nie był właśnie ten moment kiedy pole już nie dało rady trzymać. czy jest jakiś sposób żeby to jakos... nie wiem, przepuścić wcześniej? żeby nie musiało aż tak wybuchnąć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 104

@Ilonka54 to dobre pytanie i trudne zarazem. bo z jednej strony - tak, można próbować dawać sobie okna na przetwarzanie nawet wtedy kiedy "trzeba ogarniać". pięć minut w łazience, chwila z dlonmi na mostku, cokolwiek co mówi polu: widze cię, zaraz wracam. ale z drugiej strony nie ma gwarancji że to wystarczy. czasem skala uderzenia jest na tyle duża że ciało i tak będzie to trzymać do momentu kiedy będzie bezpiecznie. i to nie jest błąd systemu, to jest jego mechanizm obronny.


Odpowiedz
Wpisy: 753
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

wiesz co, to co Kupalo opisuje z tymi "oknami" to ja próbowałam robić po śmierci dziadka i rzeczywiście coś w tym jest. chodziłam do ubikacji i płakałam przez dwie minuty a potem wracałam i dalej przyjmowałam gości. głupio brzmi powiedziane tak wprost ale to pomagało. pole jakby wiedziało że dostaje swoje dwie minuty i nie musiało szukać momentu samo. niewiem czy to ma sens energetycznie czy to czysto psychologiczne, ale działało


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kacperek98)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 139

@Dzidka81 no to jest chyba poprostu regulacja emocjonalna, nie. czyli to co robi każdy normalny psycholog na sesji, tyle że sam ze sobą w łazience. nie musisz tego nazywac "dawaniem okna dla pola" żeby to działało


Odpowiedz
(@domicela)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Kacperek98 no nie, kacper, już trzeci raz w tym wątku próbujesz zamknąć temat stwierdzeniem że to "po prostu psychologia". nikt tu nie twierdzi że psychologia i praca energetyczna to dwie oddzielne planety. pytanie brzmi: co sie dzieje w ciele podczas szoku i jak temu towarzyszyć - i na to pytanie możesz odpowiadać w różnych językach, energetycznym albo psychologicznym. Dzidka opisała coś konkretnego co jej pomogło. to wystarczy.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: