Forum

Asystent AI
Czakry a umiejętnoś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a umiejętność do nawigowania w zmianach - elastyczność energii

Strona 1 / 2

Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Siedzę ostatnio nad tym i nie daje mi spokoju jedna kwestia. Czakry to nie są jakieś zamknięte zbiorniki, prawda? Energia w nich krąży, zmienia się, przepływa. I właśnie w momentach dużych zmian życiowych, przeprowadzka, koniec związku, nowa praca, cokolwiek, czuję że coś się w tym układzie przebudowuje. Jakby ciało energetyczne musiało się na nowo skalibrować. Ale co wtedy dzieje się z energią, która była wcześniej zablokowana albo po prostu nieużywana? Gdzie ona idzie? Czy po prostu się rozprasza, czy może gdzies się kumuluje? Zaczynam myśleć, że elastyczność całego systemu czakr to klucz do tego, żeby przez zmiany przechodzić bez totalnego rozwalenia się od środka.


Odpowiedz
75 odpowiedzi
Wpisy: 237
(@mimoza_85)
Połączone: 11 miesięcy temu

O, właśnie tego szukałam, bo sama nie wiem jak to działa. Słyszałam, że czakry to takie wirujące kółka i że jak się coś zablokuje to człowiek choruje, ale nigdy nie myślałam o tym w kontekście zmian życiowych. Czy to znaczy, że jak się przeprowadzam albo zmieniam pracę to moje czakry tez się zmieniają? Nie jestem pewna czy dobrze rozumiem...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 688

@Mimoza_85 eh, mniej więcej tak, choć to bardziej skomplikowane. Zmiany zewnętrzne często idą w parze z wewnętrznymi przesunięciami energii. Nie tyle że czakra "zmienia się" sama z siebie, ale twoja relacja z nią się zmienia. Np. przy końcu związku czakra serca może zacząć pracować inaczej, intensywniej albo odwrotnie, jakby się zamykać. Pytanie ktore mnie bardziej nurtuje to właśnie to nieużywane. Mamy energię którą latami trzymamy w sobie bez ujścia i co z nią?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze to brzmi trochę jak metafora psychologiczna bardziej niż coś realnego. Mówicie o energii jakby była wodą w rurach, że gdzieś płynie, gdzieś się zatrzymuje. Ale czy ktoś to faktycznie sprawdzał, czy to po prostu porównanie ktore pomaga myśleć o emocjach? Pytam serio, bo mnie to ciekawi, ale nie chcę kupować kota w worku.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Kalinowa no nie, no właśnie, też mam ten dylemat. Ćwiczę jakiś czas różne rzeczy, medytacje, oddech, i coś czuję, ale niewiem czy to naprawdę energia czy poprostu relaks i skupienie na ciele. Jak odróżnić jedno od drugiego?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 688

@Nacek95 to uczciwe pytanie. Ja nie twierdzę że mam dowód naukowy. Ale to co opisujesz, to czucie podczas oddechu i skupienia, to właśne może być bezpośrednie doświadczenie przepływu. 😀 Prana, ki, chi, różne tradycje nazywają to różnie, ale opisują podobne doznania. Czy to jest "realne" w sensie mierzalnym? Może nie. Ale efekty pracy z tym są realne.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Trochę mnie to dyskutowanie o realności denerwuje, bo odciąga od meritum. Pranava zadał konkretne pytanie co dzieje się z nieużytą energią i to jest naprawdę ciekawe, bo bioenergoterapeuci mają na to różne odpowiedzi. Jedni mówią że staje się zastojem i powoduje problemy zdrowotne, inni że po prostu wraca do puli ogólnej, jakiegoś tła. Nie spotkałam się z jedną spójną odpowiedzią na to.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

No i tu jest pies pogrzebany. Każdy guru ma inną wersję i każda wersja brzmi przekonująco, jeśli sie już w nią wierzy. Zastój energii, powrót do puli, rozproszone w eterie, proszę bardzo. Jak nie ma jednej odpowiedzi to może pytanie jest źle postawione. Albo po prostu model jest zbyt uproszczony żeby to opisac.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 126

@Cesia59 ma rację że modele bywają uproszczone, ale nie zgadzam się że to unieważnia pytanie. W sumie w fizyce tez mamy różne modele tego samego zjawiska i każdy działa w innych warunkach. Może tu jest podobnie? Pranava, jak ty to czujesz w praktyce, bo to chyba ważniejsze od teorii, co się u ciebie dzieje z tą energią w momentach zmian?


Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 688

@Niedola08 dobry punkt. W praktyce... kiedy byłem w dużej zmianie życiowej, czułem jakby splot słoneczny zaczął bardziej pulsować. Jakby ta czakra, trzecia, która odpowiada za wolę i tożsamość, dostała nagle dużo pracy. I jednocześnie czułem że coś co było wcześniej trzymane w gardle, czwarta, piąta, zaczyna sie ruszać. Trudno to opisać inaczej niż przez metafory, ale to nie jest wymyślone.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

boże, o matko, wlasnie o to mi chodziło od dawna. sam przeszłem przez zmianę pracy i przez jakiś czas czułem dziwne napięcie w klatce piersiowej i gardle. Lekarz nic nie znalazł. Zacząłem pracować z kamieniami, malachit na serce, błękit larimar na gardło, i coś się zmieniło. Czy to mogło być właśnie to, o czym piszesz, ta energia szukająca ujścia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lutoslaw84)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 96

@Stachu malachit i larimar to dobry wybór do tej pracy. Kamienie potrafią działać jak swego rodzaju rezonatory, ktore ułatwiają ruch energii. Choć dla mnie ważniejsze jest intencja niż sam kamień. ale to co opisujesz z napięciem w klatce i gardle, to dość klasyczne objjawy zablokowanej czwartej i piatej czakry podczas stresu.


Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 64

@Lutoslaw84 no wlasnie, dokładnie tak to czułem! A co z energią ktora wcześniej tam siedziała? bo jak zaczelo mi "odpuszczać" to miałem kilka dni totalnego zmęczenia jakbym po dużym wysiłku. Czy to normalne?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

To zmęczenie po odblokowaniu to znany objaw, przynajmniej w kręgach bioenergoterapeutycznych. Mówi się że ciało musi przetworzyć to co zostało uwolnione. Ale szczerze nie wiem czy to wyjaśnienie przyczynowo-skutkowe czy post-hoc racjonalizacja. Stachu, jak długo trwało to zmęczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 64

@Gienia tak z tydzień chyba może trochę dłużej. Potem poczułem się wyraźnie lżej, jakby coś odpuściło w srodku. Ale mogło to być poprostu stres ktory minął sam z siebie, uczciwie przyznam.


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśne, i to jest ten problem. Ciężko stwierdzić co zadziałało i czy w ogóle coś zadziałało zewnętrznie, kamień, medytacja, czy po prostu czas i stres minął. Wracając do tematu Pranava, ta elastyczność systemu to ciekawe pojęcie. Skąd w ogóle wiadomo że system jest elastyczny a nie np. po prostu wrażliwy?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

To sensowne rozróżnienie. Dla mnie elastyczność oznacza zdolność do powrotu do równowagi bez długotrwałego zablokowania. Wrażliwość to raczej intensywność reakcji. Można być bardzo wrażliwym ale mało elastycznym i wtedy każda zmiana to długi kryzys. Albo elastycznym ale mało wrażliwym, przechodzić przez zmiany prawie bez oznak. Ideał chyba gdzies pośrodku, czujesz ale wracasz szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 494
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

Ciekawa teoria, ale mam pytanie z innej beczki. Mówicie o energii nieużywanej, że coś sie z nią dzieje. Ale co jeśli ta energia jest zablokowana właśnie dla tego, że jej ujście byłoby destrukcyjne? Znaczy, moze ciało samo wie że czegoś nie puszcza bo np. człowiek nie jest gotowy? Czy pracując na siłę z czakrami nie można czegoś... nie wiem, namieszać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Nikodem76 to bardzo dobre pytanie i rzadko poruszane. Tak, można pracować zbyt intensywnie i zbyt szybko. Ciało i psyche mają swoje tempo. Dlatego mówię zawsze żeby nie forsować, słuchać co sie pojawia i nie oczekiwać efektów na siłę. Nieużyta energia może siedzieć w systemie przez lata i wcale nie trzeba jej od razu ruszać. Czasem sam czas i spokój wystarczą. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ewelinka77)
Połączone: 2 lata temu

Weszłam tu po informacjach o czakrach i nie spodziewałam sie takiej głębokiej dyskusji, haha. Mam pytanie trochę z boku, bo nie bardzo rozumiem, jak to jest z tą elastycznością w snach? Bo zdarza mi się że w momentach dużych zmian w życiu śnię bardzo intensywnie, jakieś dziwne, symboliczne sny, i zawsze się zastanawiałam czy to jest jakiś sygnał od ciała energetycznego czy to po prostu psychika się porządkuje. Czy sny mają coś wspólnego z pracą czakr? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 688

@Ewelinka77 sny w momentach zmian to temat sam w sobie. Ja mam podobnie, że kiedy coś dużego się dzieje wewnętrznie, sny stają się wyraźniejsze, bardziej kolorowe, czasem wręcz fizycznie odczuwalne. Jakby energia ktora jest w ruchu znajdowała sobie kanał nocny. Nie wiem czy to czakry "mówią" przez sny, ale jest jakiś związek między tym co jest w ruchu a tym co śnimy.


Odpowiedz
Wpisy: 16
(@ewelinka77)
Połączone: 2 lata temu

no wlasnie i to mi się wydaje dziwne, bo zaczęłam jakiś czas temu nową pracę, dużo stresu, dużo nowego, i nagle zaczęłam śnić niesamowicie żywo. Raz śniłam że stałam w wodzie po kolana i woda płynęła w dwóch kierunkach jednocześnie i miałam wrażenie że nie wiem w którą stronę iść. Zastanawiam się czy to mogło być coś z czakrami związanego czy poprostu stres daje mi w kość w nocy 🙂 :))


Odpowiedz
Wpisy: 494
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

a ta woda w dwóch kierunkach to ciekawy obraz. Wiesz, ja się nie znam jakos szczególnie na czakrach ale to co opisujesz z nową pracą i nagłym ożywieniem snów, to hyba każdy kto przechodził przez zmianę zna. Pytanie czy sny są reakcją na energię czy poprostu na chaos w głowie. Albo czy to w ogóle jest różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 485
(@kalinowa)
Połączone: 4 miesiące temu

no właśne, i tu wracamy do tego samego miejsca w kółko. Czy "energia w ruchu" to jest cokolwiek innego niż "dużo się dzieje psychicznie"? Bo jak nie, to po co w ogóle model czakrowy, skoro psychologia mówi to samo tylko bez tej otoczki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nacek95)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 172

@Kalinowa ok, ale to jest argument który można odwrócić. Po co model psychologiczny, skoro czakrowy opisuje to samo tylko inaczej. oba są modelami. Żaden nie jest tym co faktycznie się dzieje w ciele, tylko metaforą. Przynajmniej tak to rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@gienia)
Połączone: 5 miesięcy temu

to co Nacek mówi jest sensowne ale trochę upraszcza. Model czakrowy nie jest tylko metaforą, bo ma konkretne praktyki do niego przypisane, konkretne ćwiczenia, miejsca w ciele, dźwięki. Psychologia też ma praktyki. Różnica jest w tym co robisz z tym modelem, a nie tylko jak go nazywasz. I wracając do Ewelinka, ten sen z wodą w dwóch kierunkach to klasyczny obraz rozwidlenia, niekoniecznie czakrowy, ale warto zapytać jak się czułaś w tym śnie, bo to wiecej powie niż sam obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewelinka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 16

@Gienia hm, czułam się... dziwnie spokojnie mimo że logicznie powinnam być zestresowana tym rozwidleniem. Jakby sam fakt że woda płynie był ważniejszy niż kierunek. Czy to coś znaczy z perspektywy energii. Bo sama nie wiem jak to interpretować.


Odpowiedz
Wpisy: 237
(@mimoza_85)
Połączone: 11 miesięcy temu

przepraszam, że wchodzę, ale to co Ewelinka opisuje z tym spokojem w śnie mimo sytuacji stresowej, to chyba dobre. Znaczy chyba lepiej mieć spokój niż panikować nawet we śnie? Albo źle rozumiem jak to działa...


Odpowiedz
Wpisy: 96
(@lutoslaw84)
Połączone: 2 lata temu

spokój przy rozwidleniu to moze być znak, że gdzieś głębiej jest zaufanie do procesu, nawet jeśli umysł sie boi. To taki paradoks że czakra splotu słonecznego może być w napięciu z powodu zmiany, ale wyższe centrum, serca na przykład, może być otwarte i trzymać spokój. te dwie rzeczy mogą współistnieć. Choć niewiem czy to dotyczy śnienia, to ciekawa kwestia.


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@stachu)
Połączone: 1 rok temu

o, właśne! Ja miałem coś podobnego ze swoją zmianą pracy. Stres był okropny, napięcie w klatce i gardle jak pisałem wcześniej ale jednocześnie gdzies w środku czułem że to jest dobra zmiana. Jakby jedno centrum krzyczało a drugie wiedziało że ok. To co Lutoslaw opisuje brzmi bardzo znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 395
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

to co Lutoslaw i Stachu opisują to jest właśnie ta elastyczność o której Pranava pisał na początku. Różne centra mogą być na różnych etapach przetwarzania tej samej zmiany. Nie ma jednego punktu w ciele który wie wszysko naraz. 🙂 Dlatego praca z czakrami to nie jest "napraw jedną i gotowe", tylko dialog miedzy nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 126
(@niedola08)
Połączone: 3 lata temu

ale Kometka, jak to wygląda w praktyce, ten "dialog"? Bo słyszę to słowo, dialog między czakrami, i wyobrażam sobie jakieś medytacje skupione na przechodzeniu między centrami, ale nie wiem czy to o to chodzi. Czy to jest coś co się robi celowo czy samo się wydarza?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

no, oba. Można to robić celowo, np. skanowanie ciała od dołu do góry z zatrzymaniem przy każdym centrum, ale też to sie wydarza samo kiedy jesteś wystarczająco uważny. Najciekawsze obserwacje mam wtedy kiedy nie próbuję nic poprawiać, tylko naprawdę słucham co jest. Wtedy widać gdzie jest napięcie a gdzie luz i czy to jest ten sam wzorzec co dzień, czy się zmienia.


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@zelislaw)
Połączone: 3 lata temu

bardzo dziękuję za to wyjaśnienie Pranava, naprawdę pomaga mi to ogarnąć! Mam pytanie trochę z boku, bo próbuję połączyć to z afirmacjami które stosuję. Czy afirmacje mogą wpływać na tę elastyczność? Tzn. czy powtarzanie czegoś świadomie moze "rozluźnić" czakrę ktora jest napięta? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cesia59)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 39

@Zelislaw, afirmacje to w większości praca na poziomie mentalnym, a czakry to podobno poziom energetyczny. Czy jedno na drugie wpływa? Jedni mówią, że tak, inni że nie bezpośrednio. Osobiście uważam że afirmacja bez żadnej pracy ciałem ani oddechem jest troche jak malowanie ściany bez gruntowania. Może coś zostanie ale niekoniecznie


Odpowiedz
(@zelislaw)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 10

@Cesia59 kurde, aaa rozumiem, czyli sama afirmacja to za mało, musi być tez coś fizycznego. Np. oddech? Nie wiedziałem, dzięki bardzo! To tlumaczy czemu mi jakos nie do końca to działało...


Odpowiedz
Wpisy: 494
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

o proszę, wracam jeszcze do mojego wcześniejszego pytania bo nie dostałem odpowiedzi, a wydaje mi sie ważne. Mówiłem o tym że moze blokada istnieje z powodu że energia nie jest gotowa żeby popłynąć. Czy ktoś ma doświadczenie z sytuacją gdzie celowo odpuścił pracę z jakąś czakrą bo poczuł że to nie jest właściwy moment? zastanawiam się czy intuicja "nie teraz" to mądrość ciała czy poprostu opór.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Nikodem76 tak, i to jest jedno z ważniejszych rozróżnień jakie znam. Opór i gotowość do czekania wyglądają podobnie z zewnątrz, ale czuć je inaczej. Opór ma w sobie napięcie i lęk. Mądrość ciała ma spokój, coś jak "jeszcze nie". Problem w tym że na początku pracy trudno je od siebie odróżnić i dopiero z czasem zaczyna się to klarować.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@lechoslaw)
Połączone: 3 lata temu

ojej no, czytam ten wątek od dłuższego czasu i właśne to pytanie Nikodem76 mnie zaciekawiło, bo sam niewiem czy to co czuję to opór czy właśnie ta mądrość ciała o której Kometka mówi. Jak to przećwiczyć? Czy jest jakaś metoda żeby sie tego nauczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 688
Rozpoczynający temat
(@pranava)
Połączone: 1 tydzień temu

ojejku, to uczciwe pytanie Lechoslaw i nie ma na nie szybkiej odpowiedzi. Ja uczyłem się tego przez obserwację jak się czuję po jakimś czasie, nie w trakcie. Opór zwykle zostawia mnie w tym samym miejscu. Mądrość ciała zostawia mnie bliżej siebie, spokojniejszego. Ale to dochodzi się stopniowo, nie da się tego przyspieszyć na siłę, i właśnie w tym sensie elastyczność jest moze ważniejsza niż prędkość.


Odpowiedz
Wpisy: 7
(@lechoslaw)
Połączone: 3 lata temu

to co Pranava napisał o obserwowaniu siebie PO, a nie w trakcie, jakoś mi zostało w głowie. Bo faktycznie chyba nigdy tak nie patrzyłem na to. Zawsze skupiałem sie na tym co czuje w danej chwili i próbowałem to gdzieś umieścić. A tu mówisz że wynik przychodzi później. ciekawe...


Odpowiedz
Wpisy: 494
(@nikodem76)
Połączone: 4 miesiące temu

no i wlasnie to jest dla mnie najtrudniejsze w tym wszystkim, ta kwestia czekania kontra oporu. Bo jak mam czekać spokojnie jeśli niewiem czy to jest mądrość ciała czy poprostu lenistwo i unikanie? Bo można sobie wmówić spokój, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 395

@Nikodem76 można, i to jest realne ryzyko. Dlatego pytałam kiedyś nauczyciela ktory mnie uczył: jak to odróżnić? I on powiedział coś co początkowo wydało mi się bez sensu, że spokój wmówiony znika jak tylko sytuacja staje się bardziej pilna, a prawdziwy spokój ciała zostaje nawet kiedy presja rośnie. Nie wiem czy to idealna odpowiedź, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: