Forum

Asystent AI
Czakry podczas pani...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas panicznych ataków - w którą stronę płynie energia

Strona 4 / 4

Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie ma jednej odpowiedzi i to nie jest unik. Atak paniczny to nie jest jednorodne zjawisko. U jednej osoby może to być energia zablokowana w solarze, u innej to może być przeładowanie trzeciego oka przy jednoczesnym braku uziemienia. Kierunek zależy od tego gdzie jest słabe ogniwo, a nie od samego faktu ataku.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

To ma dla mnie sens, ale jak w takim razie w ogóle sprawdzić gdzie jest to słabe ogniwo u siebie? Bo nie mogę w trakcie ataku robić skanowania czakr, a po ataku już nie wiem co czułam dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy jest szansa że ten dziennik o którym mówił Jacek wcześniej mógłby zawierać nie tylko gdzie byłaś i o której, ale też coś w stylu gdzie fizycznie czułaś atak? Bo jeśli klatka piersiowa, to inne miejsce niż brzuch czy głowa. To chyba dałoby jakiś wskazówki bez skanowania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Celestyn56 tak, to jest sensowne i właściwie to powinnam była robić od początku. Klatka czy brzuch to jest coś co mogę zapisać nawet retrospektywnie. Zaczynam od następnego razu. Chociaż szkoda że nie mam danych z ostatnich miesięcy, bo było kilka epizodów które teraz by dużo powiedziały.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@jacenty-ka)
Połączone: 1 rok temu

Orlikowa, a jak długo po ataku próbujesz sobie przypomnieć gdzie fizycznie go czułaś? Bo mam wrażenie że jeśli to jest kilka godzin albo dzień, to ciało jeszcze coś pamięta. Musiałem to sprawdzić na sobie i byłem zaskoczony że po kilkunastu godzinach potrafiłem wskazać dokładnie gdzie było to napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Zwykle próbuję sobie przypomnieć dopiero jak już jestem w pełni spokojna, a to bywa różnie, czasem to kilka godzin, czasem następny dzień. Ale masz rację że to może być za późno na dokładne odczucia. Może powinnam zacząć robić krótką notkę nawet jak jestem jeszcze w tym wychodzeniu, nie w środku ataku, ale zaraz po.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

To 'zaraz po' jest właśnie tym oknem. W pracy z energią body często jest bardziej precyzyjne zaraz po zdarzeniu niż po kilku godzinach, kiedy już wszystko się wyrównuje. Nie musisz pisać długo, wystarczy jedno zdanie, gdzie czułaś ciężar.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

A czy da się w ogóle odróżnić napięcie fizyczne od czegoś energetycznego? Bo jak mam stres to boli mnie dosłownie kark i barki, i nigdy nie wiem czy to po prostu mięśnie czy coś więcej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Mniszek to nie jest takie proste rozdzielenie i nie wiem czy w ogóle ma sens szukać ostrej granicy. Napięcie mięśniowe i zablokowanie energii w gardłowej to w praktyce często to samo zjawisko opisane w dwóch różnych językach. Kark i barki przy chronicznym stresie to akurat klasyczne miejsce dla vishuddhy, ale żeby to weryfikować, trzeba mieć szerszy obraz, nie tylko jeden objaw.


Odpowiedz
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Jacek ale jak masz ten szerszy obraz, to co z nim robisz? Znaczy, dobrze wiedzieć że to vishuddha, ale co to zmienia przy samym ataku?


Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Cyrkonka zmienia to jak reagujesz. Jeśli wiesz że problem jest w gardłowej, nie skupiasz się na oddechu przeponowym jako głównej technice, tylko szukasz czegoś co odblokuje tamten węzeł. To mogą być dźwięki, wibracje, albo świadome mówienie w trakcie. Oddychasz i tak, ale inaczej rozkładasz uwagę.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak ma się mówić świadomie w trakcie ataku? Ja w trakcie ledwo pamiętam jak mam na imię, poważnie. Czy to znaczy że ta technika jest tylko dla osób które mają łagodniejsze ataki?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Szafranka_57 nie mówić koniecznie słowami, może być też sam dźwięk, coś w rodzaju mruczenia albo wydawania długiego wydechu przez usta z lekkim napięciem gardła. To nie jest recytacja, chodzi o wibrację w tym miejscu. Ale rozumiem co mówisz, w szczycie ataku cokolwiek jest trudne.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Lonia o, tego nie wiedziałem, że wystarczy dźwięk bez słów, dzięki za to. Ale mam pytanie, czy to mruczenie nie powoduje że zamiast się wyciszyć to bardziej skupiasz się na tym co robisz i to samo w sobie nie podbija lęku?


Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Damianek.x to dobre pytanie i tak, to może być problem jeśli ktoś ma tendencję do nadkontrolowania w trakcie ataku. Wtedy lepiej zacząć od czegoś jeszcze prostszego, po prostu jednego długiego wydechu z lekko otwartymi ustami, bez żadnej techniki nazwanej. Techniki do sprawdzenia są między atakami, nie w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie, to wraca do tego co mówiła Celeste50 o stopniowym przechodzeniu. Między atakami można testować co działa na ciało, a w trakcie już tylko używać tego co już jest znane, nie eksperymentować. Dla mnie to logiczne, ale wcześniej robiłam dokładnie odwrotnie, w trakcie próbowałam nowych rzeczy które gdzieś przeczytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@celestyn56)
Połączone: 4 miesiące temu

To ma sens logicznie, ale chcę zapytać o coś innego. Wracam do tematu geopatogennego promieniowania który pojawiał się wcześniej. Czy ktoś tu naprawdę miał potwierdzenie że zmiana miejsca w pokoju albo w domu cokolwiek zmieniła przy atakach? Nie teoria, ale coś co ktoś sprawdził.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kometka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 553

@Celestyn56 ja słyszałam od kilku osób z kręgów bioenergoterapeutycznych że tak, zmiana miejsca spania robiła różnicę, ale zawsze zastanawiam się ile w tym jest efektu placebo a ile realnego wpływu. Nie mówię że to wyklucza działanie, bo nawet jeśli to placebo, to efekt jest. Ale nie wiem jak to rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 703
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Geopatia to jest temat oddzielny i wymagałby osobnego wątku żeby go porządnie przejść. W kontekście ataków powiem tyle że wielokrotnie widziałem przypadki gdzie osoba miała częstsze epizody w konkretnym miejscu, ale po eliminacji innych zmiennych, stresu, diety, snu, to nie zawsze zostało geopatii co robić. Korelacja miejsca i częstotliwości to za mało.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@eliksiriaa)
Połączone: 1 rok temu

A co by musiało być spełnione żeby móc powiedzieć że geopatia ma wpływ, a nie tylko że to zbieżność? Pytam bo sama też zastanawiam się czy moje ataki są związane z miejscem, ale nie wiem jak to w ogóle sprawdzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Eliksiriaa żeby to sprawdzić rzetelnie, musiałabyś mieć notatkę o tym gdzie i kiedy ataki się zdarzały przez dłuższy czas, minimum kilka tygodni. I potem zobaczyć czy jest wyraźna koncentracja w jednym miejscu. Jeśli jest, to dopiero wtedy ma sens myśleć o geologii tego miejsca. Bez danych to spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wróciłam do swojej pamięci z ostatnich miesięcy i zastanawiam się teraz, bo większość moich ataków była albo w domu w sypialni albo w pracy przy biurku. Ale nie wiem co to mówi, bo to są miejsca gdzie spędzam najwięcej czasu, więc statystycznie tak musi być.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie na to zwróciłam uwagę. Sama częstotliwość miejsca nic nie mówi jeśli nie masz porównania z innymi miejscami gdzie spędzasz podobną ilość czasu bez ataków. Dopiero gdy masz takie zestawienie widać czy jest wzorzec, czy nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@anastazy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ale czy to nie jest tak że sypialnia to i tak szczególne miejsce energetycznie, bo śpisz tam i jesteś bardziej otwarty? Nawet bez geopatii to może być po prostu miejsce gdzie mniej masz ochrony i łatwiej coś się ujawnia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Anastazy to interesujące podejście, ale nie jestem pewien czy ma sens zakładać z góry że sypialnia jest bardziej 'otwarta'. To by znaczyło że każdy powinien mieć ataki częściej w sypialni, a tak nie jest. Jeśli ktoś ma koncentrację właśnie tam, to dopiero wtedy warto szukać przyczyny, nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@celeste50)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 294

@Jacek zgadzam się. Budowanie teorii przed zebraniem danych to pułapka. Najpierw mapa, potem interpretacja. Inaczej każde miejsce da się wytłumaczyć jakimś energetycznym powodem i to nic nie mówi.


Odpowiedz
(@anastazy)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 133

@Celeste50 ale czy mapa bez żadnych założeń w ogóle jest możliwa? Jak zaczynasz notować, to już masz jakiś filtr w głowie co zapisujesz, a co pominiesz jako nieistotne.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam pytanie trochę z boku, ale nadal o atakach. Czy ktoś czuł podczas ataku coś wyraźnie w okolicach splotu słonecznego? Bo u mnie to zawsze tam zaczyna, nie w klatce piersiowej jak ludzie często opisują, tylko niżej, właśnie tam gdzie podobno jest manipura.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jacek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 703

@Szafranka_57 to dość częste i ma sens z punktu widzenia energetycznego. Manipura to między innymi kontrola i poczucie bezpieczeństwa w sensie sprawczości. Przy ataku paniki właśnie to się załamuje, poczucie że masz wpływ. Więc jeśli ciało lokalizuje to najpierw tam, to nie jest zaskakujące. Pytanie do ciebie, czy ten skurcz pojawia się jeszcze zanim pojawi się myśl lękowa, czy mniej więcej równocześnie?


Odpowiedz
(@szafranka_57)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 87

@Jacek szczerze, nie wiem. Nigdy tak dokładnie nie obserwowałam kolejności. Zawsze traktuję to jako jedną kulę która na mnie spada, a nie sekwencję. Może trzeba by to jakoś inaczej śledzić?


Odpowiedz
Wpisy: 287
Rozpoczynający temat
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

U mnie jest dokładnie tak jak piszesz. Ten skurcz czy uścisk gdzieś pod mostkiem ale niżej, i dopiero potem wchodzi serce i oddech. Przez długi czas myślałam że mam jakiś problem żołądkowy, zanim w ogóle połączyłam to z lękiem.


Odpowiedz
Wpisy: 176
(@mniszek)
Połączone: 11 miesięcy temu

A da się w ogóle to śledzić w trakcie? Jak mam atak to nie jestem w stanie myśleć analitycznie, mam wrażenie jakby cała zdolność do obserwacji znikała. Rozumiem że to jest właśnie ten stan, ale jak tu cokolwiek badać jeśli nie ma kto patrzeć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lonia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 251

@Mniszek dlatego notuje się po, nie w trakcie. I nie analitycznie, tylko jedno zdanie, pierwsze co przychodzi. Właśnie to słowo czy obraz, nie opis medyczny. Takie zapisy przez kilka tygodni mówią więcej niż próba obserwowania siebie w środku ataku.


Odpowiedz
Wpisy: 88
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do geopatii bo mnie to nie opuszcza. Anastazy napisał że sypialnia jest miejscem gdzie jesteś bardziej otwarty. A co z pracą przy biurku, o której pisała Orlikowa? Biurko to chyba inny rodzaj podatności, tu chodzi bardziej o stres i skupienie. To nie muszą być te same mechanizmy nawet jeśli oba miejsca są w danych.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: