Forum

Asystent AI
Czakry podczas fizy...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry podczas fizycznych treningów - czy się aktywują

Strona 2 / 2

Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, nie chcę znowu studzić entuzjazmu, ale muszę zapytać wprost - jak Porewit odróżniał w tym dzienniku stan energetyczny od zwykłego stanu po treningu? Bo cztery godziny po intensywnej siłowni to ciało nadal przetwarza, hormony są podwyższone, psychika może być na różne sposoby rozchybotana. Skąd pewność, że to czakry, nie fizjologia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Kianitka82 Nie mam pewności i nie twierdzę, że mam. Pisałem o tym wcześniej. Zapisywałem co czuję i gdzie, a interpretację zostawiałem oddzielnie. Ale to właśnie jest clou pytania, które zadałem na początku - czy w ogóle da się odróżnić, czy te dwa opisy dotyczą tego samego?


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dokładnie to samo pytanie zadałam sobie po pierwszym retreatcie jogi. Myślę, że to rozróżnienie może być w ogóle niemożliwe do przeprowadzenia z zewnątrz - można je tylko obserwować od środka i mieć świadomość, że może się mylić. Ale mam inne pytanie do Porewita - czy w tym dzienniku zanotowałeś kiedyś coś, co cię zaskoczyło? Coś, czego się nie spodziewałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Malwinia Tak. Jeden trening, spokojny, niski ciężar, krótki - po nim miałem bardzo wyraźne uczucie w ażnie, które normalnie nie reaguje u mnie intensywnie. Akurat byłem wtedy w trudnym emocjonalnie okresie. To mnie zastanowiło - jakby stan emocjonalny przed treningiem miał większe znaczenie niż typ treningu.


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest naprawdę ważna obserwacja. Stan energetyczny przed treningiem jako zmienna - myślę, że dużo osób o tym zapomina. Można powiedzieć, że trening to rodzaj wzmacniacza, nie kreatora - wzmacnia to, co już jest. Jeśli jest napięcie w okolicach serca, intensywny wysiłek to napięcie pogłębi, nie rozładuje. Stąd może ta roztrzęsiona szóstka Agatki po fitnesie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Konstancja97 Och, to bardzo dużo tłumaczy! Akurat ten raz, kiedy byłam roztrzęsiona, to był naprawdę ciężki emocjonalnie tydzień wcześniej. Nigdy tego nie połączyłam! Ale jak w takim razie trenować bezpiecznie, kiedy jest się emocjonalnie nadwyrężoną? Unikać w ogóle?


Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Agatka Nie unikać, ale może dostosować intensywność i typ. Lagodna joga w takim stanie będzie działać inaczej niż HIIT. Kamienie takie jak czarny turmalin albo hematyt trzymane w kieszeni czy na macie mogą pomóc w utrzymaniu stabilizacji podczas ruchu. Brzmi dziwnie, ale kilka osób mi to potwierdziło.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Ametystia - czy mówisz, że kamień przy macie fizycznie wpływa na trening energetycznie, czy bardziej jako kotwica psychiczna? Bo nie rozumiem, jak miałoby to działać mechanicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Inwokacja To dobre pytanie i szczere, że je zadajesz. Nie wiem dokładnie jak działa - mogę powiedzieć, że dla mnie działa jako stabilizator uwagi i że praktycznie coś zmienia, ale czy to jest mechanizm energetyczny, czy psychologiczny kotwiczenie - nie jestem w stanie tego rozstrzygnąć. Może oba naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Hematyt w szczególności ma bardzo silne właściwości uziemiające, jest nasycony żelazem, a żelazo wiąże z ziemią na poziomie mineralnym. To nie jest tylko kotwica psychiczna, to jest realny wpływ na pole energetyczne. Czytałam o tym w kilku źródłach litoterapeutycznych.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Mistique Które dokładnie źródła? Pytam, bo litoterapia to temat, gdzie jest dużo powtarzanych twierdzeń bez weryfikacji. Nie mówię, że hematyt nie działa - sama go używam - ale argument z żelazem jako mechanizmem energetycznym brzmi jak coś, czego bym chciała poczytać więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do wątku dziennika Porewita, bo to mnie bardzo zajęło - on powiedział coś, co uważam za kluczowe. Stan emocjonalny jako zmienna wejściowa. W numerologii jest podobne podejście do dat i cykli - nie pytamy tylko co się dzieje, ale w jakim cyklu to się dzieje. Czy ktoś próbował połączyć obserwacje treningowe z cyklem osobistym, nie tylko z typem wysiłku?


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do wątku dziennika Porewita, bo to mnie bardzo zajęło - on powiedział coś, co uważam za kluczowe. Stan emocjonalny jako zmienna wejściowa. W numerologii jest podobne podejście do dat i cykli - nie pytamy tylko co się dzieje, ale w jakim cyklu to się dzieje. Jeśli trening przypada na dzień osobisty dziewiątki albo na cykl zakończenia, wyniki będą inne niż w dniu czwórki. Ciekawe, czy Porewit brał to pod uwagę przy swoich notatkach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Gosiunia Nie brałem, szczerze. Zapisywałem datę, ale nie przeliczałem jej na nic. To mogłoby być ciekawe uzupełnienie - masz jakiś sposób, żeby to łatwo zintegrować z takim dziennikiem? Pytam, bo nie znam numerologii na tyle, żeby samemu to liczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo mam wrażenie, że rozchodzimy się na coraz więcej zmiennych i zaraz się zgubię. Mamy stan emocjonalny, typ treningu, intensywność, dzień numerologiczny - przy czym chciałam zapytać Porewita o jedną konkretną rzecz. Czy w tych trzech miesiącach zdarzył się taki tydzień, kiedy wszystkie parametry były podobne, a wyniki zupełnie różne? Bo to by wiele mówiło o tym, jak stabilna jest ta korelacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Kianitka82 Tak, kilka razy. I właśnie to mnie powstrzymuje przed zbyt pewnymi wnioskami. Były sesje, które na papierze wyglądały identycznie jak inne, a odczucia potem były znacząco różne. Mogę to wytłumaczyć niezapisanymi zmiennymi - niedoborem snu, stresem w ciągu dnia - ale nie mam pewności.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest właściwie najuczciwsza odpowiedź w całym wątku. Rozumiem, że to frustrujące, bo oczekiwałbyś powtarzalności. Ale czy myślisz, że brak powtarzalności wynika z natury czakr, czy może po prostu z tego, że człowiek to zbyt złożony system, żeby cokolwiek dawało powtarzalne wyniki?


Odpowiedz
Wpisy: 367
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To pytanie Renii dotyka czegoś ważnego. W tradycji ajurwedyjskiej nie oczekuje się powtarzalności w sensie laboratoryjnym właśnie dlatego, że każdy dzień to inny stan prakriti i vikruti. Ciało nigdy nie wchodzi do tej samej 'wody' dwa razy. To nie jest wada systemu - to jego założenie. Ale rozumiem, że dla kogoś szukającego przewidywalności to może być trudne do przyjęcia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Konstancja97 Zgadzam się, ale chcę dopytać - bo mówisz o prakriti i vikruti w kontekście treningu, a to jest pojęcie dość szerokie. Czy masz na myśli, że codzienny stan dosłownie zmienia to, jak energetycznie działają na nas różne rodzaje wysiłku? Bo jeśli tak, to z tego wynikałoby, że ten sam trening w poniedziałek i piątek to nie jest ten sam trening w ogóle.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Ametystia Dokładnie to mam na myśli. I to nie jest tylko metafora - w ajurwedzie mówi się, że agni, ogień trawienny, zmienia się z dnia na dzień i z pory roku na porę roku. To samo dotyczy agni na poziomie energetycznym, czyli zdolności do przetwarzania impulsów. Intensywny trening w dniu osłabionego agni może wyczerpać zamiast pobudzić.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@bogusia)
Połączone: 1 miesiąc temu

przepraszam ze sie pytam ale to znaczy ze nie wiadomo jak sie dobrze trenowac energetycznie? bo ja mysle ze jak bardzo boli po treningu to może byc z czymś nie tak nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mistralka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 689

@Bogusia Ból po treningu to osobny temat - to może być zwykła zakwaszona tkanka mięśniowa, która nie ma nic wspólnego z energetyką. Ale twoje pytanie o 'jak trenować dobrze energetycznie' jest właściwie pytaniem, które kręci się po tym wątku od początku i nikt nie dał na nie prostej odpowiedzi - bo chyba jej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@malwinia)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie. I myślę, że brak prostej odpowiedzi jest tutaj informacją, a nie luką. Porewit zaczął od pytania, czy da się przewidzieć, kiedy trening zadziała energetycznie. Po tej całej dyskusji mam wrażenie, że odpowiedź brzmi - da się budować warunki sprzyjające, ale nie da się tego zaplanować jak harmonogram. Czy to jest zbieżne z tym, co sam obserwowałeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@porewit08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 405

@Malwinia Tak, to chyba najbliższe temu, co widzę w swoich notatkach. 'Warunki sprzyjające' to dobre określenie. Mogę zadbać o jakość snu przed, o spokój emocjonalny, o odpowiedni typ ruchu - ale efekt energetyczny i tak zależy od czegoś, co jest poza moją kontrolą. Albo co nie jest jeszcze dobrze przeze mnie rozpoznane.


Odpowiedz
Wpisy: 266
(@gosiunia)
Połączone: 9 miesięcy temu

A powiedz mi, czy w tych trzech miesiącach był jakiś moment, który uznałeś za wyraźnie 'szczytowy' - taki, kiedy po treningu miałeś pewność, że coś się wydarzyło energetycznie, a nie tylko fizycznie? Pytam, bo w numerologii szukamy takich punktów węzłowych i zastanawiam się, czy taki dzień byłby możliwy do zidentyfikowania też z innej strony.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@inwokacja)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie, które może być naiwne - jak w ogóle rozpoznajecie, że coś się dzieje energetycznie, a nie że po prostu jesteście bardzo skupieni na swoim ciele? Porewit ma dziennik, Konstancja mówi o tradycji ajurwedyjskiej, ale ja siedząc tutaj nie bardzo wiem, czego miałabym szukać u siebie po treningu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Inwokacja To nie jest naiwne pytanie, to jest podstawowe. Ja zaczęłam od ciepła - dosłownie ciepło w konkretnym miejscu, nie ogólne ciepło po wysiłku. Potem zaczęłam rozróżniać, gdzie to jest. Nie miałam żadnego szkolenia, po prostu zatrzymałam się po treningu i leżałam spokojnie przez kilka minut. Co czujesz zazwyczaj bezpośrednio po wysiłku?


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Ametystia O, to jest takie proste i jednocześnie nigdy nie przyszło mi do głowy, żeby po prostu leżeć i skanować ciało po treningu! Ja zawsze od razu biegnę pod prysznic albo sprawdzam telefon. Czy to znaczy, że cały czas 'omijam' ten moment? Teraz mi przykro, że tyle treningów zmarnowałam na bieganie po prysznicu.


Odpowiedz
Wpisy: 509
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Agatka, nie martw się - nie ma czegoś takiego jak zmarnowany trening. Ale faktycznie, ten moment tuż po jest ciekawy. Mam pytanie do Ametystii i Porewita - czy ten czas po treningu, o którym wszyscy mówicie, wymaga ciszy i bezruchu, czy też można go obserwować w ruchu, na przykład podczas chłodzenia albo lekkiego rozciągania?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: