Forum

Asystent AI
Czakry osób z zanie...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry osób z zaniedbanym dzieciństwem - co zostaje zablokowane

Strona 4 / 4

Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

to jest ważne co Tytus mówi bo ja przez długi czas myślałam że nie mam prawa mówić o zaniedbaniu bo 'nic złego się nie działo'. a potem ktoś mi powiedział że nieobecność to też jest coś. i to mi otworzyło jakieś drzwi. ale nadal nie wiem jak to przekłada się na czakry konkretnie - czy nieobecność rodziców to inna blokada niż krzyk i chaos?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Pytonissa97 Tak, to są inne blokady i inne czakry. Krzyk, chaos, nieprzewidywalność - to uderza głównie w muladarę i swadhiszthanę, bo ciało nigdy nie wiedziało czy jest bezpieczne. Nieobecność, emocjonalna pustka - to częściej anahata i wizudhda. Dziecko które dorastało bez odbicia emocjonalnego często nie ma poczucia że jego wnętrze jest prawdziwe, bo nikt mu tego nie potwierdzał. To się manifestuje zupełnie inaczej niż lęk w ciele.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

ojej to teraz nie wiem w której jestem. bo u mnie było trochę i jedno i drugie. i teraz się zastanawiam czy to znaczy że wszystko jest pomieszane i w ogóle nie wiadomo od czego zacząć. czy jest jakiś sposób żeby rozpoznać który obszar jest najbardziej potrzebujący? czy to się zawsze zaczyna od dołu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Agnisia.pl Klasyczna nauka mówi że zaczynasz od dołu i idziesz w górę. Ale to jest uproszczenie które nie zawsze służy. Czasem ciało samo mówi gdzie jest pilniej - przez objawy, przez to gdzie trzymasz napięcie, gdzie czujesz pustkę. Czy jest jakieś miejsce w ciele które wyróżnia się dla ciebie? Coś chronicznego?


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Wajdelota gardło. zawsze gardło. od lat mam tam coś. lekarze mówią że to napięcie mięśniowe ale zawsze to czuję jak chcę powiedzieć coś trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 191
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

agnisia to dokładnie wizudhda. ja też przez lata miałam to gardło. i to nie jest przypadek że właśnie tam. czakra głosu blokuje się kiedy jako dziecko nie mogłaś mówić albo twoje słowa nie były słyszane. czy tak było u ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Gracja90 chyba tak. mówiono mi żebym nie przesadzała z tym co czuję. więc przestałam mówić. a teraz mam problem z wypowiedzeniem na głos czegoś co jest dla mnie ważne, jakby samo gardło się zamyka.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Chcę dodać coś do tego wątku o gardłowej - bo często kiedy ktoś ma blokadę w wizuddzie po takim doświadczeniu jak Agnisia opisuje, to próby pracy bezpośrednio z tą czakrą mogą być za szybkie. Głos który był zamykany przez lata potrzebuje najpierw poczucia że jest dla kogo i że to bezpieczne. Zanim zaczniesz śpiewać mantry czy cokolwiek z wibracji - pytanie do ciebie, Agnisia, czy jest w twoim życiu ktoś przy kim możesz coś powiedzieć nie biorąc oddechu przed?


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Nyja, to co piszesz o tym że głos potrzebuje najpierw bezpieczeństwa zanim w ogóle spróbuje się odezwać - to jakoś do mnie trafia. Bo ja też próbowałam raz śpiewania jako pracy z gardłem i po prostu nie mogłam. Nie że nie chciałam, tylko dosłownie nic nie wychodziło. Siedziałam i czułam że tam jest ściana.


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

I to jest właśnie to. Ściana to nie jest opór psychiczny, to jest odpowiedź ciała. Ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem - czy ta ściana była przy samej próbie dźwięku, czy już wcześniej, kiedy dopiero myślałaś o tym żeby spróbować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 257

@Nyja64 Już wcześniej. Jak tylko pomyślałam że zaraz będę musiała coś zaśpiewać, to coś się zaciskało. Jakby ciało wiedziało przed mną.


Odpowiedz
Wpisy: 985
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

To co opisuje Lunaki to klasyczna odpowiedź układu nerwowego na antycypowane zagrożenie. Ciało nie czeka na bodziec, reaguje na samą myśl o nim. To jest ważne bo mówi nam że praca nie może zaczynać się od gardła - musi zacząć się od poziomu bezpieczeństwa w ogóle. Inaczej to jak próbować otworzyć zamknięte drzwi od złej strony.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Wajdelota to znaczy że u mnie też tak może być? bo ja się właśnie zastanawiałam czy powinnam próbować jakichś dźwięków albo mantr do wizuddhy, ale teraz nie wiem czy to nie będzie za szybko jak mówisz


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Agnisia.pl ja próbowałam mantry ham i na początku było dziwnie, ale po jakimś czasie coś się ruszyło. choć nie wiem czy to był dobry kierunek bo nie miałam nikogo kto by to z eim poprowadził. jak to robiłaś sama?


Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Gracja90 nie robiłam jeszcze nic, właśnie dlatego pytam 🙂 bałam się zrobić coś nie tak


Odpowiedz
Wpisy: 352
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Chcę tu trochę wyhamować ten wątek o mantrach, bo rozumiem że to kuszące - coś konkretnego do robienia. Ale przy wizuddzie zablokowanej przez lata niebycia słyszaną, mantra jest jak prośba do kogoś kto przez całe życie słyszał 'nie przesadzaj', żeby nagle głośno zaśpiewał. Agnisia, zanim w ogóle pomyślisz o dźwięku - czy jest w twoim życiu ktoś albo coś, przy czym czujesz że możesz powiedzieć coś trudnego bez konsekwencji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Nyja64 hmm. może dziennik. przy ludziach chyba nie bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

To jest ciekawe co Nyja porusza, bo w sumie wychodzi na to że ta kolejność - najpierw bezpieczeństwo, potem głos - dotyczy nie tylko wizuddhy. Muladara też tego wymaga, prawa? Że zanim ciało zacznie budować korzeń, musi najpierw gdzieś znaleźć kawałek grunt który jest stały. Lunaki mówiła że drzewa dają chwilową ulgę ale to wycieka - może właśnie dlatego, że nie ma jeszcze czegoś stałego w środku do czego to mogłoby wrócić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Tytus Tak, i tu jest ten sęk. Wielu ludzi szuka zewnętrznego zakorzenienia bo wewnętrznego nie ma. I to działa tymczasowo. Ale pytanie nie jest czy drzewa czy kamienie pomagają - one pomagają. Pytanie jest co sprawia że efekt nie zostaje. I nie zawsze mam na to prostą odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słuchajcie, ja ciągle wracam do tego swojego pytania sprzed kilku postów. Powiedziałem że coś dobrego przydarza się i wycieka zanim zdążę to 'mieć'. Wajdelota powiedział że to może być anahata albo wizudhda, nie muladara. Ale jak to rozpoznać u siebie? Czy jest jakiś sposób żeby wiedzieć gdzie jest problem, bez chodzenia do kogoś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Bronek54 Jedno z pytań które zwykle pomaga: gdzie w ciele czujesz to wycieka? Czy to jest coś w klatce piersiowej, w gardle, w brzuchu, czy gdzieś indziej? Bo ciało zwykle pokazuje lokalizację zanim głowa zdąży zanalizować.


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Celestyna.ka W klatce piersiowej chyba. Taki odpływ ciepła. Jak coś dobrego się dzieje, przez chwilę tam jest ciepło, a potem jakby ktoś otworzył okno.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

to co Bronek opisuje z tym ciepłem które odpływa - czy to nie może być po prostu dysocjacja? pytam serio, nie złośliwie. bo czytałam że przy trudnym dzieciństwie ciało uczy się odcinać od dobrych rzeczy tak samo jak od złych, żeby nie ryzykować rozczarowania. i to nie jest czakra tylko mechanizm obronny. czy to się w ogóle wyklucza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Pytonissa97 Nie wyklucza się i to jest ważna uwaga. Dysocjacja i zablokowana anahata mogą wyglądać identycznie z zewnątrz i podobnie od środka. Sposób w jaki o tym myślę - czakry to jest jeden język opisu, psychologia to drugi. Mówią o tym samym zjawisku różnymi słowami. Pytanie jest które sposób - przepraszam, który sposób pracy - do kogo trafia lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

a ja mam głupie pytanie bo trochę zgubiłam wątek. mówimy że muladara to zakorzenienie, wizudhda to głos, anahata to serce. ale jeśli ktoś miał zaniedbaną miłość w dzieciństwie - rodziców którzy byli fizycznie ale emocjonalnie jakby nieobecni - to która czakra dostaje to pierwsze? bo wydaje mi się że to mógłby być cały zestaw naraz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@jezynka Pytanie wcale nie głupie, bo trafiłaś w coś co często jest pomijane. Przy emocjonalnej nieobecności rodziców uderzają minimum trzy obszary jednocześnie - muladara bo nie było regulacji, manipura bo nie było potwierdzenia własnej wartości, i anahata bo miłość była ale jakaś... warunkowa albo abstrakcyjna. I tak, to jest zestaw. I dlatego takie osoby często mówią że czują się 'pofragmentowane' - bo właściwie są.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

o matko to ja chyba mam ten cały zestaw bo dokladnie to opisujecie. rodzice byli, jedzenie bylo, szkola byla ale jakby nikt nie pytal co czuję, co chcę, czy mi dobrze. i teraz mam 22 lata i często nie wiem co czuje w ogole. to znaczy ze mam zablokowane wszystkie te czakry na raz?? jak sie w ogole zaczyna taka prace


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Pati_02 Zatrzymaj się chwilę zanim zaczniesz myśleć o czakrach. To co opisujesz - że nie wiesz co czujesz - to jest bardzo ważna informacja sama w sobie. I to jest rzecz którą warto by pokazać komuś, nie tylko na forum. Nie mówię że tu nie możemy rozmawiać, ale to brzmi jak coś szerszego niż praca z czakrami.


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@pati_02)
Połączone: 4 dni temu

okej ale jak mam pokazac to komus skoro nie wiem nawet jak to nazwac? to znaczy ze ide do psychologa i mowie ze mam zablokowane czakry? 🙂 serio pytam bo nie wiem od czego zaczac. i czy to ze nie wiem co czuje to juz jest ten problem czy jeszcze coś pod spodem


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Pati_02 Nie musisz nic nazywać. Mówisz dokładnie to co mi tu napisałaś - że często nie wiesz co czujesz, że rodzice byli ale emocjonalnie nieobecni, że masz 22 lata i szukasz czegoś co by to wyjaśniło. Dobry psycholog sam znajdzie język. Czakry zostawiasz sobie na własny użytek, jeśli chcesz.


Odpowiedz
(@gracja90)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 191

@Pati_02 ja do psychologa trafiłam właśnie przez takie poczucie że coś jest ale nie wiem co. naprawdę nie trzeba mieć gotowej odpowiedzi. i wiesz co, dopiero po kilku sesjach zaczełam łączyć to z tym co czytam o czakrach. wcześniej nie miałam pojęcia skąd wyciągać te warstwy


Odpowiedz
Wpisy: 268
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chcę wrócić do tego co powiedziała Celestyna o cieple w klatce. Bo to co opisałem - to odpływ ciepła - to ja teraz myślę czy to nie jest jednak coś innego niż dysocjacja. Pytonissa mówiła o odcinaniu od dobrych rzeczy żeby nie ryzykować rozczarowania. I to brzmi znajomo, ale moje wrażenie jest trochę inne. Jakby to ciepło uciekało zanim jeszcze zdążę się rozczarować. Wcześniej niż jakikolwiek myśl.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Bronek54 To jest ważna różnica którą zauważyłeś. Jeśli to dzieje się przed myślą, to ciało reaguje na wzorzec a nie na konkretną sytuację. Mam pytanie - czy to się dzieje tylko przy rzeczach związanych z ludźmi, czy też przy innych dobrych momentach, na przykład przy czymś co dobrze wychodzi, przy ładnym widoku?


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Celestyna.ka Hmm. Przy widoku chyba nie. Przy czymś co mi dobrze wychodzi... trudno powiedzieć. Bardziej przy momentach gdzie ktoś inny jest w to zaangażowany. Jak jestem sam i mi wychodzi, to ciepło zostaje dłużej. Nie zniknie od razu.


Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@Bronek54 To co teraz opisujesz jest klinicznie bardzo interesujące z punktu widzenia anahaty. Bo anahata to nie jest tylko 'serce' w sensie miłości romantycznej - to jest cały obszar relacji, dawania i otrzymywania. Jeśli ciepło zostaje gdy jesteś sam, ale ucieka gdy jest ktoś drugi, to pytanie brzmi: co się dzieje w momencie gdy ktoś inny zaczyna być świadkiem twojego dobrego momentu?


Odpowiedz
(@pytonissa97)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 201

@Bronek54 no właśnie, bo to co Wajdelota pyta - to jest chyba kluczowe. czy masz może skojarzenie z dzieciństwa kiedy coś ci wychodziło i ktoś to widział? bo ja mam hipotezę że to może być skojarzenie z tym że jak rodzic widział dobry moment, to coś potem szło nie tak. ale to spekuluję, nie znam twojej historii


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Pytonissa97 Nie chcę za dużo pisać publicznie, ale... tak. Jest coś takiego. Dobry moment plus świadek rzadko kończyło się dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, w tej rozmowie o Bronku i o tym co Celestyna i Wajdelota opisują - wychodzi coś co mnie uderzyło. Że anahata może być zablokowana nie przez brak miłości samej w sobie, ale przez naukę że bycie widzianym w dobrym momencie jest niebezpieczne. Czyli to nie jest 'nie byłem kochany' tylko 'bycie widocznym boli'. To jest inny mechanizm niż to o czym mówiliśmy przy manipurze, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nyja64)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 352

@Tytus Tak, i tu właśnie zaczyna się to co nazywam 'czakrą straconego świadka'. Nie mam pojęcia czy to jest termin skądś, pewnie nie, ale chodzi o to: dziecko które nauczyło się że bycie widzianym w radości ściąga jakieś niebezpieczeństwo, zamknie anahata inaczej niż dziecko któremu po prostu brakowało czułości. Manipura to 'czy jestem wystarczający'. Anahata w tym kontekście to 'czy bezpiecznie jest być szczęśliwym przy kimś'.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@jezynka)
Połączone: 6 miesięcy temu

czy to znaczy że można mieć otwartą manipurę i zamkniętą anahatę albo odwrotnie? bo myślałam że to idzie po kolei i jak jedna jest zablokowana to wszystkie powyżej też


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wajdelota)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 985

@jezynka To jest jeden z najczęstszych mitów o czakrach i dobrze że pytasz. Model 'od dołu do góry po kolei' jest uproszczeniem. W praktyce można mieć bardzo aktywną manipurę, silne poczucie własnej skuteczności, i jednocześnie zablokowaną anahatę w obszarze bycia widzianym. Czakry nie działają jak schody gdzie najpierw trzeba zaliczyć każdy stopień. Działają bardziej jak obszary które się nakładają i wpływają na siebie, ale niezależnie.


Odpowiedz
Wpisy: 257
Rozpoczynający temat
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

właśnie to mnie zawsze myliło w tych opisach które czytałam. wszędzie było napisane że muladara to podstawa i bez niej nic nie działa. ale u mnie było tak że z muldarą jest całkiem nieźle, potrafię się zakorzenić, ćwiczenia pomagają, a z wizuddhą jest dramat niezależnie od tego. to jest chyba odpowiedź na moje pierwotne pytanie z początku tematu - że zaniedbanego dzieciństwa nie da się przypisać do jednej czakry bo każda historia jest inna


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

to jest ciekawe że tak to ujmujesz bo rzeczywiście cały ten wątek chyba do tego doszedł. że nie ma jednej odpowiedzi na to które czakry są zablokowane przy zaniedbaniu, bo zależy od tego co konkretnie było zaniedbanego. czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 393

@Agnisia.pl Mniej więcej tak. Można powiedzieć że typ zaniedbania wskazuje na obszar. Zaniedbanie bezpieczeństwa fizycznego i przewidywalności - muladara. Zaniedbanie autonomii i sprawczości - manipura. Zaniedbanie bycia widzianym i słyszanym w radości - anahata. Zaniedbanie głosu i bycia słyszanym w ogóle - wizuddha. Ale rzadko kiedy zaniedbanie dotyczy tylko jednego obszaru, więc rzadko kiedy blokada dotyczy tylko jednej czakry.


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: