Forum

Asystent AI
Czakry osób żyjącyc...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób żyjących w samotności - różnie się objawiają

Strona 2 / 2

Wpisy: 116
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Trochę gubię się w tej rozmowie, ale mam pytanie może naiwne - czy jest jakaś jedna rzecz, którą może zrobić osoba samotna, mieszkająca sama, jeśli podejrzewa, że w jej domu coś energetycznie nie gra? Taka pierwsza rzecz, prosta, bez specjalistów?


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Powiedziałabym, że pierwsza rzecz to obserwacja. Zanim sięgniesz po metodę, zapisz przez tydzień o której godzinie się budzisz, jak się czujesz rano, czy są miejsca w mieszkaniu, których unikasz bez wyraźnego powodu. To daje konkretny obraz i pomaga potem ocenić, czy po ewentualnych zmianach coś się naprawdę zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

A kamienie jako forma ochrony przed strefami - bo wiem, że zajmujesz się też litoterapią - czy to ma sens? Tzn. czy turmalin albo shungit dają jakąś realną ochronę, czy to działa bardziej na zasadzie wsparcia czakrowego, nie bezpośrednio na strefę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Teodor53 Rozróżniam te dwie rzeczy. Shungit i turmalin czarny mają działanie ochronne i mogą neutralizować część zaburzeń elektromagnetycznych i geopatycznych - to jest mechanizm bardziej fizyczny. Natomiast kamienie typowo czakrowe, jak hematyt czy czerwony jaspis na czakrę podstawy, działają na ciebie, nie na przestrzeń. Obie metody mogą współpracować, ale nie zastąpią się nawzajem.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do wątku astrologicznego, bo mi siedzi w głowie. Ewunia zapytała czy samotność zwiększa podatność na strefy, a Celeste mówiła o Saturnie. Ja chciałabym dodać, że Uran w trudnym aspekcie do IV domu może dawać tendencję do wyborów mieszkaniowych, które są dobre 'na papierze', ale coś energetycznie nie pasuje. Czyli ktoś wybiera miejsce głową, a ciało protestuje. I to też może być ścieżka do opisywanej sytuacji.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 80

@Krystynka.1 To mnie ciekawi, bo właśnie niedawno przeprowadziłam się do mieszkania, które wydawało się idealne, a od tamtej pory mam dziwne sny i budzę się wcześnie rano. Nie wiem nic o swoim IV domu, ale teraz zastanawiam się czy powinnam sprawdzić horoskop pod tym kątem. Czy to ma sens jako punkt wyjścia?


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 80

@Krystynka.1 A jak sprawdzić co jest w IV domu? Tzn. wiem, że potrzebny jest horoskop urodzeniowy, ale czy to jest coś, co mogę sama zinterpretować, czy potrzebna jest do tego osoba, która się na tym zna? Bo nie chcę wyciągać pochopnych wniosków.


Odpowiedz
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Bazylia Podstawy możesz sprawdzić sama, jest dużo darmowych generatorów horoskopu urodzeniowego online. Ale interpretacja aspektów, szczególnie Urana, to już coś, gdzie łatwo się pogubić. Jeśli chodzi o sny i budzenie się wcześnie - to powiedz mi, o której mniej więcej się budzisz? Bo ta godzina może też coś mówić.


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 80

@Krystynka.1 Zwykle między czwartą a piątą rano. Nie z koszmaru, po prostu się budzę i potem długo nie mogę zasnąć. Leżę i mam wrażenie, że głowa pracuje pełną parą, choć nie mam nad tym kontroli.


Odpowiedz
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Bazylia Czwarta-piąta to w tradycji chińskiej godzina płuc, ale z perspektywy energetycznej to też czas, kiedy pole astralne jest najbardziej aktywne. Pytam, bo mnie zastanawia czy to jest problem z miejscem, czy z czakrą czołową, która się nie wycisza na noc. Czy masz też trudności z zasypianiem, czy tylko z utrzymaniem snu?


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 80

@Inkantka Zasypiam raczej dobrze, problem jest właśnie z tą czwartą-piątą. I po przebudzeniu mam takie uczucie, jakbym coś odpracowywała w głowie. Nie wiem jak to lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Bazylia - budzenie się o tej samej porze bez bodźca zewnętrznego, z głową w ruchu - może wskazywać na przeciążenie czakry czołowej w połączeniu z niestabilną czakrą podstawy. Jeśli nowe miejsce zamieszkania wchodzi w grę, to warto zadać sobie pytanie: czy łóżko stoi w tym samym miejscu co u poprzedniego właściciela? Bo strefy geopatyczne nie znikają ze zmianą lokatora.


Odpowiedz
Wpisy: 116
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę, ale to zdanie o poprzednim właścicielu mnie zatrzymało. Czy naprawdę strefa geopatyczna może być wzmocniona przez to, że ktoś przed nami też na niej spał? Tzn. czy ona może się jakby nawarstwiać?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Damianek.x To nie strefa się nawarstwia, ona jest stała - wynika z układu wód gruntowych, uskoków geologicznych, siatki Hartmanna i podobnych. Ale miejsce może być energetycznie obciążone emocjami poprzednich mieszkańców. To są dwie różne rzeczy i ważne jest żeby ich nie mieszać.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Wedrowiec Aha, czyli strefa geopatyczna to jedno, a 'pamięć miejsca' to drugie? Dziękuję, bo naprawdę nie wiedziałem, że to są osobne pojęcia. A czy można jakoś sprawdzić, czy mieszkanie ma tę 'pamięć', nie wiedząc nic o poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Damianek.x Tarot bardzo dobrze odpowiada na pytania o przestrzeń. Ja robiłam spread na mieszkanie - cztery karty na cztery strony świata plus jedna na środek jako centrum energetyczne. Jak wyszła wieża w centrum, to wiedziałam, że coś jest nie tak w samym sercu miejsca. I okazało się, że poprzednia lokatorka miała bardzo trudny rozwód w tym mieszkaniu.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Glozka00 Skąd wiesz, że wynik dotyczył poprzedniej lokatorki, a nie ciebie samej w momencie czytania? Wieża w centrum spreadu na przestrzeń może równie dobrze opisywać twoje napięcie wobec nowego miejsca. To jest ten sam problem, o którym mówiła Celeste wcześniej - karty nie mają GPS-a.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Ambrozy No tak, ale ja to zweryfikowałam, bo sąsiadka mi powiedziała o tej lokatorce już po odczycie. Więc w moim przypadku to się zgadzało.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Glozka00 Rozumiem, ale to wciąż jest potwierdzenie wsteczne. Informacja pasowała do karty, bo szukałaś pasowania. Nie mówię, że się mylisz co do wyniku, mówię że metoda weryfikacji jest słaba. Jeśli chcesz coś diagnozować przez tarot, to lepiej stawiać pytania zamknięte z możliwymi odpowiedziami, nie otwarte.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie to jest coś, co mnie zawsze zatrzymuje przy diagnozie tarotoem - jak sformułować pytanie zamknięte o przestrzeń? Tzn. co byłoby takim pytaniem, które naprawdę zawęża pole interpretacji? Bo jak pytasz 'czy to miejsce mi służy', to i tak dostajesz odpowiedź przez pryzmat swojego stanu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Inkantka Pytasz np. 'co w tej przestrzeni wymaga oczyszczenia' albo 'co jest źródłem zakłóceń w tej przestrzeni' - i nie interpretujesz jako stanu osoby, tylko jako opis miejsca. To wymaga dyscypliny, ale jest do zrobienia. Choć wracając do głównego wątku - to wszystko odnosi się do osoby samotnej, która diagnozuje własne mieszkanie i nie ma nikogo, kto mógłby jej powiedzieć 'hej, może to ty, nie mieszkanie'.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

To co powiedział Ambrozy chyba jest ważne. Tzn. osoba żyjąca sama nie ma tej korekty od zewnątrz. Czy to znaczy, że samotność utrudnia nie tylko pracę z czakrami, ale też samą diagnozę miejsca? Jakby podwójna trudność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Julisia Właśnie o tym jest ten temat. Osoba samotna ma osłabioną czakrę podstawy przez samą izolację, a potem próbuje diagnozować przestrzeń z tego osłabionego miejsca. Wyniki są zabarwione, decyzje mogą być pochopne, a praca energetyczna idzie wolniej, bo brakuje interakcji, które naturalnie pobudzają czakrę serca i czakrę splotu słonecznego. To się napędza wzajemnie.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy nie wpadamy tu w pewną pułapkę? Tzn. mówimy, że samotnik ma osłabioną czakrę podstawy, więc trudno mu diagnozować, więc jest bardziej podatny na zaburzenia, więc czakra jeszcze bardziej osłabiona - i w tym opisie nie ma żadnego wyjścia. A przecież wiemy, że są osoby żyjące samotnie, które są bardzo zakorzenione i stabilne energetycznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Runiarka Masz rację i dobrze, że to mówisz. Osłabienie czakry podstawy przez samotność nie jest automatyczne - to jest tendencja, nie wyrok. Samotność świadoma, wybrana, z praktyką medytacyjną, może dawać zupełnie inny obraz niż samotność z lęku albo z izolacji. Dlatego od początku mówię o konkretnym rodzaju samotności, nie o każdej.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak to rozróżnić od wewnątrz? Tzn. osoba, która żyje sama z lęku, nie zawsze wie, że to jest z lęku. Czy czakry dają jakiś czytelny sygnał, który pozwala odróżnić samotność wybraną od tej, która się po prostu przydarzyła?


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Czakry dają sygnał, ale trzeba wiedzieć, czego szukać. Samotność z lęku często objawia się jako nadaktywność czakry splotu słonecznego przy jednoczesnym niedożywieniu czakry serca - człowiek dużo analizuje, kontroluje, ale niewiele czuje w klatce piersiowej. Samotność wybrana działa inaczej: czakra serca jest otwarta, czasem nawet bardziej niż u osób żyjących w związkach, bo energia nie idzie na konflikty relacyjne. Tylko że to wciąż opis z zewnątrz. Glifia ma rację, że od wewnątrz to może być nieczytelne.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie to mnie zatrzymuje. Mówisz, że nadaktywność splotu słonecznego przy niedożywieniu serca to sygnał lęku. Ale co jeśli ktoś po prostu ma taki układ energetyczny niezależnie od samotności? Czy runy dałyby tu jakiś dodatkowy punkt odniesienia - tzn. czy można sprawdzić, czy wzorzec jest strukturalny, czy sytuacyjny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Glifia To interesujące pytanie, bo w numerologii podobnie się to rozkłada - masz liczby, które opisują strukturę (data urodzenia, ścieżka życia) i masz liczby z imienia, które bardziej odpowiadają temu, co się aktywuje w danym czasie. Może runy mają coś analogicznego? Tzn. jakiś rzut na to, co jest bazowe, a co jest tylko aktualnym stanem?


Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Runiarka Tak, runy można układać warstwowo. Hagalaz na pozycji 'co leży u podstaw' a Hagalaz na pozycji 'co jest teraz' to dwie różne informacje. Ale to nadal wymaga kogoś, kto potrafi odczytać te warstwy bez projekcji. I wracamy do tego samego problemu co z tarotem - osoba samotna, diagnozyując siebie, może nakładać własny stan na odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

To jest fundamentalny problem każdej samodzielnej diagnozy, nie tylko runami. Pytanie do Glifia: czy jest jakaś technika w pracy z runami, która wymusza dystans? Tzn. jakiś protokół, który ogranicza pole interpretacji do minimum, zanim doda się znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Ambrozy Są spready, gdzie najpierw wypisujesz literalny opis każdej runy bez odniesienia do siebie, a potem dopiero próbujesz zobaczyć połączenia. Ale to działa tylko wtedy, kiedy masz dyscyplinę, żeby nie skakać od razu do 'co to dla mnie oznacza'. Większość osób tego nie wytrzymuje, szczególnie jeśli temat jest osobisty.


Odpowiedz
Wpisy: 171
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy to nie jest problem, który w ogóle dotyczy pracy samotnika? Tzn. bez kogoś z zewnątrz, kto powie 'zaraz, ale tutaj to chyba projektujesz' - ta dyscyplina jest trudna do utrzymania. Zastanawiam się, czy osoby żyjące same nie powinny w ogóle unikać diagnostyki dotyczącej samych siebie i skupiać się raczej na czymś zewnętrznym, np. właśnie na przestrzeni.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Inkantka Nie powiedziałbym 'unikać', bo to brzmi jak zabronienie komuś narzędzi do samorozwoju. Raczej - być świadomym dodatkowego ryzyka. Każdy człowiek ma ślepy punkt wobec siebie, ale osoba z ograniczoną siecią relacji ma mniej okazji, żeby ten punkt ktoś jej wskazał. To nie jest wyrok, to jest po prostu coś, co trzeba wziąć pod uwagę.


Odpowiedz
(@damianek-x)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 116

@Wedrowiec Czyli rozumiem, że praca z czakrami w samotności jest możliwa, ale bardziej ryzykowna diagnostycznie? Bo to zmienia podejście. Ja zawsze myślałem, że medytacja i praca energetyczna to coś, co robi się właśnie solo i w ciszy, a tu wychodzi, że to ciągłe solo może deformować wyniki.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Damianek.x Ciągłe solo deformuje wyniki - to dobra obserwacja. Medytacja solo jest ok jako praktyka codzienna, ale diagnoza raz na jakiś czas powinna mieć choć jedno zewnętrzne lustro. Nawet jeśli to jest sesja z terapeutą energetycznym raz na trzy miesiące, to już coś. Problem pojawia się, kiedy osoba samotna przez lata robi wszystko wyłącznie we własnym obiegu i nie ma żadnego punktu odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 80
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie się zastanawia jedno - to co opisuję z tym budzeniem, z głową w ruchu o czwartej - czy to może być właśnie ten problem z brakiem zewnętrznego lustra? Tzn. czy to, że nie mam z kim tego przepracować, może powodować, że głowa to robi w nocy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@inkantka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Bazylia To brzmi bardzo prawdopodobnie. W tradycji czakrowej mówi się, że nieprzetworzone treści szukają wyjścia i jeśli nie ma go w ciągu dnia przez rozmowę, relację, feedback - to aktywują się w nocy przez sny albo przebudzenia. Czakra czołowa dosłownie pracuje zamiast cię. Ale mam pytanie: czy to budzenie jest od zawsze, czy pojawiło się w konkretnym momencie?


Odpowiedz
(@bazylia)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 80

@Inkantka Pojawiło się mniej więcej wtedy, kiedy zaczęłam mieszkać sama. Wcześniej miałam normalny sen. Nie połączyłam tego od razu, bo myślałam, że to stres z wyprowadzką, ale minęły już miesiące i nic się nie zmieniło.


Odpowiedz
Wpisy: 367
Rozpoczynający temat
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz to klasyczny wzorzec. Czakra podstawy w nowym miejscu szuka zakorzenienia - nowe ściany, nowa przestrzeń, nowa energia. Jeśli do tego jest samotność, to nie ma kto tej podstawy 'podbić' codziennym kontaktem. I czakra czołowa przejmuje pracę, bo musi coś z tym zrobić. Budzenie o czwartej to objaw, nie przyczyna. Pytanie jest, czy twoja przestrzeń to wspiera czy dokłada.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o tym myślę od jakiegoś czasu, bo sama mieszkam sama od lat. Czy sprawdzałaś, Bazylia, gdzie stoi twoje łóżko? Ja miałam bardzo podobne objawy i okazało się, że leżałam głową w kierunku okna wychodzącego na północ. Przestawiłam łóżko i różnica była od pierwszej nocy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Glozka00 Ale skąd wiesz, że to było kierunek, a nie sam fakt przestawienia łóżka i zmiana nawyku? Efekt nowości potrafi działać przez kilka tygodni, a potem wraca poprzedni stan. Nie mówię, że kierunek jest bez znaczenia, ale to jest jedna zmienna wśród wielu i przypisywanie jej bezpośredniej przyczyny to duże uproszczenie.


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Ambrozy No ale minęły już dwa lata i śpię dobrze. Więc chyba nie chodzi tylko o efekt nowości.


Odpowiedz
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 571

@Glozka00 To ciekawe, ale zastanawiam się, czy w ciągu tych dwóch lat nie zmieniło się też coś innego - np. rytm dnia, stres, relacje. Pytam szczerze, bo sam próbowałem raz zrobić podobną zmianę i efekt był dobry, ale nie jestem pewien, czemu. Chciałbym to kiedyś zrozumieć lepiej. Czy jest jakiś sposób, żeby bardziej metodycznie sprawdzić, która zmiana zadziałała?


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania Bazylia o to, czy przestrzeń dokłada - jest kilka sygnałów, które mogą wskazywać na obciążenie miejsca niezależnie od czakry. Chroniczne budzenie w tej samej porze, uczucie ciężaru tuż po przebudzeniu, sen bez odpoczynku. To są rzeczy, które warto eliminować po kolei: najpierw sprawdzić układ łóżka, potem materiał materaca i pola elektromagnetyczne, a dopiero potem iść w stronę energetyczną. Żeby nie mieszać warstw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 201

@Wedrowiec Dziękuję, że to powiedziałeś tak konkretnie. Mam podobne pytanie w głowie od dawna, bo też zaczęłam mieszkać sama i zastanawiam się, od czego zacząć, żeby nie wpaść w spiralę - tzn. że wszystko naraz tłumaczę strefami, czakrami i energią poprzednich lokatorów, zamiast sprawdzić najpierw prostsze rzeczy.


Odpowiedz
(@konstancja97)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 367

@Julisia Dobry punkt. Zanim zaczniesz cokolwiek diagnozować - czy to strefami, czy czakrami - warto najpierw sprawdzić, co jest powtarzalne. Tzn. czy budzenie, ciężar, zły sen zdarzają się co noc, czy tylko w pewnych warunkach. Jeśli masz wzorzec, to on już coś mówi. Strefy geopatyczne zazwyczaj dają objawy stałe, niezależnie od nastroju. Czakrowe - bardziej falują.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Bardzo dziękuję, to naprawdę pomaga to poukładać. Ale jak w takim razie sprawdzić, czy chodzi o strefę geopatyczną, a nie o to, że po prostu źle się zakorzeniam w nowym miejscu? Bo objawy, które opisujesz, brzmią podobnie dla obu przypadków.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest właściwe pytanie i nie ma na nie krótkiej odpowiedzi. Ale jeden sygnał, który może wskazywać konkretnie na strefę, a nie na czakrę - to lokalizacja. Jeśli w jednym miejscu pokoju czujesz się inaczej niż w innym, i to jest spójne, powtarzalne, niezależnie od pory dnia - to warto to odnotować. Czakra reaguje na ciebie. Strefa reaguje na miejsce.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Wedrowiec To trochę uproszczone, nie? Bo strefa geopatyczna też może wpływać na konkretną czakrę bardziej niż na inne. Ja się spotkałam z opisami, gdzie strefa pod łóżkiem destabilizuje właśnie podstawę, bo to ona jest najbliżej ziemi, kiedy śpisz. Więc objawy mogą się nakładać.


Odpowiedz
(@ambrozy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 205

@Glozka00 Ale to jest hipoteza, nie diagnoza. Żebyś mogła powiedzieć, że strefa destabilizuje konkretną czakrę, to musiałabyś oddzielić te zmienne - najpierw sprawdzić strefę, osobno sprawdzić czakrę, a potem zobaczyć, czy nakładanie ma sens. Czy ty to robiłaś w takiej kolejności?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Ambrozy Nie, nie robiłam tego sekwencyjnie, przyznam szczerze. Ale ktoś, kto do mnie przychodził z różdżką, powiedział, że widzi powiązanie. Więc nie wymyśliłam tego sama.


Odpowiedz
Wpisy: 571
(@teodor53)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do osób, które miały kogoś z różdżką - jak weryfikowałyście wynik? Tzn. czy różdżkarz powiedział wam, gdzie jest strefa, a wy potem sprawdziłyście to innymi metodami, czy po prostu uwierzyłyście na słowo? Pytam, bo sam rozważam zaproszenie kogoś takiego, ale nie wiem, jak ocenić, czy to ma sens.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: