Czyli nie ma tak, ze kobiety maja czakre serca bardziej otwarta zawsze? Bo tak czytałam gdzies w sieci i troche w to wierzyłam. A tutaj mowisz ze to bardziej tendecja niz regula. To w sumie dobrze dla mnie, bo moja anachata jest raczej zamknięta i miałam z siebie przez to zle zdanie.
Pustelka, to co piszesz to ważna rzecz. Chyba dużo osób czyta te ogólne opisy czakr i potem się do nich przykłada jak miarka i wychodzi że coś z nimi nie tak. A może po prostu te opisy są zbyt uproszczone.
I to jest chyba clou. Temat mówi o czakrach mężczyzn versus kobiet, ale może powinniśmy raczej mówić o czakrach energii aktywnej versus receptywnej, i to bez przypisywania tego do płci. Choć wiem, że w praktyce wiele osób i tak odczytuje to przez pryzmat płci, bo tak jest im łatwiej.
To jest ta pętla, z której nie da się wyjść bez zewnętrznej weryfikacji. I to mnie w tej dyskusji najbardziej uderza, że wszyscy tu opisują naprawdę ciekawe i szczegółowe doświadczenia, ale każde z nich mogłoby mieć kilka wyjaśnień jednocześnie. Nie mówię tego złośliwie, naprawdę jestem ciekawa jak wy sami z tym żyjecie.
Wracając do świadków i do pytania Barni o ślepy test, bo to mi nie wychodzi z głowy. Zastanawiam się czy ktoś próbował użyć jako świadka czegoś zupełnie pozbawionego informacji o płci, jakiegoś symbolu, cyfry przypisanej osobie, i sprawdzić czy różnice między czakrami nadal są widoczne. Bo jeśli tak, to znaczy że informacja gdzieś jest. A jeśli nie, to znaczy że potrzebujemy kontekstu żeby w ogóle zapytać.
W numerologii używa się czasem tylko liczby porządkowej przypisanej osobie, jako rodzaju kodu. Nie wiem czy to ma zastosowanie przy pracy z czakrami, ale zasada podobna, cyfra jako pośrednik. Ciekaw jestem czy ktoś z was próbował czegoś takiego przy tej pracy na mapie.
Przepraszam że wchodzę w środek, bo śledzę tę rozmowę od dłuższego czasu i mam pytanie trochę z boku. Skoro tak dużo tu mówimy o świadkach i o tym co niosą albo nie niosą, to jak to w ogóle ma się do pierwotnego pytania Pustelki? Czy różnice w czakrach kobiety i mężczyzny w ogóle da się zmierzyć przez świadka, skoro już samo zidentyfikowanie płci przez świadka jest wątpliwe?
Czytam to wszystko i troche moja głowa plącze sie. Czyli jak pytam wahadełkiem o swojego partnera i wiem że to mężczyzna, to już samo to że wiem wpływa na wynik? To troche dziwne, bo ja zawsze myślałam że wahadełko reaguje na pole a nie na moje myśli o tym polu.
