Forum

Asystent AI
Czakry a zanik zain...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czakry a zanik zainteresowań - kiedy przestajemy lubić rzeczy

Strona 1 / 2

Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Zastanawiam się ostatnio nad czymś, co mnie trochę niepokoi. Kiedyś miałam mnóstwo zainteresowań - rysowanie, czytanie, długie spacery. I nagle w pewnym momencie wszystko przestało mi sprawiać radość. Kompletnie. Siedziałam przed książką i nic. Wzięłam kredki i odłożyłam po minucie. Wyczytałam gdzieś, że takie stany mogą być związane z blokadami w czakrach - konkretnie w sakralnej albo solarnej. Czy ktoś miał coś takiego i wie, o co może chodzić?


Odpowiedz
70 odpowiedzi
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

To co opisujesz brzmi naprawdę znajomo. Zanik radości z rzeczy, które kiedyś dawały energię, to klasyczny sygnał, który w pracy z czakrami łączy się głównie z czakrą sakralną - Svadhisthana. Ona odpowiada za twórczość, przyjemność, spontaniczność. Kiedy jest zablokowana, człowiek po prostu traci kontakt z tym, co go kiedyś nakręcało. Ale chcę dopytać - czy to był nagły zanik czy stopniowy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Elwirka92 Raczej stopniowy. Nie byłam w stanie wskazać konkretnego momentu, po prostu któregoś dnia zorientowałam się, że od dawna nic nie robię dla siebie. Czy ten stopniowy zanik coś zmienia w diagnozie?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mnie ciekawi jedna rzecz - czy u ciebie ten brak zainteresowań pojawił się razem z jakimś ogólnym zmęczeniem, apatią, czy to był tylko ten wycinek z hobby? Bo w sumie to może być kilka różnych czakr, nie tylko sakralna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Ferdek Masz rację, że to ważne rozróżnienie. Jeśli chodzi tylko o twórczość i przyjemność - sakralna. Jeśli dochodzi ogólna apatia, brak woli działania, poczucie sensu - wtedy często mówi się o słonecznym splocie. A jeśli ktoś przestaje odczuwać radość ze wszystkiego włącznie z relacjami - patrzę na sercową. Więc rzeczywiście, Piolun, to pytanie Ferdka jest kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja mam podobnie i zawsze myślałam, że to po prostu jesień albo hormony 🙂 Nigdy nie przyszło mi do głowy, że to może być czakra. Jak w ogóle można sprawdzić, która jest zablokowana? Jest jakiś prosty sposób dla kogoś, kto zaczyna?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Balbinka99 Nie chcę gasić entuzjazmu, ale uczciwie powiem - nie ma jednego prostego testu. Część osób korzysta z wahadła, część z medytacji, część z obserwacji objawów fizycznych. Problem w tym, że te objawy bywają bardzo ogólne i można je dopasować do każdej czakry, jeśli się szuka potwierdzenia. Trzeba być ostrożnym z diagnozowaniem siebie na podstawie listy z internetu.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Ja bym powiedziała, że wahadło przy diagnozowaniu czakr sprawdza się całkiem dobrze, sama tak robię. Trzymasz nad każdą strefą i obserwujesz ruch. Czy ktoś tu stosuje wahadło do czakr i może powiedzieć, jak interpretuje poszczególne ruchy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Galia Mam pytanie do tej metody z wahadłem - jak oduczasz się wpływania na jego ruch? Bo wiem, że to jest podstawowy zarzut do radiestezji, że podświadomie kierujemy ruchem. Nie mówię, że wahadło nie działa, ale ciekawi mnie, jak ty to kontrolujesz.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Mieszko No właśnie, to jest trudne pytanie. Szczerze? Nie jestem pewna czy w pełni oduczyłam. Staram się być rozluźniona i nie myśleć o wyniku z góry. Ale przyznam, że nigdy nie byłam pewna stuprocentowo.


Odpowiedz
Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy może do głównego tematu, bo mi to bardzo leży na sercu. Ferdek pytał o zmęczenie - tak, było i ogólne zmęczenie, i wrażenie, że wszystko jest bez sensu. Nie depresja kliniczna, to było łagodniejsze, ale jakby życie straciło smak. Elwirka, co to sugeruje przy czakrach?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Jak tak to opisujesz, to patrzyłabym na trzy czakry naraz - sakralną, solarną i sercową. Sakralna za twórczość, solarna za poczucie sensu i sprawczość, sercową za radość z kontaktów. One zresztą działają razem i blokada jednej potrafi ciągnąć za sobą resztę. Czy w tym czasie miałaś jakieś duże zmiany albo straty - cokolwiek co mogło wywołać zamknięcie się?


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to mnie ciekawi w tym temacie - czy blokady czakr to przyczyna takiego stanu, czy raczej jego odbicie? Bo można też patrzeć na to z drugiej strony - człowiek przeżywa trudny czas, energetycznie się zamyka i czakry pokazują to, co już się stało psychicznie. Nie jestem pewna, w którą stronę idzie zależność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Mieczowaa To jest naprawdę dobre pytanie i myślę, że nie ma na nie jednej odpowiedzi. W różnych tradycjach traktuje się to różnie. Część systemów zakłada, że blokada energetyczna wyprzedza objawy fizyczne i psychiczne. Inne mówią odwrotnie. W praktyce pewnie trudno to rozdzielić - one idą razem.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Słucham was i mam taką refleksję z własnego doświadczenia. Przeżyłem kilka lat temu taki okres dokładnie jak Piolun opisuje. Zero chęci do rzeczy, które kiedyś kochałem. Długo szukałem przyczyny. W końcu okazało się, że to był efekt bardzo napięcia w pracy i w domu razem. Jak sytuacja się zmieniła, zainteresowania same wróciły. Więc moje pytanie jest takie - czy przy pracy z czakrami zajmujecie się też tym, co te blokady wywołało? Czy tylko samą energią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Honorek.2 To jest serce sprawy, dosłownie. Praca z czakrami bez patrzenia na przyczynę to jak leczenie gorączki zimnym okładem - możesz poczuć ulgę, ale nie usuniesz infekcji. Dobra praca energetyczna zawsze idzie w parze z refleksją o tym, co wywołało blokadę. Inaczej wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie może trochę z boku, ale związane - czy te blokady w czakrach mogą powodować, że człowiek traci zainteresowania w konkretnych dziedzinach, a nie wszystkich naraz? Bo ja na przykład przestałam lubić muzykę, ale rysowanie dalej mi sprawia radość. To jest jakiś wzorzec?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 665

@Halszeczka O, to ciekawe rozróżnienie! Ja miałam zanik ogólny, a ty bardzo wybiórczy. Zastanawiam się, czy to może coś mówić o tym, która czakra jest zaangażowana. Elwirka albo ktoś inny - ma to sens?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

i Halszeczka - wybiórczy zanik jest trochę inną historią. Muzyka to bardzo czakra gardłowa - ekspresja, dźwięk, komunikacja. Rysowanie bardziej sakralna. Jeśli jedno zostaje, a drugie odpada, to może sugerować, że blokada jest bardziej zlokalizowana. Choć uczciwie przyznam, że te przyporządkowania są orientacyjne, nie twarde.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę z dużym zainteresowaniem i chciałam zapytać - czy jest jakiś rytuał albo ćwiczenie, które rzeczywiście pomaga odblokować czakrę sakralną? Coś konkretnego, nie tylko medytacja ogólnie. Bo medytacja jest dla mnie za abstrakcyjna, potrzebuję czegoś bardziej uchwytnego.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Nastie Konkretne ćwiczenia - dobrze, że o to pytasz. Sakralna lubi ruch bioder, więc taniec, nawet sam w domu, to jedno z lepszych fizycznych podejść. Ale mam do ciebie pytanie zanim powiem więcej - czy chodzi ci o odblokowanie, czy o pobudzenie? To trochę różne kierunki pracy.


Odpowiedz
(@nastie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 529

@Elwirka92 Hmm, szczerze? Nie wiem, jaka jest różnica. Zakładałam, że jedno i drugie to to samo, czyli że po prostu coś nie działa i trzeba to naprawić. Możesz wytłumaczyć?


Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Nastie Blokada to jakby ściana - energia nie przepływa. Słabe pobudzenie to bardziej jak słaby sygnał - czakra działa, ale za cicho. Przy blokadzie czasem energii jest za dużo, ale utknęła. Przy niedopobudzeniu - jest jej po prostu mało. Sposoby pracy mogą się różnić, choć częściowo się pokrywają.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Elwirka92 To mnie zatrzymuje - bo jak ja słyszę 'za dużo energii, ale utknęła', to mi to nie do końca pasuje intuicyjnie. Czy możesz jakoś to wyobrazić bardziej przyziemnie? Jak to w praktyce wygląda u człowieka? Jakie objawy?


Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Ferdek No, przy nadaktywnej sakralnej to może być np. uzależniające zachowania, obsesja na punkcie przyjemności, niemożność zatrzymania się. A przy zablokowanej - właśnie to, co opisuje Piolun. Oczywiście to są uproszczenia, bo ciało i psychika to nie kran z wodą.


Odpowiedz
Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

To o czym pisze Elwirka - że blokada nie zawsze oznacza 'za mało' - to trochę zmienia moje myślenie. Ja zakładałam, że skoro czegoś nie czuję, to mam niedobór. A może było odwrotnie i to zablokowanie właśnie powodowało tę martwotę? Czy ktoś to kiedyś poczuł na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja to poczułem, dosłownie. Ten stan, który wcześniej opisywałem, gdzie straciłem zainteresowania - teraz jak słucham tej rozmowy, myślę, że to mogła być właśnie blokada, a nie niedobór. Bo energii mi nie brakowało do pracy, do obowiązków. Ale do wszystkiego przyjemnego - zero. Jakby coś odcinało tylko jeden kanał.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Honorek.2 To jest bardzo konkretne spostrzeżenie i właściwie wracamy do tego, co pytałam wcześniej - czy czakra jest przyczyną czy odwzorowaniem stanu. Skoro miałeś energię do jednych rzeczy, a do innych nie, to może to nie była kwestia samej czakry, tylko jakiegoś wewnętrznego podziału na 'trzeba' i 'chcę'?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Mieczowaa Może i tak. Ale to nie wyklucza, że ten podział zapisał się też energetycznie, nie? Tzn. jedno mogło iść za drugim.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie - i tu wchodzimy w kółko, bo nie wiemy, co było pierwsze. Ale może to jest nieistotne dla praktyki? Jeśli praca z czakrą pomaga wyjść z tego stanu, to czy naprawdę musimy rozstrzygać, czy to była przyczyna czy skutek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 193

@Karolciaa Z jednej strony masz rację, że od strony praktycznej to może być drugorzędne. Ale z drugiej - jeśli nie wiesz, co wywołało stan, to możesz pracować z czakrą, poczuć ulgę, a potem wrócić do tego samego, bo źródło zostało. Tak to widzę przynajmniej.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Trochę się tu gubię w tej dyskusji, ale to, co mówi Mieszko, wydaje mi się bardzo sensowne nawet dla laika. Leczysz objaw, a nie przyczynę. Ale mam głupie pytanie - jak w ogóle dojść do przyczyny? Czy to psycholog, czy to medytacja, czy co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Balbinka99 Myślę, że jedno nie wyklucza drugiego. Sama łączę medytację z kartami - po sesji wyciągam kartę i pytam, co stoi za blokadą. Czasem odpowiedź jest zaskakująca i coś mi uświadamia. Nie twierdzę, że to metoda naukowa, ale działa na moją introspekcję.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

A ja chciałam wrócić do swojego wątku z tą muzyką, bo Elwirka powiedziała ciekawą rzecz o czakrze gardłowej. Czy to znaczy, że słuchanie muzyki też wpływa na tę czakrę, czy chodzi tylko o tworzenie i śpiewanie? Bo ja przestałam słuchać z przyjemnością, nie tylko grać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Halszeczka To ważne rozróżnienie. Śpiewanie i mówienie to typowe dla gardłowej. Ale słuchanie - to już bardziej skomplikowane, bo angażuje też sercową przez emocje i sakralną przez przyjemność zmysłową. Pytanie - co ty czułaś słuchając muzyki wcześniej? O co ci chodziło, gdy mówiłaś, że przestałaś lubić?


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Elwirka92 Muzyka dawała mi coś w rodzaju głębokiego oddechu, poczucia, że jestem w kontakcie z czymś większym. Teraz jest jak dźwięk w tle. Jakby ściana szklana stanęła między mną a muzyką.


Odpowiedz
Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Halszeczka, to co piszesz - ta szklana ściana - ja to rozumiem dosłownie. Miałam dokładnie to samo z rysowaniem. Niby robiłam, ale bez kontaktu. Ciekawe, że używamy podobnych obrazów, a miałyśmy może inne czakry zaangażowane.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

To co mówicie, Piolun i Halszeczka, może wskazywać nie tyle na konkretną czakrę, co na jakiś ogólniejszy mechanizm dysocjacji od własnych przeżyć. Zastanawiam się, czy to jest w ogóle kategoria energetyczna, czy bardziej psychologiczna. Nie mówię, że to się wyklucza, ale to inne pytanie niż 'która czakra'.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Mieczowaa Dobry trop. Bo jak słucham tych opisów, to mi przychodzi do głowy coś w stylu - może to nie tyle blokada jednej czakry, ile jakieś ogólne rozłączenie? W astrologii mówi się o takim stanie, gdy planety nie kontaktują ze sobą - każda robi swoje, ale bez synergii. Może tutaj podobnie?


Odpowiedz
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 488

@Ferdek Analogia ciekawa, choć trochę naciągana, bo system czakr i astrologia to różne modele. Ale idea braku synergii - tak, to ma sens. W bioenergoterapii mówi się o fragmentacji pola, co jest czymś innym niż blokada punktowa. Elwirka, masz z tym doświadczenie, bo pracujesz też z bioenergią?


Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Karolciaa Fragmentacja pola - tak, znam to pojęcie. Ale zanim cokolwiek powiem, chcę się upewnić, że dobrze rozumiem, o czym rozmawiamy. Bo fragmentacja to nie to samo co blokada punktowa i metody pracy są zupełnie inne. Mam jedno pytanie do Piolun i Halszeczki - czy ten stan, który opisujecie, dotyczył tylko konkretnych dziedzin, czy w pewnym momencie zaczął się rozlewać na inne obszary życia?


Odpowiedz
Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozlewał się. Zaczęło się od rysowania, potem przestała mnie cieszyć muzyka, potem spotkania z ludźmi. Jakby coś stopniowo wygaszało kolejne rzeczy. Dlatego w ogóle zaczęłam szukać wyjaśnienia, bo to nie był jednorazowy odpływ zainteresowania czymś konkretnym.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

U mnie podobnie. Muzyka była pierwsza, ale potem przestały mi cokolwiek dawać rzeczy, które wcześniej ładowały mi baterie. Spacery, herbata z przyjaciółką, filmy. Wszystko zrobiło się płaskie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 174

@Halszeczka To brzmi już bardzo podobnie do tego, co ja przeżywałem. I teraz mam pytanie, które mnie nurtuje od jakiegoś czasu - czy wy w tym okresie mieliście problemy ze snem albo z koncentracją? Bo u mnie to szło razem i zastanawiam się, czy to przypadek.


Odpowiedz
(@halszeczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 188

@Honorek.2 Sen tak - ale raczej za dużo niż za mało. Spałam długo i wstawałam zmęczona. Koncentracja - trudno mi ocenić, bo nie musiałam wtedy za dużo myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, ten wątek zaczyna mi wyglądać coraz mniej jak 'blokada czakry', a coraz bardziej jak klasyczny opis anhedonii. Nie mówię, że to wyklucza interpretację energetyczną, ale chyba powinniśmy to powiedzieć głośno. Piolun, Halszeczka - czy w tym czasie korzystałyście z jakiejkolwiek pomocy, nie tylko energetycznej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Mieczowaa Anhedonia to słowo, które znam z jakiegoś artykułu. To nie jest depresja? Pytam poważnie, bo nigdy nie wiedziałam, gdzie jest granica.


Odpowiedz
(@mieczowaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 282

@Balbinka99 Anhedonia to jeden z objawów depresji, ale może też występować osobno albo jako reakcja na długotrwały stres. Nie jestem psychologiem i nie będę tu diagnozować. Ale właśnie o to chodzi - że gdy ktoś opisuje zanik zainteresowań, który rozlewa się na całe życie, to jest moment, żeby nie ograniczać się do pracy z czakrą.


Odpowiedz
Wpisy: 665
Rozpoczynający temat
(@piolun)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie w tamtym momencie. Teraz z perspektywy widzę, że może powinnam była. Ale wtedy to mi się nie wydawało 'wystarczająco poważne', żeby iść do kogoś. Myślałam, że sama wyjdę z tego jakimś rytuałem albo medytacją.


Odpowiedz
Wpisy: 488
(@karolciaa)
Połączone: 1 rok temu

I tu wracamy do tego, co Mieszko mówił o leczeniu objawu. Elwirka, bo pytałam o fragmentację pola - czy twoja praktyka bioenergoterapeutyczna w ogóle uwzględnia takie szersze stany? Czy raczej pracujesz zawsze punktowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Karolciaa Zależy od osoby i od tego, co ona przynosi. Czasem zaczynam od jednej czakry i to otwiera resztę. Czasem pracujemy z polem całościowo. Ale chcę dopowiedzieć coś do tego, co powiedziała Mieczowaa - zgadzam się, że przy takim rozlewającym się zaniku czucia, sama praca energetyczna może nie wystarczyć. Nie dlatego, że jest zła, tylko dlatego, że ciało, psychika i energia to trzy warstwy, które wzajemnie na siebie wpływają.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, ale czy ktoś może powiedzieć wprost - jak odróżnić 'to jest temat dla psychologa' od 'to jest temat na sesję energetyczną'? Bo słyszę tu dużo 'jedno nie wyklucza drugiego', co jest prawdą, ale trochę omija pytanie. Jakieś konkretne sygnały?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@elwirka92)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Ferdek Jedno konkretne: jeśli stan wpływa na codzienne funkcjonowanie - praca, relacje, jedzenie, sen - to psycholog lub psychiatra jest pierwszym krokiem, nie ostatnim. Praca energetyczna obok - jak najbardziej. Ale nie zamiast.


Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Ferdek Ja sobie to rozróżniam w ten sposób, że karty mogą pokazać, co leży pod spodem, ale nie zastąpią rozmowy z człowiekiem, który rozumie mechanizmy psychiki. Wyciągnęłam kiedyś samą Szesnastkę w kontekście podobnym do tego, co opisuje Piolun - i to mnie skierowało do rozmowy z przyjaciółką, nie do rytuału.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Galia, tylko że karta ci nie powie, czy to depresja czy kryzys duchowy czy zmęczenie nadnerczy. Możesz dostać podobny obraz w każdym z tych przypadków. Nie mówię, że karty są bezużyteczne w introspekcji, ale akurat przy decyzji 'idę do psychologa czy nie' - to nie jest właściwe pytanie do tarota.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@galia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 808

@Kabalistka Nie twierdziłam, że karty mi powiedziały, żeby nie iść do psychologa. Powiedziałam, że skierowały mnie do rozmowy z człowiekiem. Może niezbyt precyzyjnie to napisałam.


Odpowiedz
Wpisy: 193
(@mieszko)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawia mnie jedno. Cały wątek zaczął się od pytania Piolun o zanik zainteresowań i czakry. I mam wrażenie, że powoli dochodzimy do wniosku, że czakry mogą być jedną z warstw opisu tego stanu, ale nie całością. Czy to jest wniosek, który was satysfakcjonuje, czy szukacie czegoś konkretniejszego?


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: